Dodaj do ulubionych

Jakiś komentarz.....?

15.03.08, 15:21
Witam,
Pisze bo ochłonęłam.... Ochłonęłam po wczorajszej wizycie u mojej
nowej Pani doktor rodzinnej....
A wyglądało to mniej wiecej tak:

po 2 minutach rozmowy:
- choruje Pani na coś, tak na stałe?
- Tak, niedoczynność tarczycy i wole Hashimoto
- Tak???????? w tak młodym wieku?? Niemożliwe !!!!!
FAKT, MAM 22 LATA
- A jednak
- iI kto to niby zdiagnozował??
- sztab endokrynologów w Poznanskiej kliniki
- poznańskiej, phi!! I niby jakie Pani leki bierze??
- Letrox 150, od pół roku
- I jakis genialny poznanski super endokrynolog przepisał tak wysoka
dawke, ??
- po braniu Euto 75/100 a nastepnie 100/125 zmienino mi lek na letro
150, i zmiana ta była naprawde korzystna, ale nie przychodsze do
Pani z moja taczyca, a raczej jej brakiem tylko z zapaleniem
oskrzeli......

Kolejna kortka zimna rozmowa, bo sie gowniara wymadrza i .....

- prosze Pani, za 1mc bede potrzebowac skierowanie na TSH i ft3, ft4
- po co na ft3 ift4 ????????????
-jak po co ??????????????
- one wogole nie sa wazne, najwazniejsze jest TSH
- WHAT ?????????????????????????????????????
- no tak na ft3 i ft4 skierowania nie dam
-SŁUCHAM ????????????????????????????????
- bo i z jakiej racji ????????????????????
- z takiej ze za te badania to i tak ja płace (ZUS) i naleza mi sie
one jak psu zupa.
- to prosze sobie je zrobic prywatnie, bo w mojej ocenie one nie sa
wogole potrzebne...

WSTAŁAM WYSZAŁAM.... BEZ "DOWIDZENIA" !!!!

Jsakies komentarze .............?
Obserwuj wątek
    • kasia2c3 Re: Jakiś komentarz.....? 15.03.08, 16:22
      nic dodać nic ująć... jak większość lekarzy
      mi ostatnio lekarka powiediząła
      o Boże, no ale z tym się żyje (?)
      była laryngologiem...
      ja też bym wolała na to nie chorować a jednak...
      szkoda tylko że nawet niektórzy endkrynolodzy nie badają nic poza tsh ja na
      takich trafiałam teraz się biorę za siebie i szukam nowego...
      pozdrawiam
      • palmalka Re: Jakiś komentarz.....? 15.03.08, 20:09
        Ja tez szukałam szczerze mówiąc dobrego endo i doszłam do wniosku ze
        po recepty to moge sie wybrac do lekarza z NFZtu a leczyc to sie
        moge sama, niestety... prawda jest taka ze w Polsce nie ma dobrych
        endokrynologów, a przynajmniej sprawiaja takie wrazenie...
        • kiciucha-hashi Re: Jakiś komentarz.....? 15.03.08, 20:20
          Mam niezłą endo. Czasami szasta dawkami, ale można się z nią
          dogadać. Generalnie badania robie sama, płatnie wszystkie, bo
          lekarze robią kino z powodu przepisania TSH. Leki przedłużam w
          przychodni, więc po recepte nie musze isc na wizyte do endo i
          zaplacic za to 80 zł. Dawki dobieram sobie sama, bo znam swoj
          organizm i wiem co i jak. Nie szastam tym oczywiscie. I czuje sie
          calkiem niezle smile.
        • hashi-tess Re: Jakiś komentarz.....? 15.03.08, 21:19
          palmalka napisała:

          > Ja tez szukałam szczerze mówiąc dobrego endo i doszłam do wniosku ze
          > po recepty to moge sie wybrac do lekarza z NFZtu a leczyc to sie
          > moge sama,

          sądzę, że to będzie duży błąd.
          Trzeba mieć dużą wiedzę na temat hashi,
          aby tak luzacko podchodzić do hormonów.

          Możesz sobie ustalać dawkę razem z lekarzem.
          Wiem jak trudno znależć takiego, który
          będzie wiedział co i jak i jednocześnie
          podejdzie ze zrozumieniem do Twoich zachowań.
          Musisz mieć więcej dystansu a wtedy
          szybciej takiego znajdziesz.
          Jesteś na początku powrotu do zdrowia
          i musisz baaaaaaardzo ostrożnie działać.




          niestety... prawda jest taka ze w Polsce nie ma dobrych
          > endokrynologów, a przynajmniej sprawiaja takie wrazenie...




          Musisz poczytać posty dziewczyn, które wyjechały za chlebem;
          dopiero docenisz polską służbę zdrowia.


          Życzę dużo szacunku do siebie i innych
          i szybkiego powrotu do zdrowia.

          Tess

          Ps.
          Twój post zniknął/został usunięty
          z racji otwartej krytyki lekarzy.
          • palmalka Re: Jakiś komentarz.....? 16.03.08, 12:25
            Dziekuje tess za troske ale wierz mi na słowo... mam w tej chwili
            wieksza wiedze na temat hashi niz jakikolwiek lekarz z ktorym mialam
            stycznosc do tej pory, nie jest to z mojej strony zuchwalstwo czy
            brak pokory tylko wnioski oparte na faktach, bo co to lekarze, to
            jakie glupoty opowiadaja i jak jawnie przyznaja sie do swego braku
            wiedzy to przerasta wszelkie mozliwe pojecie.
            Pozdrawiam
            • gola85 Re: Jakiś komentarz.....? 16.03.08, 16:32
              hmm ja jak miałam stwierdzone Hashi to miałam 21 lat i to nie było dziwne dla
              mojej endo.
              ale najpierw trafiłam do szpitala na szaserów i tam gościu powiedział ze to nie
              tarczyca, ze pod tym względem jestem zdrowa. pozniej za jakies 2 tyg trafiłam na
              obecna pania endo u ktorej sie lecze i ona odrazu powiedziala co i jak, a jak
              powiedzialam ze tamten koleś powiedział ze to nie tarczyca to mało co z krzesła
              nie spadła.
              teraz jak ide do jakiegos lekarza to odrazu mowie za mam hashi i niedoczynnosc
              to zapisuja tylko niedoczynnosc, w ogole nie interesuja sie hashi tylko dla nich
              najwazniejsze jest ze mam niedoczynnosc.
            • hashi-tess Re: Jakiś komentarz.....? 16.03.08, 19:34
              palmalka napisała:

              > Dziekuje tess za troske ale wierz mi na słowo... mam w tej chwili
              > wieksza wiedze na temat hashi niz jakikolwiek lekarz z ktorym mialam
              > stycznosc do tej pory, nie jest to z mojej strony zuchwalstwo czy
              > brak pokory tylko wnioski oparte na faktach, bo co to lekarze, to
              > jakie glupoty opowiadaja i jak jawnie przyznaja sie do swego braku
              > wiedzy to przerasta wszelkie mozliwe pojecie.
              > Pozdrawiam


              Mnie nie musisz tego tłumaczyć.
              Przeszłam również gehennę, ale
              to nie oznacza, że muszę oficjalnie
              obrzucać wszystkich lekarzy błotem.
              Są ludzie i ludziska.

              Ja znalazłam lekarza, który
              w każdej chwili jest mi pomocny.
              Dlatego szukaj, a znajdziesz.

    • sanpja Re: Jakiś komentarz.....? 17.03.08, 18:20
      No cóz - mi lekarka rodzinna powiedziała, że nie da mi skierowania
      dla dziecka na TSH bo nie może. A nie moze dla tego, że jakis czas
      wcześniej była leczona u endokrynologa (80 km od miejsca
      zamieszkania)z powodu przedwczesnego dojrzewania i to on tylko może
      mi dać skierowanie ( nie ważne że u niego leczenie jest zakończone).
      Więc zrobie to na swój koszt (ft3 i ft4 też) bo jakbym miała jechać
      po skierowanie to mi na to samo wyjdzie big_grin
      • hashi-tess Re sanpja! 17.03.08, 19:15
        Idż do kierownika przychodni po to skierowanie.
        Lekarz 1 kontaktu powinien Ci dać takie
        skierowanie, tym bardziej, że córka miała
        problemy hormonalne.
        Oczywiście nie może Ci dać na FT4 i 3.

        Po info czasami warto zadzwonić do NFZ.
        Płacimy taką kasę na ubez. zdrowotne,
        że należy walczyć o swoje.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka