10.07.15, 11:28
Mam jakieś dziwne wrażenie,że dzisiejszy świat to świat męskich narcyzów. Nie obraźcie się panowie, ale sporo widzę przykładów. Zapatrzenie w siebie, dążenie do zaspokajania jedynie własnych potrzeb, słabiutka empatia, słabiutkie związki, potrzeba dowartościowania w oczach innych, reagowanie agresją na krytykę. I myślę, gdzie tkwi błąd? W wychowaniu? W konsumpcjonizmie? Znacie narcyzów? Jak kończą? A konkretnie jakie są skutki ich działań. To,że zniszczenie uczuciowe osób z nimi związanymi to wiem.
Obserwuj wątek
    • witrood Re: Narcyz 10.07.15, 11:41
      No cóż. Są Narcyzy. Są i Mimozy. Tak już bywa w tej przyrodzie. ;)
      • witrood Re: Narcyz 10.07.15, 11:52
        Jak widzę 35-letnie, a nawet 40-letnie (znam takową) córunie (synusiów też pewnie można spotkać), które mieszkają z mamą i tatą, a pracują tylko na kieszonkowe dorywczo (bo tak im wygodnie), to też nie wiem, co o tym sądzić. :O
        • margott70 Re: Narcyz 10.07.15, 11:58
          Ale to nie chodzi o sądzenie. Ja nie oceniam. Mam jakąś, pewnie naiwną, dziecięcą wiarę,że ludzie są z gruntu dobrzy ( choć fakt,że coraz słabszą;). Mnie bardziej interesuje, czy coś da się z tym zrobić, bo zaczynam trochę narcystycznych cech u własnego syna obserwować. I gdzie jest ta cienka, niebieska linia dzieląca zdrowy egoizm od narcyzmu?
          • witrood Re: Narcyz 10.07.15, 12:01
            Bo ja wiem. Jak zacznie żyć samodzielnie, to pewnie usiądzie na tyłku. Życie samo uczy pokory, jak trzeba sobie samodzielnie z nim radzić.
            • witamina_b12 Re: Narcyz 10.07.15, 12:05
              uważaj... bo możesz się narazić niektórym ;)
              • czarny.onyks Re: Narcyz 10.07.15, 12:06
                nieee...jak to pisze mężczyzna, to mężczyźni inaczej odbierają..;)
          • czarny.onyks Re: Narcyz 10.07.15, 12:11
            a może to ukryte kompleksy? nieradzenie sobie w życiu?
            brak wiary w siebie?...
            • margott70 Re: Narcyz 10.07.15, 12:16
              Pewnie,że to się po części bierze z kompleksów. W końcu to szukanie dowartościowania w rzeczach, kolejnych flirtach itp
          • green.amber Re: Narcyz 10.07.15, 16:28
            margott70 napisała:

            > Ale to nie chodzi o sądzenie. Ja nie oceniam. Mam jakąś, pewnie naiwną, dziecię
            > cą wiarę,że ludzie są z gruntu dobrzy ( choć fakt,że coraz słabszą;). Mnie bar
            > dziej interesuje, czy coś da się z tym zrobić, bo zaczynam trochę narcystycznyc
            > h cech u własnego syna obserwować. I gdzie jest ta cienka, niebieska linia dzi
            > eląca zdrowy egoizm od narcyzmu?

            króciutkie takie z pana Barona-Cohena, co to się złem w ludziach zajmuje:
            Jak rozpoznać narcyza?

            Osoba zero-negatywna typu N przejawia co najmniej pięć z wymienionych cech:
            — wyolbrzymione poczucie własnego znaczenia

            — zaabsorbowanie fantazjami na temat własnego sukcesu, władzy, urody lub idealnej miłości

            — przekonanie o własnej wyjątkowości i o tym, że powinna się zadawać wyłącznie z ludźmi o wysokim statusie

            — nadmierna potrzeba bycia podziwianym

            — poczucie, że wszystko jej się należy (roszczeniowość)

            — wykorzystywanie innych jako element stylu interpersonalnego

            — całkowity brak empatii

            — zawiść wobec innych lub przekonanie, że inni jej zazdroszczą

            — arogancja


            wrażenie, że więcej jest panów z takimi cechami zdaje się być słuszne:
            od 50% do 75% narcyzów stanowią mężczyźni
            i nie wim czy stety czy niestety:
            narcyzm współcześnie stał się tak powszechny, że przestano go już zaliczać do kategorii zaburzeń osobowości
            i jeszcze taki:
            Zerowy poziom empatii sprawia, że są głęboko egocentryczni i chociaż ich słowa i czyny mogą obrażać innych lub sprawiać im przykrość, ludzie ci zwykle nie dopuszczają się okrucieństwa. Problem polega raczej na tym, że narcyz – pozbawiony nawet śladu pokory – uważa się za dużo lepszego od innych, jak gdyby miał szczególne zdolności, których innym brakuje. Jego chełpliwość i nieustanna autoreklama są tym, co zraża innych – nie dlatego, że są zazdrośni, ale dlatego, że interpretują takie zachowania jako oznaki całkowitej koncentracji na samym sobie. Narcyz, podobnie jak inne typy zero-negatywne, nie dostrzega wagi wzajemności relacji międzyludzkich. Dla ludzi o zerowym poziomie empatii relacje tak naprawdę nie są relacjami, ponieważ są jednostronne. Świadczy o tym nawet to, jak dużo narcyzi mówią. Podczas rozmowy nie próbują zostawić przestrzeni dla drugiej osoby ani czegoś się o niej dowiedzieć. Po prostu przemawiają, rozwodząc się na własny temat, a w pewnym momencie podejmują decyzję o zakończeniu rozmowy. Nie angażują się w dialog, lecz wygłaszają monologi.
            Niektórzy przedstawiciele podejścia psychodynamicznego uważają, że odrobina narcyzmu jest niezbędna, normalna i zdrowa, a ci, którzy są jej pozbawieni, nie lubią samych siebie. Można z tego wnioskować, że narcyzm obejmuje pewne kontinuum cech i staje się „patologiczny” jedynie w skrajnych wypadkach – u osób, które dbają wyłącznie o siebie, a inni interesują je tylko wtedy, gdy mogą być dla nich użyteczni. Innymi słowy, narcyz wykorzystuje innych ludzi do własnych celów – traktuje ich jak przedmioty.


            jakbym się powtarzała, to sorki, nie przeczytałam całego wątku, nadrobię niebawem, mam nadzieję
            • jovian Re: Narcyz 10.07.15, 20:38
              green.amber napisała:

              > króciutkie takie z pana Barona-Cohena, co to się złem w ludziach zajmuje:
              > [i]Jak rozpoznać narcyza?

              Dość kontrowersyjne źródło, niektórzy fachowcy wręcz dostają piany na samo wspomnienie "Teorii zła". ;)
              • green.amber Re: Narcyz 10.07.15, 23:35
                ;) znaczy niektórzy fachowcy też ludzie i sporo energii zapewne kosztują ich własne emocje, bądź ich opanowywanie ;) jakie źródła uważają za mniej kontrowersyjne i stresujące??
        • czarny.onyks Re: Narcyz 10.07.15, 12:04
          Uuu....synusiów zdecydowanie więcej......!!
          • witrood Re: Narcyz 10.07.15, 12:08
            Pewnie zależy od tego, na kogo zwracasz uwagę. Z automatu bardziej się synusiami interesujesz. ;)
            • czarny.onyks Re: Narcyz 10.07.15, 12:14
              też.....
              choć popatrzyłam wokół..i wychodzi, że jednak mniej córusiów;)
              • witrood Re: Narcyz 10.07.15, 12:16
                Niech Ci tam będzie. Dziś dzień dobroci. :D
                • czarny.onyks Re: Narcyz 10.07.15, 12:19
                  :> grabisz sobie koleżko:>

                  ...zobaczysz....dzień się jeszcze nie skończył......dopadnie Cię kara:P
                  • kama265 Re: Narcyz 10.07.15, 12:24
                    karma chyba? ;) :D :D :D
                    • witamina_b12 Re: Narcyz 10.07.15, 12:33
                      kara, karma, kama ;) jeden czort :D ;) :> :*
                      • czarny.onyks Re: Narcyz 10.07.15, 12:34
                        hhehheheheh.....coś w tym jest:P :D
                      • kama265 Re: Narcyz 10.07.15, 12:36
                        aha.


                        .......




                        że kara? :D no raczej ;)
                    • witrood Re: Narcyz 10.07.15, 12:33
                      Na dobrą karmę to mam nawet ochotę. Obiad gdzieś koło 6-7 dopiero. :D
                      • czarny.onyks Re: Narcyz 10.07.15, 12:37
                        głodny sierotek.....


                        ....a u mnie za chwilę na stole młode ziemniaki z koperkiem...pieczony kurczak...kalafior..i kefir...;)
                        • kama265 Re: Narcyz 10.07.15, 12:47
                          nosz normalnie zero empatii ... :>
                      • kama265 Re: Narcyz 10.07.15, 12:37
                        no ja nawet się zaoferowałam, że coś pysznego upichcę wieczorem :D teraz myślę, że to było pochopne dość :D :D :D
                      • witamina_b12 Re: Narcyz 10.07.15, 12:40
                        a ja przyniosłam dziś do pracy dobre ciasto... :D zamknęłam je w pustym pokoju z klimą i nikogo nie wpuszczam :D bo to ciasto zamówione na wyjazd :D a już za chwilę już za momencik ruszam :P
                    • czarny.onyks Re: Narcyz 10.07.15, 12:35
                      ja tu palcem grożę..a Ty śmichy chichy.....zero wsparcia no...:>


                      :P
    • witamina_b12 Re: Narcyz 10.07.15, 11:54
      Myślę, że dotyka to obie płcie, chociaż bardziej młode pokolenie... poniekąd taki FB jest wylęgarnią narcyzów, te wszystkie "lajki" itp... są nawet całe grupy gdzie małolaty wrzucają zdjęcia by je ocenić...
      • margott70 Re: Narcyz 10.07.15, 12:00
        Dokładnie, dlatego myślę,że to znak naszych czasów i diabli wiedzą dokąd zmierzamy
      • margott70 Re: Narcyz 10.07.15, 12:06
        Dlaczego męski bardziej mnie uderza? Bo mamy też dziwne czasy, kiedy rola mężczyzn drży w posadach. Kobiety zrobiły się bardziej samodzielne, żeby nie powiedzieć samowystarczalne, przestałyśmy okazywać podziw i się porobiło. Ciekawe ile jeszcze pokoleń przyjdzie nam się wszystkim do tego przyzwyczajać.
        • kama265 Re: Narcyz 10.07.15, 12:08
          tia... co by nie było - wina kobiety ;)
          • margott70 Re: Narcyz 10.07.15, 12:13
            No zrozum mnie, koalka jestem, poczucie winy nam już na stałe zakodowane, choć z tym walczę;)
            • kama265 Re: Narcyz 10.07.15, 12:16
              koalka??? WTF?
              • margott70 Re: Narcyz 10.07.15, 12:18
                A to taki skrót od koalkoholizmu, myślałam, że jak ja znam to znam to i wszyscy;)
                • kama265 Re: Narcyz 10.07.15, 12:25
                  aaaa no nie znałam, ale ja nie jestem ;)
                  • margott70 Re: Narcyz 10.07.15, 12:32
                    kama265 napisała:

                    ale ja nie jestem ;)
                    Dlatego masz zdrowszy osąd rzeczywistości niż ja to i dlatego zaczęłam dyskusję. A konkretnie jest nadzieja dla narcyza czy nie ma. I tym razem nie o synu.
                    • kama265 Re: Narcyz 10.07.15, 12:49
                      zależy. Jeśli ma dużo dobrej woli i kocha i zrozumie, że bez zmian i jego determinacji nici z tego - to jest. chyba.
            • kama265 Re: Narcyz 10.07.15, 12:17
              rozumiem, rozumiem ;)
              więcej wiary w potomka ;)
        • kama265 Re: Narcyz 10.07.15, 12:13
          wydaje mi się, że to brak męskiego wzorca, brak ojca w życiu (albo się wymiksował, albo pracuje ciągle)
          no i biję się w piersi jako matka ...
          • margott70 Re: Narcyz 10.07.15, 12:15
            Jak i my wszystkie, nie jesteś sama...
        • abyss7 Re: Narcyz 12.07.15, 10:42
          margott70 napisała:

          > Dlaczego męski bardziej mnie uderza? Bo mamy też dziwne czasy, kiedy rola mężcz
          > yzn drży w posadach. Kobiety zrobiły się bardziej samodzielne, żeby nie powiedz
          > ieć samowystarczalne, przestałyśmy okazywać podziw i się porobiło.

          No tak, tylko że jest w tym małe ale...

          "Wśród pozytywnych cech kobiet alfa wymienia takie jak: niezależna, pewna siebie, asertywna, odważna, ambitna, lubi ryzyko, zdecydowana, pełna energii, przywódcza.

          Ale kobieta alfa ma też cechy negatywne: zbytnio zadufana w sobie, lubi kontrolować, uparta, skłonna do krytyki, lecz mało na nią odporna, chętna do wartościowania, skłonna do maskowania niepewności brawurą, ma trudności z tolerowaniem uczucia bezradności i słabości, zawsze musi grać pierwsze skrzypce i dominować w grupie".*

          Jak patrzę na swoje korporacyjne środowisko pracy, widzę u wielu kobiet dokładnie to, co przypisujesz facetom – "zapatrzenie w siebie, dążenie do zaspokajania jedynie własnych potrzeb, słabiutka empatia, słabiutkie związki, potrzeba dowartościowania w oczach innych, reagowanie agresją na krytykę". Dodałbym jeszcze masę alkoholu, przypadkowego seksu i frustracji z powodu nieudanych związków…

          W jednym się zgadzam – się porobiło… Faceci wypadli ze swej roli, a część kobiet przejęła najgorsze z najgorszych męskich cech… :/



          * Dr Sonya Rhodes - "Kobieta alfa szuka partnera".
          • lilith70 Re: Narcyz 12.07.15, 10:59
            A to racja :)
          • czarny.onyks Re: Narcyz 12.07.15, 11:05
            abyss7 napisał:
            ,,W jednym się zgadzam – się porobiło… Faceci wypadli ze swej roli, a część kobiet przejęła najgorsze z najgorszych męskich cech… uncertain''

            dokładnie tak!

            i zastanawiam się...wrócimy...czy będzie tylko gorzej?
            • abyss7 Re: Narcyz 12.07.15, 11:27
              > i zastanawiam się...wrócimy...czy będzie tylko gorzej?

              Też się nad tym zastanawiam... Na szczęście są jeszcze normalne osoby.
              • czarny.onyks Re: Narcyz 12.07.15, 11:30
                tylko, że normalne osobniki giną w tym tłumie...stają się niepozorne, czasem wycofane...i w końcu zaczynają się zastanawiać, co z nimi nie tak...
                • abyss7 Re: Narcyz 12.07.15, 11:47
                  czarny.onyks napisała:

                  > tylko, że normalne osobniki giną w tym tłumie...stają się niepozorne, czasem w
                  > ycofane...i w końcu zaczynają się zastanawiać, co z nimi nie tak...

                  To prawda, że często żyją wycofane, tylko... to jest ich życie i ich problem, a uciekając przed ludźmi nie rozwiążą go. Zwróć uwagę, że osoby stojące z boku budują mur wokół siebie - ich zachowanie, mowa ciała, sposób bycia komunikują innym - NIE ZBLIŻAJ SIĘ, BO JEBNĘ KIJEM!



          • margott70 Re: Narcyz 12.07.15, 11:25
            Dobre. Muszę to przeczytać.
    • lilith70 Re: Narcyz 10.07.15, 13:37
      No są beznadziejni. Mi to zwisa czy ktoś się obrazi czy nie. Takie mam niestety doświadczenia. Ja się nie obrażam gdy faceci twierdzą że kobiety są głupie czy ograniczone, bo wiem jaka ja jestem i to mi wystarcza. Dlatego myślę że Ci normalni się nie obrażą.
      Zatem TAK, przyznaję Ci rację, większość facetów jest beznadziejna. Mam kontakty zawodowe w zasadie z samymi mężczyznami i chyba to najbardziej wpłynęło na moją opinię. Niestety. Nie są wcale konkretni czy logiczni. To mit. Zgrywają się na mądrzejszych niż w rzeczywistości są, co wręcz śmieszy. To widać na każdym kroku, w necie, w realu, wśród znajomych, w pracy i w rodzinie.
      Najgorsze, że uważają siebie za nieomylnych i nawet nie mają przebłysku, nie są skłonni do żadnej refleksji.
      No to se powiedziałam :)
      • lilith70 Re: Narcyz 10.07.15, 13:40
        A syn młody, możesz go jeszcze prostować. Jednak z niczego to się nie bierze.
        • margott70 Re: Narcyz 10.07.15, 13:51
          Syna, to ochrzanię jak będzie trzeba, ale z tymi "dorosłymi" to mi ręce opadły
          • lilith70 Re: Narcyz 10.07.15, 14:00
            Ja współpracuję z samymi facetami, są moimi klientami. Dość że przychodzą, abym wyświadczyła im pewną usługę, bo sami nie potrafią, albo im się nie chce pomyśleć i zrobić, to jeszcze wszystko wiedzą najlepiej. Całe szczęście Panom z rozdymanym ego mogę podziękować za współpracę. Jednak wiadomo, że zawsze staram się dogadać, ale jak nie da rady, to odpuszczam, wolę nie zarobić. Mi nie ubędzie. Jednak na początku musiałam znosić różnych. I tylko dwóch na końcu współpracy tak naprawdę podziękowali i przeprosili za swoje zachowanie ;)
            Mam już na to zlew, ale zdanie też sobie wyrobiłam, a naprawdę zawsze miałam lepsze :)
            Myślę też że gdybym nie była kobietą, zachowywaliby się inaczej. Tylko z drugiej strony, nikt im nie każe przychodzić do mnie :)
      • margott70 Re: Narcyz 10.07.15, 13:48
        Masakra, ale ubrałaś w słowa moje myśli.
      • abyss7 Re: Narcyz 12.07.15, 11:23
        lilith70 napisała:

        > No są beznadziejni. Mi to zwisa czy ktoś się obrazi czy nie. Takie mam niestety
        > doświadczenia. Ja się nie obrażam gdy faceci twierdzą że kobiety są głupie czy
        > ograniczone, bo wiem jaka ja jestem i to mi wystarcza. Dlatego myślę że Ci nor
        > malni się nie obrażą.
        > Zatem TAK, przyznaję Ci rację, większość facetów jest beznadziejna.

        Tematem przewodnim ostatniego Pikniku Naukowego Polskiego Radia i Centrum Nauki Kopernik było „Światło”. Naprawdę nieźle się ubawiłem uczestnicząc w setkach ciekawych badań i eksperymentów. Pamiętam jedną ciemnię, gdzie puszczano światło o różnych długościach fali na przedmioty codziennego użytku, dzięki temu, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, wszystko stawało się szare, tylko np. czerwone przedmioty były czerwone, później tylko zielone zachowywały swą barwę itd. Ale w żółtym świetle wszystko było szare…

        Lilith, wydaje mi się, że oświetlasz sobie przestrzeń sodową żarówką… możesz widzieć świat na szaro, ale on ma wiele kolorów. Nie twierdzę, że nie ma beznadziejnych ludzi – jest ich cała masa i to bez względu na płeć. Ale też dostrzegam wokół siebie całkiem sporą gromadkę fantastycznych osób. Jeśli masz przy sobie samych beznadziejnych, to albo zmień środowisko, albo poszukaj źródeł problemu w sobie… Bo co dla ciebie znaczy, że ktoś jest beznadziejny? Może masz jakąś nierealną wizję idealnego faceta, który zawsze będzie czuł i myślał dokładnie tak, jak Ty? Może właśnie nie umiesz się pogodzić z tym, że w życiu nie ma ideałów?

        Ze swojego doświadczenia powiem, że każda kobieta z którą byłem miała w sobie jaką przefantastyczną cechę, ale też coś, co doprowadzało mnie do szewskiej pasji. Pewnie, że najlepiej byłoby zebrać te zalety i umieścić w najatrakcyjniejszej formie, ale kto tego oczekuje, nigdy nie zaakceptuje drugiego człowieka…
        • lilith70 Re: Narcyz 28.07.15, 00:43
          abyss7 napisał:

          > Lilith, wydaje mi się, że oświetlasz sobie przestrzeń sodową żarówką… moż
          > esz widzieć świat na szaro, ale on ma wiele kolorów. Nie twierdzę, że nie ma be
          > znadziejnych ludzi – jest ich cała masa i to bez względu na płeć. Ale też
          > dostrzegam wokół siebie całkiem sporą gromadkę fantastycznych osób. Jeśli masz
          > przy sobie samych beznadziejnych, to albo zmień środowisko, albo poszukaj źród
          > eł problemu w sobie… Bo co dla ciebie znaczy, że ktoś jest beznadziejny?
          > Może masz jakąś nierealną wizję idealnego faceta, który zawsze będzie czuł i my
          > ślał dokładnie tak, jak Ty? Może właśnie nie umiesz się pogodzić z tym, że w ży
          > ciu nie ma ideałów?
          >
          > Ze swojego doświadczenia powiem, że każda kobieta z którą byłem miała w sobie j
          > aką przefantastyczną cechę, ale też coś, co doprowadzało mnie do szewskiej pasj
          > i. Pewnie, że najlepiej byłoby zebrać te zalety i umieścić w najatrakcyjniejsze
          > j formie, ale kto tego oczekuje, nigdy nie zaakceptuje drugiego człowieka…
          > ;

          --------------------------

          Myślę że dużo w tym prawdy, byc może postrzegam świat coraz częściej na szaro albo czarno biało, albo zero jedynkowo....dlaczego? Przez doświadczenia, ale jedynie w tej sferze męsko-damskiej, poza tym widzę wiele kolorów, ale nie ukrywam, ze podchodzę sceptycznie i z nie ukrywam tego i mam tego świadomość. Ale dobrze mi z tym. Mam swoje powody, których tu na forum akurat nigdy objawiać nie mam zamiaru ;) I nie sądzę też żeby moje spostrzeżenia były tak bardzo błędne.
          Mam tyle etapów za sobą, że nie muszę silić się na widzenie innych inaczej :)
          Pozdrawiam
    • jake210 Re: Narcyz 23.07.15, 20:50
      Jak jak lubie takie "obiektywne" wycieczki myslowe, w meskiej wersji to leci tak: "wszystkie kobiety to ku..rwy".
      Prawda jest taka, ze obie plcie maja po rowno za uszami. Kazdy dobry psychologi Ci powie, ze narcyzm, makiawelizm i psychopatia, tzw. "ciemna trojka" psychologii, to cechy, ktore baaardzo pociagaja kobiety. W gwarze ludowej mowi sie po prostu, ze kobiety kochaja niegrzecznych chlopcow.
      Znam porzadnych facetow, milych, uczciwych i nawet niezle zarabiajacych, ktorych kobiety nie chca dotknac nawet kijem przez szmate, no chyba ze takie ze 40 kilo nadwagi. Z drugiej strony znam facetow o ktorych piszesz, i to oni sie musza kijem od kobiet odganiac...
      Pomysl dwa razy zanim napiszesz cos rownie "odkrywczego".
      • czarny.onyks Re: Narcyz 23.07.15, 21:28
        prawda jest taka, ze to forum dyskusyjne...i każdy dyskutujący może mieć swoje zdanie...
        nawet, jeśli się z nim nie zgadzasz.....

        narcyz a kur***....nie sądzisz, że to jednak dość duża rozbieżność?:>
        a może z takimi właśnie narcyzami się autorka styka?
        może tych porządnych, uczciwych nie widać?>


        a dlaczego nie chcą ich nawet przez szmatę?:>
        widać mają jakiś dość duży defekt?
        • jake210 Re: Narcyz 23.07.15, 21:45
          Ich defekt polega na tym, ze sa najnormalniejszymi, cieplymi chlopakami, a kobieta wszystko mezczyznie wybaczy, tylko nie to, ze jest milym, cieplym facetem. Zero emocji, a kobieta bez emocji zyc nie moze. Za to,za skonczonym draniem bedzie latac, szlochac i plakac na forach, jak autorka tego idiotycznego watku.
          • czarny.onyks Re: Narcyz 23.07.15, 21:54
            coś taki nabzdyczony?

            takich narcyzów spotykamy na każdym kroku, zarówno w wersji damskiej, jak męskiej...:>
            normalnych tez szukamy...ale jeśli nie ma tam emocji...no to sorry....
            miłość ma różne barwy.....ale nie może być mdła...


            idiotyczny watek? proszę...załóż swój;)...ocenimy:>
          • maruda2 Re: Narcyz 23.07.15, 22:44
            ło matko następny z kompleksami :->
            • silencjariusz Re: Narcyz 23.07.15, 22:54
              Nie wiem czy to jest kwestia kompleksów czy raczej życiowego doświadczenia.;):P
              • maruda2 Re: Narcyz 23.07.15, 22:59
                pozwól, że nie podejmę tematu, który był już wielokrotnie wałkowany i do niczego dobrego nie prowadził :->
                • silencjariusz Re: Narcyz 23.07.15, 23:12
                  Ja też nie mam zamiaru drążyć tematu. Chciałem jedynie zauważyć, że nie zawsze da się wszystko zrzucić na męskie kompleksy.:P
                  • maruda2 Re: Narcyz 23.07.15, 23:19
                    jasne, lepiej wszystko zrzucić na te złe kobiety :->
                    • silencjariusz Re: Narcyz 23.07.15, 23:36
                      Wszystko to nie. Mniej więcej połowę.:P
                      • kama265 Re: Narcyz 24.07.15, 08:03
                        nieno pewnie. i nic tu do rzeczy nie ma długaaaa lista "rzeczy nie_do_zniesienia" ;)
                        • silencjariusz Re: Narcyz 24.07.15, 16:54
                          Ty jak rozumiem wszystko i wszystkich lubisz, zniesiesz wszystko i zwiążesz się z każdym mężczyzną, bo każdy Ci się podoba bez wyjątku...
                          • kama265 Re: Narcyz 24.07.15, 16:59
                            źle rozumiesz Silu, po prostu nic się nie zgadza :D
                            • silencjariusz Re: Narcyz 24.07.15, 17:06
                              No to wyjaśnij. Zacznij od tego:
                              "i nic tu do rzeczy nie ma długaaaa lista "rzeczy nie_do_zniesienia"
              • jake210 Re: Narcyz 23.07.15, 23:09
                Dokladnie. Wkurza mnie hipokryzja kobiet, wszedzie widza wine, tylko nie w sobie - zreszta, o ironio jak kazdy narcyz.
                Kiedy facet odkrywa ich prawdziwa nature i nazywa rzeczy po imieniu, odrazu jest "pusty", "zakompleksiony" czy co tam jeszcze.
                • maruda2 Re: Narcyz 23.07.15, 23:18
                  jake210 napisał:

                  wszedzie widza wine, tylko nie w sobie

                  i vice versa :->

                  > Kiedy facet odkrywa ich prawdziwa nature

                  szkoda, że od "każdy ma po równo za uszami " - z czym mogłabym się zgodzić, doszedłeś w ciągu tych kilku postów do twierdzenia, jak powyżej :-/
                  • jake210 Re: Narcyz 23.07.15, 23:48
                    Bo maja po rowno, tylko w tym watku kobiety pastwia sie nad facetami, bez zadnej glebszej refleksji. Ciagnie je do ognia, a potem placza jak dzieci, ze sie poparzyly.
                    Czy bedziesz w stanie merytorycznie rozmawiac z facetem, ktorego zostawila cycata blondyna( z tatuazem na plecach, dekoltem do ziemi, miniowka ktora odslania pol dupy) i ktory wrzeszczy ze wszystkie kobiety to wstretne podle materialistki? Nie, bo to jest zalosne.
                    Autorka watku lgnie do dziwnych typow, a potem placze na forach. Kobiety zas wtoruja: tak, tak, tak,tak, kochana mam to samo, tak, tak.
                    Jak spojrzec z boku zalosne i tyle.
                    • marisella Re: Narcyz 24.07.15, 07:43
                      A co to za różnica, w tym przykładzie, czy go zostawiła cycata blondyna z dekoltem, tatuażem i w mini, czy brunetka w spódnicy po kostki, golfie i okularach? A gdyby blondyna nie miała tatuażu to by zmieniło sytuację? Abo gdyby mini odsłaniała tylko ćwierć tyłka?
                      Tak tylko pytam ;) Zafrapowało mnie ;)
                      • kama265 Re: Narcyz 24.07.15, 08:00
                        właśnie, z powodów osobistych zainteresowało mnie znaczenie posiadania tatuażu przez cycatą blondynę :D
                        • marisella Re: Narcyz 24.07.15, 08:56
                          kama265 napisała:

                          > właśnie, z powodów osobistych zainteresowało mnie znaczenie posiadania tatuażu
                          > przez cycatą blondynę :D

                          A mnie z tych samych - kwestia większych dekoltów, gdybym ewentualnie zaczęła nosić ;)
                          • jake210 Re: Narcyz 24.07.15, 16:54
                            Nie wiem czemu przyczepiłyście się do szczegółów, chodziło mi o sztuczną, pustą lalunię coś a'la Doda czy Natalia Siwiec. Ich męski odpowiednik to właśnie taki narcyz, przystojny, dobrze ubrany, błyszczący w towarzystwie, pewny siebie etc. Do związków się toto kompletnie nie nadaje, ale ludzi się łudzą że on/ona się zmieni....
                            Z kolei przeciwieństwa takich narcyzów to spokojni, przeciętni z wyglądu, stateczni mężczyźni oraz porządne kobiety typu matka-polka. Zarówno faceci jak i kobiety lgną raczej do "świecidełek" , którymi można się pochwalić na fejsie czy przed rodziną, a potem jest płacz i kretyńskie wnioski typu "prawdziwych mężczyzn już nie ma" czy "wszystkie kobiety to ku..rwy"
                            W życiu nic nie jest czarno białe, są odcienie szarości. Dlatego wkurza mnie jeśli ktoś formułuje jednostronne wnioski na podstawie jednego czy dwóch przypadków ze swojego życia. Ja też mam same negatywne doświadczenia jeśli chodzi o kobiety, ale nie płączę, bo wiem, że wszystkie były bardzo atrakcyjne,a zarazem "księżniczkowate". Gdybym wybrał zwykłą szarą myszkę zapewne byłbym w stabilnym związku.
                            • kama265 Re: Narcyz 24.07.15, 17:01
                              "Z kolei przeciwieństwa takich narcyzów to spokojni, przeciętni z wyglądu, stateczni mężczyźni oraz porządne kobiety typu matka-polka"
                              w Twoim świecie nie ma nic pomiędzy? tylko puste lale albo porządne kobiety - matki polki? wow...
                            • marisella Re: Narcyz 24.07.15, 17:09
                              jake210 napisał:

                              > Nie wiem czemu przyczepiłyście się do szczegółów, chodziło mi o sztuczną, pustą
                              > lalunię coś a'la Doda czy Natalia Siwiec. Ich męski odpowiednik to właśnie ta
                              > ki narcyz, przystojny, dobrze ubrany, błyszczący w towarzystwie, pewny siebie e
                              > tc. Do związków się toto kompletnie nie nadaje, ale ludzi się łudzą że on/ona
                              > się zmieni....
                              > Z kolei przeciwieństwa takich narcyzów to spokojni, przeciętni z wyglądu, stat
                              > eczni mężczyźni oraz porządne kobiety typu matka-polka.

                              Łoooo... robi się coraz ciekawiej :D Ale ja na razie pasuję, bo mam VAT za II kwartał do rozliczenia i muszę się z tą setką z hakiem faktur uporać, jak chcę się jutro wybrać na randkę ;) (oglądałam ostatnio parę webcastów o priorytetyzacji i złej wielozadaniowości i sobie do serca wzięłam ;)), ale jestem pewna, że Kama zaraz tu się wypowie tak, że w ciemno się pod nią podpisać mogę, bo jakoś zaskakująco często werbalizuje moje myśli zanim ja to zrobię :D

                              Niemniej jednak pojechałeś dobrze :D
                            • jovian Re: Narcyz 24.07.15, 21:02
                              Uch, aż mnie wzdrygło gdy przeczytałem o porządnych kobietach typu matka-polka. :>
                              • kama265 Re: Narcyz 26.07.15, 15:14
                                powiedz, że wolałbyś cycatą blondynę z tatuażem :D
                                • abyss7 Re: Narcyz 26.07.15, 17:24
                                  kama265 napisała:

                                  > powiedz, że wolałbyś cycatą blondynę z tatuażem :D

                                  Ech kobiety, kobiety... Wam to się nigdy nie wytłumaczy, że rozmiar nie ma znaczenia.... :D
                                  • kama265 Re: Narcyz 26.07.15, 19:30
                                    są tacy, dla których ma :-P
                                    • robert.83 Re: Narcyz 27.07.15, 11:46

                                      Rozmiar cyca czy tatuażu?
                                      • kama265 Re: Narcyz 31.07.15, 20:43
                                        to pierwsze ;)
                                • jovian Re: Narcyz 27.07.15, 11:07
                                  No ba. ;) A jeszcze jakby tatuaż był na całe plecy i dobrze zrobiony, to już w ogóle bezdyskusyjnie. :D
                    • margott70 Re: Narcyz 24.07.15, 08:50
                      A gdzie tu płacz widzisz? Zaprawdę powiadam Ci nie pamiętam kiedy płakałam. I proszę używaj liczby pojedynczej. Temat napisałam na jednym forum. Tylko tu. Obiecuję, następnym razem zanim coś napiszę pomyślę 2...a nie 22 razy, żeby to nie było coś głupiego, ale nie wiedziałam,że wpadniesz i tak Cię to zdegustuje:P
                      • margott70 Re: Narcyz 24.07.15, 08:53
                        To forum dyskusyjne. Temat nie odpowiada, poziom nie odpowiedni, głupie, to się nie czyta, albo szuka takich na poziomie. Jak to mawiał mój ulubiony satyryk "czy to jest przymusowe?"
          • kama265 Re: Narcyz 24.07.15, 08:02
            rozumiem, że uważasz siebie za "najnormalniejszego, miłego, ciepłego chłopaka"?
      • marisella Re: Narcyz 24.07.15, 07:51
        jake210 napisał:

        > Znam porzadnych facetow, milych, uczciwych i nawet niezle zarabiajacych, ktoryc
        > h kobiety nie chca dotknac nawet kijem przez szmate, no chyba ze takie ze 40 ki
        > lo nadwagi.

        Ale masz na myśli, że kobity z 40-kilową nadwagą takie mądrzejsze są z automatu, że nie lecą do ognia tylko zauważają i doceniają uczciwość, ciepło i tak dalej, czy może to, że takie to już biorą jak leci?
        • kama265 Re: Narcyz 24.07.15, 07:59
          ale Ci ciepli i uczciwi z kolei wtedy nie doceniają mądrości i dobra, bo im 40-kilowa nadwaga zasłania ;)
          • marisella Re: Narcyz 24.07.15, 09:31
            kama265 napisała:

            > ale Ci ciepli i uczciwi z kolei wtedy nie doceniają mądrości i dobra, bo im 40-
            > kilowa nadwaga zasłania ;)

            No wiadomo, taka to wszystko zasłoni ;))))

            Wiesz, strasznie to dla mnie ciekawe, jak ten motyw 40-kilowej nadwagi wraca w postach na forumach i ogólnie w internetach. I już pomijając, czego symbolem jest ta 40 kilo za ciężka kobieta (jak i sama jej nadwaga, jako to największe nieszczęście, które się może kobiecie przytrafić ;)), interesujące jest, że tak często ta nadwaga to jest właśnie 40 kilo (nie 35, tak jakby "40 to nie nie, nigdy", ale 35 to się już da łyknąć; i nie 50, tak jakby 50 kilo nadwagi odbierało wypowiedzi rys merytoryczny, bo wiadomo, że aż taka nadwaga w przyrodzie to nie istnieje ;)).

            Gdybym miała za dużo wolnego czasu, to bym naprawdę pozbierała ten cały materiał i zrobiła z tego pracę badawczą :D
    • 5000lib Re: Narcyz 23.07.15, 21:08
      No niestety... Taki lajf... No,bo co więcej można napisać. Ludzie potrafią się zmienić. Jak chcą.
    • malepifko Same sobie zgotowałyście taki los... 24.07.15, 09:55
      Nie kto inny jak wy szanowne panie, stawia na wymuskanych pajacyków spędzających pół dnia przed lustrem. Nie ważne jaki jest w środku, ważne żeby dobrze wyglądał, bo w dobie portali społecznościowych, nawet facetem trzeba się fotkowo lansować. Owe wymuskane pajacyki, żywcem przypominają kobiety, również charakterologicznie. Stąd ich permanentne fochy, kaprysy, wrażliwość na krytykę, parcie by ciągle być obsypywanym komplementami itd.
      • kama265 Re: Same sobie zgotowałyście taki los... 24.07.15, 10:42
        nieno co Ty. po co ma facet dbać o siebie, wystarczy, jak w środku jest ... no jaki w sumie, bo nie wiem? ;)
        no ale kobieta to co innego, nie? nadwaga u kobiety zasłania totalnie wszystkie jej przymioty, jak widać z postu wyżej.
    • robert.83 Re: Narcyz 24.07.15, 11:21

      Nie ma co się obrażać ale uważam, że to wcale nie o facetów głównie chodzi.
      Po prostu ludzie - i mężczyźni i kobiety - bywają obecnie bardziej... niedostosowani? W każdym razie problemy emocjonalne chyba są częstsze (a może tylko bardziej widzialne?) niż kiedyś.

      Nie potrafię w otoczeniu znaleźć takich osób... a już na pewno nie widzę takiego zjawiska.

      Widzę kolesi nierozumiejących co się wokół nich tak naprawdę dzieje. Próbujących swoich sił w przypodobaniu się laskom i czasem obrywających od nich niczym obuchem przez łeb.
      Widzę jak uciekają w swój świat - gierki, hobby, zabawki dla dużych chłopców itp... Tak, te rzeczy widzę.

      Ale widzę też przyzwolenie społeczne na nielogiczność i niekonsekwencję kobiet. Kobiety czasem sprawiają wrażenie jakby same sobie się przyglądały (niczym widz) i zachodziły w głowę dlaczego robią to co robią. A facet musi z tym ustrojstwem żyć!:)

      Anyway... jeśli miałbym kogoś posądzić o myślenie o sobie i egocentryzm to bardziej kobiety. Ale to na pewno wynik subiektywnej perspektywy i doświadczenia (mówię bez przekąsu).
      • kama265 Re: Narcyz 24.07.15, 11:28
        "Kobiety czasem sprawiają wrażenie jakby same sobie się przyglądały (niczym widz) i zachodziły w głowę dlaczego robią to co robią."
        a żebyś wiedział Robert :D często tak mam ;) co zrobić, hormony ;) ;) ;)
        • margott70 Re: Narcyz 24.07.15, 11:34
          A to fakt. Jakaś makabra. Ale ponoć pms może w przypadku zabójstwa być okolicznością łagodzącą.
        • robert.83 Re: Narcyz 24.07.15, 11:50

          > a żebyś wiedział Robert :D

          A żebym właśnie nie wiedział!:) ale niestety wiem :D
          • kama265 Re: Narcyz 24.07.15, 12:07
            no ale potem przeprosiny następują, przyjemne ;)
            • robert.83 Re: Narcyz 24.07.15, 12:51

              Fantazjujesz ;). Widać, że masz w głowie.... piątek ;D.
            • tdf-888 Re: Narcyz 24.07.15, 13:06
              a z co to przepraszać?
              za przyglądanie się sobie, i ocenianie swoich postępowań?

              eeee.. no to chyba dobrze...
              i tylko żeby się taka jedna z drugą, jeśli źle w tym lusterku wygląda, potrafiła zreflektować nad sobą.. ;)
              • kama265 Re: Narcyz 24.07.15, 13:20
                piszę o przeprosinach następujących w wyniku refleksji :D
            • jovian Re: Narcyz 24.07.15, 21:07
              Przeprosiny? No nie wiem... ;)
              "Kochanie czasem zjebię cie jak burą sukę zupełnie bez powodu, bo wisz hormony, nic się nie da zrobić. Ale potem ładnie przeproszę z dodatkami. Deal with it."
              Trochę marnie to wygląda, jak na mój gust. :D
          • green.amber Re: Narcyz 24.07.15, 21:12
            robert.83 napisał:

            >
            > > a żebyś wiedział Robert :D
            >
            > A żebym właśnie nie wiedział!:) ale niestety wiem :D
            >
            masz tyle sióstr?? czy szefową zołzę??;):P

            właściwie wszystko się zgadza, narcyzów jest więcej wśród panów a to, o czym wspominasz to tak pod borderlajna podchodzi i w tym lepsze są kobiety... pewnie żeby nie było, że natura niesprawiedliwa jest... ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka