spędził ostatnie 3 dni na opiece nad dzieckiem, czyli prowadząc dom i zajmując się swoją młodszą pasierbicą. Pierwszego dnia był szczęśliwy i pełen energii, że nie musi iść do pracy. To było ledwo przedwczoraj. Dziś jest - zgadnijcie - wykończony i sfrustrowany, bo ciągle trzeba sprzątać w kółko to samo

No eurekę odkrył

I co zasiadł do gitary to słyszał "głodna jestem"

Biedaczek.
Kupił sztychówkę i poszedł odpocząć na działkę (jego słowa), czyli, że woli kopać w ziemi od pracy w domu
Dobra dziewczyny, zaczynamy weekend!