jan.kran
14.05.14, 07:36
Zostałam po raz drugi ciocią babcią , w zasadzie mam jeszcze przyszywanego trzeciego
wnuka , pasierba mojego bratanka.
Było troche dramatycznie bo Bratankowa miała bóle co pięć minut i dzwoniła do londyńskiego szpitala czy już jechać. Przy trzecim dziecku moim zdaniem to wskazany był pośpiech.
Wesoła angielska pielęgniarka powiedziała przez telefon że nię ma sie co śpieszyć. Jednak Bratankostwo zdecydowali się pojechać , starszy syn był w szkole, dwulatka odprowadził Bratanek do zaprzyjaźninej sąsiadki obok.
Kiedy wrócił to właśnie zaczał się poród który Bratanek odebrał instruowany telefonicznie przez szpitall a w międzyczasie dojechały dwie karetki i zabrały cale towarzystwo do szpitale.
Synek wazy prawie cztery kilo i oboje z mamą w dobrej formie