Dodaj do ulubionych

Jak to jest z tymi psami ?

19.08.06, 17:13
Jak to jest z tymi watahami wałęsających się po Rumunii psów? Kwestia
przewinęła się już w kilku wątkach - czyte pieski sobie biegają po miastach
czy może gdzieś poza miastami? Jest może jakieś terytroialne zróżnicowanie
ilości i częstotliwości ich występowania?
Pytam poważnie - czy spacer po jakiejś uroczej wiosce może zakończyć się
spotkaniem z wygłodniałymi, wściekłymi psami?
Czekam na Wasze uwagi
Masochista S
Obserwuj wątek
    • pawelboch Re: Jak to jest z tymi psami ? 19.08.06, 21:37
      soso3 napisał:

      > Jak to jest z tymi watahami wałęsających się po Rumunii psów? Kwestia
      > przewinęła się już w kilku wątkach - czyte pieski sobie biegają po miastach
      > czy może gdzieś poza miastami? Jest może jakieś terytroialne zróżnicowanie
      > ilości i częstotliwości ich występowania?
      > Pytam poważnie - czy spacer po jakiejś uroczej wiosce może zakończyć się
      > spotkaniem z wygłodniałymi, wściekłymi psami?
      > Czekam na Wasze uwagi
      > Masochista S


      Bez przesady. One po prostu są i w nosie mają turystów więc bez obaw. nawet te
      najchudsze się nie naprzykrzają i nie żebrają. Co innego w górach, tam na psy
      pasterskie trzeba uważać, zresztą tak jak i w Gorcach czy na Podhalu. Ale te
      miejskie bezpańskie zasadniczo nie są agresywne. Aczkolwiek trzeba pamiętać że
      to jednak zwierze i coś tam zawsze może mu do łba strzelić, zresztą jak i
      człowiekowi ;)
      pzdr., PB
      • sotie Re: Jak to jest z tymi psami ? 20.08.06, 10:13
        pieski biegają sobie wszędzie,i na wioskach i w maistach, ale nie są groźne.

        mieliśmy raz mrozącą krew w żylach przygodę, ale to akurat bylo w albanii...
        w nocy, w górach, mieliśmy postój na sikundę, ludzie wysiedli z autobusu i
        nagle ni stąd ni zowąd, z ciemności wyskoczyla grupa psów, lecialy w kierunku
        mojego brata wśiekle ujadajac, ale zdazyl wskoczyc do autobusu i uszedl z
        zyciem ;)
        • napolnoc Re: Jak to jest z tymi psami ? 21.08.06, 12:48
          Te psy raczej sie ludzi boja,choc jak je zaczniesz karmic to moga stac sie namolne.Wydaje mi sie ze
          wielu ludzi zle je traktuje,dlatego one sa takie przestraszone.
          Ja mialam jednego ulubionego,codzien obiad mu zanosilam :) I kawalek kielbaski.
          • mpk13 Re: Jak to jest z tymi psami ? 28.08.06, 12:14
            Wróciłam wczoraj z Rumunii i jest mi strasznie żal tych psiaków, najgorszy jest
            widok wygłodniałych, chudych, karmiących suk, maleńkich szczeniaczków i
            dziesiątek przejechanych psiaków przy drogach szybkiego ruchu. Właśnie psy są
            moim jedym nieprzyjemnym wspomnieniem z Rumunii. Bardzo chciałabym im pomóc,
            tylko nie bardzo wiem jak.
    • wiktorka99 Re: Jak to jest z tymi psami ? 29.08.06, 10:13
      w dzielnicy w ktorej mieszkam nie widze az tak bardzo duzo tych psiakow ale jak
      jechalismy samochodem z polski do Rumunii to wtedy zobaczylam jaka to ogromna
      ilosc jest tych psiakow. Zal mi ich ale najbardziej mi przykro ze rumunii to
      sie chyba do tego przyzwyczaili nikt nie zwraca uwagi na nich, nikt nie chce im
      pomoc.
      Miesiac temu maz moj potracil malego psiaka , zawiozl go do lecznicy dla
      zwierzat tam sie nikt nim nie zainteresowal biedny zdychajacy piesek a oni
      kazali czekac ale po ostrej interwencji mojego zajeli sie nim dajac mu szanse
      kilka procent na przezycie ale uspic go nie chcieli bo kto go zakopie .
      Powiedzieli mojemu mezowi zeby go gdzies wyrzucil w lesie .............
      Do dzis psiak zyje w naszym domu i zaczyna mnie rozumiec po polsku hahahha
      • mpk13 Re: Jak to jest z tymi psami ? 29.08.06, 10:27
        Właśnie, oni się chyba do tego przyzwyczaili i to jest najgorsze. Dlatego bedąc
        tam, starałam się karmić psiaki i głaskać je tak, żeby oni widzieli. Muszę
        przyznać, że wielu z nich robiło duże oczy ze zdziwienia, kiedy sypałam pieskom
        Pedigree. Pewnego razu o dziwo, rzuciłam psiakowi kromkę chleba w restauracji i
        o dziwo dwóch Rumunów poszło moim śladem.
        Może cos się w końcu zmieni, przecież Rumunia za kilka miesiecy będzxie
        członkiem Unii Europejskiej, a to chyba do czegoś zobowiązuje.
        • saana Re: Jak to jest z tymi psami ? 03.09.06, 02:12
          ja podzielam powyzsze opinie, widac, ze nie jeden kopniak dostaly, nawet za
          rowerem nie poleca.
          Co akurat mnie cieszylo.
        • north-bert Re: Jak to jest z tymi psami ? 08.09.06, 11:47
          wejscie do unii zobowiazuje..., no - do wymordowania wszystkiego co sie szwenda
          i stwarza "zagrozenie" dla czlowieka. Jezeli to mialas na mysi to gratuluje,
          acz mam nadzieje, ze zle Ciebie zrozumialem.
          To jest kraj ktory ma swoja specyfike, nie cieszmy sie ,ze wchodza do unii bo
          to moze tylko ja zepsuc /ta specyfike/. Czy naprawde wszedzie musi byc
          jednakowo ?
          Przeciez te psy nie sa agresywne, przeciez, Rumunii im krzywdy nie
          robia /widywalem takich psich rezydentow nawet w ogrodkach przy dobrych
          knajpach - spaly sobie a czestowane nie odmawialy/
          Norbert
    • north-bert Re: Jak to jest z tymi psami ? 08.09.06, 11:43
      z psami jest tak samo jak z kleszczami w PL. Jak ktos sie lubi bac, to zawsze
      znajdzie powod do strachu. Przez 6 tyg wloczenia sie po rumunii wielokrotnie
      zaprzyjaznialem sie /no fakt - na ten czas swojego psa zamykalem w aucie bo
      lubi podporzadkowac sobie obce psy co czesto prowadzi do psich awantur/ z
      calymi watachami psow. Sa przyjacielskie.
      Norbert
    • magdzio Re: Jak to jest z tymi psami ? 29.09.06, 21:33
      Przejechałam Rumunię ostatnio z zachodu na wschód. Psów jest mnóstwo. W żadnym
      wypadku nie sprawiły na mnie wrażenia agresywności - wręcz przeciwnie: naprawdę
      było mi ich żal. Suczka w Venus, ktorej żebra wychodzą prawie na wierzch, bo
      tak jest zagłodzona, pieski przy drodze liczące chociaż na kawałek chleba, na
      widok człowieka podkulające ogon pod siebie... Gdybym mogła, wszystkie
      zabrałabym ze sobą :(
      • napolnoc Re: Jak to jest z tymi psami ? 30.09.06, 13:29
        W Holandii jedno ze stowarzyszen opieki nad zwierzetami, pomaga rumunskim psom.
        Po pierwsze, wysyla tam lekarzy weterynarii, lapia zwierzata, czesc usypiaja (te po wypadkach czy z
        nowotworami), czesc sterylizuja (i wypuszczaja spowrotem), a czesc zabieraja do Holandii, gdzie juz
        wiele rodzin czeka na nowego pieska :)
        Uwazam , ze to dobry pomysl, dlatego to stowarzyszenie wspieram finansowo.
        Niestety skala ich dzialan jest znikoma wobec potrzeb, ale samo stowarzyszenie uwaza, ze tak
        naprawde to konieczna jest edukacja rumunow, lapanie psow to tymczasowe zabiegi.
        Widzialam w TV , ze holendrzy odwiedzaja szkoly i staraja sie uswiadomic dzieciaki, w jakiej sytuacji te
        psy sa i co mozna zrobic by im pomoc.
        Uwazam, ze to cenna inicjatywa.
        • jutan Re: Jak to jest z tymi psami ? 02.10.06, 20:53
          A ja spotkałem szczęśliwego pieska, zadowolonego i odważnego, ponieważ podbiegł
          merdając ogonem, a nie tak, jak prawie wszystkie w Rumunii z ogonem podwiniętym
          pod brzuchem i gotowe uciekać na każdy podejrzany ruch ze strony człowieka.
          Spotkanie było niecodzienne, wyłonił się nagle z chmur, które otuliły wysokie
          partie gór Fogaraskich. Zaskoczony byłem zupełnie, kto by się spodziewał
          spotkać pieska na wysokości ok. 2300 m na zupełnym bezludziu. Psiak raczej nie
          miał przykrych doswiadczeń ze strony ludzi, był ufny i nie bał się wyciągniętej
          ręki, był dobrze odżywiony. Widocznie jakaś psia mądrość podpowiedziała mu,
          gdzie można spotkać życzliwych ludzi.
          • avroml lyzka dziegciu 22.10.06, 18:59
            Przed trzema dniami w Bukareszcie bezpanski pies odgryzl czlowiekowi meskosc. Pan siusial za blokiem, gdy wtem wyskoczyla sfora kundli. Jeden z nich rzucil sie prosto na odsloniete czesci ciala. Fakt, nieladnie jest sikac pod blokiem, ale ten pies to naprawde przesadzil.
            Wiec tak absoluntnie bezpieczne z tymi psami to nie jest...
            • north-bert Re: lyzka dziegciu 22.10.06, 19:29
              heh, a wczoraj to auta rozjechaly w EU conajmniej 10 osob, te auta to nie do
              konca sa bezpieczne :)
              Pieskowi gratuluje udanego polowania :)
              Norbert
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka