Dodaj do ulubionych

NOWE DZIENDOBERKI

18.02.05, 23:57
Zakladam po pierwszej setce, chociaz pora raczej dobranockowa. Qrcze,
dlaczego to forum tak wczesnie chodzi spac??? wink
Obserwuj wątek
    • gaja_1 Re: NOWE DZIENDOBERKI 19.02.05, 00:38
      Nie będę pokazywała palcem
      ale ktoś to zacząłsmile
      • mantra1 Re: NOWE DZIENDOBERKI 19.02.05, 01:23
        Dziendoberki? No przeciez, ze Kanoka! wink)))))))
        • gaja_1 Re: NOWE DZIENDOBERKI 19.02.05, 01:42
          Jak zwyklesmile
          Myślę, ze wszyscy w moich myślach czytająwink
          Miałam na myśli drugie zdaniesmile
          • mantra1 Re: NOWE DZIENDOBERKI 19.02.05, 01:51
            No wiem przecie, wiemsmile) Ale jak tu o 22 czasami zamyka sie interes, a Ty
            grasujesz dopiero po polnocy to sama ze soba mam gadac? Dzis wpadlam po
            sasiedzku z kurtuazyjna wizyta, ale tym razem Ciebie i Siostre gdzies wcielo.
            Pewnie i mnie wetnie za chwile do wyrka.
            • gaja_1 Re: NOWE DZIENDOBERKI 19.02.05, 02:44
              Diabli mnie poniesli na allegrosmile
              Popatrzylam na antyki
              na kiecki ( jedną bym nawet sobie zadunfdowała ale ja nie kumata z takich
              zakupachsmile
              oczywiscie buty...
              i się wkurzyłam, bo chciała by dusza do raju ale grzechy nie dajawink
          • kanoka Re: NOWE DZIENDOBERKI 19.02.05, 08:23
            Witam sobotniosmile
            Noooooo, wcześnie odchodzi od kompa, żeby jeszcze poczytać w łóżeczku.... A rano
            budzi ją psica i nie ma zmiłujsmile)
            No, to wstałam. Po wczorajszych roztopach - lekki mróz. Zmrożony snieg chrzęści
            pod butami w czasie spaceru.
            Nadal biało.Dużo go jeszcze na drzewach i krzewach. Pod śniegiem świat pochylony....
            Święta prawda. Idę po kawę.
            • josarna Re: NOWE DZIENDOBERKI 19.02.05, 21:03
              Dzień dobry i dobranoc! Jutro jadę do Krakowa. Nie przepadam za miastem -
              odwykłam, ale wyjątkowo nie mam gości i ciocia zgodziła się zostać "na
              gospodarstwie", więc korzystam z okazji. W mieście pewno buro i ponuro, ale
              poplotkuję z dziećmi. Jeśli znajdę czas, to zajrzę tutaj.
              • wedrowiec2 Re: NOWE DZIENDOBERKI 19.02.05, 21:14
                Szerokiej drogi Josarno. Odezwij się z mojego ukochanego Krakowasmile
                • josarna Re: NOWE DZIENDOBERKI 20.02.05, 20:42
                  Na razie tylko błyskawiczne pozdrowienia! Spotkania z rodziną: mamy, rodzinka
                  siostry, dzieci. O właśnie weszło Maleństwo(185cm).
    • kanoka Re: NOWE DZIENDOBERKI 20.02.05, 11:23
      Dzieńdoberek niedzielny smile)
      Chyba jeszcze wszyscy śpią...
      Nadal mamy zimę...szarobiało i chłodno.
      Mam dzisiaj miłe spotkanie z koleżankami.W rezultacie wczoraj nie poszliśmy na
      kabaret, tylko spedziłam popołudnie z książką. Całkiem dobrze mi się czyta, ten
      "Mężczyzna i chłopiec" - jak skończę, napiszę recenzjęwink
      Idę zaparzyć kawę
      • wedrowiec2 Re: NOWE DZIENDOBERKI 20.02.05, 11:41
        Nie śpią, nie śpiąsmile Wpatruję sie tępym wzrokiem w zeznania podatkowe. Wraz z
        Pit-em dostalismy w pracy kolejna "miłą" wiadomość. Nie mozna odpisać od
        dochodu składek na Izby (zawodowe), do których przynależność, z racji
        wykonywania zawodu, jest obowiązkowa. Składki mogą odpisać tylko te osoby,
        które mają zarejestrowaną działaność gospodarczą. Dotyczy to wszystkich
        korporacji zawodowych - lekarzy, farmacetów, diagnostów, architektów i całego
        mnóstwa innych osób. Wartość pojedynczego odpisu nie jest duża, ale znów
        podzielono ludzi na równych i równiejszych.
        Nic to, biorę się za wypełnianie kolejnego Pit-u.
        • kanoka Re: NOWE DZIENDOBERKI 20.02.05, 12:03
          Witaj, Wędrowczesmile)
          Wypełniając PIT, zajrzyj do fauny i flory - polecam pluszowe bakterie, na
          poprawę nastrojusmile)
          Odklikowuję się, celem robienia się na bóstwo na spotkanie koleżeńskie
          Nie daj się PIT - om!
          I zawsze byli równi i równiejsisad(
          • mammaja Re: NOWE DZIENDOBERKI 20.02.05, 12:08
            Dziendobry, witam po powrocie z Krakowa smile Szkoda ze nie spotkalam gdzies
            Josarny, a moze minelysmy sie w przelocie?
            • wedrowiec2 Re: NOWE DZIENDOBERKI 20.02.05, 12:17
              Dobrze, że wróciłaś. Zadowolona jesteś z wyjazdu?
              • mantra1 Re: NOWE DZIENDOBERKI 20.02.05, 12:53
                Witam niedzielnie. Buszuje sobie wlasnie po sklepie ze sztuka orientalna w
                Honolulu smile) Od wielu lat mam w domu dwie takie XIX wieczne gemmy,
                przywiezione dawno temu z Chin przez mojego wuja. Nikt w Polce nie byl w stanie
                okreslic ich wartosci, nawet Muzeum Narodowe w latach '70 nie chcialo ich
                przyjac jako dar, bo nie posiadaja metryczki. No to niech teraz zaluja smile)
                www.robynbuntin.com/ItemDetail.asp?ProductID=4435
                • kanoka Re: NOWE DZIENDOBERKI 20.02.05, 13:18
                  Witaj, Mantro (pomału się przyzwyczajam)
                  Jadeit i chińszczyznę uwielbiam i sporo czasu spędzam w necie na stronach
                  chińskich i jadeitowych.
                  www.jadegifts.com/jpendan2.html
                  www.npm.gov.tw/index.htm
                  Syn będąc w Chinach, przywiózł mi pięknego smoka z jadeitu - będe musiała go
                  kiedyś sfotografować do albumu - bo smoki też uwielbiamwink
                  www.plansofmice.co.uk/clanwar/army/unaligned/dragons.htm
                  • mammaja Re: NOWE DZIENDOBERKI - Wedrowcze 20.02.05, 15:50
                    Wyjazd byl bardzo wyczerpujacy psychicznie - spotkanie z ludzmi nie widzianymi
                    od lat i tak superowy kontaktsmile Do tego musialam odwiedzic grob taty, bo cos
                    tam trzeba zrobic - tak ze podroz powodujaca i radosc i dygot wewnetrzny ....
                    Czesto boje sie konfrontacji w spomnien z rzeczywistoscia po latach, ale na
                    ogol nieslusznie smile
                    • kanoka Re: NOWE DZIENDOBERKI - Wedrowcze 20.02.05, 20:48
                      Pozdrowienia, Mm, a ja właśnie wróciłam ze spotkania "swojej sitwy"
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=25794&w=20739778&a=20807049
                      jak by napisały przemiłe Japonkiwink
                      fajno było...
                      Gadałyśmy tak ogólnie o życiu i jadłyśmy sarnę i dzika, bo men koleżanki jest
                      myśliwym. Emocjonalnie, jestem przeciwko, ale smakowo, za. Zawsze ten konflikt
                      między tym, co dobre i co złe - kwantyfikatory wg uznaniawink
                      Do tego czerwone wino i śliwowica ze Słowacji....
                      Na deser - pyszny domowy sernik i torcik pischinger( też domowy) smile)
                      Objedzona i opita idę spać - pa, pa....
                      Jutro spotkanie kawiarniane i to przed południem, trzeba się wyspać....
    • gaja_1 Re: NOWE DZIENDOBERKI 21.02.05, 12:11
      Za oknem biało, dom pełen ludzi smile
      jeszcze niektórzy maja feriesmile
      Przyjechała siostrzyczka z rodzinkawink
      Od soboty nie mogę się dopchac do komputera sad
      Moje szczescie mówi, żem maniaczka,
      ale ja to mały pikus przy siostrzeńcusmile
      Jako dobrej cioci nie wypada mi pogonić
      i znosze cierpliwie odcięcie smile
      • alfredka1 Re: NOWE DZIENDOBERKI 21.02.05, 15:21
        Ależ nam się tydzień zaczął... poczytałam o pobycie prezydenta Szczecina w
        Stanach i smutno mi i wstyd, że nie udało nam się go odwołać w referendum.




        · WIADOMOSCI LOKALNE ·
        poniedzialek, 21 lutego


        -----------------------------------------------------------------------------
    • wedrowiec2 Re: NOWE DZIENDOBERKI 21.02.05, 16:29
      Dziś o pierwszej z minutami, nad ranem oczywiście, gdy byłam w środku wielkiej
      pracy komputerowej zgasło światło. Fachowcy dopiero teraz sprawili, że stała
      się jasność w mym domu. Zawartość lodówki została wyekspediowana na miejskie
      wypsypisko, a ja kupiłam zapas baterii do latarek i radia.
      • maryna04 Re: NOWE DZIENDOBERKI 21.02.05, 17:48
        Alfredko, mysle, ze i wsrod publicznosci bylo wielu pokroju Jurczyka. Czy on
        jest dobrym gospodarzem miasta? Czego on gada o polityce i na dodatek takie
        brednie. Mysle, ze najlepiej zrobiloby mu w czasie tej podrozy jak by popatrzyl
        na prace nowojorskiego burmistrza Bloomberga, ktory zostal burmistrzem ku
        rozpaczy mieszkancow (mojej tez), bo ukochany Giuliani juz nie mogl byc
        nastepna kadencje, no i trzeba bylo kogos wybrac. A teraz okazuje sie, ze jest
        to bardzo dobry burmistrz, jego popularnosc bardzo wzrosla, ma ogromna szanse
        na kolejna kadencje. Ale on prowadzi miasto jak prowadzi swoj milierdowy
        biznes. Z minimum, tylko to co musi polityki. Problemy miasta sa przeogromne,
        ale od kilku lat spada zagrozenie kryminalne i NY jest od tego czasu
        najbezpieczniejszym miastem pow. 1 miliona w USA, oczkiem w glowie prezydenta
        jest szkolnictwo - wcale nie jest latwo je podleczyc - brak pieniedzy, potezne
        lobby zwiazkowe nauczycieli, drazliwe problemy rasowe, zawrocenie z drogi
        nieograniczonej wolnosci uczniow, ale walczy. Swieta prawda, ze NY jest
        zasmiecony, ale sztormy sniezne, ktore zdarzaja sie w ciagu zimy od kilku do
        kilkunastu razy przenigdy nie zasakuja wydzilu sanitarnego. A obserwowanie
        operacji przywracania miasta do uzytecznosi (problem braku przejedznosci ulic,
        autostrad nie istnieje - kilkakrotnie "dowiadywalam" sie, ze bedzie snieg
        widzac jadace po bezsnieznych ulicach plugi sniezne - jechaly na swoje miejsce
        startu) dopiero potem istnieje problem wywozki sniegu, ktore kwartaly ulic
        wylaczyc w jakim momencie azeby wywrotki i koparki mogly uwinac sie
        blyskawicznie - to moje ulubione zajecie - te centrum dowodzenia, szef wydzialu
        sanitarnego jak general rozwiazuje problemy logistyczne z wielka umiejetnoscia,
        dodatkowo jest przyjemnie, bo nie trzeba przeparkowywac samochodu do sprzatania
        ulic. Jak zwykle sie rozgadalam. Czy nie mozna by w Polsce zamiast polityka
        wybierac na burmistrza gospodarza? Przeciez Kaczynski to tez nie gospodarz,
        tylko polityk z lekka mania przesladowcza.
        • popaye Re: NOWE DZIENDOBERKI 21.02.05, 19:51
          pan Prezydent Szczecina ktorego znam wylacznie z nazwiska, jakim gospodarzem
          jest - wnioskuje z wpisow Wedrowca i pp.Wodnikow.
          Brawa dla Jego krasomowczych "oswiadczen" wygloszonych w nowojorskim
          Greenpoincie - tez mnie specjalnie nie dziwia, bo On w/g moich wyobrazen pasuje
          do tamtego "bajzlu" jak nieodrodny syn.
          W Szczecnie bylem tylko raz w zyciu a w NYC (he, he) 2-razy wiec obydwu miast,
          tak naprawde nie znam.
          Mimo wszystko, "zlotouste" wypowiedzi p.Jurczyka "jaki to On porzadek by zrobil
          (wzorem chyba Szczecina!) sa ewidentnym dowodem iz latwiej byc
          (coniektorym) "ikona" robotniczych ruchawek niz skompletowac komplet klepek we
          wlasnym lbie.
          Mielismy juz tego doskonaly przyklad w osobie innego "bohatera robotniczego"
          tyle ze rodem z Gdanska smile.
          Kilkusettysieczny Szczecin mozna (od biedy) "porownywac" z Greenpoint-em, ale
          garniturek Burmistrza swiatowej metropolii jaka jest NYC to dla Pana Jurczyka
          ubranko raczej mniej pasujace niz pizamka pacjenta Szpitala dla
          niezrownowazonych psychicznie - bo zarowno obecny Burmistrz Nowego Jorku a juz
          napewno jego poprzednik to administratorzy z p.Jurczykiem (raczej)
          nieporownywalnej klasy smile.

          Wyglaszaniem populistycznych, (skrajnie) prawicowo-narodowych, pro-koscielnych
          a juz napewno antysemistycznych dyrdymalek mozna "na Greenpoincie" zdobyc
          poklask! - dla mnie nie ulega to zadnych watpliwosci.
          Gorzej z praktycznym kierowaniem nawet nie "sredniej" (na skale tylko
          europejska) wielkosci miastem jakim jest Szczecin co Pan Jurczyk udowadnia
          namacalnie mieszkancom od lat.

          Boleje (jako z urodzenia warszawiak), ze i to miasto nie ma szczescia do
          Burmistrzow i to od ostatniego z przedwojennych jeszcze czasow
          (S.Starzynskiego).
          Pan Kaczynski, podobnie jak p.Jurczyk " w gebie mocny" - gorzej z
          rozwiazywaniem problemow miejskich w jedynej (nie jak Szczecin), na skale
          europejska polskiej "metropolii".
          W odroznieniu od (ostatnich) nowojorskich Burmistrzow, obydwaj Panowie, wiecej
          zajmuja sie politykierstwem niz skutecznym zarzadzaniem gospodarka
          i infrastruktura miejska co dla mieszkancow i przyjezdnych "widac" dobitniej i
          odczuwalniej niz w Nowym Jorku smile).


          • wedrowiec2 Re: NOWE DZIENDOBERKI 21.02.05, 20:44
            Popayu, lepiej nie mogłeś opisać prezydenta Jurczykasmile My niestety musimy z nim
            żyć jeszcze sporo czasu.
            Alfredka z wodnikiem, znów odcięci od internetu przesyłają wszystkim
            pozdrowienia. Już podjęli decyzję o zmianie dostawcy!
            • mammaja Re: NOWE DZIENDOBERKI 21.02.05, 22:54
              Chcialam z radoscia powiadomic, ze mloda zdala dzisiaj egzamin na prawo jazdy,
              ale nie wiem czy wypada o takich blachostkach wobec wielkiej polityki sad((((
              • wedrowiec2 Re: NOWE DZIENDOBERKI 21.02.05, 23:07
                Wypada, wypadasmile Gratuluję Małej - szerokich dróg!
              • popaye Re: NOWE DZIENDOBERKI 21.02.05, 23:27
                gratulacje!
                Mamajko - aczkolwiek moje (osobiste) doswiadczenia z "prawem jazdy" sa skromnej
                natury bo... robilem je b.dawno i (podobno) wtedy dawano je kazdemu "kto
                chcial"! i umial uruchomic auto za pomoca tzw. "korby" (wtedy "garbata -
                Warszawa").Ponoc czasy sie zmienily i dzisiaj trudniej je otrzmac niz...zostac
                (wtedy) magistrem smile).
                Szczere zyczenia dla Corci: "gumowych kraweznikow",-
                pE
              • gaja_1 Re: NOWE DZIENDOBERKI 22.02.05, 00:06
                Mammajo, pogratuluj córci smile
                tylko wymuś na niej jeżdżenie smile
                Moja gnida dworska na prawo jazdy od 7 lat a tylko 2 razy siedziała za
                kierownicasad
                Szkoda bylo kasysad
                A zdawała 7 razysmile
                Uparła się że nie da łapówki i będzie zdawała do skutkusmile
                • mantra1 Re: NOWE DZIENDOBERKI 22.02.05, 00:13
                  Gratulacje! Teraz to naprwade sztuka zdac na prawko, bo niemal programowo za
                  pierwszym razem oblewaja. Zreszta dla mnie i 20 lat temu byla to nie lada
                  sztuka, bo zdalam dopiero za trzecim podejsciem, a parkowac tylem "na wcisk"
                  nie umiem do dzis smile
                  • maryna04 Re: NOWE DZIENDOBERKI 22.02.05, 04:19
                    • maryna04 No to sie pochwale 22.02.05, 04:31
                      ppisalam kilka miesiecy temu, ze moj wnuk zdawal testy do najbardziej
                      elitarnego zespolu publicznych liceum. Wtedy po wyjsciu powiedzial, ze poszlo
                      mu perfekt, ale wyniki mialy byc dopiero po 4 miesiacach. Im blizej bylo
                      terminu tym rodzice bardziej sie denerwowali. No i w wyznaczonym dniu
                      przyszedl list do szkoly, do ktorej chodzi zaczynajacy sie od slow:
                      Gratulacje...Zasluzyl na to, ciezko pracowal przez wiele miesiecy przygotowujac
                      sie do testow, a na biezaco w szkole mial tez wiele nauki - a ma 13 lat. Musze
                      sie pochwalic, ze to ze mna przede wszystkim przerabial testy, a moj glowny
                      przyrzad naukowy to byl minutnik, bo chodzilo o nauczenie sie tempa. Rodzice,
                      zwlaszcza matka dumna jako ta pawica, a ja mowie, ze to jak bys go dobrze
                      ozenila. Juz szkola zadba o jego rozwoj, ukierunkuje zainteresowania, pomoze
                      wybrac studia, o pieniadzach nie wspominajac. Zaoszczedzil rodzicom wielkie
                      pieniadze, ktorych nie musza wydac na prywatna nauke. PS z tej szkoly pochodzi
                      8 noblistow, co swiadczy o jej poziomie. Chyba za duzo sie chwale, ale babce
                      tez sie cos nalezy.
                      • kanoka Re: No to sie pochwale 22.02.05, 08:48
                        Witaj, Maryno - gratulacje dla babci i wnukasmile)
                • kanoka Re: NOWE DZIENDOBERKI 22.02.05, 09:04
                  Moja córka zdawała dwukrotniei też się uparła, że zda bez ułatwień, "żeby być
                  pewna" . W związku z czym, dodatkowe jazdy przed drugim egzaminem brała bez
                  końca. Zaczęła jeździć, nie powiem. Niestety, "pilotowana" niefrasobliwie przez
                  ojca:"jedź za tym polonezem, nie nie skręcaj(jak on!), aleś się wp....!" - miała
                  drobną obcierkę z dużą awanturą tych z poloneza i zraziła się na ponad dwa
                  lata.Nic nie pomagało i nie dawała się przekonaćsad(.
                  Kiedy okazało się w pewnym momencie, że bez samochodu, ani rusz - zaczęła
                  jeździć i jeździ coraz lepiej. Podobnie było z moją koleżanką - przerwa 10 lat,
                  po stłuczce w analogicznej sytuacji - pilotem był mąż i w dodatku, miał do niej
                  póżniej pretensje....Ale potem musiała, no i jeździsmile)
                  Dlatego myślę, Gaju, że jak córka będzie musiała, to zacznie jeżdzić - najwyżej
                  weźmie parę lekcji przypominających.
                  • mammaja Re: NOWE DZIENDOBERKI 22.02.05, 13:28
                    Dziekuje za gratulacje, moja tez sie uparla, ze zda bez lapowki no i za
                    trzecim razem pan instruktor powiedzial - nie mam zastrzezen smile A sporo
                    dodatkowych lekcji wyszlo jej na dobre.Ma zamilowanie, wiec bedzie jezdzic.Sama
                    jej czasem dam auto. Marynie gratuluje wielkiego sukcesu wnuka!
              • kanoka Re: NOWE DZIENDOBERKI 22.02.05, 08:50
                Mammajko!
                I ja gratuluję córce i potwierdzam opinię Gai - koniecznie, niech jeździ!
                • kanoka Re: NOWE DZIENDOBERKI 23.02.05, 11:34
                  Witam. Za oknem szaroburo i śnieg się topi....
    • no_no Re: NOWE DZIENDOBERKI - bez zbędnych słów 23.02.05, 15:56
      smile)
      • josarna Re: NOWE DZIENDOBERKI - bez zbędnych słów 23.02.05, 16:31
        smile) Witam serdecznie wszystkich już ze wsi! W Krakowie przede wszystkim
        rodzinnie. Dzieci chcą przedyskutować swoje sprawy zawodowe itp. Dałam się
        wyciągnąć na "Aviatora" - ale to do innego wątku.
        Tu szaleje halny, a śnieg opada "w oczach". Ciekawe, czy wyjdzie sobotni kulig!
        Po halnym zawsze zimą jednak sypie, a potem przychodzi mróz - to pewne.
        • kanoka Re: NOWE DZIENDOBERKI - bez zbędnych słów 23.02.05, 17:02
          Witaj, Josarno.
          Ja pogodę sprawdzam tutaj - najczęściej mi? im? się sprawdza
          www.twojapogoda.pl/
          Ale pewnie najlepiej jest zapytać starych górali....
          • wedrowiec2 Re: NOWE DZIENDOBERKI - bez zbędnych słów 23.02.05, 17:18
            Po halnym zawsze pada snieg, więc kulig uda sięsmile
            Na zachodzie mamy zimę - śnieg padał całą noc i cały dzień. Ulice są białe, ale
            juz idzie odwilż.
            A mnie jest szkoda zimy, i zimnych żal mi wspomnień... To taki był tekst, czy
            coś mi sie pomyliło?
            • kanoka Re: NOWE DZIENDOBERKI - bez zbędnych słów 23.02.05, 17:22
              Oj, Wędrowcze, a ja....aby do wiosny!
              • kanoka Re: NOWE DZIENDOBERKI - bez zbędnych słów 23.02.05, 17:42
                No, to śpiewamy - trzy, cztery:
                Lubię cztery pory roku

                La, la, la, la
                La, la, la, la
                Lato jagód lipcowych ma smak
                Żółte liście gna jesienią wiatr
                Wiosną śniegi spływają już z gór
                A na szybach kwitnie zimą mróz
                A ja lubię mroźną zimę
                I puszysty śnieg
                Kocham narty, dla mnie zima
                Najpiękniejsza jest
                Ktoś tam lubi zimowy zły wiatr
                Kiedy rzeki już pokrywa kra
                Drugi woli przed siebie wciąż iść
                Gdy jesienią czerwienieje liść
                A ja lubię tylko lato
                Wśród słonecznych plaż
                Lubię pływać, dla mnie lato
                Najpiękniejsze jest
                Jeden lubi gdy wiosną ze snu
                Znów się budzi rzek wezbranych nurt
                Inny woli lipcowych dni blask
                Kiedy miodem pachnie cały las
                A ja lubię wszystkie cztery pory roku
                Każda z nich
                Wiosna, lato, jesień, zima
                Przypomina mi ciebie
            • josarna Re: NOWE DZIENDOBERKI - bez zbędnych słów 23.02.05, 17:43
              wedrowiec2 napisała

              A mnie jest szkoda zimy, i zimnych żal mi wspomnień... To taki był tekst, czy
              > coś mi sie pomyliło?

              Tylko odrobinkę smile, ale ja też lubię zimę (jak to Koziorożec...), choć czasem
              bywa męcząca - gdy np. jedzie się przez las i nie wiadomo, czy tym razem się
              uda.
              • mantra1 Re: NOWE DZIENDOBERKI - bez zbędnych słów 23.02.05, 18:19
                Dzis przez 5 godzin (!) wraz ze znanym Wam skadinad informatykiem katowalismy
                sie Zusowskim programem "Placznik", aby wyprodukowac 14 moich zagubionych przez
                te piep... instytucje deklaracji. Deklaracje owe byly wyslane do nich ponad 2
                lata temu (po pierwszym zaginieciu), w jednej kopercie wraz z kilkoma innymi,
                ktorych udalo im sie nie zagubic...udalo sie w koncu zmoc ten cholerny program
                i przedrzec przez zapory certyfikatow, kopii roboczych itp., ktore znikaly jak
                za dotknieciem czarodziejskiej rozdzki.
                Mimo odniesionego "sukcesu" jestem tak wykonczona psychicznie, ze postanowilam
                sie upic, na pochybel dziadostwu. Tak wiec z gory ostrzegam, ze nie przyjmuje
                odpowiedzialnosci za ewentualne kolejne wpisy i prosze o lagodne ich
                potraktowanie oraz wyrozumialosc smile)
    • ewelina10 Re: NOWE DZIENDOBERKI 23.02.05, 18:52
      Ulgowo potraktowano mi styczeń, więc nowa wersja Płatnika sobie czeka jeszcze
      spokojnie na biurku. Wiem tylko, że informatycy mają z nią problemy - stara
      baza nie chce się odtworzyć. Nasz ZUS to taka sama niemoc w jak w naszej
      służbie zdrowia smile
      • mantra1 Re: NOWE DZIENDOBERKI 23.02.05, 18:59
        Dokladnie tak, Ewelinko. Stara baza nie chciala sie otworzyc, a nowy certyfikat
        pobrac. I trwalismy w takim klinczu przez pare godzin. Nie pomogly zadne
        umiejetnosci, czy specjalne sztuczki, po prostu za ktoryms "kopem"
        zastartowala. Ilosc takich kopow jest jednak nieprzewidywalna, co z gory
        dyskwalifikuje ten program. Twoje zdrowie po raz pierwszy smile)
        • ewelina10 Re: NOWE DZIENDOBERKI 23.02.05, 19:32
          ... na zdarowie (ort) smile
          • mantra1 Re: NOWE DZIENDOBERKI 23.02.05, 19:50
            A co pijesz? Bo ja "krwawa Mary" z przewaga Mary smile)
    • ewelina10 Re: NOWE DZIENDOBERKI 23.02.05, 20:00
      nic nie piję (szkoda) ... na zdarowie było do twojej szklanki smile
      • nokata Re: NOWE DZIENDOBERKI 24.02.05, 00:16
        Mam straszeczny dylemat....

        Wyciagnelismy (na pohybel Zakladowi Udreki Spolecznej) flaszeczke Absolwenta.

        Zrobilem Mantrze tate z mama. Znaczy Mary+Bloody. 1:1
        Sobie zrobilem Absolwenta z babelkami. Tez 1:1
        Dobre to bylo. No to replay.

        Zrobilem Mantrze tate z mama ktora zaliczyla tygodniowy areobik.
        Znaczy Mary+bloody. 0.7:1
        Sobie zrobilem Absolwenta Akademii Kulinarnej z babelkami. Znaczy 2:1

        Zrobilem Mantrze "nie dopuscmy do zmarnowania sie soku".
        Znaczy Mary+bloody. 0.3:1
        Sobie zrobilem Absolwenta z babelkami "Pepsi szkodzi". Znaczy 5:1

        Mantra powiedziala, ze sam sok pomidorowy to ona sobie do frytek bierze.
        Sklepy zamkniete, skad ja jej frytki wezme?????
        Sobie zrobilem Absolwenta "kto mi wychlal te p** babelki". Znaczy 10:0

        Poniewaz Frytek nie bylo, a Mantra wykazala desinteressement
        wzgledem soku pomidorowego.

        Wykonczylem Ab(heeep)solwenta. Niech sie gadzina nie meczy
        ooppsss psz-praszam za efekty akustyczne.

        Mantra mowi ze jestem alkomat.
        Czy jest to przyklad zaklamania seksistowskiego
        feministycznej propagandy wrogiej procesowi pojednania plci?
        Powinienem przejsc nad tymu wrazymi wysta-pieniami w stylu karaoke
        (MTV gra jak glupie) z wynioslem wyrazem pyszczka,
        czy tez walczyc jak lew o zachowanie swojej niszy ekologocznej
        i niezbywalnych praw do walki z alkoholem??
        • nokata Re: NOWE DZIENDOBERKI 24.02.05, 00:39
          i drugie pytanie ideologiczne:
          czy towarzystwo popierania sie u kobiet
          (z wreczniem medali, dyplomow tudzież innych legitymacji)
          i wzajemnym wciaganiu sie na czlonka
          to jeszcze kolektyw, czy juz koteria i sitwa?
          • kanoka Re: NOWE DZIENDOBERKI 24.02.05, 09:58
            nokata napisała:

            > i drugie pytanie ideologiczne:
            > czy towarzystwo popierania sie u kobiet
            > (z wreczniem medali, dyplomow tudzież innych legitymacji)
            > i wzajemnym wciaganiu sie na czlonka
            > to jeszcze kolektyw, czy juz koteria i sitwa?

            Oj, obawiam się, że z solidarnością i wzajemnym popieraniem się wśród kobiet, to
            oglednie mówiąc, nie jest najlepiej....
            No, oczywiście, sa wyjątki, potwierdzające regułę, ale ogólnie, to jw sad(
    • kanoka Re: NOWE DZIENDOBERKI czwartkowe 24.02.05, 10:07
      Były czwartkowe obiadki, są czwartkowe dzieńdoberki.
      Tym razem mokre i ponure. Żeby poprawić sobie nastrój, już z samego rana
      pognałam do fryzjera. Pomogło.
      Za oknem nadal ponuro, a u mnie - wiosna na głowie i w głowie.
      Czego i Wam życzę - niekoniecznie w polączeniu z chodzeniem do fryzjera.
      • nokata Re: NOWE DZIENDOBERKI czwartkowe 24.02.05, 12:26
        a co ma zrobic stara zgrzypliwa Nokata, co to ma lysy rozum?
        jak ma sie odstresic???
        fryzjerzy nawet nie chca mnie wpuszczac do zakladow, bo za malo klakow na dyni mam...
        Chyba se zrobie jakie racuchy z jablkami i se stresa zlikwiduje.
        Takie pachnace, lekko chrupiace, gorace, dobrze wyrosniete,
        drozdzowe, z wanilia, i renetami
        (nie mylic z Renatami, bo za te ostatnie to Mantra by ze mnie
        zrobila drugie danie na obiad: gulasz)

        No to sie biore za dzialalnosc kulinarna.
        Jezeli nie pojawie sie do 18.00
        (przezarcie, brzuszek musi przetrawic te 2 kg racuszkow)
        to szukajcie mnie na oddzialach ciezkich przypadkow gastrycznych.
        Na Brackiej.
        • kanoka Re: NOWE DZIENDOBERKI czwartkowe 24.02.05, 12:35
          Każdy sposób dobry - racuchowy też smile
        • gaja_1 Re: NOWE DZIENDOBERKI czwartkowe 24.02.05, 14:23
          W razie gdybyś się wybierał to kładź się na Szaserówsmile
          mam bliżejsmile
          Doniosę jakowąś szarlotkę, cobyś nie umarł z tęsknoty za rene(a)tkamismile
          • mantra1 Re: NOWE DZIENDOBERKI czwartkowe 24.02.05, 15:03
            O ile dobrze sobie przypominam na Brackiej chyba nie ma zadnego szpitala,
            natomiast ulica ta kojarzy mi sie z pewnym przybytkiem uciech, opiewanym w
            piesni ludowej smile)
            Moze to o to chodzilo z tymi Renatkami? wink
            • wedrowiec2 Re: NOWE DZIENDOBERKI czwartkowe 24.02.05, 15:12
              Witajciesmile
              Na Brackiej jest szpital. W każdym razie był, gdy odbywałam w nim jakieś staże
              czy insze praktyki.
              Mokro, chlapowato, ale chyba pachnie wiosnąsmile Znikam do wieczora, muszę trochę
              pokonwersować z kimś z innej branży, w obcym języku, bo moja angielszczyzna
              zaczyna przypominać żargon zawodowysad
              • wedrowiec2 Re: NOWE DZIENDOBERKI czwartkowe 24.02.05, 17:23
                Gryzło mnie, aż odkopałam stare dzieje. To był spzital na Brzeskiejsad
                • popaye Re: NOWE DZIENDOBERKI czwartkowe 24.02.05, 18:37
                  He, he,-
                  czytam i... juz nawet zastanawialem sie nad zaawansowaniem zwapnienia moich
                  naczyn krwionosnych (w glowie) bo... nijak nie moge "zlokalizowac" w swojej
                  pamieci Szpitala na ul Brackiej smile
                  Ani na odcinku gdzie b.Dom Handlowy B-ci Jablkowskich i b.CDT czy po drugiej
                  stronie Alej do pl.3-ch Krzyzy.

                  Ze szczecinskim "zakopianiakom" mogla sie pomylic ul Brzeska z Bracka - OK!
                  wszak z Rzymu na Krym tez nie tak znow daleko! (jak w Warszawie ze Srodmiescia
                  na Prage!) smile)
                  Ale... nasz Nokata?
                  Mistrzu "pieknej fryzury" i milosniku racuchow - czy Ty napewno jestes z
                  Warszawy? smile)).

                  Naszemu pokoleniu (warszawiakow) ul.Bracka nie "kojarzy sie" juz z
                  zadnymi "przybytkami rozpusty" opiewanymi w "ludowych piesniach", bo nawet ja
                  (a 40++ juz jestem) tylko "mgliscie" pamietam kawiarnie "na pieterku" w CDT
                  gdzie (ponoc) przesiadywaly damy "lzejszych obyczajow".
                  Ulica Brzeska - natomiast - hmmm.... troche inna para kaloszy.
                  Ze Szpitalem nie mialem nic wspolnego (na moje szczescie - chyba) i wystarczy
                  mnie doswiadczen z tym "na Woli", ale "nocnych atrakcji" tam nie brakowalo
                  nigdy!
                  Bardziej "odwazni" znali to zaplecze Bazaru Rozyckiego jako miejsce gdzie bez
                  problemu mozna bylo "nabyc" napoje alkoholowe - 40+(%) przez 24-godz/dobe
                  i niezaleznie od godzin otwarcia sklepow monopolowych smile)
                  pozdrawiam,-
                  pE
                  • wedrowiec2 Re: NOWE DZIENDOBERKI czwartkowe 24.02.05, 19:41
                    smile Urodziłam się w Warszawie, a w do Szczecina zostałam przywieziona jako
                    pięcioletnie stworzenie. Miasto znam, więc moja uliczno-szpitalna kompromitacja
                    jest czymś strasznymsad
                    • popaye Re: NOWE DZIENDOBERKI czwartkowe 24.02.05, 20:05
                      Wedrowcze Najmilszy,-
                      przyjmij moje "uwagi" z przymruzeniem oka smile))
                      Moglo Tobie sie pomylic ze wzgl. na "sasiednia" Brackiej ul.Szpitalna! (jak
                      pamietam - nie mieszkajac od cwiercwiecza w Warszawie).
                      Szpitala (za naszych czasow) tez tam nie bylo ale... pijalnia czekolady
                      zasluzonej warszawskiej f-my Wedel do ktorej "pasjami" uczeszczalem z mama w
                      dziecinstwie smile).
                      pozdrawiam,-
                      pE
                  • alfredka1 Re: NOWE DZIENDOBERKI czwartkowe 24.02.05, 19:56
                    Popay,u miły - wspomniałeś o CDT i przypomniała mi się koszmarna
                    historyjka:poszliśmy tam coś kupić i zgubiliśmy Wędrowca, no może nie
                    zgubiliśmy, tylko uciekł nam nie wiadomo jak i gdzie. Po rozpaczliwym szukaniu
                    znależliśmy ją w barze Praha.Nawet milicjanci włączyli sie do poszukiwań..
                    Chyba tak się zaczęło jej wędrowanie. Ciekawostka, jak ona przeszła przez
                    Aleje ??/czteroletniemu brzdącowi nic nie strasznosmile)) /
                    • popaye Re: NOWE DZIENDOBERKI czwartkowe 24.02.05, 20:20
                      Alfredko,-
                      "Nasz" Wedrowiec - zawsze gdzies "chcial" smile
                      Widzialem Jej zdjecie w Albumie jak "chce" do ...Szwecji - stojac na baltyckim
                      (polskim) brzegu, a jest tam juz w wieku kiedy nie musialas bez przerwy sie
                      zamartwiac "gdzie jest w tej chwili ... Wedrowiec" smile).
                      Policji tez (na zdjeciu) nie widac - wiec nie jest z Nia az "tak zle" smile)
                      pozdrawiam,-
                      pE

                      • nokata Re: NOWE DZIENDOBERKI czwartkowe 24.02.05, 22:10
                        Buuuuuuu

                        No jam Nokata niegodna popiolem glowy swej posypac
                        i publicznej samokrytyki masochistycznie zlozyc.

                        Tak sie podniecilem wizja racuszkow ze az mi sie pomylily ulice.
                        Jasne ze nie Bracka, a Barska.

                        Lzy bolu spowodowanego wprowadzeniem w blad przeswietnego gremium
                        krokodylowi, zielonej gadzinie konkurencje robiac ronie.

                        No, na Brackiej jednakowoz byl zaklad pomocy doraznej.
                        Nie pamietam jak kiedys nazywal sie (chyba "U cycatej Manki").
                        Skadinad wiem ze teraz jest tam jednoosobowa dzialalnosc gospodarcza.
                        Rowniez 24 godzinne swiadczenie pomocy. smile))

                        A w temacie kto skad, przecudnie piorem slowo kreslacy Popaye'u,
                        to z Warszawa mam niezbyt dlugi, acz mily i w dwoch odcinkach romans.
                        Heh, a ten sequel jest znacznie ciekawszy i o wiele bardziej do
                        nokaciej wizji swiata pasujacy.
                        Jasne, moj przezaczny Marynarzu pomylic Barska z Bracka,
                        to jak pomylic Wysoki Zamek z Kleparowem.
                        Nalezy mi sie za to raz wirualnie w dziob i dwa razy w pamieci.

                        Jednak racuchow nie usmazylem.
                        A juz bylem tak napalony na nie jak sowiecki oficer na niklowane czolgi.
                        Mantra byla uprzejma znowu zagrac na mych namietnosciach,
                        i dziewcze przewrotne stare jak swiat kobiece sztuczki
                        od pokolen do doskonalosci dopracowane perfidnie uzywajac
                        skusila mnie nie tyle renetami jakie przytargala z budki warzywnej,
                        ile rybka smazona z frytkami....
                        No jeszcze teraz mam, na samo wspomnienie poezji patelnianej,
                        nadmierna produkcje gruczolow sliniankami zwanymi.
                        Ludzie, jaka ona usmazyla rybe... no sex na talerzu i orgazm zoladka.
                        Kruchtka, lekko chrupiaca, ziolami zadana, lekko wilgotna w srodku,
                        parowala takim aromatem, ze malo sasiedzi z talerzami
                        nie walczyli bronia biala o miejsce w kolejce...
                        Nie mialem moralnego prawa rybie zrobic cos takiego jak lekcewazenie.
                        Przeciez tez jej sie nalezy cos z zycia... tongue_out
                        Ale to tylko bylo odroczenie egzekucji racuszkow, a nie amnestia.

                        No nieeee ledwo zaczalem pisac o papusianiu,
                        i tym co Mantra jest w stanie w kuchni wyczarowac
                        (bo TAKIEGO czegos przecudnego bez pomocy magii zrobic sie chyba nie da)
                        to mi sie brzuszek zbuntowal i rozwrzeszczal
                        ze jest niedoinwestowany w materialy pedne.

                        Ide na male tete-a-tete z "loduffka".

                        Dla zainteresowanych, przez najblizsze 15 minut bedzie jeszcze
                        piernik z powidlami i polewa czekoladowa,
                        herbata rozana i ew, kawa. Czarna i gesta jak smola.
                        papa
                        • kanoka Re: NOWE DZIENDOBERKI czwartkowe 24.02.05, 22:18
                          Mantro i Nokato - u nas też dzisiaj była rybka smile
                          Ale tylko z surówką, bez frytek, bo się odchudzamy.....
                          A rybkę opiszę w wątku kulinarnym, jako że była nietypowa.
                          • maryna04 Re: Pytam sie.. 24.02.05, 22:41
                            jak sie nie ma internetu, nokaty, soku pomidorowegto itd to skad sie bierze
                            druki Platnika?
                            • wedrowiec2 Re: Pytam sie.. 24.02.05, 22:43
                              Tu są www.platnik.info.pl/ , ale ja z nich, jako pracownik najemny,
                              czyli tania siła robocza, nie korzystam.
                              • mantra1 Re: Pytam sie.. 24.02.05, 23:40
                                Jak sie nie ma internetu, to sie je bierze z dowolnego oddzialu ZUSu
                                (deklaracje), a druczki do wplat - w banku albo na poczcie smile
                                • maryna04 Re: Pytam sie.. 24.02.05, 23:49
                                  Ale ty Mantro slusznie w XXI wieku chcesz korzystac z dobrodziejstw tego
                                  wieku, wytrwalosc autostrada postepu. Uwielbiam slowo pracownik najemny, cale
                                  zycie takim bylam i jestem i zawsze to podkreslam. Czy to pochodzi od
                                  niewolnego najmity?
                                  • mantra1 Re: Pytam sie.. 24.02.05, 23:56
                                    Wolny najmita w slangu Konopnickiej = bezrobotny we wspolczesnej
                                    polszczyznie? wink)
                        • popaye Re: NOWE DZIENDOBERKI czwartkowe 25.02.05, 00:48
                          Mistrzu - opisow wrazen gastronomicznych! smile)

                          Juz "jestesmy w... domu"smile ! O!
                          Bracka - Srodmiescie, Brzeska - Praga, Barska - Ochota a Szpitale... dla
                          chorych! smile))

                          Zony Ci "zazdroszcze"!.
                          30-ci lat temu mojej Polowicy - przypalila sie woda na herbate a, ze juz bylo
                          po slubie - orzekla iz takie (kulinarne) zajecia to Ona ma w "nosie"
                          i... "obrazila" sie na kuchnie smile.
                          Madrzy i obyci w Swiecie ludzie opowiadaja mnie story o talentach kulinarnych
                          swoich Partnerek, a ja, hmmm..... oczy robie jak spodki pod filizanke i az nie
                          wierze! smile).
                          To "fatum" przechodzi z pokolenia na pokolenie, bo dzieciak "wychowany" przez
                          taka matke - tez nie wie gdzie w domu kuchnia a jak sie tam "przypadkowo"
                          znajdzie - hmmmm.... "po czorta tu tyle garnkow"?.

                          Ja - nauczylem sie gotowac, Ziec - zatrudnil kucharke ( i to jaka!)
                          i... obydwaj pogodzilismy sie z losem! sad.
                          Ciezkie zycie mamy! i... tak nam NIKT nie che uwierzyc sad.
                          Eeeeh....

                          • maryna04 Re: NOWE DZIENDOBERKI czwartkowe 25.02.05, 15:37
                            Ja przypalalam i przypalam wode na herbate regularnie, nawet kiedys moj
                            znajomy w Polsce zapytal z zaciekawieniem, kiedy w kuchni dolewalam mu wrzatku
                            jak osiagam te wspaniale desenie na aluminiowym czajniku. Ale do kuchni jestem
                            ambitna, jak ci co nie zejda z biezni tylko na ostatniej pozycji osiagaja mete.
                            Z racjonalnego punktu widzenia po co?. Moja koncowa pozycja w kuchni i tak ma
                            o wiele wieksze znaczenie.
    • gaja_1 Re: NOWE DZIENDOBERKI PIĄTKOWE 25.02.05, 08:52
      Znowu posypało puchem smile
      Gospodarz tak skutecznie odsnieżał, az mnie obudzilcrying
      Z braku innych zajęc wzielam się za PIT-ysmile
      Studentów chyba całkiem oskubali z jakichkolwiek ulgsad
      tym sposobem moje dziecię 1/3 pensji będzie musiało oddaćsad
      W zeszłym roku dzięki uldze byla na czysto.
      • marialudwika Re: NOWE DZIENDOBERKI PIĄTKOWE 25.02.05, 11:16
        Ale wczesnie dzis wstalas Gajo/-u/ !!!
        Witam sie alternatywnie!
        ml
        • kanoka Re: NOWE DZIENDOBERKI PIĄTKOWE 25.02.05, 13:01
          Witaj alternatywna ML smile)
          Witam Wszystkich . Zaspałam. Wstałam późno.
          Było biało, teraz się topi....
          • mantra1 Re: NOWE DZIENDOBERKI PIĄTKOWE 25.02.05, 14:35
            Witam piatkowo. Dzis "panna Andzia ma wychodne" i udaje sie na babski bal. Beda
            ploty, fondue, dobre drinki, cos, co sie nazywa tempura i ani sladu chlopa.
            Kolezanka, swietujaca polokragle urodziny nawet na jednego "czipendejla" nie
            dala sie namowic. O tempora o mores! smile) Od rana robie sie na bostwo i zabiera
            mi to o wiele wiecej czasu, niz przy szykowaniu sie na randke. Cos w tym jest.
            A Nokata, zeby Mu nie bylo smutno - do cioci na popoludniowa herbatke. I to
            jest w porzadku wink
            • maryna04 Re: NOWE DZIENDOBERKI PIĄTKOWE 25.02.05, 15:27
              Zawsze kobiecie zalezy bardziej na tym, zeby zrobic wrazenie na innych
              kobietach. Ktory mezczyzna zauwazy, ze schudlas dwa i pol kilagrama. Jak kocha,
              to dwa i pol w gore tez nie ma znaczenia, a nawet jak tylko lubi, czy jest
              przywiazany to tez mu tak wiecej wszystko jedno. A trendy w modzie? Nie na
              darmo wielcy kreatorzy to geje, prosci nie maja komorek w mozgu na takie
              subtelnosci. Zawsze uwielbialam babskie spotkania, tu wlasciwie tez tylko takie
              mam. Ale babskie urodziny to rzeczywiscie bardzo do przodu. Zazdroszcze, nawet
              nie zycze swietnej zabawy, bo taka bedzie.
            • kanoka Re: NOWE DZIENDOBERKI PIĄTKOWE 25.02.05, 16:49
              Nie mowię - baw się dobrze, ale: będziesz się dobrze bawiłasmile)
              Ja też niedawno miałam takie dwa babskie spotkania i jak zwykle, było superowo!
              No i oczywiście, też się pindrzyłam, bardziej niż na wielki bal wink
              Kochane najbliższe przyjaciółki zauważą każdą zmianę i tę na + i na - i
              skomentują dosadniesmile), aczkolwiek życzliwie.
              W ich przypadku, ja z resztą też... I za to(miedzy innymi) tak się lubimy. Mąż
              się śmieje, że się sztafiruję i szkuję miotłę na zlot na Łysej Górze, ale z
              biegiem lat, co miał robić - przywykł. Zawsze lubiłam i ceniłam towarzystwo kobiet.
              Na kłopoty - babskie ploty smile)
              A jak nie masz kłopotów - jeszcze więcej plotów(ort. zam)
              • maryna04 Re: NOWE DZIENDOBERKI PIĄTKOWE 26.02.05, 06:00
                Ja tez mialam dzisiaj "wychodne" czyli wielce spoznione urodziny. Mialam
                zrobic w domu, ale corka powiedzila pojedziemy do restauracji, zamowilam,
                spotykamy sie wszyscy w restauracji, przyjedz do mnie i pojedziemy do
                restauracji, tam beda czekac inni. Przyjechalam na 7-ma. Dzwonie, wchodze -
                ciemno - i potem jak na amerykanskim filmie: swiatlo i kupa gosci: "suprise".
                Wielce bylam uradowana i wzruszona. Za pierwszym razem, to jest doskonaly
                pomysl - podpowiadam.
    • kanoka Re: NOWE DZIENDOBERKI Sobotnie 26.02.05, 09:29
      Witam sobotnio i śnieżnie smile
      Dzisiaj jest inscenizacja bitwy o Olszynkę Grochowską. Godzina 15 - Park
      Skaryszewski.
      Wybieramy się tam z synem i jego dziewczyną. Postaram się zrobić trochę zdjęć i
      wrzucić do Albumu.
      • kanoka Re: NOWE DZIENDOBERKI niedzielne 27.02.05, 09:40
        Mroźny wyż. Słońce. Biało i śnieżnie.
        Porządkuję zdjęcia z wczorajszej bitwy o Olszynkę
        • marialudwika Re: NOWE DZIENDOBERKI niedzielne 27.02.05, 09:47
          Witam z zasniezonego A.Jest bardzo zimno,wieje wschodni wiatr!
          ml
    • wedrowiec2 Re: NOWE DZIENDOBERKI 27.02.05, 10:56
      Pada śnieg, pada śnieg, pada śnieg.
      • mammaja Re: NOWE DZIENDOBERKI 27.02.05, 11:29
        Pozdrawiam z zasniezonej i zalanej sloncem prawobrzeznej smile Pora na spcer,
        chociaz mroz -10 na polnocnej stronie domu. W sloncu pewnie cieplej.Przylecialy
        nawet nowe ptaki i wiewiorki przyszly po orzechy.
        • josarna Re: NOWE DZIENDOBERKI 27.02.05, 19:34
          U mnie też zima.
          Warszawiacy wyjechali zadowoleni z kuligu. Grzeczni, ale jednak młodzi ludzie,
          na dodatek na służbowym wyjeździe nie potrafią się bawić...
          • kanoka Re: NOWE DZIENDOBERKI 27.02.05, 20:24
            Witaj, zimowa Josarnosmile
            Zima ma trwać nadal - Zwłaszcza na południu Polski

            Siarczysty mróz w południowej Polsce


            Siarczysty mróz obejmuje południe Polski. Synoptycy ostrzegają, że przez kilka
            najbliższych dni temperatura może spaść w rejonach podgórskich nawet do -20 stopni.
            Dyżurny synoptyk z Krakowa ostrzega, że dużego spadku temperatury możemy się
            spodziewać już najbliższej nocy. Przypomina jednak, że tej zimy bywało już
            znacznie zimniej, a w Stuposianach w Bieszczadach zanotowano -33 stopnie Celsjusza.

            Najsilniejsze mrozy będą w Małopolsce, w Świętokrzyskiem, na Śląsku i na
            Podkarpaciu. Potrwają prawdopodobnie aż do czwartku. Bardzo zimno będzie też na
            Podlasiu i Mazurach.
            info.onet.pl/1060422,11,item.html
            Trzymaj się ciepło i nie daj się mrozomsmile)
            Odklikowuję się na TV.
    • kanoka Re: NOWE DZIENDOBERKI poniedziałkowe 28.02.05, 10:52
      Witam wyżowo, poniedziałkowo.Mróz, śnieg, słońce....
      Fajnie jest. Idę zaparzyć kawę i przejrzeć prasę netową
      • gaja_1 Re: NOWE DZIENDOBERKI poniedziałkowe 28.02.05, 12:00
        Obudził mnie głos z telewizorasmile
        Na dwójce było rozstrzygnięcie konkursu kuferkowego
        i usłyszałam głos całkiem podobny do głosu naszej Mantrysmile
        O ile to był Twój to gratuluje, szczeólnie tego kuferka z kosmetykami smile
        • mantra1 Re: NOWE DZIENDOBERKI poniedziałkowe 28.02.05, 12:19
          Chcialabym chciaaaaala... smile) A co to jest konkurs kuferkowy? Zupelnie nie
          znam porannej telewizyjnej ramowki, bo jesli wlaczam , to dopiero wieczorem. A
          poza tym nie mam szczescia w grze, bo przeciez podobno mam w milosci, a to sie
          wzajemnie wyklucza wink)
          • gaja_1 Re: NOWE DZIENDOBERKI poniedziałkowe 28.02.05, 14:59
            Szkoda sad
            ale dla Ciebie pozytywna wiadomoscwink
            Możesz zafundować sobie wspaniałego suflerasmile
            Jak babcie drypcie byłam pewna, ze to Tysmile
            > A co to jest konkurs kuferkowy?
            Przez cały poranny blok wkladają do kuferka rzeczy
            a na koniec jest losowanie z przeslanych sms smile
            Kto dokładnie wyjawi zawartość kuferka dostaje to co w kuferku się znajdujewink
            Nie wiem dokładnie co było dzisiaj( przeważnie sa to 4 rzeczy), bo w trakcie
            odpowiedzi sie przebudziłam,
            kiedy był podawany kuferek z kosmetykami, słownik angielsko - polski.
            • maryna04 Re: NOWE DZIENDOBERKI poniedziałkowe 28.02.05, 17:00
              Od lat nachodzi mnie nierozwiazywalny dla mnie problem: gdzie uciekaja drugie
              skarpetki od pary. Odkladane do klubu samotnych skarpet naogol nie odnajduja
              partnerki. Moze by tak Klub Samotnych Skarpet w internecie zalozyc,ostatni to
              czas dla moich, bo co jakis czas koncza zycie w kuble. PS - znam domy gdzie
              skarpetki zyja do ostatniej dziury w stadle, u mnie niestety jak we
              wspolczesnym swiecie - nie ma gwarancji na trwalosc zwiazku.
              • maryna04 Re: NOWE DZIENDOBERKI poniedziałkowe 28.02.05, 17:06
                Wyszlo na to, zem straszna fladra, bo sama jedna nie potrafie utrzymac kilka
                par wkomplecie. Ja mam ich wiele par, bo moje grandzieci nigdy nie zabieraja
                brudow do domu i wlasnie znow zostalo mi 1 czarna, (szkolna), 1 biala, ktore
                nijak nie mam z czym sparowac
    • wedrowiec2 Re: NOWE DZIENDOBERKI 28.02.05, 17:50
      Okrutnie zmęczona wróciłam z pracy. Kryzys personalny trwa. To już trzy
      tygodnie. W szczytowym momencie trzy osoby leżały w szpitalu (w różnych, nie w
      tym samym), jedna na Izbie przyjęć, a jedna na podłodze w sali konferencyjnej,
      (tam jest wykładzinasmile) podczas gdy jeden z kolegów ratował ją. Dziś
      rozchorowały się dwie nowe osoby, a jedna z tych, która miała wrócić (szef
      zresztą) znów trafiła do szpitalasad Pozostałe niedobitki, walcząc z własnymi
      słabościami usiłują trzymać zakład w jakiejś formiesad
      Nie wiem na jak długo starczy nam sił...
      • kanoka Re: NOWE DZIENDOBERKI 01.03.05, 12:44
        Trzymajcie sięsmile)
        Z dobrymi życzeniami

        Wierszyki szpitalne A. Waligórski

        A w naszym szpitalu
        Miło jak na balu,
        Nie ma takich lecznic w Rzymie
        Ani w Montrealu.
        Zdychają mikroby,
        Pryskają choroby,
        Już nie będą nas gnębiły
        I naszej chudoby!
        Samotna czerwonka
        Po polu się błąka,
        Tak się wystraszyła leków
        Aż się biedna jąka.
        Gnębiła żółtaczka
        Sierżanta Miziaczka,
        A po wyjściu ze szpitala
        Sierżant zdrów jak kaczka!
        Był kiedyś dyfteryt
        groźny jak iperyt,
        Ale teraz z dyfterytu
        Zrobił się emeryt.
        Krętek całkiem blady
        Ucieka w Bieszczady....
        Szukaj sobie, blady krętku,
        Gdzie indziej posady!
        Spotkała się grypa
        Z kompleksem Edypa:
        - Wie pan, wczoraj umarł tyfus,
        Dzisaj ma być stypa!
        Stara ślepa kicha
        Ze wzruszenia wzdycha:
        - Jakiś Julek mnie wycinał,
        Ponoć duża szycha!
        Wyleciało wzdęcie,
        Jest już na zakręcie:
        - Trzeba umieć się wycofać
        W stosownym momencie!
        Natomiast zaparcie
        Broni się zażarcie:
        - Mnie nie ruszą, bo w centrali
        Mam mocne poparcie!
        Przwrócił się katar,
        Nosa sobie natarł,
        Już nie będzie taki kozak
        Ani taki Tatar!
        Wyszły dwa gronkowce
        Na leśne manowce:
        - Gdzież my teraz się podziejem,
        Nieszczęsne wędrowce?
        Grupka tuberkulin
        Pod miedzą się kuli:
        - Kro przygarnie nas, sieroty,
        I do snu utuli?
        Na rogu ulicy
        Tkwi wrzód dwunastnicy,
        Prosi o kawałek chleba
        I łyk śliwowicy.
        Natomiast platfusy
        To duże chytrusy -
        Powłaziły do doniczek,
        Udają kaktusy.
        Schował się rzęsistek
        Za bukowy listek...
        Już nie będziesz, draniu, gnębił
        Państwowych artystek!
        Wiatr pomyślny wieje,
        Nowy dzionek dnieje,
        Wyzdychują nam chroby
        A ludność - zdrowieje!
        Biją dzwony z wieży,
        Śpiewa chór harcerzy:
        - Wiwat pan docent Sroczyński
        I jego partnerzy!
    • kanoka Re: NOWE DZIENDOBERKI wtorkowo-marcowe 01.03.05, 12:53
      Dzieńdobrybardzo smile)
      Najpierw pogadałam, potem się przywitałamsmile
      W Warszawie od rana pada śnieg. Wyszłam rano z psicą - bardzo wcześnie, bo potem
      pojechałam na miasto, do lekarza - specjalisty. Nie, bez obaw ! nie będę Wam
      opisywać, gdzie mi pika a gdzie strzyka.Ale w wieku 40 ++ czasem trzeba zadbać
      profilaktycznie(!) o swoje zdrowie. Miałam bardzo dużo szczęścia, bo dostalłam
      się "z marszu", więc przeszczęśliwa wróciłam do domu. Teraz piję spóźnioną kawę,
      czytam forum i przeglądam prasę.
      • popaye Re: NOWE DZIENDOBERKI wtorkowo-marcowe 01.03.05, 13:28
        Kanoko - "zawiodlas" moje oczekiwania smile))

        Z racji naszej wspolnej forumowej przynaleznosci (he, he) z ciekawoscia podobna
        mohair-owym beretom poczytal bym szczegolowego opisu Twoich dolegliwosci
        i (nawet potencjalnych) schorzen i patologicznych zmian w organizmie smile.
        Troche mnie "zal", ze mam (mimowolnie) dostarczane przez media "szczegolowe
        raporty" o stanie jelita, krtani, pecherza i wrosnietego paznokcia u palucha
        jego swietobliwosci K.Wojtyly a Ty, bylo nie bylo, osoba mnie blizsza
        (forumowymi kontaktami) jestes pod tym wzgledem "czysta karta" smile)).

        Kanoko - popraw sie! i... bierz przyklad z godnych podziwu moralnie
        niezachwianych "wzorcow" smile)
        Na wszelki wypadek, czytajac nastepny z Twoich wpisow zaloze (na glowe)
        mohairowy beret! smile))

        Milego i sympatycznie-slonecznego popoludnia i wieczoru Tobie zycze,-
        pE
        • kanoka Re: NOWE DZIENDOBERKI wtorkowo-marcowe 01.03.05, 13:58
          Witaj, Popayesmile
          Niedoczekanie Twojewink.
          Pozdrawiam i odklikowuję się do prac kuchennych....
          • kanoka Re: NOWE DZIENDOBERKI wtorkowo-marcowe 01.03.05, 14:22
            No idę, idę, do tej kuchniwink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka