iinka
24.02.10, 22:49
Witam
Pytam, bo może ktoś podpowie - moją rodzinę zawsze nękały choroby, ale
ostatnio zauważyłam natężenie tego wszystkiego. Zaczynamy się śmiać, że
niedługo otworzymy własną przychodnię, bo już mamy doświadczenie. Aczkolwiek
zastanawia mnie, z czego się bierze coś takiego. Znaczy - mam pewną ideę,
która mogłaby tłumaczyć chorowitość rodziny jako skutek wiecznego noszenia
uraz, złości itp, ale ostatnio zdarzają się wypadki, których skutkami są
operacje, więc zastanawia mnie, z czego to się bierze. Klątwa, karma, czy co?
Może macie jakieś pomysły?
Owszem, mam też poczucie, że ktoś czuwa, bo wciąż znajduję obrazki z Aniołami,
Świętymi, książeczkę z modlitwami, a dziś nadłamany kryształ. Problem w tym,
że wciąż jesteśmy w szpitalach, apteka ma w nas najczęstszych klientów itp.
Zastanawiam się, może komuś zawiniliśmy, czy coś? Ale nie wiem, kto mógłby nam
źle życzyć i zawsze byłam daleka od posądzania o coś takiego.
Może podpowiecie coś?
Pozdrawiam