Dodaj do ulubionych

Oblodzone okno

26.01.06, 11:32
Na Zakrzówku mam sądiadkę. Ma ona oblodzone okno. Nie byłoby w tym nic
dziwnego, ale jest oblodzone od wnętrza mieszkania.
Zgłaszała sprawę do Spóldzielni dość dawno, że niska temperatura i wieje nie
wiadomo skąd (ALTERNATYWY 4). Przyszli Panowie nawet 2 razy i zero efektu
(program USTERKA telewizji TVN.
Spółdzielnia najwyraźniej czeka na zakończenie terminu gwarancji, a mija za
parę miesięcy i wtedy najprawdopodobnie powie, że to nie jest już ich sprawa.
Taka jest już nasza Spółdzielnia, chce mienić się za super w porównaniu do
innych, ale daleko jej jest od normalnosci, bo trudno uważać za normalne, aby
ktoś zgłaszał problem po zakupieniu mieszkania i problem wciąż pozostawał nie
rozwiązany.No cóż faktycznie nikogo to w Spóldzielni nie boli poza cierpiącym
chłód właścicielem mieszkania, który w dodatku musi płacić większe opłaty za
ogrzewanie.
Obserwuj wątek
    • noemi27 Re: Oblodzone okno 26.01.06, 16:12
      Nie przejmuj się ks666, my też mieszkaliśmy na Zakrzówku i zeszłej zimy
      podczas "roztopów sniegu" zalało nam pół mieszkania. Woda normalnie ciekła po
      ścianach. My to i tak nic w porównaniu z sąsiadką, która miała od tych zacieków
      zwarcie w lampie na suficie. Ratowaliśmy wszyscy podłogi podstawiając miski.
      Zgłoszenie zostało przyjęte przez Spółdzielnię, ale "fachowcy" przyszli dopiero
      po 2 tygodniach, kiedy obydwa mieszkania wyglądały jak po powodzi. Właściciele
      tych mieszkań żądzali remontu - z tego co wiem, to Spółdzielnia się z tego
      wywiązała, ale dopiero latem. Natomiast zaciekom mieli zapobiec robiąc
      ogrzewanie dachu, ponieważ, jak się okazało dach był żle odizolowany i woda
      lała nam sie po ścianach :-)))
      Współczuję tylko właścicielom tych mieszkań, bo przeciez to zupełnie nowe bloki.

      pozdrawiam
      • annafl Re: Oblodzone okno 27.01.06, 09:52
        No to sie popisali. Z tego co tu czytam wynika, ze (jak na razie odpukac)
        mielismy straszne szczescie z tym Szwai. W sumie wiekszych problemow nie mamy.
        A na spoldzielnie jest tylko jedna metoda (skutecznosc oceniam na 80%) po prostu
        dzwonic i opier... i tak do znudzenia. Pozdrawiam :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka