Po dziesiecioleciach praktykowanej zupelnej beztroski polaczonej z totalna
nieodpowiedzialnoscia w zakresie konfliktu interesow sa styku: interesu
gospodarczego i ochrony srodowiska - weszlismy w "nowy" etap:
"przeginanie paly" w druga strone

Przyklad (pierwszy z brzegu):
serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34317,3512251.html
okraszone "wyciskaczami lez" w stylu:
serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,68586,3512259.html
To tylko pierwszy z brzegu, bo aktualny temat.
Kazdy, kto ma w tym interes, a wielu ma! - nie koniecznie "ekologiczny"
gotuje, przy okazji, swoja zupke!.
Najlepiej doprawiona obficie sporym dodatkiem populizmu i emocji a pod
garnkiem "buzuje" sie tak mocno iz dziw, ze resztki tej zupki nie wykipialy
zanim dodano ostatnie "przyprawy"
Bardzo modne, choc niezbyt oryginalne, przynajmniej w Europie (EU).
Nasi sasiedzi - Niemcy, Kraj niewiele wiekszy jak Polska ma 11.980 km
autostrad (ile w Polsce kazdy wie a jak nie moze sprawdzic!:
pl.wikipedia.org/wiki/Autostrady_w_Polsce ).
W Kraju naszych Sasiadow, do historii juz naleza np: ponad 30 lat trwajace
akcje "ekologow" np. z budowa brakujacego kawalka autostrady A33
upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/1/10/Bundesautobahn_33_map.png
laczacej silnie rozwiniete przemyslowo osrodki Wschodniej Westfalii z
pobliska Holandia.
Na tle calej sieci niemieckich autoastrad:
de.wikipedia.org/wiki/Bild:Autobahn_1-999.png
to (moze) "kupa smiechu" ale nie do pozazdroszczenia jest sytuacja
mieszkajacych przy drodze B86 "zastepujacej" (z musu!) brakujacy kawalek
autostrady.
Ruch na tej trasie jest nieporownalnie wiekszy niz ten "w Augustowie"
W "bojach" z wykorzystaniem wszelkich dostepnych demokratycznych instrumentow
prawnych i hmm.... "mniej prawnych" (dzikie demonstracje polaczone z
rozrobami wszelkiego autoramentu "anarchistow") - tez polscy "ekolodzy"
moga sie tylko "uczyc".
Ponad 30-ci lat trwala ta "ekologiczna akcja".
Uniwersytetow w Niemczech (co miasto wieksze to conajmniej jeden!)
i naukowcow w nich - jak "mrowkow".
Specjalisci-ekolodzy z nich zawsze "znalezli" na trasie wspomnianego kawalka
niewybudowanej autostrady jakiegos "turkucia podjadka" ktoremu dokonczenie
inwestycji uniemozliwi swobodna kontynuacje praktyk rozrodczych co....
"zachwieje" rownowage ekologiczna w....Europie

Juz byl powod (z bogata dokumentacja!) do kolejnego z setek procesow sadowych
przeciw kontynuowaniu inwestycji!
Ludzie! a... moze nie dajmy sie zwariowac!
Nie biorac "przykladu" z takich, mozliwych w demokracji, wykorzystania
instrumentow, urzadzmy sobie (sprobujmy) pomyslec co "wazniejsze" - nasz,
ludzki interes czy... turkuc podjadek?
Macie inne w tym temacie zdanie?