warszawianka_jedna
19.11.05, 20:02
wykryliśmy kto rysyje samochody parkujące na podwórku i chodniku.
Otóż jest to pewien dziadek z pieskiem. Dziadek jest stary i powłóczy nogami a
piesek mały. Dziadek przyłapany przez dozoraczynię, powiedział że nie
zaprzestanie swojego procederu. Jak waszym zdaniem można go przekonać?
Skopać dziadka i pójść siedzieć?
Skopać pieska i mieć wyrzuty sumienia?
Na interwencję odpowiednich słóżb chyba nie ma co liczyć.