Dodaj do ulubionych

Co zrobić?

04.02.14, 11:25
Tak w skrócie... Z samego rana w wielkim stresie z duszą na ramieniu wyruszyłam w drogę do pracy swoim nowym autkiem po raz pierwszy, jest duże więc tak do końca go jeszcze nie czuję. Przed wjazdem na parking mam szlaban muszę odbić przepustkę itd. wjazd jest szerokim łukiem ale od wczoraj na tym łuku stoi zaparkowane auto uncertain I o ile wczoraj problemu nie miałam to już dzisiaj dużym autem było nieciekawie bo z jednej strony słupki a z drugiej całe metalowe pudło z czytnikiem itp. i strasznie ciężko było mi wymanewrować. Nawet nie będę mówić ile to trwało i ile mnie nerwów kosztowało. Podejrzewam, że komuś "nie chciało się" płacić i ten samochód zaparkował sobie tak na parę ładnych dni i teraz mam dylemat. Czy zadzwonić do straży miejskiej i ich o tym poinformować (samochód stać tam nie powinien i pewnie skończy się blokadą i holowaniem) czy czekać aż właściciel sam się zgłosi jednocześnie przeżywając koszmar jak następnym razem przyjadę do pracy... Gdyby to było jakieś wypasione auto dylematów bym nie miała ale pewnie takiego nikt by w tym miejscu nie zostawił, to zaś strasznie leciwe i poobijane, wydaje mi się że dla właściciela będzie to duży wydatek sad
Obserwuj wątek
    • niutaki Re: Co zrobić? 04.02.14, 11:39
      Zadzwonic. Nastepnym razem zaparkuje matolek tak ze np straz pozarna nie przejedzie i co wtedy?
    • aniuta75 Re: Co zrobić? 04.02.14, 11:46
      Tu się nie ma nad czym zastanawiać. Dzwoń i już. Niech się matołek na drugi raz zastanowi gdzie auto zatrzymuje.
      • cudko1 Re: Co zrobić? 04.02.14, 12:03
        a może zostawić kartkę? żeby przestawił bo mimo oporów będziesz musiała wezwać policję czy tam straż? może zobaczy i pójdzie po rozum do głowy?
        choć i tak się dziwie że jeżeli tam nie można parkować to jeszcze go nie wywieźli
        • one-smutasek Re: Co zrobić? 04.02.14, 12:13
          No właśnie wcześniej bardziej pilnowali bo przy krawężniku był pas zieleni i tam parkowali, wtedy dosyć często holowali te samochody. Potem postawili słupki i długo był spokój a teraz od wczoraj to auto stoi, jak będą miała chwilę to popołudniu się tam przespaceruję zobaczę czy nadal jest, włożę karteczkę a jeśli wieczorem nadal będzie stał to zadzwonię po straż.
      • emma_me Re: Co zrobić? 04.02.14, 12:04
        wielokrotnie wyjeżdżając z garażu mam problem, żeby się złamać i wyjechać za pierwszym razem, bo ...... wiecznie ktoś tak zaparkuje, że trzeba manewrować kilka razy, psioczę za każdym razem ale jak przychodzi co do czego to nie dzwonie sad tyle mojego co sobie pogadam sad
        • one-smutasek Re: Co zrobić? 04.02.14, 12:15
          Właśnie ludzie nie maja wyobraźni, ja też zdaję sobie sprawę z tego, że nawet jak to auto odholują to za parę dni pojawi się kolejny niemyślący albo myślący tylko o sobie uncertain
          • emma_me Re: Co zrobić? 04.02.14, 12:23
            i tu jest problem, większość widzi tylko czubek swojego nosa, zaparkuje i ma głęboko w d , że ty nie możesz wyjechać. Jednego odholują to następnego dnia stanie kolejny, myśląc, że trafiła mu się super miejscówka.
            Jak pisałam psiocze i tylko psiocze, niby wiem, że jest problem z zaparkowaniem ale nie zmienia to faktu, że mnie to wk%$&%a - niektórzy to się dosłownie proszą, żeby ich przytrzeć. Ja nie przytrę, bo mi zależy na moim samochodzie ale będzie jechała śmieciara .......... a potem lament ........
            • one-smutasek Re: Co zrobić? 04.02.14, 12:41
              No właśnie to możesz sobie wyobrazić co ja dzisiaj przeżywałam, na początku mięsem rzucałam pod nosem ale jak kręciłam i nijak wykręcić nie mogłam mimo czujników i kamery to się popłakałam i tak z otwartą szybą na centymetry przeszłam uncertain

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka