maryna04
20.08.05, 13:32
Kiedy przyjechalam do Ameryki dziwilo mnie, ze adresy, przede wszystkim
telefony notuje sie pod imieniem, a nie nazwiskiem, nawet urzedowe: "Moje
imie John" anonsuje urzednik, z ktory masz sie jeszcze raz skontaktowac itd.
Oczywiscie wynika to z formy jezykowej, mowienia po imieniu (co jednak nie
jest odpowiednikiem polskiego ty - a czego czesto nie moga zrozumiec Polacy,
ze to nie przeszlismy na ty i dalej dzieli nas przepasc). Wiec, anyway,
wlasciwie od poczatku notuje pod imieniem Np Krystyna z wycieczki takiej i
takiej - nazwisko nic by mi nie powiedzialo po kilku miesiacach. A Wy jak
macie w notesikach, jak czesto je przepisujecie i wyrzucacie niepotrzebne juz
dane. Notesy to jak zdjecia, lub cmentarze. Przepraszam, za wisielcze
porownanie, ale cos w tym jest.