Dodaj do ulubionych

Jak być dobrym?

16.07.06, 00:56
Zainspirowany własnymi przeżyciami oraz książką Nicka Hornbyego "Jak być
dobrym" zastanawiam się gdzie kończą się granice dobroci wobec drugiego
człowieka. Jak myślicie?
Obserwuj wątek
    • eevvaa Re: Jak być dobrym? 16.07.06, 11:15

      -Trudne pytanie Adamie.Myślę, że ta granica dla każdego czlowieka bedzie
      inna.Może wtedy, gdy nie ma już radości dawania,a czujemy, że ktoś nas wykorzystuje?
      Nie cztałam ksiązki, więc nie mogę się odnieść do niej.-
      ewa
      Życie jest piękne -tylko trzeba to jeszcze zauważyć.
    • 7zahir Re: Jak być dobrym? 16.07.06, 16:07
      "Primum non nocere" - po pierwsze nie szkodzić.
      Na podstawie wlasnego doświadczenia wiem,
      jak niechcacy zdarzało mi się sprawiać komuś
      tzw niedźwiedzią przysługę z dobrego sercasmile
      • miriam1336 Re: Jak być dobrym? 21.07.06, 12:36
        7zahir napisała:

        > "Primum non nocere" - po pierwsze nie szkodzić.

        moje pierwsze pytanie byłoby:
        co to znaczy byc dobrym ?
        i zgadzam sie z powyzsza wypowiedza: po pierwsze nie szkodzic,
        ale tez nie zawsze wiemy kiedy szkodzimy, a kiedy nie,
        czym mozemy innym zaszkodzic, etc

        ja w odpowiedzi na Twoje pytanie Adam powiem tak:
        staram sie byc zawsze szczera i uczciwa,
        nie raz wychodze na idiotke przez to ... nie ukrywam,
        ale tez nie do konca umiem inaczej sie zachowywac

        • bioemin Re: Jak być dobrym? 21.07.06, 12:54
          "Co to znaczy być dobrym?"
          Pewnie dla każdego z osobna ww. znaczy co innego...
          Umiejętność "nieszkodzenia" wywodzi się z pewnej wiedzy dotyczącej czynników "szkodliwych", nabytej m.in. na drodze doświadczenia lub intuicji.
          Uogólniając, dla mnie "bycie dobrym" ("nieszkodliwym") tzn.: harmonizować przeciwieństwa, zachowywać umiar, odróżniać popędy i pragnienia od potrzeb, być świadomym i zdeterminowanym w celu - progresji ku "nadchodzącemu światłu".

          --------------------------
          fides quaerens intellectum
        • szamanka8 Re: Jak być dobrym? 23.07.06, 13:45
          Hmm... może.. żyć w zgodzie ze swoim sercem smile
          nie oceniać innych..
          nie być zbytnio krytycznym
          szanować i akceptować siebie i innych ludzi
          Myślę że człowiek jest dobry kiedy jest szczęśliwy i szanuje siebie i innych

          pozdrawiam
    • filomena1 Re: Jak być dobrym? 20.07.06, 14:36
      To ja , jesli moge polecam ksiazeczke, malutka Tadeusza Kotarbinskiego, "medytacje o zyciu godziwym"
      cos niecos o niej jest w internecie, ale rozwazania o etyce niezaleznej oraz postaci spolegliwego
      opiekuna az do prometety sa bardzo ciekawe. Bo czyz mozemy zawsze byc dobrym ? nawet jesli
      chcemy? czasem stajemy wobec wyborow. Czy dobrym tylko wobec osob wobec ktorych powinnismy ? z
      jaskis powodow, a natomiast wobec osob ktore lamia nasze serce ? Ksiazecczka jest ciekawa.
      Jak Zyc aby zgodnie z sumieniem , sedzia najazniejszym, jak zyc zaslugujac na pozytywne uznanie osob
      godych szacunku?
      pozdrawiam Fil
      • vega7 Re: Jak być dobrym? 20.07.06, 14:47
        Myśle ze zawsze warto byc dobrym, BEZINTERESOWNYM DOBRYM
        Nawet jak ktos tej dobroci nie przyjmuje, nie warto przestawac byc dobrym smile)
    • motyvvacja Re: Jak być dobrym? 20.07.06, 16:08
      rozne sa ''dobroci'',rozne sa morale ktore to odpowiadaja za formulke bycia
      dobrym.
      Morale pochodza z kultur,kultury podczymuja religie.Warto sie nad tym
      zastanowic gdzie jest to sedno dobroci.Czy w tym jak nas uczyli,czy wyplywajaca
      z serca.

      Zahar dobzre napisala,jak juz nieszkodzisz jest dobrze.

      Ale co to znaczy nieszkodzic skoro powiedzmy pochodzisz z plemiona
      afrykanskiego kungo-kungo? smile

    • mskaiq Re: Jak być dobrym? 21.07.06, 13:11
      Mysle ze granice dobroci koncza sie tam gdzie konczy sie nasza milosc.
      • bioemin Re: Jak być dobrym? 21.07.06, 13:19
        "Miłość", wg mnie, wypływa zarówno z "dobra", jak i "zła" (to ta sama "Boska energia" - ludzie zabijają w imię miłości; pośród "złych" są uzdrowiciele...).
        Sama miłość nie wystarczy - trzeba woli i świadomości (tj. harmonii - pomostu między sercem, a rozumem, który trzeba chcieć wytworzyć - pracować).
        Samo nic się nie zrobi...
        Miłość, jeżeli wola po temu, trzeba umieć okazywać (umieć dawać i brać).

        --------------------------
        fides quaerens intellectum
        • mskaiq Re: Jak być dobrym? 21.07.06, 13:40
          Mysle ze ta milosc wynikajaca ze zla nazywa sie nienawiscia, czesto zalem,
          czasem jest to pycha. Milosc jest bardzo madra, to ona prowadzi nasz rozum.

          Czesto zdarza sie nasz rozum podaza za strachem i innymi negatywnymi energiami.
          Te negatywne energie przeplataja sie czesto z miloscia. Stad bierze sie
          przekonanie ze milosc trzeba kontrolowac. Na przyklad potrafimy byc zli albo
          bac sie o milosc osoby ktora kochamy.
          Te uczucia nie maja nic wspolnego z miloscia, chociaz wystepuja z nia bardzo
          czesto.

          • eevvaa Re: Jak być dobrym? 21.07.06, 14:14
            Myślę, że prawdziwa miłośc na pewno nie skrzywdzi.
          • bioemin Re: Jak być dobrym? 21.07.06, 14:30
            Nasz "rozum" porusza nasza wola.
            To my podejmujemy decyzję, co jest dobrem, a co jest złem i kierowani m.in. popędami, światopoglądem, logiką, emocjami, wolą, intuicją realizujemy je - uzewnętrzniamy.
            To ludzie decydują co chcą kotrolować (nie koniecznie w pejoratywnym tego słowa znaczeniu).
            Być może ja inaczej pojmuję "miłość". Widzę ją, jako energię, którą mogę pobrać i/lub ukierunkować np. w formie uczuć ku innej osobie. Mogę ją wyrazić na wiele sposobów. Mogę to zrobić świadomie (pod tzw. kontrolą), ale oprócz świadomości celu mam również emocje, które bywają z oczywistych względów różne ze względu na ich źródło. A zatem decydując się na określoną reakcję lub jej brak dokonuję wyboru tego co uzewnętrzniam.
            Postępując w inny sposób (np. kierując się nierozpoznanymi popędami i nieokreślonymi pragnieniami), pomimo chęci, zamiast pomagać - szkodzimy, ponieważ nie wiemy, jak to zrobić pozostając w zgodzie z sercem i umysłem.
            Pomimo braku umiejętnośći i świadomości - działamy, bo taka jest nasza wola - decyzja podjęta na podstawie różnorakich przesłanek (np. emocjonalnych).
            Aby umieć dawać, trzeba umieć brać (rozróżniać i widzieć rzeczywiste potrzeby).
            Jak się nie umie - lepiej nic nie robić.
            Ostatecznie to po "owocach naszych czynów rozpoznajemy dobro lub zło".

            --------------------------
            fides quaerens intellectum
            • mskaiq Re: Jak być dobrym? 21.07.06, 14:43
              Mysle zwe sa dwie energie jedna to milosc i jej pokrewne a druga strach i jej
              pokrewne.
              Te dwie energie prowadza nasz rozum, zawsze wybieramy piomiedzy nimi. To ze
              potrafimy szkodzic chociaz chcemy pomagac bierze sie z tego ze bardzo czesto
              strach ma wplyw na nasze dzialanie. Zaczynamy z miloscia a pozniej, po drodze
              akceptujemy strach, zwykle objawia sie w ograniczeniach, zaczynaja sie pojawiac
              watpliwosci czy jest to mozliwe i zaczynamy przekazywac strach a wtedy
              szkodzimy bo strach jest energia niszczenia.
              • motyvvacja Re: Jak być dobrym? 21.07.06, 15:13
                A ja mysle ze jest tylko jedna energia,a my wybieramy jej kieruneksmile
                A to ze mozna zaszkodzic bedzac ''za dobrym''jest zupelnie sprawdzone.
                NAwet mamusie odrabiajac lekcje za synka sprawiaja ze synek staje sie
                leniwym ''zasrancem''smile

                Tak samo z miloscia do naszych polowek.Niektore kobiety sa w stanie tak
                rozpiescic faceta,ze tamtemu uszami wychodzi juz ta milosc.

                A pan karmiacy Golebie w lecie?,rozleniwia je.Golabki po jakims czasie traca
                ochote i instynkt ,przyzwyczajaja sie,rozleniwiaja.Juz niepotrafia szukac-sa
                oglupione gdy nie znajduja pozywienia w tym samym miejscu.Nie staraja sie juz
                szukac gdzie indziej,i jak go nie znajduja czesto zdychaja z glodu.
                Golebie powinno sie dokarmiac w zimie.

                Kilka przykladow naszej nadgorliwosci.

                Zgadzam sie z bioeminem,Kochac tzreba madrze,wtedy skutki tej milosci sa piekne.
                co nie znaczy ze nadgorliwi to zli ludzie,to poprostu glupcy
                • miriam1336 Re: Jak być dobrym? 21.07.06, 16:59
                  motyvvacja napisała:


                  > .
                  > co nie znaczy ze nadgorliwi to zli ludzie,to poprostu glupcy


                  Motywacja, glupcy, ale w naszej opinii, bo inaczej postrzegamy dobro.
                  Moja mama rozpieszcza mojego syna niemiłosiernie, i wiele utarczek juz miałyśmy,
                  ona uważa mnie za złą matke, bo wymagam od niego ! o on jest taki malutki ...
                  (wcale już nie jest !)

                  Ona w swoim mniemaniu jest abslotnie dobra !
                  • motyvvacja Re: Jak być dobrym? 21.07.06, 17:06
                    miriam przytocze tu bioeminasurprisedstatecznie to po "owocach naszych czynów
                    rozpoznajemy dobro lub zło".

                    glupote lub madrosc.

                    Pozdrawiam
                    • 7zahir Re: Jak być dobrym? 21.07.06, 19:14
                      A gdzie miejsce na rozpoznawanie nieswiadomie
                      chorych reakcji emocjonalnych?
                      Mysle o nadopiekuńczości - bedacej fałszywym
                      pojmowaniem miłości - efektem zakodowanego w psychice leku przed odrzuceniem i
                      głodu ciepla.
                      Życie nie jest czarno - białe, ma również odcienie szarości,
                      o których tez musimy pamietać.


                      • bioemin Re: Jak być dobrym? 21.07.06, 20:29
                        7zahir napisała:
                        > Życie nie jest czarno - białe, ma również odcienie szarości,
                        > o których tez musimy pamietać.

                        Życie jest dokładnie takie, jakie chcesz, żeby było albo, pływając z przysłowiowym prądem, jesteś jak ten liść targany przez wiatr - ani dobry, ani zły - ani w progresji ku światłu, ani też w drodze na dół - szary, letni nieświadomy człowiek stojący na rozdrożu, "kuszony" zarówno przez mrok, jak i przez światło.
                        Zawsze jest wybór (wolna wola) co do drogi, jak również co do sposbu, w jaki spędzisz dany Tobie czas (w cierpieniu bądź w błogości).
                        Pozostając biernym nie uruchamiasz w sobie przepływu energii (nie dajesz i nie bierzesz) - nie świecisz...

                        --------------------------
                        fides quaerens intellectum
                        • 7zahir Re: Jak być dobrym? 21.07.06, 21:10
                          Taoizm jest moją filozofią zyciową,
                          odkad zrozumiałam, że może nie mam silnej woli,
                          ale wolną na pewnosmile
    • mskaiq Re: Jak być dobrym? 22.07.06, 05:56
      Nie istnieje tylko dobro albo tylko zlo, te dwie wartosci sa inne, nie pochodza
      z tego samego zrodla energi.
      Strach i milosc to dwie rozne energie, bo nie byloby roznicy pomiedzy odczuciem
      milosci i strachu.
      Piszesz ze bedac za dobrym mozesz zaszkodzic i podajesz przyklad matki
      odrabiajaca lekcje za synka.
      Matka pomagajaca dziecku nie dziala pod wplywem milosci. Dziala bo sie boi ze
      syn sobie nie poradzi albo jest to zal syna, ze sie meczy. Jest to przyklad jak
      energia strachu miesza sie z energia milosci.
      Piszesz ze niektore kobiety rozpieszczaja faceta. To nie jest objaw milosci, to
      bierze sie ze strachu ze moga go stracic.
      Mysle ze osoba karmiaca golebie nawiazuje kontakt z nimi. Uczy ze czlowiekowi
      mozna ufac. Ta ilosc jedzenia jakie ptaki dowstaja od ludzi jest minimalna,
      ptaki nie zapominaja swego instynktu. Nie znam przypadku aby ptaki zdychaly z
      powodu tego ze ktos im nie przyniosl jedzenia.
      Piszes ze ludzie nadgorliwi to zli ludzie. Nie ma zlych ludzi, sa tylko ludzie
      ktorzy nie rozumieja

      Jesli chodzi o chore reakcje emocjonalne to biora sie one ze strachu, nie maja
      nic wspolnego z miloscia.
      Milosc jest madroscia, problem polega na tym ze najczesciej nie potrafimy
      rozpoznac co jest miloscia a co strachem, zalem, itp.
      Czesto czytam posty do osob porzuconych a ktore nadal kochaja. Najczestsza
      reakcja jest proba pozbycia sie milosci. Milosc nie boli, to co boli to zal do
      siebie, zal do straconych nadziei mi tego nalezy sie pozbyc.

      • motyvvacja Re: Jak być dobrym? 22.07.06, 17:29
        mskaiq czytaj dokladnie zanim skomentujeszsmile

        > Strach i milosc to dwie rozne energie, bo nie byloby roznicy pomiedzy
        odczuciem

        Jest jedna energia -rozdzielona na emocje,mysli,itd..ALe pochodzimy z jednej
        energi,nie ma dwuch zlej i dobrej energi..Bioenergoterapelci moga sie
        wypowiedziec wiecej na ten temat.To kurs jaki nadajesz energi jest dobry lub
        zly.


        Matka pomagajaca dziecku nie dziala pod wplywem milosci.

        Przyklady byly o nadgorliwosci-skad ty mozesz wiedziec co wplywa na matki??gdy
        odrabiaja lekcje za syna?? Na kazdego cos innego wplywasmileJa dawalam przyklady.

        Zadna energia strachu sie nie miesza z energia milosci-nie ma zadnych mieszanek
        energetycznychsmile sa tylko emocje


        To nie jest objaw milosci, to
        >
        > bierze sie ze strachu ze moga go stracic.

        nie kazda kobieta rozpieszcza ze strachu?Nie mozesz pzreciez mowic za
        wszystkich chyba co????


        Piszes ze ludzie nadgorliwi to zli ludzie. Nie ma zlych ludzi, sa tylko ludzie
        > ktorzy nie rozumieja

        Zgadzam sie z bioeminem,Kochac tzreba madrze,wtedy skutki tej milosci sa piekne.
        co nie znaczy ze nadgorliwi to zli ludzie,to poprostu glupcy

        ty jednak nie czytasz dokladnie.smile
        • szuwary4 Re: Jak być dobrym? 23.07.06, 12:03
          Jeśli coś jest dobre - to jest dobre wszędzie. Jeśli jakis czyn w jednym miejscu
          wywołuje dobro w drugim zło - to nie mamy doczynienia z dobrem lecz z działaniem
          korzystnym z względu na jedno i niekorzystnym ze względu na drugie. Najgorzej
          jest gdy niekorzystne skutki przesunięte są w czasie. I to jest ten moment, w
          którym miłośc nie wystarcza, lecz potrzebna jest wiedza. Pytanie jak być
          dobrym, juz zakłada,że istnieje miłość czyli dobra wola czynienia dobra. A jak?
          - po prostu musimy zdobywać całkiem zwyczajnie wiedzę o skutkach naszych czynów.
          Zwłaszcza tych, które pojawią się w przyszłości. I to kazda metodą: czytać,
          uczyć, radzić specjalistów, korzystać z doświadczenia innych, medytować,
          konsultować z tymi którzy dysponuja parapsychologicznymi sopsobami poznania
          ...Może nam się wtedy uda być dobrymi gdy chcemy być dobrymi. Pozdrawiam
          • 7zahir Re: Jak być dobrym? 23.07.06, 12:18
            Masz rację, ale czasami warto zaszaleć
            tak bezrozumnie bo i w szaleństwie jest metodasmile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka