Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
    04.03.07, 22:20
    Witam Wszystkich:)
    Piszę, żeby zachęcić każdego kto jest DDA a wacha się, czy podjąć terapię,
    aby zrobił coś wreszcie dobrego dla siebie i wziął udział w terapii. Przez
    kilka dobrych lat borykałam się z moja ,,ednogenną depresją" - brałam
    rozweselacze (psychotropy), odwiedzałam psychologów, wszystko tylko leczyło
    połowicznie moje objawy, ale no dotarło do sedna. Kiedy dowiedziałam się, że
    jestem DDA, zdecydowałam się na terapię- nie tak od razu oczywiście. Po
    pierwszej wizycie w ośrodku na Wielickiej nie pokazywałam się tam przez 2
    miesiące- ten psychoterapeuta Rajmund i tak mi nie pomoże- myślałam. Jak mnie
    przycisnęło, wróciłam ,,z podkulonym ogonem". Opłacało się. Wzięłam udział w
    wyjazdowej terapii, uzupełnionej później o terapię indywidualną. W sumie
    zajęło mi to rok. Nie było łatwo, to fakt, ale gdybym miała jeszcze raz
    podjąć decyzję o wzięciu udziału w terapii nie zawachałabym się. Depresja
    zniknęła, okazało się, że jestem silna i potrafię sobie radzić sama, a nie
    jestem takim nieudacznikiem jakim rodzice chcieli, abym była. Zmieniłam pracę
    na te, którą lubie. Zmian jest tyle, że zabrakłoby mi miejsca, aby je
    wypisywać. Oczywiście stare schematy myślowe powracają, ale już wiem jak z
    nimi sobie radzić, Kochani szkoda życia- zadbajcie o siebie i zdecydujcie się
    na terapię. Polecam ośrodek na wielickiej w krakowie, psychoterapeutę
    Rajmnudna lub Agnieszkę, Jedyna rzecz jakiej żałuje, to to, że nikt wcześniej
    nie namówił mnie na terapię. pozdrawiam
    Obserwuj wątek
      • maly_ksiaze Re: terapia 05.03.07, 12:15
        Witam:)
        Dołączam się do zachęcania:)Ja dzięki terapii choć trwa dopiero 2 mies. czuje
        się zupełnie innym człowiekiem i jest to zmiana wielce pozytywna:)
        Pozdrawiam
        M
      • akata5 Re: terapia 07.03.07, 19:44
        Witam:)
        Nawet nie wiesz jak bardzo zazdroszcze Ci ze mieszkasz w krakowie i moglas z
        takiej terapii skorzystac.
        Mieszkalam w tym miescie, ale za pozno dowiedzialam sie o osrodku na wielickiej
        i nie moglam juz podjac terapii. Wyprowadzilam sie do malego miasta i moge
        zapomniec o terapii.....
        Kiedy dzwonie do pobliskich osrodkow zajmujacych sie uzaleznieniami, malo kto
        wie o co w ogole mi chodzi, a ja czuje sie zazenowana, ze musze tlumaczyc, kim
        jestem i jaki mam problem.
        Jestem sama ze swoim problemem. Teraz sie juz z tym pogodzilam - bo i co mam
        zrobic?? Na prywatna terapie mnie nie stac.
        Jestem gleboko rozczarowana sytuacja pomocy psychologicznej w tym kraju. Krakow
        jest szczegolny - wiem bo zdazylam go poznac, niestety za pozno, zeby z
        oferowanej tam pomocy skorzystac.....zawsze bede tego zalowac..
      • lucyna50 Re: terapia 09.03.07, 10:39
        Na moje ubolewania, że tak późno trafiłam na terapię (mam 57 lat) moja pani
        psychologo powiedziała: nie wolno Ci tak myśleć, to jest dla Ciebie najlepszy
        czas, musisz tak myśleć. Tak zrobiłam. Bo przecież jeszcze tyle przede mną
        lepszego życia. Bardzo zachęcam wszystkich mających problemy DDA, i nie tylko,
        do podjęcia terapii i wytrwania do końca. Nieprawdą jest natomiast, że tylko
        Kraków jest wyjątkowy. Jest wiele bardzo dobrych osrodków NFZ (niepłatnych)
        prowadzących terapię DDA, np. w Koszalinie. Ciepło pozdrawiam.
        • kwiaaatek1 Re: terapia 15.03.07, 13:15
          akata, radzę Tobie, abyś mimo wszystko nie rezygnowała, jeśli nie w Twojej
          miejscowości to może w pobliskich? Ośrodki Pomocy Rodzinie, Przychodnie Zdrowia
          Psychicznego, świetlice terapeutyczne, ośrodki uzależnień. Na Twoim miejscu
          znalazłabym w internecie adresy, telefony i odwiedziła wszystkie ośrodki
          osobiście. Ja dwa lata temu też była strasznie rozczarowana nie mogąc trafić na
          osobę i instytucję, która mogłaby mi pomóc, byłam w wielu różnych
          nieodpowiednich dla mnie miejscach, póki nie trafiłam na terapię grupową w
          świetlicy terapeutycznej. Też była zbywana i też ci co można by pomyśleć powinni
          mi pomóc patrzyli na mnie ze zdziwieniem, czego od nich chcę. Są dobrzy i źli
          ,,zawodowi pomagacze", miałam w swoim życiu nieszczęście trafić na tych złych,
          jak np. psychiatra w przychodni zdrowia psychicznego w Toruniu, brrr! Nie rezygnuj!
          • nigdynigdy Re: terapia 28.04.07, 04:11
            tez leczylam sie na wielickiej. w mojej grupie chyba bylam jedyna osoba z
            krakowa. czestosc spotkan bywa rozna, sa tez wakacyjne, mozna skorzystac z
            urlopu, zwolnienia, tez przed zaczeciem terapii myslalam ze nie dam rady, a
            poszlo jak z platka, jak ktos naprawde potrzebuje pomocy to po nia przyjdzie,
            jak komus jest za daleko znaczy ze moze jeszcze nie dojrzal do decyzji o
            terapii???powiem tak- jakbys miala raka to bys na koniec swiata pojechala by
            Cie leczyli i nie byloby Ci za daleko, problemy DDA to jak taki psychiczny
            rak,niszczacy powoli a skutecznie, czemu odmawiac sobie pomocy???
        • daniellos_85 Re: terapia 04.05.07, 12:16
          Droga Pani Lucyno, czy mogłaby Pani polecić mi jakąś terapie w Koszalinie?
          Byłbym bardzo wdzięczny. Oczywiście myśle tutaj wyłącznie o terapi bezopłatnej,
          gdyż(sama Psni rozumie). Z góry Dziękuje.


          Pozdrawiam. Zyczę Sukcesów.
          Daniel M.
          • lucyna50 Re: terapia 04.05.07, 12:48
            Panie Danielu ja uczestniczyłam w psychoterapii DDA z NFZ (bezpłatnie) w
            Ośrodku Terapii i Uzależnień ANON mieszczącej się w przchodni przy ul. Monte
            Cassino 13 nr tel. 094-343-07-48. Proszę o wrażenia. Życzę powodzenia.
            Pozdrawiam ciepło.

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka