flam1966
18.02.05, 22:40
Dziki zachód
jak łatwo zacisnąć się może pętla lichwiarskich długów
Sytuacja jak z filmu "Dług'. Pętla zadłużenia, stres, życie w ciągłym
zagrożeniu, brak nadziei na koniec dramatu. Inny jest tylko finał. To dłużnik
niemal nie odebrał sobie życia a podstępni wierzyciele mają się całkiem
dobrze. Rzecz dzieje się w Choszcznie. To miasteczko na północno-zachodnim
krańcu Polski. Terroryzują je "ludzie z pałacu". Nikt im nie podskoczy. Ani
prokuratura, ani policja, ani komornik. Styl ich pracy opisuje Gazeta
Wyborcza:
"Na drzwiach mieszkania Józefowiczów widać wyraźny ślad po siekierze.
Znaleźli ją wbitą wraz z kartką: "Kat - to ostatnie ostrzeżenie". Później
były zdjęcia dzieci na szubienicy i wyjazd do lasu.
- Kazali kopać grób, przystawili do głowy pistolet - mówiąc o tym Zbigniew
Józefowicz wciąż ma w oczach strach. - To byli "ludzie z pałacu". Gospodarzem
pałacu w Stradzewie pod Choszcznem (Zachodniopomorskie), wokół którego
biegają rottweilery, jest Kazimierz Turzański, były radny sejmiku
zachodniopomorskiego z PSL. Jego znajomi: muskularni, z wyrokami na karku, w
luksusowych autach"