06.10.07, 18:04
Witam wszystkich serdeczniesmile
od kilku miesięcy zajmuje sie rozwojem duchowym, czytam ksiązki,
pisze afirmacje,modle sie itd. i szukam drogi najlepszej dla mnie,
jednak im glebiej w to wchodze, tym bardziej dociera do mnie ile mam
do przerobienia i zmienienia w moim zyciu, ale chyba wlasnie o to
chodzi. Ostatnio przeczytalam, ze aby wszelkie dzialania mogly
okazac sie skuteczne, konieczne jez bycie w harmoni ze samym sobą i
tak się zastanawiam, co oznacza bycie w harmoni, jak poznac, ze
harmonie sie osiągnelo, pewnie dla kazdego oznacza to co innego.
Jezeli mozecie, prosze napiszcie jak wygląda to w Waszych
przypadkachsmile
pozdrawiam, kasia
Obserwuj wątek
    • agnitum Re: hamonia 06.10.07, 18:24
      Jesteś szczęśliwa? Nie chodzi mi o posiadanie czegokolwiek, ale o poczucie szczęścia

      Agnitum
      • kasiao9 Re: hamonia 06.10.07, 18:35
        Nie jestem szczęsliwasad
        • agnitum Re: hamonia 08.10.07, 08:01
          Czy możesz sobie zadać takie pytanie:
          Dlaczego nie potrafię dostrzec swojego szczęścia?

          Agnitum
          • jarty Re: hamonia 08.10.07, 09:45
            odpowiedź na pytanie "dlaczego" może nas skierować na czynniki
            zewnętrzne

            dlaczego nie mam świeżego chleba w domu?
            dlatego, że sklep jest daleko...

            odpowiedź na pytanie "po co" kieruje do wewnątrz, do nas samych

            po co nie mam świeżego chleba w domu?
            • agnitum Re: hamonia 08.10.07, 11:17
              jarty byłoby świetnie gdyby każdy człowiek potrafił dojść co za daną odpowiedzią
              jest dalej. Niestety mało jest pewności, czy powody są czynnikami zewnętrznymi
              czy wewnętrznymi.

              A tak naprawdę to czynniki zewnętrzne nigdy nie istnieją.
              Zawsze problem tkwi w nas, w środku danego człowieka. To czynniki wewnętrzne
              takie jak np. silna wola, chęć życia, kreacji - wywołują kreacje czynników
              zewnętrznych - które nam sprzyjają lub nie...

              Pozdrawiamsmile
              Agnitum
              • jarty Re: hamonia 09.10.07, 20:19
                każdy ma własną drogę, własny sposób na odkrywanie rzeczywistości
                taką, jaką ona jest

                czynnik zewnętrzny to znak, odczyt, co jest wewnątrz i po to są, by
                lepiej siebie rozumieć smile

                ...lub skuteczniej przeszkadzać wink
                • jarty Re: hamonia 09.10.07, 20:21
                  pytanie "dlaczego" powstało chyba tylko po to, by zmylić czujność wink
          • kasiao9 Re: hamonia 08.10.07, 21:39
            Witam,
            wczesniej napisalam, ze nie jestem szczęsliwa, ale po zastanowieniu,
            jednak stwierdzilam, ze nie do konca jest to prawda, bo bywam
            szczęsliwa...
            Odpowiadajac na Twoje pytanie, pierwsze co nasuwa mi sie na mysl, to
            to, ze wszystkie sprawy, ktore mnie przytlaczaja nie pozwalaja mi
            czuc sie szczesliwą i dostrzec szczescia. Wydaje mi sie, ze jestem
            jeszcze za slaba, zeby sobie z tym wszystkim poradzic.
            pozdrawiam, kasia
    • lilith_6 Re: hamonia 06.10.07, 18:51
      Kasiu,
      bycie w harmonii ze sobą to cel, do którego zmierza rozwijający się duchowo
      człowiek. Bo rozwój duchowy polega właśnie na uczeniu się bycia w harmonii ze
      sobą, ze sobą prawdziwą smile
      Jak poznać, że osiągnęło się harmonię?
      Harmonia z sobą prawdziwą skutkuje poczuciem szczęścia, pełni, spokoju, itp.
      Człowiek zajmujący się rozwojem duchowym coraz częściej w swym życiu ma okazję
      obcować z tymi pięknymi uczuciami. Coraz częściej, coraz dłużej, aż do pełni
      szczęścia smile
      Pozdrawiam,
      LiLith
      • kasiao9 Re: hamonia 06.10.07, 20:04
        smile
        dziękuję, za odpowiedź.
        Tak jak wyzej napisalam, szukam drogi najlepszej dla mnie i w pewnym
        momencie naszly mnie watpliwości i powstalo "maslo maślane", bo
        jesli wszelkie dzialania jakie teraz podejmuje moga być skuteczne,
        tylko jesli bede w harmoni z sobą , to jak mam mi sie udac, skoro ja
        to wszystko robie, zeby wlasnie byc szczesliwa i tą harmonię
        osiągnąc? Gdybym byla szczęsliwa, to pewnie nie musialabym juz
        niczego szukac, bo juz bym to miala. Coś mi sie wydaje, ze chyba za
        bardzo kombinujesmile
        pozdrawiamsmile
        • lilith_6 Re: hamonia 06.10.07, 20:51
          Bardzo dobrze rozumujesz smile
          Moim zdaniem to ten ktoś wprowadził Cię błąd nauczając, że jeśli chcesz uzyskać
          100% skuteczności, musisz być w harmonii ze sobą. Tzn. to zdanie jest jak
          najbardziej prawdziwe, ale opisuje (tak jak napisałam wyżej) efekt naszych starań.
          To naturalne, że działania osoby nieświadoma swojej prawdziwej natury są
          skuteczne w małym procencie. Ale im bardziej zbliża się do harmonii, tym
          bardziej jej działania są skuteczne, a im bardziej jej działania są skuteczne,
          tym bardziej zbliża się do harmonii smile To samonapędzająca się spirala smile
          Krótko mówiąc - rób swoje, dąż do harmonii, dbaj o skuteczność swoich działań
          najlepiej jak potrafisz. I to wystarczy smile
          • kasiao9 Re: hamonia 07.10.07, 21:03
            Jeszcze raz bardzo dziękuję za odpowiedz, prawdą jest, ze
            najprostsze rozwiazania są dla nas najtrudniejszesmile Powoli malymi
            kroczkami, bede robila swoje, ale pewnie nie raz najdą mnie jeszcze
            watpliwosci, ciesze sie jednak bardzo, ze jest w sieci miejsce,
            gdzie mozna sobie z nimi poradzićsmile
            Pozdrawiam, kasia
    • jarty Re: hamonia 06.10.07, 20:27
      dobrze pamiętać - jedna rzecz naraz

      z moich doświadczeń wnioskuję, że wtedy znajduje się we własnym
      obszarze przeznaczenia gdy wszystko wokół dzieje bez wysiłku z mojej
      strony, tak, jakbym był uczestnikiem, a nie wykonawcą dzieła

      całkiem fajnie, tylko, że nie wyzbyłem się umiejętności
      autosabotażu... i czasem popadam w różne i zaskakujące tarapaty wink
      • qqruq9 Re: hamonia 08.10.07, 23:20
        Harmonia z samym sobą tzn. zgodność z samym sobą. Chodzi o to, żeby była
        zgodność pomiędzy tym co się myśli i czuje, a tym co się robi. Jeśli tego nie ma
        to trudno jest zadbać nie tylko o rozwój duchowy, ale i o inne własne sprawy.
      • wladi3 Re: hamonia 09.10.07, 15:38
        Na autosabotaż musi być bariera , dla mnie są to Słowa Boga do mnie
        o błogosławieństwie we wszystkich moich czynach i o Jego Miłości do
        mnie . Sami sobie stwarzamy nasz świat i warunki naszego życia a
        chorobą naszej Duszy jest brak Wiary i Ufności do Boga - Najlepszego
        Ojca . Mając odbudowaną Ufność do Boga - mam i buduję i umacniam w
        sobie barierę anty autosabotażową - są to Dobre myśli i pamięć Słów
        Boga do mnie , czy to w Modlitwie , czy Medytacji , czy też w
        Wizjach lub w Słowach z Biblii - działa to jak najważniejszy Program
        nie pozwalajacy włączyć się programom destrukcyjnym w tym auto
        sabotażu . Myślę że rozumiesz o czym piszę ; napisz i umacniaj swój
        Program Ochronny - ochroni on Ciebie nie tylko przed innymi , lecz
        zwłaszcza przed sobą samym . Bóg mnie Kocha , powiedział do mnie To
        a To , Jest ze mną i wspiera mnie i nic i nikt nie może mi
        zaszkodzić nawet moja niewiara i brak ufności , który prowadzi do
        autodestrukcji . Jego Słowo Jest Święte i to Jemu Ufam a nie sobie .
        To tylko przykład . Pozdrawiam i przesyłam Energię Miłości . Władek .

        Kocham Cie Boże Ojcze . Władek .
        Jestem cząstką Boga !

        • jarty Re: hamonia 09.10.07, 20:15
          moją bronią jest coś, co nazywam "kontakt"

          zdaję sobie sprawę, że w każdej chwili otaczają mnie znaki, dzięki
          którym mogę się ustrzec nieprzyjemności w życiu, ale nie od razu się
          łapię, czasem musi to trochę potrwać, choćby po to, by nauczyć się,
          z jednej strony, czego nie powtarzać, z drugiej, tego poziomu
          kontaktu, a następnym razem złapać się tę odrobinę szybciej wink

          każdy rozwój to systematyczny postęp, a ja zdaję sobie sprawę, że
          bezgrzeszny nie jestem i doskonały nie będę, choć kroczę drogą ku
          doskonałości
          • wladi3 Re: hamonia 10.10.07, 12:06
            Znaki te to też rodzaj programu i pochodzą ze Żródła , Którym Jest
            Bóg - Miłość . Ja jednak wypracowałem w sobie taki jakby Program o
            najwyższym Priorytecie na który składają się znaki Miłości i
            bezpieczeństwa jakie daje mi Bóg . Ten Program chroni mnie w każdej
            takiej sytuacji w której pomimo wiedzy i Mocy jaką mam od Boga w
            chwilach mniejszej odporności poddaję się mniejszemu lub większemu
            zwątpieniu . Całe zło jakie w naszym życiu się staje - staje się nie
            dlatego że jesteśmy grzeszni / słabi / , lecz przez Zwątpienie że
            Bóg może mnie żle Oceniać . Tak nie jest ! Bóg Jest Miłością a MY
            JESTEŚMY JEGO UKOCHANYMI DZIEĆMI bez względu na nasze postępki .
            Bóg Miłość i nasz Ukochany Ojciec Wie , że nasze słabości są
            wynikiem Zwątpienia jakie zasiał w nas nieprzyjaciel rodzaju
            ludzkiego i wynikają z mniejszego lub większego zaciemnienia naszej
            Boskiej Świadomości . Program o którym mówię zadziała i u Ciebie
            kiedy przestaniesz się oceniać " nie jestem bezgrzeszny ".
            Nikt nie jest a Bóg i tak nas Kocha i nigdy nie zostawia bez
            Pomocy . Posłał Swego Syna Jezusa aby nam o tym powiedzieć i to jest
            Dobra Nowina . Jesteśmy Jego Świętymi Dziećmi bez względu na słabość
            narzędzia którym się posługujemy - naszego materialnego Ciała .
            Jesteś Święty Jarty bo Jesteś Cząstką Światłości - nie daj się
            oszukiwać a z czasem nasze narzędzie stanie się nam Całkowicie
            posłuszne . Pozdrawiam Ciebie i wszystkich forumowiczów - Cząstki -
            Dzieci Boga i przesyłam Energię Miłości . Władek .

            Kocham Cię Boże Ojcze . Władek .
            Jestem cząstką Boga !

            • jarty Re: hamonia 10.10.07, 15:07
              zgadzam się z Tobą Władku całkowicie, po prostu pisałem o tolerancji
              dla siebie w gorszych chwilach, żeby nie walczyć właśnie z samym
              sobą i nie oceniać siebie, a już na pewno krytykować

              w końcu naszym celem jest dobrostan - tak to nazywam - ale
              najważniejsza jest droga - tak to rozumiem
    • hutcer Re: hamonia 18.10.07, 14:04
      harmonia to stan, w którym wiesz czego chcesz i wiesz jak to osiągnąć i
      oczywiście osiągasz to. Jeśli znasz angielski to może to cię zaciekawi:
      pl.youtube.com/watch?v=_b1GKGWJbE8
      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka