kowalowa
27.10.14, 21:51
Pisalam w wątku o odblaskach o moim Dziadku...niestety juz go nie ma.... Widywalam go z dwa trzy razy w roku...ale ta myśl ze już go nie spotkam jest straszna...taka bezsilnosc :-\ martwie się tez o Babcię...oni tak sie kochali i dopiero co 63 sie okazalo rocznice slubu obchodzili...ech...cięzko mi...wczoraj caly dzien ryczalam z przerwami na zajmowanie sie domem...a dzisiaj..strasznie spokojna sie obudzilam...ale siedxi to wszystko w glowie
...moze juz łez mi brak ? Napiszcie jak Wy dajecie sobie rade ze stratą najblizszych?....:-\:-\:-\