Dodaj do ulubionych

Potrafia same?

28.04.07, 19:21
-wejsc po schodach , - ubrac/zdjac buciki , - zdjac rajstopki , - wlaczac
plyte z muzyka , - umyc zeby , - zjesc posilek , - umyc sie , -
otworzyc/zamknac drzwi? To sa czynnosci, ktore mloda wykonuje sama, a jak u
Was ? Pozdrawiam,M.
Obserwuj wątek
    • tin_t Re: Potrafia same? 28.04.07, 19:39
      podobnie smile
      choć ubieranie butów idzie tak średnio.
    • miodzio_k Re: Potrafia same? 28.04.07, 20:45
      potrafi to wszytko choć zakładanie butów nie zawsze wyjdzie. Do tego potrafi
      zjeść zupę i idzie jej świetnie, sama zejdzie po schodach "trzymając się"
      ściany, sama tez włoży spodnie i prawie bluzki smile
    • ninjo Re: Potrafia same? 28.04.07, 22:35
      nie potrafi ubrac bucikow i zdjac rajstopek
    • mcbeall Re: Potrafia same? 28.04.07, 22:50
      nie potrafi zdjąć rajstopek i włożyć bucików...ale za to potrafi ładnie śpiewać smile
      • aisza24 Re: Potrafia same? 28.04.07, 22:53
        Zalozyc butow nie zalozy, ale sciaga pielucha majac nawet spodnie na sobie albo
        podczas snu....i budzimy sie zesikani, a pielucha w drugim koncu lozka
        • liniosek Re: Potrafia same? 28.04.07, 23:21
          wchodzic po schodach (czymajac sie czegos),spiewac,myc sie,puszczac
          radio,probowac zamiatac okruchy,czesac sie (wloski krotkie)
          • robin2510 Re: Do maluna maja!!! 29.04.07, 11:20
            "-wejsc po schodach , - ubrac/zdjac buciki , - zdjac rajstopki , - wlaczac
            plyte z muzyka , - umyc zeby , - zjesc posilek , - umyc sie , -
            otworzyc/zamknac drzwi? To sa czynnosci, ktore mloda wykonuje sama, a jak u
            Was ? Pozdrawiam,M."


            Wytłuymacz mi proszę jak 19 miesięczne dziecko potrafi SAMO !!!! się umyć ,
            SAMO umyć zęby itd.. dla mnie np. samo się umyć oznacza: że biorę mydło
            odkręcam kran, myję się , zakręcam kran i wycieram się ręcznikiem - w dużym
            skrócie i uproszczeniu, mając dziecko w twoim wieku i wcale niegłupie uważam że
            dużo przesadzasz. Czasem jak czytam wątki niektórych matek co ich dziecko
            potrafi to śmiać mi się chce, niektóre czynności dzieci są w stanie opanować
            dopiero w późniejszym wieku, ale nie w tym ,chyba takie "genialne" dzieci
            należałoby zgłościć do Księgi Guinnessa.


            Ze swej strony mogę powiedzieć że moja córka tongue_outRÓBUJE zdjąć spodnie, rajstopy
            co nie zawsze się jej udaje, próbuje zjeść sama zupę ale z oczywistych względów
            większosć laduje na stoliku, i PRóBuJE wielu innych rzeczy, które jej wychodzą
            a czasem nie ale nie ma do perfekcji opanowanych tych czynnosci. To że raz jej
            coś się udała nie oznacza że umie to robić.
            Niewątpię ze proste rzeczy jak: wejście po schodach przytrzymując się np.
            ściany, samemu zjesć posiłek o stałej konsystencji , otworzyć drzwi i inne
            proste a nie złozone czynnosci dzieci 19 miesięczne lub trochę młodsze potrafią
            bo i moja córka to potrafi, ale nie uwierzę w samodzielnosć w wykonywaniu tych
            bardziej złożonych.

            Moja teściowa to była przedszkolanka dzieci w różnym wieku, i nie raz
            opowiadała ze dużo nawet bardzo dużo dzieci dopiero się uczy w wieku 2,5-3 lat
            samo jeść samo wykonywać niektóre czynności, a nawet uczy sie mówić.

            Uważam że to co wypisują niektóre mamy to stek bzdur , ale piszą zeby nie wiem
            dlaczego pochwalić się, dowartościować, po co te przechwalanki co umieją inne
            dzieci. Dziecko dziecku nierówne.
            Jeśli faktyczne dane dziecko umie coś zrobi to nagrywajcie je na dowód , że to
            potrafi bo anonimowi w internecie mozemy pisać, pisać i pisać.
            • wielorybka robin 29.04.07, 12:10
              małej wiary jesteśtongue_outPP

              ale i ja chetnie obejrzałabym filmiki
              co do mycia zębów to jest zalecenie dentystów dziecięcych, żeby rodzic
              poprawiał/mył do 8 roku życia więc myjący 19 miesięczniak to ho ho ho (mój
              bierze szczoteczkę, wkłada do buzi i włącza - i to juz mycie?)
              • hautnah Re: a moje dziecko....:) 29.04.07, 13:14
                moje dziecko tanczy, uprawia balet, doskonale plywa (dlugie dystanse w krotkim
                czasie!), mowi wyraznie dlugie zdania, super jezdzi na rowerze (samo
                oczywiscie) i dlugo by wymieniac....... to oczywiscie zart!!!!!!!!!!!!!!

                mysle, ze nie ma co sie targowac co kto juz robi, a czego nie, bo nasze cudowne
                dzieci sa (kazde z osoba) wspaniale na swoj sposob i z calym szacukniem dla
                maliny ten watek jest moim skromnym zdaniem niepotrzeby.
            • mcbeall Re: Do maluna maja!!! 29.04.07, 20:00
              Podpisuje się pod tym rękoma i nogami smile
              Moja córa z dnia na dzień coraz więcej umie..uczy się samodzielności...sami z
              mężem myjemy jej zęby i kąpiemy chociaż ona musi wszystko robić
              "siama"...niestety robi to jeszcze niedokładnie...z ubieraniem gorzej niż z
              rozbieraniem...za to z rozrabianiem radzi sobie doskonale...jest bardzo
              muzykalna śpiewa i tańczy po swojemu (można wtedy z niej boki zrywać smile...każde
              dziecko jest inne i dlatego każde jest wyjątkowe i jedyne w swoim rodzaju
              PS. Malina.majka wiem, że miałaś dobre intencje co do tego wątku
            • miodzio_k do Robin 29.04.07, 21:47
              > Uważam że to co wypisują niektóre mamy to stek bzdur , ale piszą zeby nie wiem
              > dlaczego pochwalić się, dowartościować, po co te przechwalanki co umieją inne
              > dzieci. Dziecko dziecku nierówne.

              Wiesz zanim napiszesz coś to proponuję się zastanowić bo możesz niektóre mamy
              obrazić. Ale powiem ci, że owszem, moja córcia
              * umie zdjąć sama rajtuzki, spodnie bo po prostu uwielbia biegać bez tych
              elementów odzieży,
              * potrafi WEJŚĆ po schodach BEZ trzymanki a podpiera się jedynie schodząc,
              * potrafi jeść zupę i uwierz mi, że naprawdę niewiele ląduje na ubranku -
              najbardziej lubi płatki na mleku.
              itd.

              A co do filmików to je nagrywamy na dowód, nie zamierzam się jednak nimi tu
              "chwalić" bo i tak znajdą się mamy, które stwierdzą że to fotomontaż big_grin

              Zapewne dziecko które w wieku 19 miesięcy umie powiedzieć wierszyk to też
              "geniusz" i do księgi rekordów Guinnessa należy wpisać prawda? Ale spokojnie nie
              pisze o moim Genialnym dziecku smile
            • filimoni BRAWO ROBIN!!!!!! 30.04.07, 15:13
              Dzięki za głos rozsądku...
              Pozdrawiam -Ania
    • patoga Re: Potrafia same? 29.04.07, 13:12
      -wejsc po schodach - owszem, nie chce już nawet mojej ręki, "siaama" krzyczy

      - ubrac/zdjac buciki - zdjąc potrafi smile ale ubrać nie, próbowała może z dwa razy
      i za każdym wielka wścieklizna ją bierze

      - zdjac rajstopki - kiedy ją proszę o zdjęcia to je podciąga wyżej, jeszcze nie
      bardzo kuma w którą stronę to trzeba smile

      - wlaczac plyte z muzyka - nie mamy wieży, DVD - ale jak włączony jest winamp
      w kompie i zaznaczona odpowiednia piosenka to oczywiście wie gdzie enter jest i
      włączy sobie smile

      - umyc zeby - samodzielne próby mycia zębów są, zawsze ja najpierw szczotkuje
      jej ząbki a potem sama lata ze szczoteczką i myje do znudzenia - czytaj minuta
      nawet pół.

      - zjesc posilek - oczywiście że zjada, połowa jest na podłodze, część na stole,
      może 1/3 w brzuchu a i o resztkach na odzieży nie wspomniałam...

      - umyc sie - bierze mydło i myje się, na sucho, lub w kąpieli polewa się
      szamponem z każdej strony i myje wszystkie zakamarki - gorzej ze spłukiwaniem
      tego uncertain - teściowa opowiadała ostatnio - Ala popisała buciki długopisem, tata
      powiedział jej że mamusia będzie zła (zawsze mamusia jest tą złą!) bo to się nie
      domyje- na co młoda powiedziała - mydło wszystko umyje, nawet uszy i szyje
      (oczywiście po swojemu)

      - otworzyc/zamknac drzwi? -potrafi, kuchnia od kilku dni nawiedzana była co 5
      minut, tylko biegałam za nią i wyprowadzałam. W końcu odwróciłam klamkę i
      problem z głowy!


      Od wczoraj też potrafi zakomunikować mi że chce siku, po tym jak zlała się ojcu
      na fotel i dostała klapsa. Nie ma co, szybko się nauczyła.


      Każdego dnia czymś mnie zadziwia i nie nadążam już zapamiętywać, to czego nie
      umiała a już robi sama, z pomocą. Szybko te nasze dzieciaki rosną. Za chwil
      kilka będą już chodzić do szkoły, studiować, pracować. Dorosną...
      • malina.majka Re: Potrafia same? 29.04.07, 14:17
        Jeju,ale jestescie zadziorne co niektore sad Przeciez ja nie napisalam :watek
        porownawczy-kto jest lepszy" tylko po prostu ciekawilo mnie jak inne dzieci
        sobie radza...Kogo mam zapytac,jak nie posiadam tutaj zadnych kolezanek z
        dziecmi w tym wieku i w zasadzie tylko kilka w Polsce ma rowiesnikow Mai. Nie
        chodzilo mi o rywalizacje,jestem z dala od takich rzeczy,jej,po prostu chcialam
        sie zapytac i tyle,a jesli chodzi o mycie sie oraz zebow to owszem,odkreca kran
        (w wannie) wstaje,namydla sie,siada (splukuje) i na lozku wyciera reczniekiem
        (moze nie super dokladnie ale robi to),a zeby-otwiera paste,wyciska na
        szczoteczke i myje te swoje 10 zebow tez sama. I nie twierdze,ze jest
        genialna,bo nie mowi po polsku tylko wciaz po swojemu ale duzo rozumie i
        wykonuje polecenia. Sorry jesli uznalyscie,ze ten watek niepotrzebny,nie mialam
        na celu nic zlego a juz na pewno prowokacji sad
        • malina.majka Re: Potrafia same? 29.04.07, 14:32
          Ps. Co do filmow,to nie bede wysylac nagran dziecka w wannie, zreszta nie
          chodzi tu przeciez o udowadnianie (nie jestesmy dziecmi co?) a jesli chcecie
          obejrzec takie zwykle czynnosci (rapowanie i taniec) mojej corki to z chcecia
          zapraszam www.dropshots.com/malinamajka i pozdrawiam smile
          • ninjo Re: Potrafia same? 29.04.07, 21:16
            swietnie Majka tanczy! szczegolnie ten rap albo figury przy barierce
            balkonowej, machanie wlosami smile))
    • asia_mod Re: Potrafia same? 29.04.07, 18:23
      W szoku jestem! Miłosz umie zdjąć ubranie, ale ubrać się to średnio. Z posiłkami
      to różnie, kanapeczki pięknie zjada, ale zupę niekoniecznie, raczej wszystko
      jest dookoła zapaćkane, a zupa rzadko trafia do buzi. Ząbki myje już od dawna,
      ale jest to raczej gryzienie szczoteczki niż szorowanie. Włącza sprzęty rtv.
      Zamyka wszystkie drzwi, a otwiera, tylko te których klamki sięga. Potrafi
      jeszcze włączyć światło, ale włączniki mamy nisko. Z wchodzeniem po chodach nie
      ma problemu, ale na czworaka, schodzi tyłem.
    • aallicja Re: Potrafia same? 29.04.07, 21:13
      Zdolną masz córkę wink Moja wchodzi po schodach, próbuje się rozbierać i ubierać,
      ale słabo jej to wychodzi, mycie zębów polega na wysysaniu pasty ze szczoteczki,
      zjedzenie płynnego posiłku jest u nas nadal w fazie gorących prób, mycia nawet
      nie próbuje, otwiera i zamyka drzwi popychając je i odpychając (do klamki nie
      sięga).
      • malina.majka Re: Potrafia same? 29.04.07, 23:01
        Jest taka dziewczunka na sierpniowkach, ma na imie Zuzia, jest jak dla mnie
        genialnym dzieckim, zachwycam sie jej postepami smile Podczytuje czasem sierpien
        i oczy mi na wierzch wychodza, jak czytam,ze Zuzia potrafi powiedziec kilka
        wierszykow,"Aniele Strozu",liczy do 10 ciu,i jeszcze taka skopiowana
        historia,mam nadzieje,ze mama Zuzi nie mialaby nic przeciwko: Mój mąż skończył
        szkołę policyjną i teściowie zaprosili nas na obiad. Zuzia
        zaszokowała mnie, bo zjadla zupkę bez oblania siebie i obrusu, potem
        elegancko wytarła sobie buźkę serwetką, przy drugim daniu podziękowała za
        ziemniaczki ("to nie plose" -proszę), zjadła za to pulpeta z surówką i na
        koniec powiedziała "pycha obiad babuniu"smile Teściowa wzruszona, teść mówi, że
        Zuzia po nim taka gadatliwa i mądra, a my z Jackiem dumni z córeczki jak
        nigdysmile
        Już planujemy wyjście do restauracjismile
        A tak swoją drogą, to nie mam pojęcia, co jej się stało, że taka anielska
        była. W domu owszem, je ładnie sama, ale zupkę rozlewa, bo umyśliła sobie, że
        sama każdemu z nas musi dać łyżkę zupy. Ślady na całym stole sąsad
        Chyba kupię ceratęsmile A mam bambusowe podkładki i barszcz z nich nie schodzisad "
        Tak wiec widzicie,ze dzieci sa rozne, Zuzia miala 19m-cy kiedy byl ten obiad, a
        moja Maya nie powie nawet jednego zdania,po prostu kazde dziecko ma inne
        talenty i "uroki". Zuzia jest,jak pisze jej mama,prawie lysa,za to moja mala ma
        wlosy do polowy plecow wink Pozdrawiam! smile
        • ninjo Re: Potrafia same? 29.04.07, 23:48
          malina.majka, nie widzialam w Twoim poscie zadnej zlej woli. A gwaltowne
          reakcje na bardzo moim zdaniem niewinnego posta troche mnie dziwia. To
          najzupelniej normalne, ze sie podzielilas umiejetnosciami malej. Przeciez
          wszyscy wiedza, ze kazde dziecko jest inne. Z reguly, jezeli sie szybciej
          rozwijaja ruchowo, to pod innymi wzgledami niekoniecznie i na odwrot. Dopoki
          wszystko miesci sie w granicach normy, to nie ma sie co przejmowac.

          Ja sie nie przejmuje tym, ze Natalka malo mowi (w zasadzie przez ostatnie pol
          roku dodala do swojego repertuaru raptem kilka slow), dosyc pozno zaczela
          raczkowac czy, ze zawsze jak przyjdzie ktos obcy (tzn. kazdy kto nie jest mama,
          tata i niania) przez pierwsza godzine sie nie odezwie ani slowem... Ale za to
          juz od dawna bardzo wiele rozumie, uklada najprostsze ukladanki, zna sporo
          literek, no i uklada wieze teraz juz nawet z 20 klockow (policzylam na potrzeby
          forum, hahaha).
          A jezeli ktos nie czyta ze zrozumieniem i z lektury forum wylania mu sie jakies
          jedno wirtualne nadprzyrodzone dziecko i w zwiazku z tym zle sie czuje, to
          proponuje troche luzu.

          • malina.majka Re: Potrafia same? 30.04.07, 00:10
            Hahaha Ninjo,musze policzyc klocki smile Wiesz,Mayuszka nawija po swojemu ile
            wlezie,zagaduje wszystkich na ulicy,duskutuje,gestykuluje i ubaw jest po
            pachy,zawsze po takich wywodach krzyknie na koniec PA! i idzie hehe smileDo
            obcych sie garnie-cyganskie dziecko,nie wie co to niesmialosc,zaczepia i dzieci
            i doroslych,i w sumie Angole mysla,ze jest genialna bo w koncu mowi w innym dla
            nich jezyku hahaha ale jak sie pytaja co mowi to juz jest problem big_grin
    • ania2425 Re: Potrafia same? 30.04.07, 13:29
      malina.majka napisała:

      > -wejsc po schodach , - ubrac/zdjac buciki , - zdjac rajstopki , - wlaczac
      > plyte z muzyka , - umyc zeby , - zjesc posilek , - umyc sie , -
      > otworzyc/zamknac drzwi? To sa czynnosci, ktore mloda wykonuje sama, a jak u
      > Was ? Pozdrawiam,M.

      moja Maja potrafi juz wejsc po schodach, przy schodzeniu lapie sie jeszcze za
      reke, umie zdjac/zalozyc sobie buty, potrafi nawet wlozyc sznurowadla w te
      malutkie dziurki, gorzej z zasznurowaniem smile) z butami na rzepy nie ma
      najmniejszego problemu, ale z tym to ja mam problem bo Maja potrafi przed samym
      wyjsciem z domu, niazuwazona przez nikogo zmienic obuwie na takie ktore nie
      pasuje do reszty stroju (musze jeszcze popracowac nad jej gustem) big_grinDD
      sama wlacza sobie DVd, mycie zebow polega na ssaniu szczoteczki, samodzielne
      jedzenie wychodzi jej calkiem niezle, a otwierac i zamykac drzwi za klamke
      nauczyla sie jakis tydzien temu smile)) co chwile dochodzi cos nowego.

      podejrzewam ze jak ktos zalozy podobny watek za jakies 3 tyg to kazda z nas
      bedzie mogla sporo dopisac.
      • mijaczek Re: Potrafia same? 30.04.07, 14:29
        Moim zdaniem ciezko jest porowbnywac dzieci do siebie, bo jedno dziecko uczy sie
        jednej czynnosci szybko a np. inne w ogole nie koncentruje sie na tym, tylko na
        czyms innym...
        Emka nie ubiera/rozbiera sama... tzn. od niedawna zachecam ja do zdejmowania
        spodni, ale srednio jej to idzie, mycie polega na probie wyciskania
        szmponu/mydla z butelek i myciu jednej nogi np. 10 minut... mycie zebow to
        merdanie szczoteczka w buzi i gryzienie wlosia... czesanie wlosow to czesanie
        jednego kawalka glowy i robienie "zaczeski" z tylu na przod... jedzenie? no
        coz... wszystko co mozna zjesc widelcem to zje, ale czesc laduje na stoliku,
        czesc trafi do buzi raczka, a czesc zostanie na talerzu... ale za to moje
        dziecko po skonczonym posilku bierze talerz mowi "all gone!" i oddaje go mnie...
        jesli chodzi o tanczenie i spiewanie to mysle, ze wszystkie dzieci kochaja
        muzyke i tworza swoje wlasne figury i przytupy..
        Emka uwielbia mowic... probuje powtorzyc kazde zaslyszane slowo... potrafi za
        mna powtorzyc caly alfabet po angielsku [oprocz liter F, Q, W], potrafi
        powiedziec po swojemu I LOVE YOU, a lista slow, ktorymi operuje swiadomie jest
        tak dluga, ze nawet nie bede probowala tu napisac wszystkiego... kazdy rodzic
        uczy swoje dziecko czegos innego i trudno tu mowic i porownywac nasze dzieci...
        wiem jedno - dla mnie emka jest najcudowniejsza i najmadrzejsza i to sie liczy.
        • efka30 Re: Potrafia same? 30.04.07, 17:58
          A Kuba:
          -zęby myje sam na zasadzie gryzienia szczoteczki do zębów
          -buty/sandały na rzepy/ ściąga ale nie ubierze,skarpetki też
          -po chodach sam nie wchodzi/stare budownictwo schody z bardzo wysokimi
          stopniami i strome/
          -rajstop nie ściąga,ale spodnie podciąga
          -nie je sam/bo w ogole NIC by nie zjadł,a zawartość talerza zostałaby wtarta w
          stół i włoski/.
          Banana czy ciastko i owszem jak chce, ale na ogół głodny nie jest więc
          woli"rozłożyc je na czynniki pierwsze"
          ale...
          Potrafi np. rozkręcić rowerek swoimi sprawnymi łapkami powykręcał z niego masę
          śrubek/to takie chińskie gówienko ten rower/, które potem dopasowywał do
          wszystkich dziurek.Ma w ogóle zdolności rozbierania najmniejszych rzeczy na
          czynniki pierwsze...Po prostu ma sprawne paluszki i na tym się skupia, bo lubi
          to robić...
          Tak jak ktoś wcześniej napisał, każde dziecko skupia się na czym innym, a
          zwłaszcza na tym co lubi robićsmile)
    • patoga Re: Potrafia same? 01.05.07, 07:34
      a ja lubię sobie poczytać co potrafią inne dzieci w wieku podobnym Alicji, widzę
      jak są różne - takie które nic nie mówią, mówią po swojemu lub recytują
      wierszyki i to jest zaskakujące. Alicja liczyła niedawno do 10-ciu ale co ja
      będę uczyć dziecka liczeniasmile pogubiła się jej teraz kolejność i powie co
      najwyżej do trzech. Jej recytowane wierszyki rozumiem tylko ja i jej tata - nam
      się wydaje że mówi je całkiem wyraźnie smile
      Malina - super że Twoja mała tak ładnie je , zazdroszczę - u mnie syf na całego
      i nie mam już sił użerać się. Nie mam pomysłu jak nauczyć dziecko porządku. Ale
      to temat na inny wątek...
      • malina.majka Re: Potrafia same? 01.05.07, 10:55
        Patoga, u nas z tym jedzeniem jest tak,ze zje sama ale (moze) nie zdazy
        nabrudzic bo jest ostatnio mega niejadkiem. I z tymi wierszykami mamy tak
        samo,jak opowiada "sroczka kaszke warzyla" ja dokladnie wiem o co chodzi a dla
        innych to jakis kosmiczny belkot wink Jakies tam proste zwroty sa spoko,ale
        ponoc (gdzies slyszalam), ze dzieci dwujezyczne zaczynaja mowic
        pozniej,szczegolnie gdy maja codzienny kontakt z drugim jezykiem,a my sluchamy
        bajek i ogladamy tv po ang,przychodza znajomi itd itp,moze to dlatego? Pozdr.!
        • ania2425 dwujezycznosc....do malina.majka 01.05.07, 11:55
          malina czy twoja Maya tez miesza oba jezyki polski i angielski?
          Mojej Maludzie zdarza sie to notorycznie smile
          Mowi np. "mama look!", albo odpychajac dziecko w piaskownicy "dzidzia go away",
          w ogole nie lapie ze to sa dwa odmienne jezyki. Slow uzywa wymiennie w
          zaleznosci od tego ktore jest jej prosciej wymowic, a ze angielski duzo
          prostszy od polskiego to czesto wtraca te slowka.
          Wiem ze bardzo duzy wplyw ma tu zlobek w ktorym opiekunki mowia do niej po ang.
          • malina.majka Re: dwujezycznosc....do malina.majka 01.05.07, 12:36
            Nie,jak juz wspomnialam,mloda nie mowi w jakims zrozumialym jezyku,oprocz
            mama,tata,halo,daj,amu,baba,tak,nie,co to,masz,to,lala,misiu,(reszty nie
            pamietam,moglam cos tam pominac) to nie mowi nic zrozumialego dla uszu
            innych,ja wiem co oznacza jej "mowa" ale chodzilo mi o to,ze -zreszta sama tu
            poczytajwink starania.webd.pl/dziecko-dwujezyczne-vt8297.htm ,my jestesmy
            za tym,alby uczyla sie ang na podworku z dziecmi,i pozniej w szkole,bo mam zbyt
            wiele znajomych,ktorzy uczyli ang od urodzenia a teraz maja problem bo dzieci
            do nich tylko po ang,a o polskim nie chca slyszec,ja zamierzam uczyc Maye
            polskiego,zeby miala normalny kontakt z dziadkami itd w Polsce,a za ang wezma
            sie nauczycile/dzieci brytyjskie azeby lapala akcent od nich,bo mimo iz ja sie
            posluguje jak polsim to przeciez nie jestem Brytyjka. Pozdr.
            • ania2425 Re: dwujezycznosc....do malina.majka 01.05.07, 14:15
              Ale chyba mnie nie zrozumialas.
              My w domu uzywamy tylko jezyka polskiego, a slowka angielskie Maja przynosi ze
              zlobka i potem je sobie zrecznie wmiksowuje w polska mowe. Wiem ze dzieki temu
              bedzie lapala oba jezyki w miare naturalnie i bez wiekszego wysilku. O tym tez
              pisza w artykule ktory zalinkowalas.
              Dla mnie dziecko ktorego chociaz jedno z rodzicow jest Polakiem, a ktore nie
              umie mowic, pisac i czytac po polsku to kaleka po prostu, a niestety znam takie
              rodziny.
              Chodzilo mi o to ze dzieci bardzo szybko lapia nowe slowka i do pewnego wieku
              nauka przychodzi im zupelnie naturalnie. Przyjdzie taki moment ze bedziemy
              pracowac nad odroznianiem obu jezykow.

              A o tym ze dzieci dwujezyczne zaczynaja nieco pozniej mowic tez gdzies czytalam.

              p.s. Dziecko mojego kolegi z pracy z rodziny tzw. mieszanej, rozmawia z tata po
              niemiecku, z mama po hiszpansku, a z dziecmi w szkole po angielsku. I w kazdym
              z tych jezykow ma idealny akcent, a podobno nikt z nim nie siedzial i nie uczyl
              go slowek.
              • malina.majka Re: dwujezycznosc....do malina.majka 01.05.07, 15:27
                Nasza Maya nie chodzi do zlobka, a jedyny kontakt z dziecmi ma kiedy widzi sie
                z polskim kuzynostwem,dlatego wiec angielskie slowka moze uslyszec jedynie w
                radio,tv,sklepie i kiedy przychodza do nas Anglicy. Mimo to nie zauwazylam,
                aby "znala" jakies slowko,po prostu nie przebywa w gronie obcojezycznych
                dzieci, od ktorych moglaby sie uczyc,tak jak Twoja Maja. Co do jezykow i
                akcentow,jak zadbamy o poprawna polszyzne naszych dzieci plus beda znac ang z
                racji pobutu tutaj plus nauka j.obcego w szkole, to nasze dzieci tez moga byc w
                przyszlosci wielojezyczne.Pozdrawiam,M.
                • mijaczek Re: dwujezycznosc....do malina.majka 03.05.07, 16:09
                  powiem wam, ze kiedy dziecko zacznie miec kontakt z drugim jezykiem, w tym
                  wypadku angielskim to latwiej mu bedzie lapac angielskie slowka... ja do emki
                  mowie tylko po polksu, maz jest bardzo rzadko w domu, a mimo to emka posluguje
                  sie angielskim o niebo lepiej niz polskim... co dzien przybywa jej nowe slowko,
                  oczywiscie najczsesciej jest to angielskie slowko i widze, ze niezaleznie od
                  otaczajacego nas jezyka tak juz chyba zostanie.
                  • malina.majka Re: dwujezycznosc....do malina.majka 03.05.07, 17:21
                    Na to nie ma reguly,kazde dziecko ma inne zdolnosci jezykowe,skoro Twoj maz
                    jest obcokrajowcem (co wywnioskowalam) to corka jednak ma kontakt z
                    jezykiem,kiedy przebywa z tata,slyszy tez jak Wy rozmawiacie i koduje sobie
                    pewnie slowka. U nas jest ta roznica,ze oboje jestesmy Polakami i nie mowimy do
                    siebie po ang,mamy sporadyczny kontakt z Anglikami jesli chodzi o wyjscia w
                    trojke,wiec mloda nie ma zbyt wiele okazji do poznania tego jezyka,nad czym nie
                    ubolewam,bo w jej wypadku teraz polski jest najwazniejszy. Pozdrawiam,M.
    • maretina Re: Potrafia same? 04.05.07, 14:39
      zaklada kurtke, myje sie, balsamuje cialko, wlacza i wylacza tv, sprzata
      zabawki, uklada ksiazeczki, sam zjada posilki,sciaga pieluche, skarpetki,
      rozpina ciuchy,zaklada moje butybig_grin
      • e-go Re: Potrafia same? 07.05.07, 16:10
        hmmmm, poczytując te posty dochodzę do wniosku, że moje dziecko jest opóźnione
        w rozwoju:
        nie mówi po ludzku, nie ubiera się sam, nie wie do czego służy nocnik, na
        schody musi się wdrapywać, bo noga ledwo dostaje do stopnia, mycie polega na
        wylewaniu wody z wanny, do sprzętu grającego tato nie pozwala sie zbliżać no i
        do klamki w drzwiach również nie dostaje z racji swojego wzrostu smile))))))
        • malina.majka Re: Potrafia same? 07.05.07, 17:17
          Ale za to ma przeslicza burze wlosow i jak tylko bede miec kiedys synka,to
          zamawiam sobie takie same wloski dla niego! smile Ps.Na pewno nie jest
          opozniony,bez przesady smile Na bank ma inne zdolnosci,moja cora tez nie mowi po
          ludzkuwink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka