Dodaj do ulubionych

Herbata jako ta kolumna....

29.05.05, 21:53
... czyli piąta.
Obserwuj wątek
    • wedrowiec2 Re: Herbata jako ta kolumna.... 29.05.05, 21:54
      Kolejna herbata podana. Wbrew tytułowi nie ma w niej podstępnie dosypanych
      zdradliwych komponentówwink
      • omeri Re: Herbata jako ta kolumna.... 29.05.05, 22:10
        Popijam, popijam smile
        • mammaja Re: Herbata jako ta kolumna.... 29.05.05, 23:12
          Spoznilam sie na herbate, ale pilam juz "na miescie".
    • gaja_1 Re: Herbata jako ta kolumna.... 29.05.05, 23:37
      Zamiast wieczorowej herbatki
      spałaszowałam roczną normę truskawek ze śmietanką smile
      Tym sposobem mam je z głowy smile
      nastepna porcyjka za roksmile
      • jan.kran Re: Herbata jako ta kolumna.... 31.05.05, 22:15
        Zielona herbatka na uspokojenie nerwów. I Ella... Miły wieczór mamy dziś.
        W Oslo zimno jak cholera. Spodziewamy się opadów śniegu.
        Kran.
        • wedrowiec2 Re: Herbata jako ta kolumna.... 31.05.05, 22:39
          Zielona herbata uspokoi, ale nie rozgrzeje. W chłodnym mieszkaniu piję gorącą
          czarną herbatę o nieznanej mi nazwie. Była w rezerwowej puszce, markowe herbaty
          wypiłam a zapasów nie uzupełniłam.
          • omeri Re: Herbata jako ta kolumna.... 31.05.05, 22:57
            Witam wieczornie z ziólkami
            • mammaja Re: Herbata jako ta kolumna.... 31.05.05, 23:11
              Ja tez pije wystygla ziolowa i mam kiepski nastroj, ale moze minie. Pozdrawiam
              wieczornie!
              • mammaja Re: Herbata jako ta kolumna.... 04.06.05, 22:06
                Przycupnalam z herbata z sokiem malinowym, ale cos herbaciarnia opustoszala
                ostatnio...
                • wedrowiec2 Re: Herbata jako ta kolumna.... 04.06.05, 22:17
                  I ja jestem na stanowisku herbacianym. Jak zawsze. Sok malinowy jest dobrym
                  pomysłem. Zaraz naparzę nowy ekstrakt i dodam sokusmile
                • gaja_1 Re: Herbata jako ta kolumna.... 04.06.05, 22:27
                  To i ja ze swoim tetleyem strong przycupnę wink
                  Mammajo, nie wiem jak inni , ale ja cały tydzień mam jakiś pusty, bez zyciasad
                  Niby sliczna pogoda a w duszy lódsad
                  • mammaja Re: Herbata jako ta kolumna.... 04.06.05, 23:20
                    Ja mialam tydzien tak zapelniony,ze nie mogl byc pusty - cieszylam sie nawet
                    na ten week -end. Dopiero wczoraj mnie scielo......
                    • mammaja Re: Herbata jako ta kolumna.... 04.06.05, 23:22
                      PS. Herbata z sokiem malinowym jest remedium na smutki, ale nie zawsze dziala.
                      • wedrowiec2 Re: Herbata jako ta kolumna.... 04.06.05, 23:26
                        Praca pomaga na wszystkie bóle i rozterki. Pozytywne myslenie o swiecie tez.
                        Ide na kolację. Zaraz wracam. Oczywiście myślac pozytywniewink
                      • gaja_1 Re: Herbata jako ta kolumna.... 04.06.05, 23:30
                        Zajęty to i ja miałam, ale co z tego kiedy to wszystko szło jak z automatusmile
                        Musze przyznać, ze sama siebie nie poznawałamsad
                        Juz się zastanawiałam czy do jakiegos psycho się nie udac?
                        Może to poczatki jakowejś depresji?
                        A sok malinowy piję codziennie i jakoś nie chce zadziałacwink
                        Jeszcze całych zeszłorocznych zapasów nie wyczerpałamsmile
                        • mammaja Re: Herbata jako ta kolumna.... 04.06.05, 23:44
                          Takie nastroje niecalkiem logiczne i uzasadnione ciagna sie za nami cale zycie.
                          Prawda, ze praca pomaga - ale pod warunkiem ze jest sensowna i daje w koncu
                          jakas satysfakcje. Sama "praca myszy na kole" , jakie widuje sie w sklepach
                          zoologicznych, czy wiewiorki (nie daj Boze), krecenie lapkami z ktorego nic nie
                          wynika tez dziala depresjogennie.
                          • mammaja Re: Herbata jako ta kolumna.... 04.06.05, 23:51
                            Wedrowcze po kolacji (o tej porze?) , corka znalazla na nodze Tryszki
                            kleszcza, mimo ze jest smarowana plnem przeciw,wlasnie dzwonila przerazona -
                            kleszcza usunela - ale czy nie wiesz co jescze mozna zrobic? Jutro zapytam
                            weterynarza czy sa jakies srodki podawana profilaktycznie przeciwko tej
                            chorobie - jak jej tam jest - na b. ?
                            • wedrowiec2 Re: Herbata jako ta kolumna.... 05.06.05, 00:00
                              Po kolacji, o tej porzesmile Dziś długo pracuję, może nawet do świtu. Czasami tak
                              mam, gdy wena na mnie spłyniesmile
                              Kleszcze moga powodowac wiele chorób - boreliozę, kleszczowe zapalenie opon
                              mózhgowych, coś co powoduja babesje i inne, ale ich nazw nie pamiętamsad Kanoka
                              jest mądra w tym temacie. Nie znam się na tym, ale ludzi mozna szczepić przeciw
                              zapaleniu opon. Nie wiem jak z psami. Teraz musicie ja obserwować i w razie
                              dziwnych objawów jechac do weterynarza. Profilaktycznie chyba nie podaje się
                              antybiotyków???
                              Słysząłm, że sa środki odstraszające kleszcze, ale nie znam szczegółów.
                          • gaja_1 Re: Herbata jako ta kolumna.... 04.06.05, 23:53
                            Mammajo, u mnie to jednak trochę inaczej wyglądąlo niz zwyklewink
                            Całe życie jak cos uwierało to wybuchałam i w ciągu sekundy wracała równowagasmile
                            Teraz mi się nie chce nawet pomysleć nad poprawą nastrojusad
                            a sensowności to nie widze w żadnej pracy, ani nawet w robociesmile
                            • ada296 Re: Herbata jako ta kolumna.... 05.06.05, 00:00
                              Gaja głowa do góry smile
                              wszystkim się trafiają beznadziejne dni a czasem i tygodnie
                              i wiesz co jest dziwne
                              gdy jest dołek to go widzimy
                              gdy jest fajnie to nawet nie potrafimy tego zauważyć i docenić

                              uśmiechnij się smile
                              • ada296 kleszcze.... 05.06.05, 00:04
                                znajomy niedawno miał kleszcza
                                lekarz kazał mu używać jakiś antybiotyk
                                a potem zrobić badanie na boreliozę
                                trzeba z badaniem odczekać bo ona ma jakiś czas wylęgania
                                więc może pies też powinien brać coś profilaktycznie ?
                                • wedrowiec2 Re: kleszcze.... 05.06.05, 00:09
                                  Znalazłam informację, ze w Polsce tylko 10% kleszczy jest zarażonych, ale nie
                                  można lekceważyć przenoszonych przez nie chorób.
                                • omeri Re: kleszcze.... 05.06.05, 00:10
                                  witam z koniakiem, po wizycie "słuzbowej" w Pruderii. Mily ten clubbing
                              • mammaja Re: Herbata jako ta kolumna.... 05.06.05, 00:09
                                Wedowcze, no wlasnie ona jest zabezpieczona - a jednak sad Jutro sie poradzimy
                                weta.Ale nie pracuj do switu, to nie ma sensu.
                                Dziewczyny, nigdy nie wiadomo ile naszego smutku z przyczyn zewnetrznych, a
                                ile z jakiejs glupiej chemii w naszym organizmie. Moja wujenka, przemila
                                starsza pani znowu wyladowala w szpitalu psychiatrycznym. Kiedys okazalo sie ze
                                ma niedobor litu i stad depresja. Teraz nie wiem co znowu powoduje jej stany.
                                lekarze "poki co" tez nie wiedza.sad
                                • mammaja Re: Herbata jako ta kolumna....re kleszcze 05.06.05, 00:11
                                  To dobrze,ze tylko 10 % - moze ten byl z tamtych 90%. Ale mloda sie pkropnie
                                  przejela.
                                  • mammaja Re: Herbata jako ta kolumna....re kleszcze 05.06.05, 00:11
                                    Witaj Omeri, co to jest Pruderia i gdzie jest?
                                • wedrowiec2 Re: Herbata jako ta kolumna.... 05.06.05, 00:16
                                  "Mały smutek we mnie mieszka i tak gryzie mnie jak weszka.
                                  Gryzie duszę moja biedną, o co, to juz wszystko jedno."
                                  Depresja jest jedną z najstraszniejszych choróbsad Nie mozna znalezc przyczyny...

                                  Mammajo, obiecuję, ze za godzinę pójdę spać, chyba, że wejdę w nastrój
                                  euforyczny i zadna siła nie oderwie mnie od klawiaturywink
                                  • mammaja Re: Herbata jako ta kolumna.... 05.06.05, 00:21
                                    No tak - pasjonaci maja swoje prawa! Kiedys tez tak potrafilam przesiedziec do
                                    switu smile Ale juz cialo mdle, chociaz duch ochoczy! Pora na mnie, ide do kota!
                                    Dobranoc herbatnikom!
                                    • omeri Re: Herbata jako ta kolumna.... 05.06.05, 00:46
                                      Pruderia to knajpa -pub w Forcie Mokotów
                                      • jan.kran Re: Herbata jako ta kolumna.... 05.06.05, 01:03
                                        Ja przychodzę z herbatką jaśminową... Kran.
                    • kornikuno Re: Herbata jako ta kolumna.... 06.06.05, 02:20

    • gaja_1 Re: Herbata jako ta kolumna.... 05.06.05, 23:21
      Mam nadzieję, ze z kawa mnie nie wywalicie za drzwismile
      Przyszłam podziekowac za wczorajsmile
      Pomogłosmile
      Jak w końcu wyrzucialm z siebie swoją apatię, znalazłam powód problemusmile
      to wyprowadzka dziecięcia w październiku do swojej chałupysmile
      Ona od pół roku o tym mówiła a do mnie to nie chiało dotrzeć sad
      dopiero dzisiaj pojechałam, obejrzałam to jej mieszkanie,
      pogodziałm się i jest wsio charaszosmile
      Wybywa "Pod dęby" 32 km od domu smile
      Nawet milusia ta pannicówka smile
      Tylko jak pomyślę, ile kasy potzeba, zeby jakoś to zagospodarowac to siwieje smile
      • wedrowiec2 Re: Herbata jako ta kolumna.... 05.06.05, 23:43
        Pij kawę, pijsmile
        32 km to nie jest dużo. Są samochody, komunikacja zorganizowana, więc kontakt
        ze sobą będziecie miały. Co to jest "Pod dębami"?
        --
        • mantra1 Re: Herbata jako ta kolumna.... 05.06.05, 23:45
          Wlasnie. Dokad Ci dziecie odfruwa?
          • mammaja Re: Herbata jako ta kolumna.... 06.06.05, 00:19
            "Pod Dębami" to znana knajpa w Jozefowie, przy Wale Miedzeszynskim! Ale
            mysle,ze nie o te deby chodzi!Oj, daleko jednak, daleko. Ja wiem jak do brata
            mi ciezko dojechac na porywnywalna odleglosc. Ale coz - c'est la vie! (A tak
            swoja droga, nie narzekam ze moja wybyla tak ze 2 km smileMoze i nie cale.
            Spacerkim przychodzi.
            A chcialam powiedziec,ze pies jak narazie ma sie dobrze, ale wet kazal ja dwa
            tygodnie obserwowac.Mam nadzieje ze kleszcz byl nieszkodliwy. Jutro jeszcze
            kupimy obrozke.
            • gaja_1 Re: Herbata jako ta kolumna.... 06.06.05, 00:56
              Mammajo to faktycznie nie Józefówsmile
              Jest to osiedle mieszkaniowe w Białołęce przy Pasłęckiej, w otulinie lasu
              dębowego, chociaż ja go na oczy nie widziałamsmile
        • gaja_1 Re: Herbata jako ta kolumna.... 06.06.05, 01:11
          Wędrowcze, kontakt to jej psim obowiazkiem utrzymywaćsmile
          Jak zapomni to jej przypomne co teść powiedział do jej tatusia,
          że on łaski nie robi odwiedzajac go i o dziwo stare chlopisko do dzisiaj
          pamięta te słowa i jeździ nie robiąc łaskismile))
          • jan.kran Re: Herbata jako ta kolumna.... 06.06.05, 01:24
            Moja mi wybywa jesienią... Nie wiem ile jest kilometrów z Oslo do Monachium ,
            ale sporo...
            Eeeh. Kran.
            • wedrowiec2 Re: Herbata jako ta kolumna.... 06.06.05, 01:40
              Bardzo sporo janie.kransad Wypiję z Tobą kolejna herbatę dumając nad
              globalizacja współczesnego zycia. A może nie tylko współczesnego? Mój
              pradziadek wywędrował z dalekiej Żmudzi do Bolonii, by tam studiować rzeźbę.
              Właściwie to rodzina wyprawiła go tam, by nie ściągnął na nią losów zesłańców
              za udział w Powstaniu Styczniowym. Wrócił po osiągnięciu stabilizacji.
              • jan.kran Re: Herbata jako ta kolumna.... 06.06.05, 01:45
                Ja jem sałatkę co mi Młoda przyrządziła: kilka rodzajów sałat, soja ,avocado,
                pomidory...
                Na szczęście Junior tez nieźle gotuje i sprząta tylko kłopot będzie po wyjeździe
                Młodej z naprawą korków i kompa. Kran.
                • gaja_1 Re: Herbata jako ta kolumna.... 06.06.05, 03:03
                  U mnie największy kłopot bedzie ze zmianą uszczelek we wszystkich kranachsmile
                  MOje szczęście nie techniczne i ona przejeła pałeczkęwink
                  Z gotowaniem nie mam pojęcia jak sobie poradzismile
                  Do dzisiaj nie potrafi chleba ukroić nożem a o obieraniu ziemniaków to wogóle
                  nie ma mowysmile
      • omeri Re: Herbata jako ta kolumna....do gaja-1 06.06.05, 17:05
        Przenosi sie w moje okolice, mogę "przypilnować" wink)
        Tylko tam nie kazdy deweloper jest dobry!
    • jan.kran Re: Herbata jako ta kolumna.... 06.06.05, 01:46
      A co Ty tak po nocy siedzisz? Wena smile))) Kran.
      • gaja_1 Re: Herbata jako ta kolumna.... 06.06.05, 03:08
        Wedrowcze, idź spaćsmile
        Jutro też jest dzieńsmile
        • maryna04 Re: Herbata jako ta kolumna.... 06.06.05, 06:54
          Taki odlot dzieci nazywaja w Ameryce syndrom "pustego gniazda". Wszyscy to
          przezywamy, ja przezywalam. Wlasnie tu gdzie mieszkam. Najpierw wyprowadzila
          sie corka, ale poniewaz zyl wtedy maz i nieletni syn tak wlasciwie tego nie
          odczulam. Przychodzila czesto po pracy, my chodzilismy do nich. Potem umarl
          maz, potem wkrotce ona wyjechala z mezem i dzieckiem do Polski. Czasami nawet
          przed soba nie wolno powiedziec, ze jest mi strasznie smutno i co najwazniejsze
          boje sie jak sobie dam rade. Zostalam z synem, ktory wszedl w trudny okres,
          absolutnie nie jakies uzaleznienia, ale moja ciagla obawa o niego, poganianie
          do nauki, (wieczorami pracowal), histerie, ze jest pozno, a on nie przyjechal -
          moze wypadek. Po trzech latach wyprowadzil sie do dziewczyny - nawet corce
          przez telefon nie powiedzialam jak mi z tego powodu zle, zeby jej nie martwic.
          Nie mam tu zadnej rodziny, ciezko mi bylo. A potem stosunki miedzy mna i moim
          synem stawaly sie coraz lepsze i takie sa. To byla bardzo dobra decyzja, ze
          zamieszkal ze swoja przyszla zona. Mile mamy, taki jest los rodzica, ze dzieci
          opuszczaja dom.
          • jan.kran Re: Herbata jako ta kolumna.... 06.06.05, 08:37
            Bardzo słusznie Maryno napisałas.
            Podoba mi sie ,że byłaś na tyle mądra żeby pozwolić synowi odejść.
            Ja się bardzo cieszę ,ze Młoda wyrusza. Widziałam program filozofii w DE i Norge
            i nawet nie ma co porównywać. Politologię i lingwistyke juz sobie podarowałam,
            bo na pewno jest tak samo.
            Poza tym Ona ma dużą szansę w prosty sposób zrobić sobie w DE jeden fakultet za
            darmo.
            Pierwsze trzy semestry to nauka jakiegoś języka skandynawskiego w stopniu
            postawowym , reszta to literatura.
            Ona chodziła osiem lat do norwekiej szkoły , literatura norweska to Jej hobby i
            sporo wie juz teraz.
            Ja staram sobie już teraz tak ułozyć zycie ,żeby mieć coś dla siebie jak za parę
            lat mnie Junior opuści. Kran smile)))
    • omeri Re: Herbata jako ta kolumna.... 06.06.05, 20:16
      Zapraszam na ten królewski napój
      • mammaja Re: Herbata jako ta kolumna.... 06.06.05, 20:38
        Witam Omeri i innych, ostatnio zasmakowalam w herbacie z sokiem malinowym -
        znowu ja pije. Pies zostal na nowo natarty paskudstwem przeciw kleszczom,
        bardzo tego nie lubimy - on i my!
        • nokata Re: Herbata jako ta kolumna.... 06.06.05, 20:40
          a gdzie ja biedna SKN mam sie prztulic? Nie ma kacika dla lubiacych piwo....
          eeeech, ide z Gingersem do szafy kontestowac wlasne wyalienowanie
          • omeri Re: Herbata jako ta kolumna.... 06.06.05, 21:21
            Przecież ja tez wpadam z browarem, nokato!
            • wedrowiec2 Re: Herbata jako ta kolumna.... 06.06.05, 21:57
              Herbata z sokiem malinowym i spać. Wczoraj, a właściwie dziś poszłam spać przed
              piątą rano. Słonko wschodziło, tramwaje wyjeżdżały na codzienne trasy, ludzie
              maszerowali do pracy, a ja do łóżka.
              Dobranocsmile
          • gaja_1 Re: Herbata jako ta kolumna.... 06.06.05, 23:33
            Beidna, wyalienowana Nokatosmile
            Powiedz, kto zabrania otworzenia wierzei piwnej szafy??
            Napewno od czasu do czasu przycupnęłabym z wareczką strong w kąciku smile
            • maryna04 Re: Herbata jako ta kolumna.... 07.06.05, 04:37
              Aja popijam zamiast "harbaty" szprycerek z resztki rizlinga. Nie wiem
              dokladnie co to jest szprycerek, ale wlalam resztke wina, wode sodowa, i lod.
              Czy to jest to? . jesli nawet nie to, to dobrze sie pije.
              • maryna04 Re: Herbata jako ta kolumna do J.Kran 07.06.05, 04:44
                Janie Kranie, jestes bardzo dzielna kobieta, chyba nie musze Tobie mowic)))
                jak bardzo trudno jest byc singel mother of two. Masz wspaniale dzieci i
                bedziesz zawsze z nimi blisko niezaleznie od fizycznej odleglosci. Ze szczera
                sympatia M04
              • omeri Re: Herbata jako ta kolumna....do maryna 07.06.05, 16:57
                Zrobiłas świetnie. szprycerek to mieszanka wody gazowanej i wina (50:50).
                Bardzo popularny napoj w Austrii i tez go lubię.Wpraszam się na nastepną
                okazję wink
            • nokata Re: Herbata jako ta kolumna.... 07.06.05, 17:04
              Uffff no to juz mnie nie kompleksi upodobanie do wywaru z chmielu (i nie tylko)
              To jestem z Wami smile
              • jan.kran Re: Herbata jako ta kolumna.... 07.06.05, 20:28
                Przychodzę z norweską wodą z kranu , bo mnie głowa boli i zero szprycerków czy
                chmielu.
                Te skoki pogody mnie wykończąsad((((
                Gra Davis , dzieci wyszły na chwile...spokój. Kran.
                • mammaja Re: Herbata jako ta kolumna.... 07.06.05, 21:47
                  Dopiero wrocilam, dzis herbatka ziolowa- nazywa sie "figura" i jest bardzo
                  smaczna.
                  • wedrowiec2 Re: Herbata jako ta kolumna.... 07.06.05, 21:57
                    Zainstalowałam winamp`a. Przemieszczam się po stacjach radiowych słuchając
                    różnorakiej muzyki. Teraz 2 suita orkiestrowa Bacha. Szukam dalejwink
                    --
                    • gaja_1 Re: Herbata jako ta kolumna.... 08.06.05, 00:24
                      Ja wczoraj przeinstalowałam, bo wcięlo mi głośnośćsad
                      Już kiedyś tak miałam tylko nie pamiętam jak to naprawiłamsmile
                      Dalej pieknie mruga a głosu nie dajewink
                      Narazie płyty lecą az wymyślęwink
    • wedrowiec2 Re: Herbata jako ta kolumna.... 09.06.05, 21:17
      Mam czas tylko na łyk herbaty. I chyba jestem już zmęczona. Ciężki był ten roksad
      Mimo tego zobowiązania Południowo-Wschodnio Azjatyckie podtrzymujęwink
      • omeri Re: Herbata jako ta kolumna.... 09.06.05, 21:36
        A ja dotrzymuję Ci towarzystwa smile
        • nokata Re: Herbata jako ta kolumna.... 10.06.05, 12:02
          no nie daje mi spokoju nastepna wersja herbaty....
          "Herbata jak to co wzgledem tego co i owszem"?
          Czyli sex? tongue_out
          six*

          hmmm no piszcie, dobijajcie 100 postow w watku, bo wam SKN zejdzie z ciekawosci
          • alfredka1 Re: Herbata jako ta kolumna.... 10.06.05, 12:37
            Herbata Poszóstna, jako ta kareta
            Sekstynna /godzinek nie musimy odmawiać/
            Seksowna też może być, ale dlaczego tylko do sześciu ma być liczona, seks jest
            niepoliczalny smile) nieobliczalny smile
            • nokata Re: Herbata jako ta kolumna.... 10.06.05, 12:50
              alfredka1 napisała:

              > Seksowna też może być, ale dlaczego tylko do sześciu ma być liczona, seks jest
              > niepoliczalny smile) nieobliczalny smile

              A bo nieszczescia chodza parami, ale do trzech razy sztuka.
              a jeden zex na sesje to sama przyznasz, jak zjesc jedna truskawke (sic!) w sezonie.
              Ani sie czlowiek nie zaspokoi w swym glodzie dobrego,
              ani nie nalize, ani nie nasmakuje.
              Opppsss... chyba jakies struny tracam dosc miekko brzmiace
              to moze poczekam z dywagacjami na nowa herbate tongue_out

              Ogolnie:
              2x3=6
              Co nalezalo dowiesc smile)))
              • mammaja Re: Herbata jako ta kolumna.... 10.06.05, 21:24
                Wieczorna herbata, lipton z cytryna, za oknem zapada mokry zmierzch, jutro
                koncert na "wolnym powietrzu" chyba sie nie uda, zimno, brrrrr......
                • wedrowiec2 Re: Herbata jako ta kolumna.... 10.06.05, 21:52
                  Pamiętam ubiegłoroczny sezon koncertowy. Zimno nie przeszkadza widzom, byleby
                  nie padało. Gorzej z artystamisad
    • omeri Re: Herbata jako ta kolumna.... 12.06.05, 19:58
      Aura dzisiejszej niedzieli sprzyja temu boskiemu naparowi, z pradem czy bez.
      czekam z senchą i wisniówka.
      • wedrowiec2 Re: Herbata jako ta kolumna.... 12.06.05, 20:37
        Aura rzeczywiście sprzyja gorącym i rozgrzewającym napojomsmile
        Od wczoraj mam kłopoty ze stroną Gazety. Otwiera się w dziwnej postaci - albo
        wielkie litery na białym tle, ale tylko fragmenty strony z poleceniami
        programisty.
        • omeri Re: Herbata jako ta kolumna.... 12.06.05, 22:09
          O rany, gdzie Was wszystkich wywialo ostatnimi czasy. sama też mniej sie
          udzielam forumowowe. Czy to taki okres?
          • nokata Re: Herbata jako ta kolumna.... 12.06.05, 22:19
            sluchac Hadko, a gadac to mi sie juz o tym nie chce...
            jedna Omeri wiosny nie czyni
            • wedrowiec2 Re: Herbata jako ta kolumna.... 12.06.05, 22:22
              Jeden wedrowiec też nie jest jaskółką wiosny...
              To tak byłowink

              • omeri Re: Herbata jako ta kolumna.... 12.06.05, 22:28
                to juz nas troje smile
                • maryna04 Re: Herbata jako ta kolumna.... 12.06.05, 22:49
                  Juz sie przygotowuje do rozpoczecia popijania herbaty, kupilam slodzik o
                  nazwie splenda robiony z cukru, ale bez cukru. Takie slodzenie jest ostatnio
                  modne. Nie wiem po co mi ten slodzik, przeciez nigdy nic nie slodze. Ale moze
                  zaczne? A tak przy okazji - zauwazylam, ze ogromna czesc mojego zycia poswiecan
                  na zupelnie bezsensowna czynnosc - "skladanie". Poniewaz czasami mieszkam
                  sama , a czesto nie sama wiec porownuje. Jesli mieszkam sama, to
                  po "wyprowadzce" postanawiam wszystko poskladac, poukladac, ze dwie polki, czy
                  szuflady przejrzec. Ze dwa dni klade wszystko na miejsce, trzeciego dnia
                  zaczynaja rosnac stosy, po tygodniu jest ...totalny, i zabieram sie skladanie.
                  Kiedy nie mieszkam sama ten ...robi sie szybciej, a ja mam wymowke, ze w tej
                  sytuacji nie da sie utrzymac porzadku, w koncu ktoregos dnia - huragan i
                  sprzatamy, po dwoch dniach itd....Kiedy jeszcze moj sym mieszkal ze mna bylo
                  to pierwsze czego sie nauczylam - nie zagladac do jego pokoju. Balagan w
                  postaci najrozniejszych "stosow" rosnal. Kiedy juz nie mial gdzie nogi, ani
                  szklanki postawic, tak po jakis jakis 3 tygodniach przystepowal do
                  sprzatania.. Bosssze, jak on umie posprzatac, zaden kapral w wojsku nie
                  znalazlby uchybienia. A nastepnego dnia zaczynaly roznac stosy... Maryna04,
                  ktora wlasnie poskladala, przewiesila, podstrzygla, wyrzucila, podgotowala... I
                  po co to, za dwa dni wrocimy do normy.
                  • wedrowiec2 Re: Herbata jako ta kolumna.... 12.06.05, 23:08
                    Maryno, czynność składania nie jest czynnością bezsensowną. Bez niej nie
                    możnaby robić rozskładaniasmile dzis ambitnie składałam letnie rzeczy. Składałam,
                    prasowałam, składałam, prasowałam... W pewnej chwili pozostałą część jednym
                    wprawnym ruchem dokonałam składania do wora i wrzucenia w najdalszy kąt
                    mieszkaniawink Na biurku też poskładałam. Siedem kupek papierów w jeden zgrabny
                    stosik. Ładnie wyglądał. Przez godzinę. Potem uległ rozłożeniu na trzy mniejsze
                    stosiki....
                    • mammaja Re: Herbata jako ta kolumna.... 12.06.05, 23:26
                      Samotnie dokonczam herbate, naokolo mam totalny balagan, jutro poskladam smile
                      • mantra1 Re: Herbata jako ta kolumna.... 12.06.05, 23:44
                        Juz dawno po herbacie, teraz lyk Muszynianki, ksiazka do poduszki i do wyrka.
                        Jakis taki smetny byl ten dzionek. Nic nie skladalam, chociaz powinnam i to
                        radykalnie przeprowadzic rewolucje w szafach przed zalegnieciem sie w nich
                        skadinad Wam znanego, nowego uzytkownika (dla ulatwienia dodam, ze nie jest to
                        mól, chyba, ze ksiazkowy) wink
                        • alfredka1 Re: Herbata jako ta kolumna.... 13.06.05, 11:45
                          Móla utulić a potem poskładać, te książkowe to uwielbiają.
                          • nokata Re: Herbata jako ta kolumna.... 13.06.05, 12:20
                            I azotoxem gada, azotoxem...
                            • nokata Re: Herbata jako ta kolumna.... 13.06.05, 12:22
                              hmmm i pzez przypadek wyszlo mi 4600 no nie mialem na to wplywu.

                              A przy okazji, Alferdko, duze buziaki z rana.
                          • jan.kran Re: Herbata jako ta kolumna.... 13.06.05, 12:22
                            Za oknem potop , w domu Kaczmarski. Dwie osobiste smutne rocznice na początku
                            czerwca.
                            Jakoś inaczej sobie wyobrażałam te czasy jak mury runą. Ech.
                            Kran Sentymentalny.
    • wedrowiec2 Re: Herbata jako ta kolumna.... 13.06.05, 22:04
      Dzbanek wysycha, ale dolewam nowy napar. Nie wiem, czy jest tu jeszcze ktośsad
      Dziś zobaczyłam nazwę jednego na małoaktywnych forów - "a`Goña". Tętniło, a
      właściwie bulgotało na nim życie. Wszystko ucichło z dnia na dzień. Nie wiem
      dlaczego przestałam tam zaglądać. Inni też. Czyżby sterowały nami jakieś prądy
      internetowe, a może z ekranu płyną informacje podprogowe?
      • omeri Re: Herbata jako ta kolumna.... 13.06.05, 22:53
        Wpadłam na chwilkę, bo podejmuję ważne decyzje wykończniowo-wyposażeniowe. Łyk
        herbatki i do kalkulatora.
        • mammaja Re: Herbata jako ta kolumna.... 13.06.05, 22:57
          Witaj Omeri, licz dobrze smile Dzisiaj spotkalam w sklepie nasza wpolna znajoma
          z Forum! Bylo bardzo milo zobaczyc sie znowusmile
          • wedrowiec2 Re: Herbata jako ta kolumna.... 13.06.05, 23:02
            Ja jestem tu, Omeri przy kalkulatorze, to wiem juz kogo spotkałaś! Miłe było
            tamte spotkaniesmile
            • mammaja Re: Herbata jako ta kolumna.... 13.06.05, 23:09
              bardzo - a powiedz, otworzylas czy nie?
              • wedrowiec2 Re: Herbata jako ta kolumna.... 13.06.05, 23:22
                Niesad Mój komputer nie potrafi otworzyć pliku .avi, a informatyk nie zawitał
                dziś do zakładu.
                • mammaja Re: Herbata jako ta kolumna.... 14.06.05, 00:04
                  Wedrowcze, nie trace nadzieji! Dobranoc!
    • omeri Re: Herbata jako ta kolumna.... 15.06.05, 22:15
      Witam z tyskim i czekam z dzbankiem herbaty.
      • wedrowiec2 Re: Herbata jako ta kolumna.... 15.06.05, 23:03
        Za tyskie dziękuję, ale dzban herbaty przyjmę z przyjemnościąsmile
        • maryna04 Re: Herbata jako ta kolumna.... 16.06.05, 02:27
          A ja zamiast herbatki czestuje Mlekiem Matki Boskiej. To w Polsce pokazano mi
          to wino, ze wzgledu na oryginalna nazwe ( po niemiecku), ale okazalo sie, ze w
          moim "osiedlowym" sklepie, gdzie wina europejskie sa w nadreprezentacji jest
          kilka odmian Liebfraumilch. Czy mozna by taka nazwe zglosic w Polsce do Urzedu
          Znakow Towarowych? (Czy jak to sie nazywa).
          • mantra1 Re: Herbata jako ta kolumna.... 16.06.05, 11:09
            Bardzo zacne, delikatne, renskie winko, Maryno smile)
            Niestety, z tym znakiem towarowym pewnie sie nie da, abowiem:

            Juz w 2003 roku, po burzliwych debatach rzady UE porozumiały sie w sprawie listy
            41 slynnych produktow spozywczych i napojow, ktorych nazwy powinny byc chronione
            w skali swiatowej jako znaki firmowe.

            Unijna kampania nie kończy sie jednak na tych uzgodnionych 41 pozycjach.
            Planowane jest opracowanie listy ponad 600 "wyrobów regionalnych wysokiej
            jakosci" oraz wnikliwe rozpatrzenie propozycji, które w kwestii ochrony nazw
            złożą nowe kraje członkowskie.

            Ponizej pelna, uzgodniona juz lista:
            Wina i inne napoje alkoholowe: Beaujolais, Bordeaux, Bourgogne, Chablis,
            Champagne, Chianti, Cognac, Grappa (di Barolo, del Piemonte, di Lombardia, del
            Trentino, del Friuli, del Veneto, dell'Alto Adige), Graves, LIEBRFAUMILCH,
            Malaga, Marsala, Madeira, Medoc, Moselle, Porto, Ouzo, Rhin, Rioja,
            Saint-Emilion, Sauternes, Sherry.

            Sery: Asiago, Comte, Feta, Fontina, Gorgonzola, Grana Padano, Manchego,
            Mozzarella di Bufala Campagna, Parmiggiano Reggiano, Pecorino Romano, Reblochon,
            Roquefort, Queijo Sao Jorge.

            Inne produkty: Prosciutto di Parma, Prosciutto di San Daniele, Proscuitto
            Toscano, Safron de la Mancha, Jijona y Turron de Alicante, Mortadella Bologna.

            Kiedy do listy dolaczy oscypek i Lacka Sliwowica - nie wiadomo smile)
            • maryna04 Re: Herbata jako ta kolumna.... 16.06.05, 13:49
              Mantro, jak to milo miec do czynienia z profesjonalista, a ten oscypek to
              bedzie nalezal do pana prezydenta miasta Zakopane, czy do kogo?
    • omeri Re: Herbata jako ta kolumna.... 17.06.05, 21:30
      Wpadam z żywcem i herbatą. Licze, mierze i siwieję wink)
    • wedrowiec2 Re: Herbata jako ta kolumna.... 17.06.05, 21:31
      Popijając wieczorna herbatę oddalam się ku papierowym wersjom książek.
      • omeri Re: Herbata jako ta kolumna.... 17.06.05, 21:41
        oooo, germaniatrip wink Wędrowcze smile)
        • mammaja Re: Herbata jako ta kolumna.... 17.06.05, 22:33
          Spozniona herbata po ciezkim dniu smile Dzisiaj rocznica smierci Jacka Kuronia.
          Mimo obietnic wielu osob tylka garstka osob pamietala i przyszla.Byl tam moj
          brat z bratowa i smutno im bylo, ze taka krotka pamiec ludzka sad
          • jan.kran Re: Herbata jako ta kolumna.... 19.06.05, 18:16
            Mamajo, dla mnie i dla mojej córki ,zresztą urodzonej i wychowanej poza PL
            Jacek Kuroń nigdy nie popadnie w zapomnienie.
            Czy żeby być patriotą trzeba mieszkać poza Polską ?
            Popijam , zastanawiając się nad tym problemem , herbatke lotosową...
            Kran.
            • wedrowiec2 Re: Herbata jako ta kolumna.... 19.06.05, 18:23
              Tak, pamięć ludzka jest bardzo krótka. Jeszcze chwila, a idee Jacka Kuronia
              zostaną wypaczone, albo przejęte dla populistycznych celówsad
    • wedrowiec2 Re: Herbata jako ta kolumna.... 20.06.05, 22:28
      Mantro, dziękuję za filmiksmile
      Przedsenna herbata pita w samotności forumowej...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka