kajda28
30.05.08, 21:50
Jutro mam randkę, od tygodnia piszemy sms, raz się widzieliśmy. Robię kolację
przy świecach- moja pierwsza. Jesteśmy umówieni na przyjaźń bez zobowiązań,
luźny związek- on kogoś tam jeszcze kocha. Myślę że też jest DDA, ale to już
tak na marginesie. I chce jutro się otworzyć, iść na całość, "udawać" że mi na
kimś zależy, że komuś ufam, chce się puścić z linki, przestać bać się się , i
dać mu szansę, dać mu zaufanie od początku a nie żeby musiał na nie zasłużyć.
Gdyby mi się udało ... aż nawet w to nie wierzę, że może mi się udać, dalej
będę sobą:( Ale jednak wierzę w cud, że się w końcu przełamię, że mogę spędzić
z kimś beztrosko parę chwil, bez moich doświadczeń, bez przeszłości, bez DDA-
po prostu się bawić, cieszyć chwilą.