ks666
26.01.06, 11:32
Na Zakrzówku mam sądiadkę. Ma ona oblodzone okno. Nie byłoby w tym nic
dziwnego, ale jest oblodzone od wnętrza mieszkania.
Zgłaszała sprawę do Spóldzielni dość dawno, że niska temperatura i wieje nie
wiadomo skąd (ALTERNATYWY 4). Przyszli Panowie nawet 2 razy i zero efektu
(program USTERKA telewizji TVN.
Spółdzielnia najwyraźniej czeka na zakończenie terminu gwarancji, a mija za
parę miesięcy i wtedy najprawdopodobnie powie, że to nie jest już ich sprawa.
Taka jest już nasza Spółdzielnia, chce mienić się za super w porównaniu do
innych, ale daleko jej jest od normalnosci, bo trudno uważać za normalne, aby
ktoś zgłaszał problem po zakupieniu mieszkania i problem wciąż pozostawał nie
rozwiązany.No cóż faktycznie nikogo to w Spóldzielni nie boli poza cierpiącym
chłód właścicielem mieszkania, który w dodatku musi płacić większe opłaty za
ogrzewanie.