Dodaj do ulubionych

S T R A C H

18.03.07, 12:10
Pierwotna emocja,ktora kryje sie pod kazdym schematem,konfliktem,reakcja.
Zabiera radosc zycia,pelnie zycia,chec dzialania,zabija motywacjesad
smile
a wiec motywacja chciala by sie dowiedziec jak sobie z nim radzicie.
Jakie macie pomysly?
Gdy was ogarnia co myslicie,co czujecie?
Czy pamietacie w momencie opanowania, ze brak identyfikacji pomaga?

Boje sie ,jestem nie pewna,nie potrafie tego,rece mi sie tzresa,to nie dla mnie, oj
nie !tego mi nie daruja,nie moge byc taki glupi bo boje sie ze mnie nie zaakceptuja.
Ojjjjjjj
wszystko z bojazni.
Jak sie jej pozbyc skoro jeszcze nie potrafimy kochac?
...............
Obserwuj wątek
    • daaar0 Re: S T R A C H 18.03.07, 23:28
      Mnie też od dawna nurtuje pytanie jak sobie z tym radzić.
      Na razie udało mi się zastąpić słowo STRACH, wyrazami lęk, niepokój.
      Niby nic, ale daje mi to poczucie, że nad tym panuję. To ciekawe.
      Kiedy się pojawia... Mam świadomość, że to iluzja. Mówię: Ciebie przecież nie
      ma, nie istniejesz, nie ma powodu by coś złego mogło mnie spotkać, niby
      dlaczego miałoby przytrafić mi się coś złego? Czy można się tego jednak pozbyć
      na stałe ? Zapomnieć, że istnieje? Niektórzy twierdzą, że strach jest
      potrzebny.
      • zdiwonsaj Re: S T R A C H 19.03.07, 00:46
        strach jest wynikiem reakcji na zagrozenie, realne lub wyimaginowane, ma swoje
        uzasadnienie fizjiologiczne, jezli pozoztsawimy go na poziomie zwierzecym, nie
        bedziemy z nim walczyc, to uciekamy, a w konsekwecnji, możemy go pomnazac
        (strach ma wielkie oczy). gdy zaczynamy walczyc postawą człowieka - istota
        zdolna do opanowania odruchow zwierzecych, jak napisał w swoim artykule prof.
        Wierciński, tylko człowiek może wystąpić przeciwko dyktatowi genów, bo człowiek
        może tworzyć kulturę wyższą. W starożytności nauczyciele duchowi poddawali
        adpetów specjalnej próbie testu na człowieczństwo (słynna próba Poula - Gom
        Dżabar - w książce "Diuna" jeżeli ktoś czytał to wie o co chodzi), która
        polegała na tym, że adept pztrechodził całą serię pułapek w labiryncie, a jedna
        z nich to basen z krokodylem, była tak zaprojektowana, że adept, który wpływał w
        nią od spodu widział krokodyla, jeżeli sie wystraszył to się wahał i nie mógł
        zdąrzyć do odpowiedzniego otworu, pozostawał mu otwór, ktory wracał go na
        początek próby, lub mógł zrezygnować. U Inków, którzy nie byli tak humanitarni
        jak egipcjanie w swoich próbach z krokodylem, takie próby przy zawahaniu
        sie,kończyły się śmiercią.
    • mskaiq Re: S T R A C H 19.03.07, 08:09
      Strach jest energia przeciwna do milosci. Kiedy pojawia sie strach znika
      milosc, kiedy pojawia sie milosc znika strach.
      To latwo sprawdzic na sobie.
      Na przyklad sprobuj zaspiewac piosenke ktora kochasz, zobaczysz ze natychmiast
      zniknie strach. On wroci kiedy energia milosci stanie slabsza, bedzie dzialal
      przez odczucia somatyczne i mysli.
      Mysle ze najwiekszym problemem jest nasza filozowia zycia ktora jest oparta na
      strachu. Od dziecka rodzice probuja uczyc straszac nas konsekwencjami, pozniej
      robi to szkola, a pozniej w zyciu wiekszosc naszych decyzji oparta jest na
      strachu. Strach bywa tak powszechny ze przestajemy go nawet nazywac strachem a
      rozsadkiem.
      Jesli chcesz pozbyc sie strachu musisz za kazdyn razem dzialac przeciwko niemu.
      Nie jest latwo, trzeba zmienic sposob myslenia. Musisz wierzyc ze cokolwiek sie
      nie wydarzy nie zginiesz, nie stracisz, ze wtedy bedzie prowadzila Cie milosc.
      Musisz uwierzyc w milosc, nie jest to latwe kiedy cale zycie wierzylismy w
      strach.
      Serdeczne pozdrowienia.


      • kwiatywewlosach Re: S T R A C H 19.03.07, 09:43
        Świetnie to spostrzegłeś, rozsądek to rodzaj strachu. Wynika to jednak z
        przystosowania społecznego. Nie obcujemy tylko z naturą, ale przede wszystkim z
        cywilizacją. Rozsądek jest więc koniecznością bo instynkt uległ stłumieniu. Poza
        tym, są określone oczekiwania (wzorce zachowań) którym, niestety, musimy
        sprostać. Niestety, bo działając wbrew nim, bylibyśmy wyobcowani.
        A to, co nazywasz miłością, ja nazwałabym wiarą....w siebie, w swoje możliwości.
    • motyvvacja Re: S T R A C H 19.03.07, 19:36
      rozwoj duchowy-to takie zapoznanie sie z naszym zmutowanym strachem,dlaczego
      pisze zmutowanym.Bo te schamaty pod ktorymi sie ukrywa strach ,to nic innego jak
      jego mutacja w naszej psychice.
      Bedac malym czpiotem,rozumiemy strach tyle na ile nam pozwala psychika
      dziecka.Tlumaczymy sobie nasze doznania tak tylko jak potrafi zrobic to dziecko.A jak
      dzieci sobie tlumacza to wystarczy posluchac radia..(w pzredszkolu -dzieci chetnie
      wypowiadaja swoja wizje swiata).Tu widac ten schemat,juz u takiej malej malgosi
      mozna zauwarzyc co ja bedzie meczyc ,jak sie stanie malgorzata.(jesli sie zada kilka
      powarznych pytan)Schemacik rosnie wraz z nami.

      To staje sie naszym Egiem-Mna-toba.Nimi
      Zmutowane -poduczone-napasione zdrowym rozsadkiem.Cokolwiek bysmy przyjeli do
      naszej psychiki,,jak kolwiek wydawalo by sie nam ze sie zmieniamy..To i tak nakladamy
      na grzbiet temu pierworodnemu strachowi cala reszte naszych pzremyslen (ze taki
      wlasnie juz jestem)
      To ja.
      A skad sie bierze ten irracjonalny strach przed glupimi rzeczami??..Przeciez wiemy ze
      on jest irracjonalny,nieprawdziwy,glupi,dziecinny..

      On jest podlozem NAS.
      NAS-a raczej tego- kim myslimy ze jestesmy. I nigdy sie od niego nie oderwiemy dopuki
      nie zrozumiemy ze od samego poczatku byl on irracjonalny i nieprawdziwy.

      Jak trudno sie zyje z roznymi wypatrzeniami spowodowanymi wlasnie przez strach
      glupiego egzaminu nie mozna napisac poprawnie
    • mskaiq Re: S T R A C H 20.03.07, 12:35
      Boimy sie kochac. Milosc zdaje sie byc irracjonalna. Tak naprawde to nawet nie
      wiemy co to jest milosc. Milosc czesto mylona jest zalem, z placzem. Boimy sie
      usmiechnac do drugiej osoby bo boimy sie ze moze nas zignorowac. Boimy sie
      pomoc zeby nie stracic, boimy sie zrobic cos bezinteresownie bo nikt nie robi
      niczego bezinteresownie, musi stac za tym jakies wyrachowanie.
      Strach jest czesto rozumem, wiedzie nas od jednego strachu do drugiego,
      pokazujac brzydote, smutek i beznadziejnosc.
      Szedlem ta droga, az odwazylem sie pokochac. Postanowilem zobaczyc dokad moze
      prowadzic milosc.
      Nigdy nie mozna przegrac kiedy sie ja wybierze bo milosc to usmiech, chec
      pomocy, zrozumienie. Milosc otworzyla wiele drzwi dla mnie, kiedys aby otworzyc
      takie drzwi wywarzalem je moim strachem i checia sukcesu.
      Serdeczne pozdrowienia.
      • zdiwonsaj Re: S T R A C H 20.03.07, 20:50
        Co żeście sie tak czepili tego zdrowego rozsadku, są rózne poziomy rozsądku, np
        człowiek, ktory pztrejdzie trudny trening i dla niego rozsadkiem jest
        zastosowanie m,etody ktorej sie nauczyl. Natomiast dla tego ktory jeszcze nie
        zna tej metody, jest wielka odwagą i ryzykiem wejscie w ten orzsadke tego ktory
        ma to opanowane. Jest rozsadek materialny, a jest i duchowy, które mogą być w
        rażacej spzreczności ze sobą.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka