Pierwotna emocja,ktora kryje sie pod kazdym schematem,konfliktem,reakcja.
Zabiera radosc zycia,pelnie zycia,chec dzialania,zabija motywacje

a wiec motywacja chciala by sie dowiedziec jak sobie z nim radzicie.
Jakie macie pomysly?
Gdy was ogarnia co myslicie,co czujecie?
Czy pamietacie w momencie opanowania, ze brak identyfikacji pomaga?
Boje sie ,jestem nie pewna,nie potrafie tego,rece mi sie tzresa,to nie dla mnie, oj
nie !tego mi nie daruja,nie moge byc taki glupi bo boje sie ze mnie nie zaakceptuja.
Ojjjjjjj
wszystko z bojazni.
Jak sie jej pozbyc skoro jeszcze nie potrafimy kochac?
...............