09.01.07, 13:02
może ktoś z was ma żywą choinkę, wyhodowaną w doniczce i nie wie co z nią
zrobić? Mogę ją posadzić u siebie na działce ;-)
Obserwuj wątek
    • el_condorpasa Re: choinki 09.01.07, 15:31
      Ja Mam lepszy pomysł. Potrzebuję paru choinek (w domiczce) do obsadzenia
      naszego śmietnika na podwórku.
      • niegrzeczna_czarna Re: choinki 09.01.07, 15:34
        Nie opłaca się. Ukradną. Kiedyś nasz śmietnik był obsadzony takim czymś mocno
        pachnącym zielonym cały rok, pamiętasz??? Co się z tym stało, jakoś uszło to
        mojej uwadze.
        • el_condorpasa Re: choinki 09.01.07, 15:41
          Pamiętam, pamiętam. Sam to tam wsadałem... Ale na szczęście ostał się jeden
          rachityczny pęd. Trzeba o nego dbać :)

          A co do choinek i tak uważam, że warto spróbować. Zwłaszcza jak nic to nie
          będzie kosztować :)
          • niegrzeczna_czarna Re: choinki 09.01.07, 16:11
            el_condorpasa napisał:

            > Pamiętam, pamiętam. Sam to tam wsadałem... Ale na szczęście ostał się jeden
            > rachityczny pęd. Trzeba o nego dbać :)
            >
            > A co do choinek i tak uważam, że warto spróbować. Zwłaszcza jak nic to nie
            > będzie kosztować :)



            To mówimy o innych, bo te co ja pamiętam rosły jeszcze długo przed Twoim
            urodzeniem i przez wiele wiele lat miały się całkiem dobrze. Ale pewnie chodzi
            nam o ten sam gatunek krzaka.
            • el_condorpasa Re: choinki 09.01.07, 16:14
              niegrzeczna_czarna napisała:
              > To mówimy o innych, bo te co ja pamiętam rosły jeszcze długo przed Twoim
              > urodzeniem i przez wiele wiele lat miały się całkiem dobrze. Ale pewnie
              > chodzi nam o ten sam gatunek krzaka.

              No to w takim razie to o czym piszesz to były tuje, które zwyczajnie na świecie
              wzięły i pousychały, bo nikt ich niepielęgnował.
              • niegrzeczna_czarna Re: choinki 09.01.07, 16:20
                Póki naszym blokiem opiekowała się pani Wanda, to wszystkim krzakom było
                dobrze. Nie było dnia żeby z synami nie podlewała podwórkowych drzew i innych
                roślin. I pamiętam jak dbała i pieliła własnoręcznie te piękne róże, które
                rosły na klombie. Odkąd jej nie ma podupadła roślinność u nas....
                • el_condorpasa Re: choinki 09.01.07, 16:32
                  Z tego co się dowiedziałem od 1954 dozorczynią była niejaka pani Kocotowa,
                  której dzielnie w oboziązkach gospodarza domu pomagał mąż. Robili co mogli z
                  podwórkiem, nawet 2 razy dziennie polewali podwórko. Potem (jakieś 20-30 lat
                  temu) pojawiła się p. Wanda (vel Marcelina). Ona też robiła co mogła ale potem
                  jakoś tak więcej nie mogla niż mogła. Znikło polewanie podwórka, roślinność
                  była polewana z wiaderka na początku jak została posadzona, bo potem już nie.
                  Róże owszem pielone ale ile ona sie nawyklinała to już tylko ona wie. Potem
                  weszła niejaka Marzena (tu zostawie bez komentarza) A teraz mamy p. Zosię, o
                  której nie będę się wypowiadał bo każdy wie jaka ona jest.
                  • marbel1980 Re: choinki 09.01.07, 17:01
                    Pani Zosia zasuwa jak głupia i bardzo mi jej szkoda. Poza tym mieszka raczej
                    daleko od nas i trudno żeby przyjeżdżała 2xdziennie podlewać podwórko za te
                    psie pieniądze...Uważam,że dozorca powinien być na miejscu, ale teraz trochę
                    zmieniły się czasy. Na gorsze w tym przypadku.
                • dwa-filary Re: choinki 09.01.07, 17:32
                  niegrzeczna_czarna napisała:

                  > Póki naszym blokiem opiekowała się pani Wanda, to wszystkim krzakom było
                  > dobrze. Nie było dnia żeby z synami nie podlewała podwórkowych drzew i innych
                  > roślin. I pamiętam jak dbała i pieliła własnoręcznie te piękne róże, które
                  > rosły na klombie. Odkąd jej nie ma podupadła roślinność u nas....
                  Póki co p.Wanda sama spowodowała,żeby pozbyć się róż z klombu,bo za dożo pracy
                  przy nich było.Również wszystkie ławki z podwórka zniknęły,bo za dużo
                  śmieciliśmy. Płot przy śmietniku można obsadzić tym samym bluszczem co na
                  trawnikach /w pionie rośnie szybciej/
                  • niegrzeczna_czarna Re: choinki 09.01.07, 17:47
                    Wiem, wiem...w pewnym momencie nie można było nawet siedzieć na murkach a już
                    nie daj Boże, żeby dzieciaki jadły np. słonecznika, bo awantura była
                    gwarantowana...Ale był czas kiedy dbała. A bluszcz to niezły pomysł, chociaż
                    nie pachnie tak ładnie jak tuja.
      • warszawianka_jedna Re: choinki 09.01.07, 16:03
        el_condorpasa napisał:

        > Ja Mam lepszy pomysł.


        jak dla kogo.


        > Potrzebuję paru choinek (w domiczce) do obsadzenia
        > naszego śmietnika na podwórku.


        podwórkowe grunty maja to do siebie, że mają mało gleby i dużo kamieni. Żeby
        cos sie przyjęło trzeba dowieźć ziemi.Wiem coś o tym, bo sadziłam weselne
        drzewko na podwórku kocio-kocio.
    • ikosa Re: choinki 09.01.07, 16:02
      Kiedyś przed laty ,u nas na podwórku posadzilismy dwie piekne tuje.r
      Rosły tylko przez jedną noc,bo rano już ich nie było.
    • niegrzeczna_czarna Re: choinki 09.01.07, 17:04
      To Ty też z okrąglaka? A mi się wydawało, że pisałeś, że mieszkasz gdzieś na
      Dzielnej
      • niegrzeczna_czarna Re: choinki 09.01.07, 17:05
        niegrzeczna_czarna napisała:

        > To Ty też z okrąglaka? A mi się wydawało, że pisałeś, że mieszkasz gdzieś na
        > Dzielnej

        To było do marbela1980
        • marbel1980 Re: choinki 10.01.07, 13:11
          niegrzeczna_czarna napisała:

          > niegrzeczna_czarna napisała:
          >
          > > To Ty też z okrąglaka? A mi się wydawało, że pisałeś, że mieszkasz gdzieś
          > na
          > > Dzielnej
          >
          > To było do marbela1980



          Pani Zosia sprząta nie tylko okrąglak :)
          • el_condorpasa Re: choinki 10.01.07, 13:43
            marbel1980 napisał:

            > Pani Zosia sprząta nie tylko okrąglak :)

            Czy my nadal mówimy o tej samej p. Zosi? Czy zupełnie o dwóch różnych?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka