Dodaj do ulubionych

Prosto w oczy...

19.04.09, 07:07
Ostatnio ogladalam show Dr.Phil/a
Pary siedziely naprzeciwko siebie (po poprzedniej umowie ze nie
moga spuscic z siebie wzroku),i musza mowic do siebie opanowanym
tonem.

Patrzac sobie prosto w oczy odpowiadaly na 3 pytania

1)Co czuje gdy...
2)Co bym chciala zebys przestal robic...
3)Co bym chciala zebys kontynuowal robic...

Cala manipulacja wyeliminowana-podswiadomosc nie ma ucieczki,trzeba
sluchac i widziec ta druga osobe naprzeciwko.Czasami po raz
pierwszy w zyciu po 20 latach malzenstwa smile

Tak sobie mysle ile to image(obrazow) czlowiek nosi w glowie na
temat tego jak powinno byc...jak nie powinno byc... jak bedzie....


Ze naprawde nie widzi tego co ma przed nosem.

Pozdrawiam
S
Obserwuj wątek
    • szizumami Re: Prosto w oczy... 19.04.09, 10:15
      ...telewizor mi wyparował!!1
      wiec nie ogaladam..bez żalu...
      --
      takie zdanie znam--"jak urzeka cie twarz osoby tak ,że rozmywa ci
      sie reszta postaci--to naprawde jesteś zdolny ja kochać"

      zaś tak mysle-że nie patrzymy sobie w oczy, w tej części
      zwiazku "dalszej"---bo ..te oczy[twarz]-nie były przedmiotem
      uwielbienia na poczatku
      a za bardzom co innego
      i to pózniej wychodzi...-
      -2-nie podtrzymujemy tych drobiazgów okazywania miłości-
      wpadamy w rutyne----i coraz czesciej gadamy ze soba znad
      garów,krzyczymy z łazienki...
      ---
      ech utrzymać ogień nie tak łatwo...
      ---
      "love hurts"-nazareth
      pozdo...
      • motyyvvacja Re: Prosto w oczy... 19.04.09, 11:33
        Uwarzam ze oczami mozna mowic,ze spojrzenie jest najbardziej
        wymowne.Mozna zmienic mimike,mowe ciala ,slowa moga byc falszem.ALe
        gdy sie zajrzy gleboko w oczy-tam nie moze byc klamstw.

        oczami sie czuje

        W oczach widac milosc jak i gniew,pogarde i zlosc
        • marian770 Re: Prosto w oczy... 19.04.09, 11:41
          są osoby które potrafią kłamać prosto w oczy.
          uczą się tego od profesjonalistów od manipulacji ludzmi.
          kto ? ano politycy
          • motyyvvacja Re: Prosto w oczy... 19.04.09, 13:07
            marian770 napisał:

            > są osoby które potrafią kłamać prosto w oczy.
            > uczą się tego od profesjonalistów od manipulacji ludzmi.
            > kto ? ano politycy

            Tak marian ale oni najczesciej patrza w kamery telewizyjne,bardzo
            zadko usiadl by naprzeciwko ciebie w odleglosci 40 cm.Wlasciwie
            powiedziala bym NIGDY nie usiadl by tak zaden z politykow ,to jest
            prawie ze spowiedzsmile
            • marian770 Re: Prosto w oczy... 19.04.09, 13:11
              widziałem kłamców którzy kłamią prosto w oczy .. podczas wywiadów
              telewizyjnych, chociaż kto wie może dziennikarz wtedy wyczuwa
              kłamstwo ...
              • mskaiq Re: Prosto w oczy... 21.04.09, 01:57
                Mysle ze o tym czy czlowiek klamie nie mozna wnioskowac po oczach.
                Zeby zarzucic komus klamstwo, trzeba miec niezbite dowody na to ze
                ktos klamal. Nigdy nie wnioskuje po oczach, bo latwo sie pomylic.
                Serdeczne pozdrowienia.
                • motyyvvacja Re: Prosto w oczy... 21.04.09, 11:49
                  mskaiq napisał:

                  > Mysle ze o tym czy czlowiek klamie nie mozna wnioskowac po oczach.
                  > Zeby zarzucic komus klamstwo, trzeba miec niezbite dowody na to ze
                  > ktos klamal. Nigdy nie wnioskuje po oczach, bo latwo sie pomylic.
                  > Serdeczne pozdrowienia.


                  Utrzymywanie nienaturalnego kontaktu wzrokowego jest rowniez
                  zauwarzalne.

                  Jak i niezbite dowody mozna sfalszowac,skazujac na smierc niewinnych
                  ludzi,ale oczywiscie jedno nie powinno wykluczac drugiego.
                  • mskaiq Re: Prosto w oczy... 21.04.09, 13:22
                    Trzeba wierzyc ze nie jest sfalszowane, nawet jesli czasem
                    falszerstwo zostaje dokonane. Lekarz musi wierzyc ze informacje o
                    pacjecie sa prawdziwe, ze pielegniarka poda wlasciwe leki nawet
                    jesli zdarzaja sie bledy.
                    Nie daje sie zyc bez zaufania, nie mozna podejrzewac ze inna osoba
                    nie zrobila tego co powinna ze dowody zostaly sfalszowane.
                    Serdeczne pozdrowienia.


                    • marian770 Re: Prosto w oczy... 21.04.09, 14:32
                      a ten w kółko swoje...
                      skopiowałeś to z poprzedniej dyskusji ? mam jakieś deja vu że
                      pisałeś identyczny tekst pod podobną dyskusją

                      a tak na marginesie jeśli wierzysz i ufasz ludziom, to też
                      powinieneś zaufać byłemu astronaucie z NASA Edgar Mitchell, że
                      widział UFO i że rozmawiał o tym z wysoko postawionymi ludzmi w
                      rządzie USA o tych sprawach którzy potwierdzili to co widział.
                      link
                      wiadomosci.onet.pl/1955869,441,item.html

                      co tym razem wymyslisz ? że to kłamca i oszust ?
                      pisze to bo oczekuje rzeczowej argumentacji, ale w odniesieniu do
                      tego co napisałeś post wyżej. tylko prosze nie powołuj się na naukę,
                      bo ta neguje także istnienie w Boga którego wierzysz oraz życie po
                      śmierci ( jeśli żonglujesz to nauką to wiarą w zalęzności od tego
                      jak Ci się podoba, to dyskredytuje to co piszesz
                      • mskaiq Re: Prosto w oczy... 22.04.09, 10:56
                        marian770 napisał:
                        > a ten w kółko swoje... skopiowałeś to z poprzedniej dyskusji ? mam
                        >jakieś deja vu że pisałeś identyczny tekst pod podobną dyskusją
                        Jesli cos twierdzisz to sprawdz, bez tego sam podwazasz Swoja
                        wiarygodnosc. Tekst nie zostal skopiowany.
                        Jesli chodzi o UFO to Edgar Mitchell nie dosponuje zadnymi dowodami.
                        Powoluje sie na admirala ale ten zaprzecza. Powoluje sie na ludnosc
                        z jego rodzinnego miasteczka ale ci rowniez nie mowia bo zostali
                        zastraszeni.

                        Pozostawmy UFO na boku, Chcialbym sie dowiedziec czy Twoim zdaniem
                        ptrzebne sa dowody aby kogos oskarzyc, czy aby cos udowdnic ?
                        Czy Ktos Ci zmusza do tego zebys kupowal samochod, mieszkanie, zla
                        zywnosc, szczepil sie. Jaki masz wplyw na wlasne decyzje ?
                        Serdeczne pozdrowienia.
                        • marian770 Re: Prosto w oczy... 22.04.09, 14:11
                          >Tekst nie zostal skopiowany

                          to było w przenośni, poprostu napisałeś identycznie w innej dyskusji
                          w wątku przeze mnie założonym odnośnie dowodów na to że w WTC były
                          podłożone ładunki wybuchowe ( odkryto ślady tzw. termate, zresztą
                          najnowsze badania niezależnych naukowców to potwierdzają )

                          > Jesli chodzi o UFO to Edgar Mitchell nie dosponuje zadnymi
                          dowodami.
                          > Powoluje sie na admirala ale ten zaprzecza. Powoluje sie na
                          ludnosc
                          > z jego rodzinnego miasteczka ale ci rowniez nie mowia bo zostali
                          > zastraszeni.

                          sugerujesz że jest kłamcą ? no nie... mskaiq jak możesz oskarżać
                          uczciwego człowieka, przecież piszesz że trzeba ufać.

                          kwestia UFO jest kwestią wiary dla społeczeństwa dopóki nie zostanie
                          oficjalnie potwierdzone. dla mnie nie jest kwestią wiary tylko
                          faktów ( jest wystarczająco dużo faktów to potwierdzjacych np. (
                          przypadek Billy Meiera ). tak samo wiara w Boga i życie po śmierci
                          też jest kwestią wiary. chcemy wierzyć że jest coś więcej. dla mnie
                          kwestia życia po śmierci jest kwestią moich własnych doświadczeń
                          głównie poprzez niechciane kontakty z duchami w świerzo kupionym
                          mieszkaniu oraz doświadczenia rodziny ze śmierci klinicznej.
                          rozumiesz ?

                          ale skoro powołujesz się na dowody oficjalnie potwierdzone przez
                          świat nauki.. udowodnij mi że jest życie po śmierci i że istnieje
                          Bóg ? tylko dowody. jeśli ich nie masz to na podstawie Twojej
                          dedukcji Bóg nie istnieje i nie ma życia po śmieci.


                          >chcialbym sie dowiedziec czy Twoim zdaniem
                          > ptrzebne sa dowody aby kogos oskarzyc, czy aby cos udowdnic ?

                          ależ masz dowody , tylko dla Ciebie są g..no warte. jak napisałem w
                          większosci w wątkach o NWO masz same fakty i to z głównym stron
                          portali interentowych. same fakty i dowody. to z Twoim pojmowaniem
                          jest nie tak.

                          > Czy Ktos Ci zmusza do tego zebys kupowal samochod, mieszkanie, zla
                          > zywnosc, szczepil sie. Jaki masz wplyw na wlasne decyzje ?

                          staram się żyć świadomie. dlatego poszukuje prawdy. dlatego też
                          wiem, że zwierzęta z których mamy mięso jest faszerowane
                          antybiotykami i hormonami wzrostu ( jedzenie takiej żywności
                          powoduje spadek odporności na zachorowania i oporność bakterii na
                          antybiotyki- fakt potwierdzony przez lekarzy ). ja o tym wiem, ale
                          dużo ludzi nie wie, czy mają wolny wybór ? chorują i nie wiedzą
                          dlaczego.
                          wiem również że wg różnych danych w Polsce jest coraz więcej upraw
                          GMO ( spożywanie jej powoduje spadek odporności organizmu - fakt
                          udowodniony przez naukowców z Austrii ). czy w tym wypadku mam wolny
                          wybów - nie nie mam wolnego wyboru - a skąd do licha mam wiedzieć
                          które są z GMO a które nie jesli są nie oznakowane ?
                          mięsa moge nie jeść ,ale czymś żywić się musze prawda ? a chce żyć
                          zdrowo

                          chyba przyznasz że uczciwe byłoby, aby taki produkt był oznaczony
                          abym wiał wolny wybór. ale tego nie bedzie...bo w Polsce jest b.
                          duży opór społeczeństwa przeciwko takiej żywności, a mimo to wmusza
                          nam się poprzez dzikie uprawy właśnie taką żywność.

                          piszesz o wolnych wyborach - czy dziecko z Somalii ma wolny wybór
                          inny niż umrzeć z głodu.. idąc Twoim tokiem myślenia czy zmusza ktoś
                          je aby było głodne ?
                          czy jest w Tobie wpsółczucie, czy jesteś bezemocjonalną maszyną ?


                          • mskaiq Re: Prosto w oczy... 24.04.09, 04:11
                            Jesli chodzi o WCT to jesli istnieja niezbite dowody to sprawa
                            powinna zostac oddana do sadu i tam rozstrzygnieta. To jedyny sposob
                            udowdnienia racji.
                            Tak zostala roztrzygnieta afera watergate.

                            > sugerujesz że jest kłamcą ? no nie... mskaiq jak możesz oskarżać
                            > uczciwego człowieka, przecież piszesz że trzeba ufać.
                            Nie sugeruje ze jest klamca. Kiedy sa dwa przeciwne twierdzenia,
                            albo jesli chce sie dowiesc czegos to wtedy trzeba przedstawic
                            dowody a Edgar Mitchell ich nie potrafi przedstawic, tak wynika to z
                            artykulu.
                            Jesli potrafi przedstawic dowody to powinien przedstawic je sadzie i
                            tam dochodzic prawdy.

                            Jesli chodzi o wiare to kazdy moze wierzyc w co chce tylko nie mozna
                            twierdzic ze wierzenie jest faktem. Mozesz wierzyc w Boga,
                            niesmiertelnosc, itp.
                            Ja nie twierdze ze jest zycie po smierci, ani ze istnieje Bog bo to
                            jest kwestia wiary ale w pelni respektuje ludzi ktorzy wierza albo
                            nie wierza.

                            > ależ masz dowody , tylko dla Ciebie są g..no warte. jak napisałem
                            > w większosci w wątkach o NWO masz same fakty i to z głównym stron
                            > portali interentowych. same fakty i dowody. to z Twoim pojmowaniem
                            > jest nie tak.
                            Jesli chodzi o zdrowie, szczepionki, GMO, zdrowa zywnosc, wode to sa
                            to podstawowe sprawy dla ludzi.
                            Wedlug mnie potrzebne jest oznakowanie ktora zywnosc jest
                            modyfikowana genetycznie, a ktora nie i moim zdaniem mozna to
                            wygrac.
                            Pytanie jest tylko jak chce sie to zmienic ? Sa dwie drogi, jedna
                            polega na zmianie swiadomosci ludzkiej, przez zrozumienie
                            niebezpieczenstwa zwiazanego z GMO i z zachowaniem pelnego szacunku
                            do roznych przekonan innych ludzi.
                            Druga to wymuszenie zmian, walka z ludzmi, rzadem nauka a to prowadzi
                            do nikad albo do wojny.
                            Piszesz o dziecku w Somali, ono nie ma nie ma wyboru bo jest tam
                            wojna, bo nie ma tam prawa wyboru, bo ludzie probuja ustanawiac
                            swoje prawdy za pomoca sily.
                            Mam nadal pytanie kto zmusza Ciebie do kupienia samochodu,
                            mieszkania ?
                            Serdeczne pozdrowienia.


                            • abasia471 Re: Prosto w oczy... 25.05.09, 02:07
                              Po przeczytaniu wypowiedzi maskaig, mam niezbitą pewność, że
                              MASKAIGA NIKT NIE JEST W STANIE SPROWOKOWAĆ DO MYŚLENIA I
                              ROZWAŻENIA ARGUMENTÓW, BO MASKAIG WIE LEPIEJ I MOŻE DOSTOSOWYWAĆ
                              PRAWDĘ W ZALEŻNOŚCI DO TEGO CO MU Z TEJ PRAWCY PASUJE, A CO NIE.
                              A wracając do tematu wątku, to skoro oczy są zwierciadłem duszy, to
                              w nich najlepiej widać kłamstwo. A fakt, że kłamstwa z jakichś
                              powodów nie możemy udowodnić, nie jest dowodem na to, że kłamstwa
                              nie było. Tym bardziej tezy maskaig nie mogą być prawdziwe.
    • takajednatam Re: Prosto w oczy... 21.04.09, 21:40
      witam, nie widziałam programu, więc nie wykluczam, że mówię obok
      tematu.

      Okazuje się, że nasze myślowe wyobrażenia wcale nie są równoważne
      rzeczywistym pragnieniom.
      Proste ćwiczenie:

      Jest takie (proste?) ćwiczenie w parach - siadamy z partnerem na
      przeciw i patrząc w oczy próbujemy powiedzieć "jesteś po to by
      zaspokajać wszystkie moje potrzeby".
      Hmm, niemożliwe lub co najmniej trudno to powiedzieć, prawda?

      Zwyczajny, prosty przykład wymogów życia wobec nas.
      Sami sobie jesteśmy odpowiedzialni za szczęscie, nikt (nawet
      najcudowniejszy partner życiowy) nie przeżyje za nas naszego
      własnego życia.



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka