Dodaj do ulubionych

hematolog - jestem załamana :( polećcie proszę!

24.09.08, 18:28
Wiem, że rozmawiamy tu raczej o endokrynologach, ale może mi ktoś poleci
dobrego hematologa? Najlepiej w Trójmieście, ale jak nie, to nawet jestem
skłonna dojechać...
W tej chwili jestem świeżo po wizycie i normalnie się popłakałam wracając.
Dodam, że to światowej sławy pan profesor. Wg niego mam morfologię idealną,
ani śladu niedoboru żelaza. Moje ostatnie wyniki to m.in.:
ferrytyna 3,7 (norma 10-160)
erytrocyty 3,76 (4,0-5,0)
hemoglobina 12,0 (12,0-16,0)

Zakwestionował też leczenie endokrynologiczne, bo nie mam żadnej
niedoczynności. Ostatnie moje wyniki przy dawce 37,5 euthyroxu:
TSH 2,11 (norma 0,27-4,2)
FT3 5,01 (3,95-6,8)
FT4 17,22 (12,0-22,0)
Poinformował mnie że tyroksyny nie powinno się brać na odchudzanie!
Zlekceważył pozostałe objawy - osłabienie, obniżona temperatura, krwotoki z
nosa i tak dalej, a na pytanie, gdzie w takim razie mam szukać przyczyn moich
problemów dowiedziałam się że u psychologa!
Jestem załamana. Rodzinna lekarka powiedziała mi, że mam koniecznie iść do
hematologa, endo również, a ja się boję iść do kolejnego lekarza!W Gdańsku
hematologów znalazłam chyba 2 czy 3, nie mam pojęcia czy są dobrzy, nie chcę
wydawać kasy bez sensu po to żeby się dowiedzieć że jestem hipochondryczką sad
I co ja mam zobić? boję się trochę brać żelazo na własną rękę, szczególnie że
kiedś miałam problemy z przyswajaniem... ryzykować dakej? szukać rodzinnego
który mi coś więcej powie?
Obserwuj wątek
    • kiwi.pl Re: hematolog - jestem załamana :( polećcie prosz 24.09.08, 21:33
      Witam! Moja koleżanka chodzi do hematologa do przychodni na
      Wrocławskiej w Gdyni Orłowie (prywatnie-80 zł za wizyte ) Bardzo tą
      lekarkę chwali. Ma wprawdzie zupełnie inne problemy niż my, ale
      Twoja morfologia też jest chyba do leczenia. Jeżeli chcesz to jutro
      zapytam o nazwisko i namiary. Ostatnio cały czas czytam sobie ten
      wątek i dowiedziałam się już sporo: i tak jeżeli chodzi o anemie to
      ktoś podpowiadał, że warto zrobić sobie także wyniki

      Transferyny,
      Wit. B12,
      Kwasu foliowego
      oraz TIBC (to ostatnie to mi się nawet z niczym nie kojarzysmile)

      Ja całe życie byłam lekko anemiczna, więc rozumiem, że możesz się
      źle czuć- od niedawna mam hemoglobinę na poziomie 13-13,5 i czuję
      się o wiele lepiej, chociaż ten poziom, to też nie jest rewelacja.
      Niestety mnie też lekarze nie chcieli leczyć-sama się podleczałam
      domowymi sposobami(na buraki, marchewkę i wątróbkę to już patrzec
      nie mogę... i takie czerwone wino węgierskie "Bycza Krew"...
      blee...mama mi to wino kupowała, bo była przekonana o jego
      dobroczynnym działaniu!)
      Może zrób te dodatkowe wyniki i zaaplikuj sobie suplementację
      żelazem.
      Do endokrynologa najwcześniejszy termin w Promedisie to 6.X
      Pozdrawiam kiwi
      • kiwi.pl Re: hematolog - jestem załamana :( polećcie prosz 24.09.08, 21:39
        Taką stronę o TIBC znalazłam tiny.pl/82bn - to rzeczywiście
        ważne badanie jeżeli chodzi o żelazo.
        Jeszcze raz pozdrawiam. kiwi
      • mara_30 Re: hematolog - jestem załamana :( polećcie prosz 24.09.08, 22:01
        Dziękuję Ci bardzo, jeśli możesz to podaj mi proszę namiary jak nie na forum to
        mailem, na gazetowy albo mmaara@interia.pl
        Dzisiaj mam totalnego doła, ale jutro muszę się zabrać do roboty i gdzieś się
        umówić... pozdrawiam Cię serdecznie. Kinga
        • kiwi.pl Re: hematolog - jestem załamana :( polećcie prosz 24.09.08, 22:13
          OK! Jutro rano podam namiary na tą lekarkę, jest ponoć w miarę
          sympatyczna i stara się pacjenta wysłuchać i pomóc. Może Tobie również
          pomoże.Dobrej nocy życzę. kiwi
          • kiwi.pl Re: hematolog - jestem załamana :( polećcie prosz 24.09.08, 22:15
            No i wyłaź z tego doła natychmiast !!! Po co tam wlazłaś? Nie warto
            sie przejmować pseudo-lekarzami....tylko tej naszej kasy trochę
            szkoda... smile
            • mara_30 Re: hematolog - jestem załamana :( polećcie prosz 24.09.08, 22:18
              p.s. 6.X. to naprawdę niezły termin jak na endo...
          • mara_30 Re: hematolog - jestem załamana :( polećcie prosz 24.09.08, 22:16
            Dziękuję Ci bardzo smile
            • kiwi.pl Re: hematolog - jestem załamana :( polećcie prosz 25.09.08, 09:54
              Witam! W 3city od rana pięknie świeci słoneczko, więc mam nadzieję, że
              humor trochę Ci sie poprawił smilesmilesmile
              Obiecane namiary: lek.med.Marta Oller spec. chorób wewn.Hematolog
              tel.kom.508 243 509, lub rej. 664 88 97
              ul.Wrocławska 54,pok.72 Ip
              Pozdrawiam i życzę miłego dnia!
              • mara_30 Re: hematolog - jestem załamana :( polećcie prosz 25.09.08, 13:44
                Baaardzo Ci dziękuję!! za namiary i miłe słowa smile
                • aleksandra_01 Re: hematolog - jestem załamana :( polećcie prosz 10.12.08, 22:42
                  Witaj
                  i jak żelazo ? byłaś u tej pani doktor ?
                  warto się do niej wybrać ?

                  pozdrawiam
                  a.
                  • mara_30 Re: hematolog - jestem załamana :( polećcie prosz 10.12.08, 23:42
                    Nie, nie byłam u niej, byłam u innego, polecanego przez znajomą - bliżej i
                    krótszy termin był wink
                    A Ty poszukujesz hematologa? ja niestety nie wiem, cz polecać tego u którego
                    byłam czy nie...
                    Lekarz kategorycznie zabronił mi brać żelazo. Powiedział, że tak niską ferrytynę
                    widział tylko kilka razy w życiu, i to u osób z tragicznie niską hemoglobiną i
                    że skoro przy tak niskiej ferrytynie hemoglobina aż tak zła nie jest, inne
                    parametry nie świadczą o niedoborze, a dodatkowo poziom żelaza zawsze jest w
                    górze normy albo powyżej, to znaczy, że problem jest na poziomie magazynowania
                    żelaza i suplementowanie nic mi nie da, a może zaszkodzić. Ale nie był w stanie
                    mi powiedzieć, co z tym można zrobić i czy takie wyniki mogą mieć związek z
                    samopoczuciem.
                    W międzyczasie za to trafiłam na lekarkę ogolną, która się przejęła, kazała mi
                    zrobić sporo badań, w najbliższym czasie idę z wynikami, zobaczymy. Tyle, że tak
                    naprawdę, to ja sama czuję, WIEM, że nic innego nie znajdę, bo to tarczyca...
                    • aleksandra_01 Re: hematolog - jestem załamana :( polećcie prosz 10.12.08, 23:58
                      o
                      i takie info było mi bardzo potrzebne,
                      to może ja już nie będę musiała przez to przechodzić,
                      bo mam wysokie żelazo i niska ferrytynę
                      i zastanawiam się co z tym zrobić,
                      pani doktor rodzinna również nie chce dać
                      żelaza, wiec nie wiem.
                      bardzo proszę daj znać jak dalej
                      to się u Ciebie potoczyło.
                      dziękuję
                      a.
                      • mara_30 Re: hematolog - jestem załamana :( polećcie prosz 11.12.08, 00:11
                        Czyli nie tylko ja jestem takie dziwadło wink

                        Nie ma sprawy, dam znać, może ta ogólna coś wymyśli...
                        • jurmik Re: hematolog - jestem załamana :( polećcie prosz 12.12.08, 00:06
                          Moja koleżanka, która też się leczy u mojej endo, latem miała
                          ferrytynę coś około 10, a żelazo 150, z tym, że nie wiem, jaką miała
                          morfologię i dostała żelazo w tabletkach. Wiem, że nie bardzo była
                          pewna, czy ma brać - ale w końcu brała i po 2 czy 3 miesiącach
                          ferrytyna mocno jej się podniosła, a żelazo - mimo jego brania -
                          spadło do 100. Podobno jak się bierze żelazo i rośnie ferrytyna, to
                          żelazo łatwiej przechodzi z krwi do tkanek i dlatego spada we krwi.
                          U niej się to sprawdziło. Może więc trzeba brać np. przez miesiąc,i
                          jak żelazo we krwi wzrośnie zamiast spadać -przestać brać?
                          • biala110 Re: hematolog - jestem załamana :( polećcie prosz 12.12.08, 06:52
                            Nie jestem lekarzem. Choruje na Hashi, mam córeczkę 1,5 roku która
                            leczy się na niedoczynność i powracające anemie. Weronisia jest po
                            operacji jelita cienkiego i stąd chyba kłopoty z przyswajaniem
                            żelaza. Oprócz leków tradycyjnych: żelazo, accidum folicum, wit. c
                            ja stosuje homeopatię. Teraz np. podaje jej rexorunię aby "nauczyć"
                            organizm przyswajania. Podawałam również Ferrum metalicum 9 i 15ch
                            również z dobrym skutkiem. Homeopatia na pewno ci nie zaszkodzi a
                            czy pomoże-sprawdź.
                            • mara_30 Re: hematolog - jestem załamana :( polećcie prosz 14.12.08, 12:33
                              Biala110, my nie mamy problemów z przyswajaniem żelaza w przewodzie pokarmowym.
                              Ono do krwi się dostaje, problem jest na dalszym etapie.

                              A co do homeopatii, to ja nie wierzę. Poza tym leki homeopatyczne są drogie, a
                              ja już wystarczającą ilość pieniędzy wydaję na badania i lekarzy, żeby jeszcze
                              ładować w coś, co uważam, że działa tylko i wyłącznie na zasadzie wiary.
                              • bulirzon Re: hematolog - jestem załamana :( polećcie prosz 14.12.08, 16:56
                                mara_30 napisała:

                                > A co do homeopatii, to ja nie wierzę.


                                Ja tez nie wierze w homeopatie, bo homeopatia polega na
                                rozcienczaniu. Jak moze pomagac cos co jest rozcienczone po milion
                                razy? rozcienczcie sobie kawe tysiac razy i sie napijcie i zobaczcie
                                czy was stawia na nogi!
                                Do tego homeopatia stosuje sredniowieczny poglad ,ze podczas
                                rozcienczania nastepuje zapamietywanie na powierzchni wody. Takiego
                                zjawiska nie ma w fizyce (pytalam o to fizykow).
                                Pamiec moze miec smoła albo miód ale nie woda.
                                Homeopatia to skarbonka dla firm farmaceutycznych i nic poza tym.
                                • bulirzon homeopaci 14.12.08, 17:04
                                  wg homeopatow im cos jest bardziej rozcienczone tym ma wieksza moc!
                                  oni nawet produkuja na niedoczynnosc tarczycy lek o nazwie
                                  thyroidinum! dodam ,ze w thyroidinum hormon t4 jest rozcienczony po
                                  milion razy wiec jest go tam mniej niz kot naplakal. ale to detal! w
                                  ich teorii jesli my chorujemy na niedoczynnosc to powinnismy sobie
                                  tabletke euthyroxu 25mg podzielic po milion razy i zjadac dziennie
                                  jej okruszek [widoczny jedynie w mikroskopie elektronowym] bo taki
                                  nam najskuteczniej pomoze, bardziej niz zwiekszenie dawki euthyroxu!
                                  od razu wiec widac ze homeopatia to mega bzdura!
                                  • bulirzon Re: homeopaci 14.12.08, 17:12
                                    preparaty homeopatyczne to jakies malutkie fioleczki z malutkimi
                                    groszeczkami z cukru! paczke gorszkow z cukru to mozecie w
                                    spozywczym kupic sobie za 2zl a nie za 20zl w aptece! i te ich
                                    preparaty jakies tam na grype "oscillococcinum" czy "thyroidinum"
                                    czy inne to sie powinno nazywac wszystko "abra kadabra".
                          • mara_30 Re: hematolog - jestem załamana :( polećcie prosz 14.12.08, 12:28
                            Jurmik, szczerze mówiąc chyba za dużo się naczytałam na temat szkodliwości
                            nadmiaru żelaza... Ja mam ferrytynę w okolicach 3 i hematolog powiedział mi że
                            to na pewno nie jest wynik braku żelaza, tylko problem z jego magazynowaniem.
                            Sama nie wiem, z drugiej strony to co piszesz brzmi sensownie...
                            • jurmik Re: hematolog - jestem załamana :( polećcie prosz 14.12.08, 17:08
                              Myślę, że przyjmując przez miesiąc żelazo na pewno nie zrobisz sobie
                              krzywdy, a po miesiącu zobaczysz - jak Ci zacznie rosnąć ferrytyna a
                              żelazo nie będzie się podwyzszać, to znaczy, że moja endo ma rację i
                              można tak leczyć się dalej. No bo jak inaczej wyjść z tej sytuacji,
                              skoro lekarze nie mają innych pomysłów?
                              • aleksandra_01 Re: hematolog - jestem załamana :( polećcie prosz 29.12.08, 04:09
                                Witajcie

                                jurmik i hashi-tess - przekonałyście mnie

                                dostałam "pod choinkę" wink Sorbifer
                                i już biorę, po tych kilku dniach
                                mam wrażenie że przemiana materii
                                mi przyspieszyła, samopoczucie ok

                                zobaczymy jak będzie za miesiąc
                                biorę: selen, falvit, b12 w zastrzykach i teraz sorbifer.

                                pozdrawiam
                                a.
                                • mara_30 Re: hematolog - jestem załamana :( polećcie prosz 29.12.08, 12:03
                                  > Witajcie
                                  >
                                  > jurmik i hashi-tess - przekonałyście mnie
                                  >
                                  > dostałam "pod choinkę" wink Sorbifer
                                  > i już biorę, po tych kilku dniach
                                  > mam wrażenie że przemiana materii
                                  > mi przyspieszyła, samopoczucie ok
                                  >
                                  > zobaczymy jak będzie za miesiąc
                                  > biorę: selen, falvit, b12 w zastrzykach i teraz sorbifer.
                                  >
                                  > pozdrawiam
                                  > a.

                                  Aleksandro, mnie przekonała Malinowymis tutaj:
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=24776&w=52189196&a=88772653
    • racja-ltd Re: hematolog - jestem załamana :( polećcie prosz 16.12.08, 22:05
      Bardzo dobry hematolog to dr Hanna Ciepłuch kiedyś AMG Gdansk/Gdynia
      teraz nie wiem. Wrzuć w google nazwisko, może będzie aktualny
      adres.pozdrawiam
      • moneta21 Re: hematolog - jestem załamana :( polećcie prosz 18.12.08, 12:49
        witajcie,
        przed operacją zrobiono mi badania i wyszła hemoglobina 8,1,nigdy nie miałam rewelacji w tej dziedzinie ale takich wyników krwi to nigdy.Oczywiście przy tak niskiej hemoglobinie reszta też fatalna.Zrobiłam ferytyryne -też makabrycznie niska,badania kału ok.Dostałam żelazo,wit B,kwas foliowy i skierowanie do gastrologa.Od kilku lat mam problemy z jelitami -sądzę że to zespół nadwrażliwego jelita no i haschi.Może wiecie co poradzić na takie wyniki-każą jeść mięso,pić soki ale póżniej odbija się taka dieta na jelitach.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka