martola80
23.03.10, 14:07
Przeczytałam w pewnej książce że człowiek dąży do równowagi.
Chodziło o kontekst, kiedy my mamy w sobie deficyt, musimy mieć go
równiez na zewnątrz. Kiedy dostajemy za dużo albo za dobre to nam
nie pasuje bo zaburza równowagę.
Zauważyłam że mój deficyt negował moja mamę. Ma ona silną pozytywnę
energięi potrafi okazać podziw mi. Kiedy z nią rozmawiałam po pewnym
czasie mówiłam stop, dłużej tego nei zniose i odsuwałam ją. W
myślach ją krytykowałam i odrzucałam.
I pod wpływem tej książki zauważyłam że robie to dlatego że mój
wybrakowany środek nie potarfi znisć takiej dużej dawki pozytywnej
energii. Odrzucam podziwiających mnie ludzi,a moje przyjaciółki
zawsze traktowłąy mnie z góry. Takich ludzi tolerowałam.
I tak myśle, czy macie jakies pomysły, czy może doświadczenie jak
uporać się z takim deficytem, kiedy już jesteśmy jego świadomi.
Przy zakupach mam to samo, stres i poczucie ze jestem gorsza i nei
zasługiuję.
jak wyleczyć się z wewnętrznego deficytu??????