wikii8
04.03.07, 22:20
Witam Wszystkich:)
Piszę, żeby zachęcić każdego kto jest DDA a wacha się, czy podjąć terapię,
aby zrobił coś wreszcie dobrego dla siebie i wziął udział w terapii. Przez
kilka dobrych lat borykałam się z moja ,,ednogenną depresją" - brałam
rozweselacze (psychotropy), odwiedzałam psychologów, wszystko tylko leczyło
połowicznie moje objawy, ale no dotarło do sedna. Kiedy dowiedziałam się, że
jestem DDA, zdecydowałam się na terapię- nie tak od razu oczywiście. Po
pierwszej wizycie w ośrodku na Wielickiej nie pokazywałam się tam przez 2
miesiące- ten psychoterapeuta Rajmund i tak mi nie pomoże- myślałam. Jak mnie
przycisnęło, wróciłam ,,z podkulonym ogonem". Opłacało się. Wzięłam udział w
wyjazdowej terapii, uzupełnionej później o terapię indywidualną. W sumie
zajęło mi to rok. Nie było łatwo, to fakt, ale gdybym miała jeszcze raz
podjąć decyzję o wzięciu udziału w terapii nie zawachałabym się. Depresja
zniknęła, okazało się, że jestem silna i potrafię sobie radzić sama, a nie
jestem takim nieudacznikiem jakim rodzice chcieli, abym była. Zmieniłam pracę
na te, którą lubie. Zmian jest tyle, że zabrakłoby mi miejsca, aby je
wypisywać. Oczywiście stare schematy myślowe powracają, ale już wiem jak z
nimi sobie radzić, Kochani szkoda życia- zadbajcie o siebie i zdecydujcie się
na terapię. Polecam ośrodek na wielickiej w krakowie, psychoterapeutę
Rajmnudna lub Agnieszkę, Jedyna rzecz jakiej żałuje, to to, że nikt wcześniej
nie namówił mnie na terapię. pozdrawiam