the_dzidka
09.06.09, 22:06
Dzisiaj nasza tfu-reprezentacja rozgrywała mecz z Irakiem. Mecz
zremisowany 1:1, i to w żenującym podobno stylu.
No i a propos tego meczu w materiale w Wiadomościach było o tym, co
się działo w Iraku, kiedy "ministrem sportu" był jeden z synów
Saddama.
Że podobno za przegrany mecz piłkarze trafiali do więzienia, byli
torturowani, grożono im obcięciem nóg. Student Irakijczyk opowiadał
o "szafie", w której zamykano takiego piłkarza na miesiąc w pozycji
stojącej, podając mu jedzenie przez wąski otwór na wyskosci ust.
(Pytanie, które się w tym momencie rodzi: to jakim cudem ktokolwiek
w tym kraju chciał byc piłkarzem?!)
I po tym wszystkim, komentarz prowadzącej Wiadomości:
- No cóż, być może takie metody treningowe przydałyby się naszym
piłkarzom.
W tym momencie mnie totalnie zatkało. Nie uwierzyłam własnym uszom!
No ludzie!!!!