margott70
10.07.15, 11:28
Mam jakieś dziwne wrażenie,że dzisiejszy świat to świat męskich narcyzów. Nie obraźcie się panowie, ale sporo widzę przykładów. Zapatrzenie w siebie, dążenie do zaspokajania jedynie własnych potrzeb, słabiutka empatia, słabiutkie związki, potrzeba dowartościowania w oczach innych, reagowanie agresją na krytykę. I myślę, gdzie tkwi błąd? W wychowaniu? W konsumpcjonizmie? Znacie narcyzów? Jak kończą? A konkretnie jakie są skutki ich działań. To,że zniszczenie uczuciowe osób z nimi związanymi to wiem.