13 maja :)

14.05.14, 07:36
Zostałam po raz drugi ciocią babcią , w zasadzie mam jeszcze przyszywanego trzeciego
wnuka , pasierba mojego bratanka.
Było troche dramatycznie bo Bratankowa miała bóle co pięć minut i dzwoniła do londyńskiego szpitala czy już jechać. Przy trzecim dziecku moim zdaniem to wskazany był pośpiech.
Wesoła angielska pielęgniarka powiedziała przez telefon że nię ma sie co śpieszyć. Jednak Bratankostwo zdecydowali się pojechać , starszy syn był w szkole, dwulatka odprowadził Bratanek do zaprzyjaźninej sąsiadki obok.
Kiedy wrócił to właśnie zaczał się poród który Bratanek odebrał instruowany telefonicznie przez szpitall a w międzyczasie dojechały dwie karetki i zabrały cale towarzystwo do szpitale.
Synek wazy prawie cztery kilo i oboje z mamą w dobrej formiesmile
    • olinka20 Re: 13 maja :) 14.05.14, 09:00
      Gratulacje ciocio babciu smile
      Niech sie mały zdrowo chowa!
      • kama_msz Re: 13 maja :) 14.05.14, 09:59
        gratulacje dla bratankowejsmile
        "wnuk" słusznej wielkości.
        a tym błyskawicznym trzecim porodem to mnie trochę nastraszyłaśwink
        • jan.kran Re: 13 maja :) 14.05.14, 10:41
          Już się trochę uspokoiłam bo wiadomość dostalam dziś rano.
          Jestem bardzo dumna z nich obojga że sobie w takiej trudnej sytuacji poradzili.
          Na szczęście oboje znają świetnie angielski, są dojrzali , 40 i 30 lat i nie było to pierwsze dziecko.
          Kama , wina była ewidentnie po stronie szpitala. Powinni im kazac przyjechać natychmiast jak zadzwonili pierwszy raz i byłoby takie akcji.
    • jan.kran Re: 13 maja :) 14.05.14, 11:11
      Właśnie czatowalam z Bratankową. Czuje się bdb , dzidziuś też , obydwaj starsi bracia zachwyceni Nowym , młodszy z mamą, tatą i braciszkiem w szpitalu a starszy niechętnie poszedł do szkoły.
      Natomiast kobieta która załatawiła im taki stres i poród w ekstremalnych wrunkach na podłodze w mieszkaniu nie czuję się winna ani odpowiedzialna...
Pełna wersja