Dodaj do ulubionych

homo-niepewna :)

14.08.05, 22:55
Stało się. Nie wiem kim jestem smile
Przyjechała Manterka z biustem DD i zauroczyła mniesmile
Przez pół nocy się przyglądałam a w końcu, pomimo bólu,
bo Manterka wali po łapach niemiłosierniesmile
musiałam dotknąc, pomiętosić i wiecie co???
Podnieciłam się niesamowiciesmile
Doszłam do wniosku, że cosik ze mną nie tak i zastanawiam się czy to normalne
czy odchył smile
Czy na starość można zminić orientację?
Obserwuj wątek
    • omeri Re: homo-niepewna :) 14.08.05, 22:56
      cóż za wywrotowa wypowiedż wink
      • aszar.kari Re: homo-niepewna :) 14.08.05, 23:27
        A czyz nie jestesmy wszyscy bi-seksualni i tylko z lenistwa i dla wygody
        klasyfikujemy sami siebie jako tych czy tamtych? Jakaz to mozna miec pewnosc w
        tak niepewnej sprawie jak zauroczenie? I do tego w tak niepewnych czasach wink
        smile
        Aszar
    • jan.kran Re: homo-niepewna :) 15.08.05, 00:04
      Rozsiadam się wygodnie i oczekuję aż SKN wpadnie.
      Kransmile)))
      • gaja_1 Re: homo-niepewna :) 15.08.05, 00:16
        SKN nie wpadnie sad
        Zabrał DD sprzed moich oczu i poszli lulaćsmile
        • jan.kran Re: homo-niepewna :) 15.08.05, 00:24
          Biedna , biedna Gaju...
          Jakbym była bliżej to bym Cie pocieszyła.
          Mam DDD.
          Kransmile))))
          • gaja_1 Re: homo-niepewna :) 16.08.05, 00:50
            Kranie przybywajsmile
            SKN zabrał DD do domu i straszecznie nudno się zrobiłosmile
            NIe ma na czym oka zawiesićsmile

            Alfredko, w dzień faktycznie wracają realne wymiarysmile
            To nie DD ale całe Esmile
            • mantra1 Re: homo-niepewna :) 16.08.05, 10:41
              No coz, szklo, uformowane na ksztalt walca to tez pewnego rodzaju soczewka.
              Wypukla, wiec powiekszajaca, o ile dobrze pamietam ze szkoly wink).
              Czy stosujesz, Wywrotku na swoje biedne, poobijane lapki te oklady, ktore tak
              kiedys pomogly Nokacie? smile).
              A reasumujac nasza wywrotowa wyprawe - powiem krotko: bylo wspaniale,oczywiscie,
              poza tym karygodnym incydentem molestowania seksualnego, ktory jestem sklonna
              zlozyc na karb dzialania zjawisk optycznych i aptecznych smile))).
              Wywrot jest dokladnie takim samym wywrotem, jakim znacie ja z forum, albo
              jeszcze bardziej. Jej temperament porownac mozna jedynie z sila tsunami wink) Na
              szczescie Wywrot meski, czyli Pan malzonek to sila spokoju, bo inaczej chyba
              dach ich chalupy fruwalby po calej wsi smile) A wies zauroczyla nas do tego
              stopnia, ze nosimy sie z zamiarem zakupu kawalka gruntu w tej okolicy.
              Dobra, dosc tej reklamy, bo zaraz zwali sie Wywrotce na glowe cale forum i nie
              bedzie gdzie spac nastepnym razem, a biorac pod uwage nowo odkryte sklonnosci
              wolalabym nie wyladowac w jednym lozku z gospodynia smile)).
              Dziekujemy jeszcze raz za przyjecie nas pod Wasz dach i chwile spedzone razem.
              SKN chyba odsypia w pracy, bo do poznej nocy utylizowalismy podgrzybki zakupione
              po drodze smile
              Buzka! - Manterka D smile))
              • alfredka1 Re: homo-niepewna :) 16.08.05, 11:42
                Jakby tak tego gruntu do kupienia było więcej, to może wykupimy z kilkanaście
                działek i założymy "0NF' czyli Osadę Niesfornych Forumowiczan. Ale byłoby
                wesołosmile))
                Manterko, nasze wczorajsze grzyby już w zamrażalniku,a drogie wiadro
                wędrowiec przygotowuje do bieżącego pożarcia, już nie możemy się doczekać.
                • mantra1 Re: homo-niepewna :) 16.08.05, 12:20
                  Czesc do biezacego pozarcia wlasnie sie udusila i bedzie spozywana na obiad.
                  Gruntu w Wywrotowie ponoc dostatek, a Twoj pomysl, Alfredko wydaje mi sie
                  przedni smile)
                  Trzeba tylko przycisnac Heńka, ale to juz rola Wywrotki smile)
                  • omeri Re: homo-niepewna :) 16.08.05, 16:47
                    Zglaszam zainteresowanie gruntem, jesli można...
              • omeri Re: homo-niepewna :) 16.08.05, 14:49
                A gdzie ta wies lezy dokladniej proszę smile)
                • kanoka Re: homo-niepewna :) 16.08.05, 15:16
                  Ja też jestem ciekawasmile
                  • mantra1 Re: homo-niepewna :) 16.08.05, 15:32
                    Wies, a wlasciwie mini miasteczko to Solec nad Wisla. Jak sama nazwa wskazuje -
                    lezy nad Wisla smile Stamtad plyna promy do Kazimierza. Tez nad Wisla smile)
                    • mantra1 Re: homo-niepewna :) 16.08.05, 15:39
                      Korekta: prom jest jeden i plywa wahadlowo. Nie doplywa do samego Kazimierza,
                      trzeba kawalek dojechac. Dookola sa lasy, laki i obfitujace w rybki stawy. Za
                      niedlugo bedzie tez zalew na Wisle. I stad wlasnie ten pomysl inwestorski smile)
                      • gaja_1 Re: homo-niepewna :) 16.08.05, 22:37
                        Właśnie miałam sobie popisać, ale przyszedł Heniosmile
                        Manterka wie co to znaczysmile
                        MOże rano mi się uda smile
                        dobranocsmile
                        • nokata Re: homo-niepewna :) 17.08.05, 11:00
                          Nie napisala wczoraj Wasza slodka Nokata, bo i nie bylo jak.
                          Ale po kolei.

                          Bylysmy, jak zapewne wiecie, obie z Manterka w Wywrotowie. No cud-miod-ultramaryna.
                          Powietrze czyste, jak duszyczka Nokaty.
                          Swit rozowy jak jej niewinnosc. Niebo blekitne jak blekit ufnosci jej oczu pary.
                          No i doczesne sprawy: te papryczki faszerowane, te grzybki marynowane.
                          W kurczaczki pachnace, a slatki przecudnego smaku.
                          A karpiki chryupiace, a karasie pachnace. A swojskie kielbaski, a cuda-wianki.
                          No nie da sie ludzkimi slowami tego opisac. Egzaltacje gastronomiczne i orgia
                          smakow i zapachow. A urocza knajpka nad brzegiem Wisly, spacerki nad jeziorkami,
                          A sesje fotograficzne przyrody ozywionej i nie....
                          Nawet Manterka byla uprzejma przetestowac schodzenie z mostku na czworakach
                          (bo moze ciekawiej).
                          Gospodarze to dobroczyncy ludzkosci.
                          Rajem na ziemi nazwac to byloby za malo.
                          nic nie zapowiadalo tragedii.
                          Chociaz....
                          w okolicach kolacji zaczely sobie Manterka i Gaja porownywac
                          (przepraszam za wyrazenie) biustow atrybuty.
                          Nawet nie zwracaly uwagi, na niesmiale sugestie tak moje jak i Wywrotskiego.
                          Ze nie wypada, ze co w nie wstapilo.
                          Sodomia gomoria, ruja i "porupstffo".
                          To jeszcze scierpiala Nokata Wasza smutkiem faszerowana.
                          Wieczorem, po dokonaniu obowiazkowych ablucji, w zwiewnym dezabilu
                          rozmarzona Nokata, po napastowaniu sie produktami przemyslu kosmetycznego,
                          do loznicy szparko sie udala.
                          Manterka juz tam zasypiala z wyrazem blogosci na licu swym przecudnym.
                          Ulozyla sie Nokata po jej lewicy, w bajkowej loznicy. A po chwili...
                          Na klatke z piersiami Nokaty, Manterka reke swa delikatna kladzie
                          i w te slowa sie odzywa:
                          "Ach Jadziu, Jadzienko, niewiasto przemila,
                          gdziez, ach gdziez sa Twe sutki przecudne
                          pozadaniem wezbrane, jako wody rzeki Yangcy-Cian?"
                          Zalkala ma dusza jako pies bezpanski pod plotem, przed oczami pociemnialo,
                          a ksiezyc ze sloncem pospolu na emigracje wewnetrzna ze zgrozy sie udaly.
                          Jakby malo tego bylo, o swicie bladym ostatni gwozdz do trumny Manterka wbic
                          raczyla:
                          "Zuziu, ach Zuziu, gdziez sa Twe pierwszorzedne cechy plciowe,
                          ach gdziez Twe atrybuty kobiecosci?"
                          Posypala Nokata swych pukli blodynowatosc popiolem swiezym, i jak niezywa
                          omdlala osunela sie pode progiem.
                          A bol szedl za nia i przed nia.
                          A serce pekniete szemralo.
                          A dusza splugawiona lezala na scierki ksztalt nw podworza rogu
                          A uczucie w Nokacie rodzace sie za Manterki przyczyna i przyzwoleniem
                          aborcja czynow i slow podstepnych a lubieznych zostalo potraktowane.
                          (A Giertych czuwa!!!)
                          cdn.
                          • nokata Re: c.d. 17.08.05, 11:03
                            Coz miala SKN zrobic?
                            Udala sie do psychologa, tej deski ostatniej ratunku.
                            Jej zsystentka chciala wprawdzie wyznaczac jakis termin,
                            bo to NFZ, KRUS, PZU, ZUS, NKWD i PZPR,
                            Pani Psycholog, kiedy wyjrzala z gabinetu, nawet nie kazala czekac, bo Pani
                            psycholog jest osoba bardzo kompetentna.
                            Jest niewatpliwie dobrze "wyksztalcona". Ma certyfikat kategorii EE.
                            Dusia (ooppss, znaczy Pani Psycholog) wypytala mnie o WSZYSTKO.
                            Nie mialam tajemnic przed nia. Duszyczke ma najpierw zaczela piescic.
                            Pozniej zaproponowala masaz relaksacyjny.
                            Pocieszala mnie Pani Psycholog, splakana moja niedola,
                            najpierw na tej niewygodnej kozetce w swym gabinecie,
                            a pozniej na mieciutkim lozu w jej prywatnym apartamencie.
                            Sami popatrzcie! tak poswieca sie dobru pacjentki... Prywate lozko poswieca!
                            Musze powiedziec, ze te czterokrotne pocieszenia wraz z tajskim masazem,
                            raz za razem, CZTERY razy,
                            (mysle ze to jakas nowoczesna metoda, moze i dziwna, ale skuteczna)
                            dobrze wplynely na moja zbolala duszyczke.
                            Zaproponowala mi czestsze terapie. Poniewaz twarda kozetka w gabinecie
                            zle wplywa na moje delikatne plecki, umowilysmy sie na jutro
                            najpierw w kawiarni Wilanowska, zeby odblokowac moja fobie
                            w kontaktowaniu sie z ludzmi, a pozniej na seanse, zgodnie z naszymi potrzebami,
                            w zaciszu czterech scian.
                            No to lece do fryzjera i manikiurzystki. Przeciez musze odpowiednio wygladac,
                            bo szlag trafi terapie.

                            Swoja droga pojechalabym jeszcze raz do Gai na spotkanie.
                            Teraz jestem twarda, i widok byle podmacywanek mnie nie ruszy.
                            A Dusia jest niesamowita. Adresu jej Wam nie dam, bo zbyt doskonale prowadzi
                            seanse terapeutyczne. Od nadmiaru Jej bioenergii az na sama mysl cala omdlewam.
                            I wstapie do sklepu. odstresuje sie jakimis dessous w stylu i guscie.

                            Cmokaski, Bobaski.
                            • alfredka1 Re: c.d. 17.08.05, 16:20
                              Nokato, taki EROSEJ x/ mógł powstać tylko po wielkim wstrząsie psychicznym.
                              Nie włócz się po żadnych gabinetach tylko siadaj na rower, przejedż ze 30
                              kilometrów, wypoć żale i urazy, kwiatów polnych pęk do domu przytaskaj i po
                              kłopociesmile)
                              x/ erotyk + esej
                              • nokata pasqda 17.08.05, 23:39
                                Alfredko, o me resztki serca dbajaca...
                                dzieki Twej radzie Nokata na inny pomyskl wpadla:
                                w niedziele jedzie obtopic sie nad zalew Zegrzynski.
                                30 km bedzie.
                                Jak sie obtopi to bedzie w zalewie (nie mylic z octowym).
                                Jak sie nie obtopi to bedzie w zalewie (nowa paskuda).
                                Tak czy owak Nokata w niedziele jedzie.

                                hmmmm a moze dac Manterce jeszcze jedna szanse???
                                Zasluzyla se NATO wia(t)rolomnica?

                                A co do kfiatkuff, to preferuje kalafiory smile)))

                                Cmokaski bobaski
                                • alfredka1 Re: pasqda 18.08.05, 10:42
                                  Jedż Nokato ,jedż, nóżki udręczone i inne częći ciała wytaplaj , a wracając nie
                                  zapomnij kupić kalafior, ale ten zielony - o resztę już zadba Manterka.
                                  I żyli długo i szczęśliwie smile)
                                  • mantra1 Re: 18.08.05, 12:22
                                    Wy tu sobie gadu-gadu, smichu-chichu, a ja mam stresa takiego, ze nawet o dotyku
                                    aksamitnych, acz obitych wywrotowych paluszkow chwilami zapominam. W sobote
                                    przychodza na obiad obie p.o. tesciowe, w tym jedna na wieczorek zapoznawczy, a
                                    druga na show. W tym kwartecie oczywiscie to ja mam najwiekszy dyskomfort, bo:
                                    a) Nokacie jego p.o. juz "nie dziwna", wiec ma luz
                                    b) p.o. tesciowa, jak sie jej p.o. synowa nie spodoba to sobie pojedzie hen i
                                    wiecej nie wroci, ani nie zaprosi, co najwyzej sobie ulzy do synka, wiec ma luz
                                    c) moja autorka juz wie mniej wiecej, co w nokaciej brodzie piszczy i cale
                                    zajscie traktuje raczej jako widowisko rozrywkowe, na ktore wprosila sie
                                    (zlosliwie i tendencyjnie wink), zeby popatrzec, jak sie jej biedne dziecko meczy
                                    - czyli tez ma luz.
                                    A ja, nieboga? Wykazac sie musze zarowno wdziekiem osobistym, jak i intelektem,
                                    skromnoscia, oddaniem, gospodarnoscia, czystoscia obejscia, umiejetnosciami
                                    kulinarnymi, dobrym wychowaniem papuga (coby nie gwizdal i nie cmokal jak żul,
                                    kiedy p.o. bedzie mowic) oraz cala masa innych przymiotow wink)
                                    Ludzie ratujcie!!!
                                    • alfredka1 Re: 18.08.05, 12:35
                                      Najbliższy pociąg do Szczecina o godz. 14 z paroma minutami, pospieszaj a
                                      chybkosmile
                                      a poważnie - może być miło ale i tak Ci współczuję, tyle energii w MamyMamy
                                      skumulować.. Sprawdż czy któraś z pań nie jest uczulona na pierze bo może Papug
                                      zacznie piórka z główki rwać, ot tak sobie, bez przyczyny.
                                    • nokata Pomoc dla Manterki 18.08.05, 13:48
                                      Ja yam wiem, ze jak Manterka walnie flaszeczke, to wszystko jej ladnie wychodzi,
                                      a to zapiekanka "co w lodowce piszczy"
                                      a to grzybowy sos ze sromotnikow,
                                      a to pieszcotki z Wywrotka,
                                      a to bjusta w jeziorze przy kapieli,
                                      a nawet powiedziala Nokacie ze ja kocha!!!

                                      Niech wiec walnie jednego glebszego i po krzyku tongue_out

                                      A jakby mnie nie zdradzala z Jadzia, to Nokata nby co doradzila.
                                      A tak, to nic tongue_out
                                      o!
                                      i ja se pojade do Alfredki z Kalafiorem, a Mantra bedzie sie gimnastykowac.
                                      Na wlasny szczot!
                                      Cmokaski Bobaski
                                      • mantra1 Re: Pomoc dla Manterki 18.08.05, 14:12
                                        Alfredko, Ty jedna mnie rozumiesz smile) Z tym uczuleniem na pierze nie byloby
                                        zle, bo wtedy odpadloby mi robienie remontu kapitalnego w chalupie,
                                        przyspieszony kurs gotowania u Gourmet'a, lekcje wizażu, body languidżu i
                                        dobrych manier u Jana Kamyczka, tudziez kilka seansow u psychoanalityka.smile)
                                        Ale nic z tego - jedna sama hoduje ptice, a druga dosyla puchowe poduszki, czyli
                                        tez raczej alergii nie ma smile
                                        Flaszeczki tez nie walne, bo jeszcze by mi za duzo "wyszlo" i dopiero by bylo. A
                                        tak swoja droga i na powaznie, zastanawiam sie, kto w tym wieku bardziej
                                        powinien starac sie komu podobac? P.o. synowa p.o. tesciowej, czy odwrotnie? tongue_out
                                        Jak se Nokata pojedzie z kalafiorem do Alfredki bede miala wiecej czasu na
                                        zastanowienie sie nad ta kwestia i kto wie, do jakich dojde wnioskow... smile)
                                        • ewelina10 Re: Pomoc dla Manterki 18.08.05, 16:54
                                          mantra1 napisała:
                                          > tak swoja droga i na powaznie, zastanawiam sie, kto w tym wieku bardziej
                                          > powinien starac sie komu podobac? P.o. synowa p.o. tesciowej, czy
                                          odwrotnie? tongue_out

                                          obie strony powinny się starać, ale znając życie - chyba teściowa trochę
                                          bardziej ... starsze pokolenie jest jakieś grzeczniejsze wink))

                                          tak czy siak czeka Was ... Manterko "wizytacja" big_grin

                                          przyłączam się do Alfredki bobasków i cmokasków smile
                                      • alfredka1 Re: Pomoc dla Manterki 18.08.05, 16:15
                                        już przygotowuję patelnię, a w niej masło świeżuteńkie i bułka tarta
                                        podrumieniona, do polania kwiatków kalafiorowychsmile))
                                        trzymajcie się dzielnie, będzie bardzo sympatycznie, wspieraj Mantrę sercem i
                                        ramieniem, Mamom na wszelki wypadek trochę się podlizuj i przytakuj, przytakuj
                                        wszystkim paniom, trochę się pomęczysz ale jakie za to EFEKTY.
                                        Cmokaski - tak, bobaski - niee
    • alfredka1 Re: homo-niepewna :) 15.08.05, 12:21
      Nadchodzi dzień i wszystko sprowadza... do właściwych rozmiarówsmile)) Pozdrawiamy
      • kanoka Re: homo-niepewna :) 15.08.05, 12:27
        Alfredko, jak zwykle, masz rację...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka