jak go ukarać?

19.11.05, 20:02
wykryliśmy kto rysyje samochody parkujące na podwórku i chodniku.
Otóż jest to pewien dziadek z pieskiem. Dziadek jest stary i powłóczy nogami a
piesek mały. Dziadek przyłapany przez dozoraczynię, powiedział że nie
zaprzestanie swojego procederu. Jak waszym zdaniem można go przekonać?

Skopać dziadka i pójść siedzieć?
Skopać pieska i mieć wyrzuty sumienia?
Na interwencję odpowiednich słóżb chyba nie ma co liczyć.
    • kocio-kocio Re: jak go ukarać? 20.11.05, 12:50
      Napisać to "Faktu".
      Niech zrobią dziadkowi zdjęcia i napiszą: Groźny niszczyciel i jego pies
      morderca :o)
    • tukee Re: jak go ukarać? 20.11.05, 14:50
      Wedlug nmnie to trzeba dziadka zapytac dlaczego to robi, moze sobie nie zdaje
      sprawy jakie to jest potwornie uciazliwe i klopotliwe - mimo pewnie niskiej
      szkodliwosci spolecznej. Moze dziadek jest bardzo samotny i chce zwrocic na
      siebie czyjas uwage. Trzeda mu wyjasnic, ze nie w tem sposob. Ludzie maja rozne
      zaburzenia, nawet jak wygladja na zupelnie normalnych. Chociaz dziadek nie
      zachowuje sie normalnie. Moze podejsc do niego nie agresywnie tylko poprostu
      lagodnie zapytac co jest celem jego dzialania. Co innego gdyby to byl jakis
      gnojek - dzwonic po straz miejska albo isc na przeciwko do Komendy i
      przyprowadzic policjanta.
      • warszawianka_jedna Re: jak go ukarać? 20.11.05, 19:34
        tukee napisała:

        > Wedlug nmnie to trzeba dziadka zapytac dlaczego to robi, moze sobie nie zdaje
        > sprawy jakie to jest potwornie uciazliwe i klopotliwe

        najwyraźniej dziadek jesy świadomy.

        - mimo pewnie niskiej
        > szkodliwosci spolecznej.

        niskiej? a wiesz ile kosztuje malowanie samochdu?

        Moze dziadek jest bardzo samotny i chce zwrocic na
        > siebie czyjas uwage. Trzeda mu wyjasnic, ze nie w tem sposob. Ludzie maja
        rozne zaburzenia, nawet jak wygladja na zupelnie normalnych. Chociaz dziadek nie
        > zachowuje sie normalnie.

        to problem jego rodziny, która za niego odpowiada.

        Moze podejsc do niego nie agresywnie tylko poprostu
        > lagodnie zapytac co jest celem jego dzialania.

        dozorczyni właśnie go zapytała i nic.

        Co innego gdyby to byl jakis
        > gnojek - dzwonic po straz miejska albo isc na przeciwko do Komendy i
        > przyprowadzic policjanta.

        wiesz, może lepiej wzbudzić czujność policji i rodziny zanim dziadek zrobi coś
        gorszego np. podpali mieszkanie sąsiadów.

        PS
        czy wiek jest wytłumaczeniem lub usprawiedliwieniem dla czynów przestępczych?
        • tukee Re: jak go ukarać? 20.11.05, 21:53
          Ula, wiem dokladnie ile to kosztuje, niestety! Mi tez porysowali gwozdziem -
          krecha od tylnego swiatla az do samego przodu. Ale co do dziadka to mozna chyba
          pogadac z ta rodzina i powiedziec co on wyprawia, wkoncu jego pasja podpada pod
          paragraf. Oczywiscie wiek nie usprawiedliwia niszczenia cudzej wlasnosci.
          Chodzilo mi raczej o motyw dzialania a nie o wiek.
          Wspolczuje wam bardzo
          Pozdrawiam
          • warszawianka_jedna Re: jak go ukarać? 21.11.05, 10:17
            tukee napisała:

            > Ula, wiem dokladnie ile to kosztuje, niestety! Mi tez porysowali gwozdziem -
            > krecha od tylnego swiatla az do samego przodu.

            my takich krech do żywego mamy po kilka na każdym boku. On nie uparł się tylko
            na nas lecz niszczy też inne samochody.


            Ale co do dziadka to mozna chyba
            >
            > pogadac z ta rodzina i powiedziec co on wyprawia, wkoncu jego pasja podpada
            pod
            >
            > paragraf.

            właśnie z tego powodu, jak tylko dowiem się dokładnie gdzie mieszka zgłoszę to
            dzielnicowemu. Nie mam ochoty przekonać się, że to dziadek psychopata.

            Oczywiscie wiek nie usprawiedliwia niszczenia cudzej wlasnosci.
            > Chodzilo mi raczej o motyw dzialania a nie o wiek.
            >

            prawdę mówiąc jego motywy guzik mnie obchodzą, bo niby jakie mają znaczenie.
    • desperately.seeking.something Re: jak go ukarać? 21.11.05, 10:07
      warszawianka_jedna napisała:

      > Skopać dziadka i pójść siedzieć?
      > Skopać pieska i mieć wyrzuty sumienia?
      > Na interwencję odpowiednich słóżb chyba nie ma co liczyć.
      porysować mu drzwi od mieszkania gwoździem?
      albo kilka epitetów :P
      sorry, jako psycholog z wykształcenia wyznaję zasadę, że rozmawianie może pomóc
      jeżeli obie strony wykazują dobre chęci w celu dogadania się
      a dziadek najwyraźniej nie wykazuje
      • warszawianka_jedna Re: jak go ukarać? 21.11.05, 10:26
        desperately.seeking.something napisała:

        > > porysować mu drzwi od mieszkania gwoździem?
        > albo kilka epitetów :P


        może jakaś sentencja n/t sprayem na drzwiach :-)
        • niezlomny.prawicowiec Re: jak go ukarać? 21.11.05, 16:16
          Zatłuc gnoja !!!!!
          • aankaa niezłomny - i Ty to mówisz/piszesz ? 21.11.05, 18:22
            a gdzie chrześcijańska miłość bliźniego ;)
    • aankaa Re: jak go ukarać? 21.11.05, 18:24
      sprawdźcie, czy parkujące samochody zostawiają przepisowe 1,2 m dla ludzi i
      dopiero postraszcie dziadka (zrobiłabym zdjęcia samochodów, przyczaiła się i na
      niego w akcji + wydruk odpowiednich paragrafów)

      a pieska zostawcie w spokoju, co najwyżej będzie Wam obsikiwał opony
      • warszawianka_jedna Re: jak go ukarać? 21.11.05, 19:31
        aankaa napisała:

        > sprawdźcie, czy parkujące samochody zostawiają przepisowe 1,2 m dla ludzi i
        > dopiero postraszcie dziadka (zrobiłabym zdjęcia samochodów, przyczaiła się i na
        >
        > niego w akcji + wydruk odpowiednich paragrafów)
        >

        tia, równie dobrze mogę zatrudnić detektywa Rutkowskiego.
        • aankaa Re: jak go ukarać? 21.11.05, 22:42
          to postrasz dziadka, że wiesz kiedy, który samochód porysował, składasz
          doniesienie na policję

          wiem, dziadek oleje Cię koncertowo, a może i śmiechem zabije
          • warszawianka_jedna Re: jak go ukarać? 21.11.05, 22:48
            aankaa napisała:

            > to postrasz dziadka, że wiesz kiedy, który samochód porysował, składasz
            > doniesienie na policję
            >
            > wiem, dziadek oleje Cię koncertowo, a może i śmiechem zabije
            >

            to możliwe, bo jak wiadomo, nasze państwo dba przede wszystkim o to, aby
            przestępcom krzywda się nie działa.
      • warszawianka_jedna Re: jak go ukarać? 21.11.05, 22:56
        aankaa napisała:

        > sprawdźcie, czy parkujące samochody zostawiają przepisowe 1,2 m dla ludzi i
        > dopiero postraszcie dziadka (zrobiłabym zdjęcia samochodów, przyczaiła się i na
        >
        > niego w akcji + wydruk odpowiednich paragrafów)
        >
        > a pieska zostawcie w spokoju, co najwyżej będzie Wam obsikiwał opony

        wersja druga:
        wziąć długi urlop
        zakupić metrówkę
        aparat foto (najlepiej cyfra)
        zaczajać się od 6 rano do 24
        zakupić i zapoznać się z kodeksem drogowym, karnym i literaturą n/t.
        wyskoczyć w odpowiedniej chwili z krzaków i zastrzelić dziadka gradem pytań: po
        co? na co i dlaczego?

        Monty Pyton ;-)

        PS
        skopanie pieska choć obrzydliwe, może być skuteczniejsze ;-(
        • aankaa to piesek rysuje Wam samochody ? 21.11.05, 23:21

          • warszawianka_jedna Re: to piesek rysuje Wam samochody ? 22.11.05, 09:56
            coś w tym jest, bo dziadek podczas tych spacerów najwyraźniej się nudzi.
    • leniwy_wiesniak Re: jak go ukarać? 24.11.05, 23:33
      Ja uważam, że dziadkowi może na zmianę nastawienia pomóc jedynie rozwiązanie
      siłowe. Proponuję go ostro przestraszyć. Tak, żeby najzwyczajniej zaczął się bać
      o swoją dupę. Kiedy sobie skojarzy, że to z powodu samochodów a nie będzie
      wiedział właściciel którego auta dyba na jego życie - prawdopodobnie przestanie
      rysować na wszelki wypadek wszystkie samochody.
      A jeszcze lepiej, gdyby wiedział (albo przynajmniej by mu się wydawało), że to
      nie jedna osoba, ale większa grupa się na niego zebrała.

      Napis sprayem na drzwiach to niezły pomysł. Ale ja bym mu np. siekerę w drzwi
      wbił i tak zostawił. Ewentualnie kamieniem okno wybić w domu.

      Tylko znając życie, zaraz się okaże, że o ile dziadek działa bez świadków, to
      akurat zemstę ktoś widział to i podkabluje :)
    • piotrkosinski Re: jak go ukarać? 30.11.05, 15:38
      U mnie na podwórku mieszkał też taki dziadek, z tym że zamiast rysować lakier
      puszczał od serca melę na przednią szybę samochodów. Mial nienormalną żonę,
      która leżała cały czas w łóżku i jak coś od niego chciała to dzwoniła na niego
      dzwoneczkiem. Codziennie można było tego nieszczęśnika spotkać pod halą
      mirowską na zakupach. Podejrzewam, że akt plucia był odwetem na jego żonie,
      próbował odreagować stres jaki go dotykał przy tej kobiecie. Jak się później
      dowiedziałem z nieoficjalnych źródeł ta babcia zabiła go uderzając w tył głowy
      a potem sama zmarła. Więc już mamy po problemie :-) Świeć Panie nad ich
      duszami. :-)
      • leniwy_wiesniak Re: jak go ukarać? 01.12.05, 21:54
        Ooo.
        Zajebista historia. Normalnie jak ze Szwejka. Uwielbiam takie. ;)
        • tukee Re: jak go ukarać? 01.12.05, 22:25
          Jutro zrobimy burze mozgow :-)
          • blackout.9491 Re: jak go ukarać? 02.12.05, 06:35
            Zatłuc gnoja !

            Albo wybrać go osiedlowym przewodniczącym koła PiS.
            • desperately.seeking.something Re: jak go ukarać? 02.12.05, 10:04
              blackout.9491 napisał:


              >
              > Albo wybrać go osiedlowym przewodniczącym koła PiS.

              raczej SLD
              babcie same go zabiją
        • warszawianka_jedna Re: jak go ukarać? 02.12.05, 11:24
          leniwy_wiesniak napisał:

          > Ooo.
          > Zajebista historia. Normalnie jak ze Szwejka. Uwielbiam takie. ;)

          mam taką teorię: babcia chciała już sobie spokojnie umrzeć ale dziadek tak dbał
          o nią, przynosił frykasy spod Hali, że biedna musiała go unieszkodliwić, żeby w
          końcu dokonać żywota.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja