Forum Zdrowie DDA
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Zdradziłem żone z DDA...co robić???

    26.12.12, 18:22
    Witam wszystkich. Nie wiem co mam robić. Zdradziłem wirtualnie żone (przez gg itp). Jestesmy małżeństwem ponad 10 lat i mamy 2 dzieci. Zawsze mieliśmy pod górkę ale dawaliśmy radę. Nikt nam nie pomagał. Nie powiem że była to zawsze sielanka chociaż było sporo fajnych chwil. Brakowało mi od zawsze czułości ,wsparcia oraz seksu ze strony żony. Zawsze to ja inicjuje przytulanie oraz seks (bardzo często jestem odpychany). Zona odkąd pamiętam żyje w swoim odilozowanym świecie (wyłącza się przy kompie, książce itp) najlepiej w odrębnym pokoju. W sumie nie wiem czemu zacząłem zdradzać przez internet ,trwało to kilka tygodni..wiedziałem że źle robie i przestałem. Kika dni później żona przetrzepała mi komputer dokładnie i znalazła historię. Zawalił się jej świat i nie wybaczy mi nigdy. Nie wiem co mam robić...chciałbym żeby było dobrze ale tak nie było przed moją zdradą. Nie chce walczyć o taki związek jaki był wcześniej. Żona nie pracuje i uważa że za to co zrobiłem powinienem jej pomóc się ustawić do momentu rozstania. Pewnie ma rację . Proszę o opinie. Wiem że zawaliłem i że to ja zdradziłem , że jestem winny.Co robić????
    Obserwuj wątek
      • bibe08 Re: Zdradziłem żone z DDA...co robić??? 27.12.12, 00:10
        Czy zdradziłeś? Nie wiem, moim zdaniem nie. Napewno nie dbałeś o siebie, będąc w związku. Byłeś w związku na kolanach, zgięty wpół, żebrząc o czułość, o seks, a teraz kiedy się wyprostowałeś masz poczucie winy: jak śmiałeś się wyprostować i zacząć życie nie na kolanach.
      • kate.181 Re: Zdradziłem żone z DDA...co robić??? 10.01.13, 14:59
        Nie wiń się za wszystko. Jeżeli dochodzi do zdrady takiej czy innej to obie strony są winne. Życie z DDA nie jest łatwe. Na pewno szukałeś tego, czego nie było w twoim związku. A czy twojw żona wiedząc, że ma ze sobą problem próbowała coś z tym zrobić? Próbowałeś z nią rozmawiać o swoich potrzebach?
        Ja jestem DDA i wiem, że każdy dzień życia to walka z samym sobą, kompleksami, brakiem zaufania, to wzloty i upadki. Ale trzeba nad sobą pracować i rozmawiać bez końca. Nawet codziennie. U mnie jest jeszcze gorzej, bo i ja i mąż jesteśmy DDA:) Nie jest łatwo, ale może lepiej rozumiemy swoje nastroje i zachowania, wspieramy się. Rozmowa o swoich potrzebach naprawdę czyni cuda. Nie bój się mówić o tym czego oczekujesz od swojej żony, powiedz jej dlaczego zdradziłeś, naucz ją też mówić otwarcie o tym, czego ona się boi.





        • masakra1112 Re: Zdradziłem żone z DDA...co robić??? 10.01.13, 23:10
          Jestem winny zdrady o której wcześniej bym sie nie podejrzewał. Wręcz gardzę takimi osobami , teraz nie rożnię się niczym od typowej świni która zdradza fizycznie i systematycznie. Popełniłem największy błąd w moim życiu - straciłem zaufanie kobiety którą kocham nad życie. Mówiłem żonie o moich potrzebach i znam przyczyny jej zachowania (pewnie koło 50 %) ale to i tak jest wystarczająco dużo. Wiem że żona mnie kocha z całego serca (tylko nie potrafi tego okazać ale to mnie nie upoważnia do zdrady) . Mówilem a raczej wykrzyczłem w klótni czemu to zrobiłem ale i tak mi nie wierzy ...W sumie dlaczego żona miałaby mi wierzyć po takim czymś?? Piszesz że DDA mają kompleksy ....po zdradzie raczej jeszcze większe. Boję się że już nigdy nie odbuduję jej zaufania.
      • bibbii77 Re: Zdradziłem żone z DDA...co robić??? 11.01.13, 18:29
        Jestem DDA. W Twoim opisie widzę siebie. Dwukrotnie w ciągu mojego małżeństwa czułam się zdradzona przez mojego męża. Raz po przeczytaniu jego rozmów na gg (zdrada wirtualna), drugi raz, gdy wyprowadził się z sypialni twierdząc, że coś w nim pękło. W drugim przypadku nie miałam dowodów na zdradę, ale czułam, że coś może być. Myślę, że moja reakcja na pierwszą sytuację doprowadziła do drugiej sytuacji. Do dziś jesteśmy razem. Wybaczyłam, ale pamiętam. Nigdy już nie zniżyłam się do sprawdzania go na gg, jego maili, smsów itp. Mąż nic specjalnego nie zrobił żebyśmy byli nadal razem, bo uważał, że w jednym i w drugim przypadku zdrady nie było. Ja czułam jednak inaczej. Wtedy odkryłam, że choć staram się być dobra/wspaniała/idealna dla innych jestem okropna dla najbliższych. Ciągle miałam wrażenie, że to ja jestem ta pokrzywdzona a w gruncie rzeczy to ja ich krzywdziłam. Dzięki tym przeżyciom zaczęłam się interesować sobą, poszłam na terapię, zmieniłam się. Jest ze mną zdecydowanie lepiej niż kiedyś, ale wiem, że jestem trudna we współżyciu. Czy mam zaufanie? Raczej tak. Po prostu uznałam, że będę się martwić jeśli mnie ponownie zawiedzie i nie spędza mi to snu z powiek.
        Życzę Ci, żeby żona wyciągnęła wnioski z tej sytuacji, ujrzała w tym swoją rolę i wzięła odpowiedzialność za swoje postępowanie. A czego ja bym oczekiwała w jej sytuacji od Ciebie? Okazywania, że jestem dla Ciebie ważna, że mnie kochasz, czułości poza sypialnią i w sypialni również,a nie tylko seksu, i rozmowy na każdy temat...
      • mreck Re: Zdradziłem żone z DDA...co robić??? 17.01.13, 11:53
        Gardzisz ludźmi nie znając ich historii? Uważasz się więc za kogoś lepszego. Wybacz, ale tak to zabrzmiało. Co do twojej żony - musi Ciebie ukarać za wszystko, nawet za swoich rodziców. Ktos musi być winien. DDA tak mają. Tak lubią. To tłumaczy ich świat. Nie ma litości. Jak ktoś zawinił to wpier---dol. Koniec.
        Znając lakoniczną relację jednej strony trudno sie wypowiadać. Goń do psychologa - związku może nie naprawisz, ale pomożesz samemu sobie.
      • cold_w Re: Zdradziłem żone z DDA...co robić??? 30.01.13, 00:14
        Weszłam na to forum szukając podpowiedzi co robić bo ... zdradzał mnie maż, a ma żonę DDA.
        Odpowiedzi nie znalazłam jednak mogę podzielić się swoim doświadczeniem.
        Co robić pytasz ... terapia, żeby zrozumieć siebie i DDA, samemu sobie wybaczyć i nie mieć ciągłego poczucia winy bo to nie jest dobry motywator. Poszukać na terapii przyczyny dlaczego Ty zdradzałeś bo wytłumaczenie, że dlatego,że żona DDA nie jest jedynym powodem. Ludzie, jeśli w związkach czują się źle odchodzą - często. Dlatego warto dowiedzieć się czegoś o sobie w tych okolicznościach przyrody. Też wybierając sobie partnerów czymś się kierujemy, dobrze jest wiedzieć dlaczego właśnie DDA wpadła Tobie w oko:-)
        Terapia par, która otwiera oczy obojgu małżonkom, pokazuje, że obydwoje mają deficyty,że są różni i że DDA ma też pozytywne cechy i dużo dobrego wnosi do związku.
        Łatwo się mówi, że DDa "tak mają". Ale zdrada to dla DDA podwójny cios. W dzieciństwie zdradzili rodzice a teraz zdradza najważniejsza osoba w życiu. To cios w najczulszy punkt... Stąd też wybaczenie to długi proces, możliwy przy wierze w Wasze uczucie i związek.
        a konkretnie : dbaj o nią, trzymaj się swoich założeń cokolwiek by się nie działo, kupuj kwiaty, przepraszaj, zrób kawę i pogadaj o niczym. Daj się wypłakać, wzmacniaj się na terapii(ją też wyślij). Daj jej ciepło i wsparcie. DDA mają silne poczucie obowiązku, podejmują decyzje raczej racjonalnie(te życiowe) więc czas działa na Waszą korzyść. Przypomnij jej i sobie Wasze wspólne fajne chwile.
        Nie wiem jak ją zdradziłeś ale wierz mi, DDA dużo może zrozumieć, znieść i jednak wybaczyć. Tylko nigdy do tego się nie przyzna najbliższym bo wie, że może zostać skrzywdzony.
        To, że miała swój świat świadczy tylko o tym, że ma problem z bliskością a taki problem mają również nie DDA. Da się to ogarnąć. Jak tu wcześniej ktoś wspomniał, dla DDA każdy dzień to ciągła walka ze sobą, emocjami, niepewnością. Dlatego łatwiej jest zbudować mur i odsunąć się na bezpieczną odległość niż dać się skrzywdzić(przez najbliższych) Takie pozorne poczucie kontroli. Jeśli ją kochasz mów o swoich potrzebach, namawiaj ją do mówienia o swoich i uwierz w siebie!

        • karolinasdfgh_12345 Re: Zdradziłem żone z DDA...co robić??? 15.02.22, 16:58
          Szkoda słów, zdradzić a potem zrzucać winę na cały świat- bo żona nieczuła, bo ja mam problemy. Nad związkiem trzeba pracować razem nie włączając do tego koleżanek czy to w realnym świecie czy w wirtualnym. Szkoda żony. Powinieneś jej powiedzieć zanim do czegokolwiek doszło. Wstydź się! W każdym związku są kiedyś problemy, ale wtedy albo rozwiązujesz problem wspólnie, albo rozstajecie się.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka