Dla dziecka, które nijak nie da się przekonać do wizyty. Paszczy nie otworzy, ba! do gabinetu trzeba będzie wciągać na siłę. Nawet jak ze mną idzie ma problem z wejściem do przychodni. Co robić z tak trudnym przypadkiem? Od razu mówię: nie wytłumaczy się mu za żadne skarby ani nie przekupi niczym.
Czy dentyści usypiają czasem do zabiegów?