Dla równowagi

    • dlania Re: Dla równowagi 10.04.14, 14:11
      Wyobrażacie sobie jaki to byłby skandal w Polsce? Skalanie sakrum, majestatu ołtarza i chuj wie co jeszczewink
      • dziennik-niecodziennik Re: Dla równowagi 10.04.14, 17:40
        czemu? bo śpiewa?? w parafii moich tesciów proboszcz śpiewa namiętnie, i to bynajmniej nie pieśni kościelne. śluby z jego udziałem są zawsze niecodzienne...
        • dlania Re: Dla równowagi 10.04.14, 17:52
          Bo ładnie śpiewawink Gratuluje udanej parafii.
    • magiczna_marta Re: Dla równowagi 10.04.14, 14:27
      Widzialam.
      Mnie malo co wzrusza (procz reklamy Cocolino w ciazy wink ) ale na tym sie poplakalam.
      • aqua48 Re: Dla równowagi 10.04.14, 14:38
        Też widziałam, z mężem oglądaliśmy, bardzo mi się ten ksiądz podoba i ten jego figlarny uśmiech na całkiem niepozornej gębusi..
        • dlania Re: Dla równowagi 10.04.14, 14:40
          No i głos ma stanowczo lepszy niż większość kościelnych spiewaków z organistami na czelewink
          • cudko1 Re: Dla równowagi 10.04.14, 14:40
            co jest na filmiku?
            nie mam jak obejrzeć
            • grave_digger Re: Dla równowagi 10.04.14, 14:53
              Ksiądz spiewa piosenkę w filmu 'love actually' pt. 'alleluyah' czy jakoś tak. w każdym razie tak tam śpiewa big_grin
              • kk345 Re: Dla równowagi 10.04.14, 15:30
                Grave, nie bluźnij... To nie piosenka z filmu, tylko Leonard Cohen, "Allelujah", tylko z innym tekstem. A co do filmu- to w Shreku ja wykorzystalibig_grin
                • dlania Re: Dla równowagi 10.04.14, 15:40
                  A jak pieknie ją zaśpiewać Jeff Buckley swego czasu, ach!wink I w filmie Pump up the volume była, film wczesnej młodosci mej. Ogólnie to trudno nie znać tej piosenki, no grave, na pewno znasz!wink

                  • grave_digger Re: Dla równowagi 10.04.14, 15:57
                    Znam ją dziewczyny, ale napisali, że z tego filmu no to tak odpisałam cudakowi. Dość powiedzieć, że filmu nie oglądałam, bo organicznie nie cierpię takich filmów. tongue_out
                    • dlania Re: Dla równowagi 10.04.14, 17:54
                      Jakoś na skróty musiałas czytać, bo w tym filmie nie graja Hallelulah (nie oglądałam, ale soundtrack sprawdziłam)
                      wink
                      • grave_digger Re: Dla równowagi 10.04.14, 18:03
                        Dlania, gdzieś to w necie czytałam. Zara znajdę.
                        • grave_digger Re: Dla równowagi 10.04.14, 18:05
                          deser.pl/deser/1,111858,15773816,To_mial_byc_zwyczajny_slub__ale_ten_ksiadz_sprawil_.html
                          Jeśli płakaliście na słynnej scenie z filmu ''Love Actually'', lepiej zawczasu przygotujcie chusteczki.
                          Może to jest na skróty napisane wink
                    • totorotot Re: Dla równowagi 10.04.14, 17:56
                      Love actually by Ci się spodobało, zapewniam, a też nie trawię tego typu filmów. W zasadzie brytyjskie komedie lubię. Amerykanskich nie rzyg rzyg rzyg
                      • kk345 Re: Dla równowagi 10.04.14, 18:11
                        Ten film oglądam co roku, przed Świętamibig_grin
                  • kk345 Re: Dla równowagi 10.04.14, 17:27
                    dlania napisała:

                    > A jak pieknie ją zaśpiewać Jeff Buckley swego czasu, ach!wink

                    I kultowe tłumaczenie i wykonanie Zembatego... Słyszałam na zywosmile
    • grave_digger Re: Dla równowagi 10.04.14, 14:52
      Tak, też pierwsze co przyszło mi na myśl to to, że w polskim kościele to nie miałoby miejsca. Gdy moja siostra brała ślub w walentyki, ksiądz przypomniał wiernym, że dziś jest dzień chorych na epilepsję i zaczął swoje wywody i ogólnie był srogi.

      W szkole gdzie pracuję jest jeden ksiądz (30+). I jego relacje ze 'starymi' (40+) nauczycielkami mi się nie podobają. On dziwnie z nimi rozmawia, jakby nie był księdzem. W ogóle się zachowuje jakby nie był księdzem, jakby był zwykłym facetem. Nie jest dystyngowany, nie zachowuje dystansu, trudno to opisać, musiałybyście to zobaczyć. A ze mną to się w ogóle nie wita, jakbym była powietrzem tongue_out Zadziera nosa, i jest taki jakiś śliski. A jak go zobaczyłam kiedyś koło mego domu jak biegnie z jakąś dziewczyną i obydwoje w takich specjalnych strojach do joggingu (jak obcisły legginsowy strój na całe ciało) włącznie z okularami to już całkiem się zszokowałam. Nie, żeby ksiądz nie mógł, ale... suspicious

      A tak w ogóle z księżmi miałam zawsze miłe wspomnienia. Czasem dorabiam u werbistów i księdza dyrektora uważam za świetnego człowieka.
    • mathiola Re: Dla równowagi 10.04.14, 15:18
      o kurcz, wzruszyłam się smile
      Ja byłam na takim ślubie, gdzie cały kościół się śmiał i klaskał, gdy ksiądz opowiadał dowcipy i żartował z młodymi, strasznie było wesoło smile Więc nie ma co generalizować, że w Polsce by nie przeszło, przeszłoby. Kościół mimo wszystko zmienia się, wychodzi powoli ze swojego skostnienia.
      Chociaż znam też przypadki oburzające, np. na chrzcie mojego starszego ksiądz nie omieszkał wspomnieć, że ten Kotański co akurat umarł dzień czy dwa dni wcześniej to narkoman był i narkomaństwo promował i zło wcielone i nie ma co płakać po nim i żeby nie dawać na żadne Orkiestry i narkomaństwo wspierać, tylko żeby na Caritas dawać!
      No, tak nas oświecił z okazji chrztu, że gdybym nie trzymała dzieciaka na rękach to bym wyszła.
      • fajnyrobal Re: Dla równowagi 10.04.14, 19:27
        Wiesz to nie tyle o Kościół chodzi, że skostniały, co o samych ,,wiernych" którzy są świętojebliwi i każdy przejaw radości i luzu tępią niemiłosiernie, bo przecież jak to tak w świątyni śmiać się i radośnie śpiewać? Toż należy głowę posypać popiołem i smętnie zawodzić zdrowaśki myśląc po cichu co na obiad.
        Lata temu należałam do zespołu oazowego, oprawialiśmy mszę śpiewem. Pewnego razu opracowaliśmy jakąś pieśń w stylu country. Fajne to było i radosne. No i co z tego jak po mszy ustawiła się kolejka oburzonych babek do proboszcza i ten zabronił nam ją śpiewać ze względu na wściek starych dewot.
        Ale dużo się na szczęście zmienia i coraz częściej jestem pozytywnie zaskakiwana.

        Jeśli prawdziwie ma się Boga w sercu, jest się radosnym, bo trudno być ponurym kiedy wiesz, że ktoś kocha cię bezgranicznie smile
    • gaga-sie Re: Dla równowagi 10.04.14, 19:47
      Dziękuję, potrzebne mi to było po tamtych informacjach.
    • esofik Re: Dla równowagi 10.04.14, 20:23
      Fajne
      Ironią jest, że ślub odprawił irlandzki ksiądz. Nie tak dawno kościół irlandzi przeszedl silną rewolucję, po tym jak rozliczono ich z licznych sierocińców podobnych do tego w Zabrzu.
      Mam nadzieję, że już niedługo polskie społeczeństwo zdobędzie się na podobny gest wobec kk I zostana prawdziwi, kreatywni księza z powołaniem
    • one-smutasek Re: Dla równowagi 10.04.14, 22:19
      Cudowne smile
      • opium74 Re: Dla równowagi 11.04.14, 08:00
        Bo bez względu na wykonywany zawód ludzie z pasja, poczuciem humoru i dystansem do siebie, gnani chęcią zrobienia czegoś dobrze i dobrego zawsze się wyróżniają smile
        Mnie tez ten ksiądz wzruszył i pomimo ze wiem ze nie ocenia się zawartości po opakowaniu to gdyby KK opakowywal swoje doktryny w takie opakowanie miałby wiecej wiernych. Wiernych chodzących do kościoła z radością, a nie ze strachu czy przed sąsiadami czy "wiecznym potępieniem"
Pełna wersja