Dodaj do ulubionych

Warszawa-Sigishoara

06.02.17, 21:38
Witajcie. W drodze na wczasy do Bułgarii chcemy zatrzymać się w Sigishoare. Ma to być nasz pierwszy i ostatni nocleg. Czy będziemy w stanie dojechać z Warszawy do Sigishoary w jeden dzień, tak by skorzystać z wykupionego noclegu? Zamierzamy wyjechać w sobotę rano o piątej, udając się przez Słowację, Węgry i trasę transfogarską.. Poradźcie coś..
Obserwuj wątek
    • Gość: joa Re: Warszawa-Sigishoara IP: *.rdsnet.ro 08.02.17, 14:05
      Raczej może być ciężko. Już nawet nie tylko ze względu na samą odległość, ale też np. limity prędkości na wielu odcinkach (Słowacja 40-50 km/godzinę przez zabudowane, ostra policja, zabierają prawko), jak i stan dróg (np. Węgry, część z rumuńskich odcinków). Do Sighisoary może i byście dojechali, ale bardzo późno i bardzo zmęczeni. Lepiej zanocować gdzieś wcześniej (np. piękny Tokaj albo już po rumuńskiej stronie - Satu Mare).
      • kabacki47 Re: Warszawa-Sigishoara 08.02.17, 21:16
        Dziękuję Ci ciepło joa za porady i wskazówki. W takim wypadku, biorąc poważnie do serca to co piszesz, należałoby zmienić plany. W czasie przejazdu przez Rumunię mamy jeden dzień na zwiedzenie czegoś. Chcielibyśmy przejechać się słynną serpentyną przez góry lub zwiedzić jakieś ciekawe miasto. Wybór padł na Sigishoarę. O trasie transfogarskiej wiem niewiele. Nawet nie orientuję się przez jakie miejscowości ona przebiega. Czy w naszym wypadku jest sens jechać tą trasą po całodniowej podróży z Polski i noclegu? Czy lepiej skupić się na pobycie w Sigishoara? Doradź coś sensownego. Po drugim noclegu w Rumunii raniutko wyjeżdżamy do Bułgarii.
        P.S. O Satu Mare intensywnie czytam i biorę pod uwagę, Tokaj zwiedziliśmy dogłębnie podczas ostatnich wakacji:)
        Dziękuję Ci raz jeszcze za zainteresowanie i pozdrawiam. Jak Ci się chce to napisz coś jeszcze, doradź, bo sensownie piszesz:)
    • pawel_i_pawik Re: Warszawa-Sigishoara 09.02.17, 23:11
      Jak napisał "Joa" w jeden dzień nie da rady, a nawet jeśli to nie trasą transfogarską. Poniżej czasy z sierpnia 2016, też sobota:
      Kielce: godz. 8;20
      Jasło 11;40
      Carei 18;15
      Cluj Napoka 21;50 - 699 km ( najkrótsza trasa wg mapy google na komputerze, w mobilnej wersji jest nieco inna)
      podany czas zawiera 2;30 przerwy

      Timisoara - Oradea - Miskolc - Jasło - Kielce 703 km,
      czas 11;05 w tym przerwa 1 godz, trasa w nocy od 19tej do 6tej

      I podaje własne spostrzezenia;
      -Satu Mare to za wcześnie na nocleg. Najlepiej dojedź do okolic Sibiu. I z RANA wyrusz na transfogarską, dlaczego rano? Ano ten rejon z Braszowem włącznie to serce rumuńskiej turystyki. W poniedziałek stałem na tych serpentynach ponad 3 godziny, na górze przed tunelem sa kramy, jarmarki i w ogóle deptak jak w kurorcie. Potem w dół, za zaporą jest osada z barami i zamek Poenari (zamek Drakuli). I myślę że to az natto jak na program "po drodze".
      Powrót proponuje przez Ramnicou Valcea Brezoi-Sybin (bardzo widokowa droga wąwozem rzeki)
      Noclegi brałem na booking com, ceny w RO sa na tyle rozsadne ze nie warto tracić czasu na alternatywne
      • kabacki47 Re: Warszawa-Sigishoara 10.02.17, 13:56
        pawel_i_pawik serdeczne dzięki za bardzo cenne wskazówki i obrazowy bardzo opis własnych doświadczeń. Wiele mi to rozjaśniło w głowie. I dzięki za tę malowniczą trasę:) Pozdrawiam:)
    • Gość: bonzo Re: Warszawa-Sigishoara IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 25.02.17, 17:42
      W zeszłym roku byliśmy z rodziną w Rumunii samochodem- jechaliśmy do Transylwanii . Wyruszyliśmy w sobotę ok 22 z okolic Warszawy jechaliśmy przez Słowację i Węgry , granicę Rumuńską przekroczyliśmy ok godz 8 rano a tam była 9 ok 12 byliśmy w Turdzie gdzie spedziliśmy ok 3 godzin na zwiedzaniu kopalni soli . W mieście Medias gdzie mieliśmy nocleg byliśmy ok 16 . W Sigishoarze byliśmy na następny dzień , jak ktoś wcześniej napisał 3 godziny to max na zwiedzanie tego miejsca łącznie z przerwą na lody i kawę . W jednej z bocznych uliczek natkneliśmy się na kawiarnię gdzie sprzedawali lody kulkowe - porcja 3 razy taka jak u nas za 2 leje.
      • kabacki47 Re: Warszawa-Sigishoara 26.02.17, 11:44
        Cenne informacje bonzo. My chyba nie zdecydujemy się jechać nocą. W zeszłym roku wyruszyliśmy ok 23.00 na Węgry. Skończyło się postojem pod Rzeszowem i snem do rana, bo nie wyspaliśmy się za dnia. Kusząca ta Sigishoara, zobaczymy jak wyjdzie. Na razie stanęło, za radą forumowiczów w dużej mierze, że zwiedzamy trasę transfogarską. Może znajdziemy czas na Sigishoarę, ja bardzo chcę. Dziękuję Ci za wpis:) Pozdrawiam:)
        • Gość: bonzo Re: Warszawa-Sigishoara IP: *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl 26.02.17, 13:10
          Co do jazdy nocą to masz wiele racji , ja też wspominam ją zle . Mocno we znaki dał mi się przejazd przez Słowację - lasy pola , duża ilość dzikich zwierząt , dwa razy cudem uniknąłem kolizji z sarną . Co do Transfogarskiej - na pewno warto , nam wycieczka tam i z powrotem zajęła cały dzień . Często robiliśmy postoje aby podziwiać widoki , zwiedzanie twierdzy Drakuli zajęło nam ok 3 godzin - dość daleko tam się idzie po drodze pokonując ok 1500 stopni , ale na pewno warto .
          W tym roku też jedziemy do Rumunii tym razem na Bukowinę a potem tak jak Ty do Bułgarii nad morze Czarne .
          Gdybyś miał jakieś pytania to zapraszam .

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka