wedrowiec2 27.08.06, 19:16 Deszcz pada. Rozwodniona herbata nie jest dobra. www.sushi-shop.pl/images/tn_280-501.jpg Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
omeri Re: Herbata. Czajnik 28. 27.08.06, 19:18 W Wwie slonko świeci, raczej zachodzi. Kto spragniony herbaty? Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 28. 27.08.06, 21:19 Herbata z czekoladkami (?) tretoretti. Wbrew nazwie jest to wyrób "Kopernika" z Torunia. Trzy rodzaje chrupiących kulek - z kokosem, karmelem i orzechami laskowymi. Bardzo dobre Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 28. 28.08.06, 20:53 Herbata z podgrzybkami osobiście kupionymi Jak wielbicielka GW nawet na kuchennym stole ją trzymam img92.imageshack.us/img92/6195/img1111sb4.jpg Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 28. 28.08.06, 21:15 Śliczne. ciut prawdziwkow i innych suszonych przywiozłam z Horyńca Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 28. 28.08.06, 22:16 To herbaty mogą być ) samo patrzenie już cieszy.. Odpowiedz Link
framberg Re: Herbata. Czajnik 28. 28.08.06, 23:15 A czy zdaża sie wam coś leczyć herbatą? Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 28. 28.08.06, 23:39 Oczywiście: niestrawność i obolale oczy. czarną herbatą, nie senchą Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Herbata. Czajnik 28. 29.08.06, 12:25 framberg napisał: > A czy zdaża sie wam coś leczyć herbatą? U mnie gorąca herbata to obowiązkowy dodatek do jadeł wszelakich. Moje kamyszki jakoś jej nie znoszą i dzięki temu mam z nimi spokój, do czasu az gdzieś coś łyknę bez naparku Odpowiedz Link
framberg Re: Herbata. Czajnik 28. 29.08.06, 22:45 Jak leczycie niestrawność. samą herbatą czy z czymś? Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 28. 30.08.06, 00:04 Ja dopijam czerwone wino i zaraz bedzie manniak po ciemku. Ale się nie nasłucham bo Morfeusz mnie wzywa. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 28. 30.08.06, 00:16 Myslałam, ze jestem sama w herbaciarni. Zaczytałam się, a teraz herbata, troche manniaka i spac Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 28. 29.08.06, 17:19 My klasycznie : rumianek na oczy , mięta na żoładek. Mam chałwę co mnie kusi... zjadłam trochę i ma taakie wyrzuty sumienia. Ktoś chce ? K. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 28. 29.08.06, 20:18 Herbata z chlebkiem pizzą o smaku prowansalskich ziół. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 28. 30.08.06, 21:04 Herbata z sokiem malinowym. Rozgrzeje w prawie jesienny wieczór. Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Herbata. Czajnik 28. 30.08.06, 22:14 Właczyłam termowentylator i się zjarał Musi wystarczyć grzane piwko z zalecanym soczkiem) Odpowiedz Link
trojanka3 Re: Herbata. Czajnik 28. 01.09.06, 21:29 Przycupnąwszy na przyzbie wypiłam herbatę /na wszelki wypadek przyniosłam swoją w termosie/, pozdrawiam stałych Forumowiczów Wszystko co było do podpisania w sprawie Jacka Kuronia - podpisalam. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 28. 01.09.06, 21:47 Witaj Trojanko Ja na i moja córka podpisałyśmy to: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/0,75075,3588823.html Piję czerwone wino zagryzając tuńczykem z kukurydzą. Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 28. 01.09.06, 22:50 Dzięki Janie Kranie, wlaśnie podpisałam czas na wieczorna senchę. Co tam porabia nasz Wędrowiec? Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 28. 01.09.06, 23:24 Ja się zagadłam na skypie... Zaglądam nieśmiało czy jescze któś popija herbatkę) Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 28. 02.09.06, 00:04 A ja popijam i myślę. O Kuroniu. Po pierwszym szoku następuje ... nie wiem jak to nazwać. Nie mogę w to uwierzyć. Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 28. 03.09.06, 11:49 zapraszam niedzielnie na kawę Wiener Melange! Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 28. 03.09.06, 13:34 Już jestem. Mieszanka kawowa wyborna. Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Herbata. Czajnik 28. 03.09.06, 13:41 Tego mi brakowało Omeri, dobrze,z ę przypomniałaś, brakowalo mi czegoś a nie wiedziałam czego Zapomniałam, że z rana nie piłam)) Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 28. 03.09.06, 14:15 Połykam szybko esspreso , pozdrawiam porannie. Bo ja dopiero co wstałam )) Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Herbata. Czajnik 28. 03.09.06, 20:27 Ze swoim śmierdziuszkiem oglądam a właściwie słucham Sopotu. Jakoś mi dziwnie, bo pamiętam ich z tamtych lat, a teraz to starocie takie jak ja. Jakoś mi to nie pasuje Odpowiedz Link
warum Re: Herbata. Czajnik 28. 03.09.06, 21:48 A ja coraz bardziej podziwiam Marylke. Widac,ze lekko stremowana festiwalowa"konkurencja", ale coraz bardziej rozkreca sie i ma te werwe, za ktora ja lubie. A i wyglada lepiej niz za czasow dreso-soportowych.No i spiewa te piosenki, ktore lubie, a lubie te ,ktore znam Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 28. 03.09.06, 22:28 Maryla najlepsza, ciekawam teraz Budki suflera Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 28. 05.09.06, 20:11 przez cztery godziny nie mieliśmy dostępu do wirtualnego swiata, pusto było, czyzby to juz uzależnienie? najbardziej mi brakowało herbaty w towarzystwie Omeri )) Odpowiedz Link
josarna Re: Herbata. Czajnik 28. 05.09.06, 20:13 A mleko wolno pić w herbaciarni? Albo wodę z sokiem? Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 28. 05.09.06, 21:11 Wszystko już tu pito, nawet ziółka przeróżne. Mleko też, z zastrzeżeniem że musi być bez kożuchów) smacznego... Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 28. 06.09.06, 00:33 O jak mi miło i przykro,że się spoznilam Odpowiedz Link
josarna Re: Herbata. Czajnik 28. 06.09.06, 19:49 To ja pojadę do sąsiadki po mleko prosto od krowy - właśnie kończy dojenie. Tak bolą mnie ręce od kosiarki, że nawet klikanie męczy. Tylko mleko może pomóc. Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Herbata. Czajnik 28. 06.09.06, 20:55 Nie znosze mleka prosto od krowy Jedyne mozliwe wydanie, to ewentualnie zsiadłe i to po wywaleniu śmietany josarna napisała: > bolą mnie ręce od kosiarki, Josarno, czyś Ty oszalała? Nie łatwiej robić z siebie słodką idiotkę i udawać, że to czarna magia? )) Odpowiedz Link
josarna Re: Herbata. Czajnik 28. 06.09.06, 21:12 gaja_1 napisała: Josarno, czyś Ty oszalała? > Nie łatwiej robić z siebie słodką idiotkę > i udawać, że to czarna magia? )) W życiu nikt by mi nie uwierzył! Zbyt często jestem sama ze starszymi ludźmi w środku lasu. Muszę radzić sobie z pompą, prądem, sprzętem domowym a nawet zmienić koło w terenówce! Przecież nie będę siedzieć w lesie i czekać na zmiłowanie. Gdy już nie ma wyjścia to wzywam pomoc sąsiedzką z koniem lub ciągnikiem ) A żywię się prosto: mleko prosto od krowy, miód prosto z ula, chleb prosto z pieca, maliny prosto z krzaka )). Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Herbata. Czajnik 28. 06.09.06, 21:59 JOsarno ja wiem, ze my wszystko pottrafimy jak musimy, tylko ja bym częściej wzywała tego sąsiada z koniem) Mleka, miodu nie zazdroszę ( nie lubiłam nawet od naszej krowy) ale gorącego, chrupiącego chleba prosto z pieca napewno) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 28. 06.09.06, 21:18 Nigdy nie piłam mleka zaraz po udoju, jako dziecko wyobrażałam sobie jaka to pychota.Ale kontakt z krową miałam "porażający" - mama wywiozła mnie na wieś, gdy już nie mieliśmy w domu jedzenia, do wieśniaka który przed wojną przywoził nam borówki i żurawiny. Na drugi dzień raniutko obudził i kazał wyprowadzić krowę na pastwisko. Ciągnęłam toto na postronku ale się wyrwała i uciekła na Białoruś jako że granica była tuż tuż. Chłop ją odzyskał przy pomocy litra samogonu, a mnie kazał wracać do domu. Już nawet nie pamiętam z kim wracałam ale pamiętam, że dał mi garnek miodu. Chyba już Josarna wróciła... Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Herbata. Czajnik 28. 06.09.06, 22:03 Alfredko, w dzieciństwie niestety moim obowiązkiem było pasienie tego draństwa i to sztuk 3. Nigdy nie szły w jedno miejsce, musiałam być dobra w nogach, ale nie załuję, bo dzięki temu miałam całkiem dobre wyniki w biegach na róznego rodzaju spartakiadach Odpowiedz Link
josarna Re: Herbata. Czajnik 28. 06.09.06, 22:29 Wróciłam, popiłam. O, to byłaś dzielna! Ja byłam mieszczuchem. Raz widziałam u wujka jak krowa szaleje i od tego czasu czuję respekt. Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Herbata. Czajnik 28. 06.09.06, 22:57 Ja mam stracha przed końmi, od czasu jak nasz siwek poturbował ojca a sam z wsciekłości nie powiem co zrobił, bo sie nie nadaje do tego wątku) To opowiastki na całkiem inny temat)) Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 28. 06.09.06, 23:08 Nie doczekalam powideł, tylko same mleko od krowy,zeby chociaż wściekłej Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 28. 07.09.06, 10:04 Omeri najmilejsza, ojojoj zapomnialam - przepraszam (( Dzisiaj wieczorem beda powidła. Udały się, są takie najprawdziwsze jako że śliwki były zrywane w dzikich sadach, jeszcze poniemieckich. Jest jeszcze tutaj dużo takich miejc w których nic się nie zmieniło... Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 28. 07.09.06, 18:33 Powidła stoją po prawej stronie, naczynka /piekne gliniane/ też. Wszystko przykryte serwetką osobiscie haftowaną. Zjawię się trochę póżniej. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 28. 07.09.06, 21:35 Herbatę wypiłam, powidła zostawiam, może ktoś się skusi. Poprobuję pooglądać "Szkło", dzisiaj Daukszewicz. Coraz mniej mnie to bawi, a coraz bardziej przygnębia. Dobranoc Odpowiedz Link
josarna Re: Herbata. Czajnik 28. 07.09.06, 21:43 A ja znowu kosiłam w przerwach w pracy biurowo-komputerowej. Przegoniłam 2 małe padalce i rozdrażniłam osy. We włosach pełno trawy. Przepyszny ser od sąsiadki i mleko przywiezione. Czekam na Maleństwo (190cm). Kiedyś byłam mamą Kangurzycą a on Maleństwem ). Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 28. 08.09.06, 18:11 Zasiadam z wielce zaslużoną herbatą i czekam na miłe towarzystwo Odpowiedz Link
josarna Re: Herbata. Czajnik 28. 08.09.06, 19:53 Ja na chwilę. Piję bardzo kiepską i słabą herbatę - nie ze skąpstwa. Za chwilę wróci synek z mojej pracy i będziemy sobie gadać. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 28. 08.09.06, 21:20 Napiję się herbaty, zagryzę chałwą i zmykam. Jutro wraca córka, już nie możemy się doczekać. Pa Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 28. 09.09.06, 18:07 Czas na herbatę. Czekamy na zdrożonego Wędrowca Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 28. 09.09.06, 18:39 Juz jestem, zapraszam na staroroztoczańską szarlotkę: img434.imageshack.us/my.php?image=img1312zz4.jpg Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 28. 09.09.06, 21:08 A tu przepis na szarlotkę forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=777&w=39914793&a=48339745 Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 28. 09.09.06, 23:55 Mam nadzieję ze nie. Odchudzam się notorycznie. Właśnie zjadłam sałatkę z melona i krewetek z chudym soskiem ((( Już nie mogę patrzeć na zielone. Co to ja królik jestem? K. Odpowiedz Link
wedrowiec2 Re: Herbata. Czajnik 28. 10.09.06, 09:58 jan.kran napisała: > Mam nadzieję ze nie. > Odchudzam się notorycznie. Właśnie zjadłam sałatkę z melona i krewetek z chudym > soskiem ((( > Już nie mogę patrzeć na zielone. Co to ja królik jestem? > K. Janie!!! Nie jedz tych krewetek! One powinny byc różowe, a nie zielone... Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 28. 10.09.06, 12:25 "Zielone" to był skrót myślowy Chodziło mi o różne sałatki Dziś zaczynam dzień sałatką z tuńczyka z cottage i kukurydzą. A na obiad zielone naleśniki... Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 28. 10.09.06, 12:26 No to jestem, bo lezka sie kreci w oku od tak serdecznego zaproszenia! Wisniowka tez jest nie bez znaczenia, ale jednak na dalszym planie. Wypijam lyczek na zdrowie wszystkich Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 28. 10.09.06, 15:07 Cieszę się,że jesteś! Zajrzę wieczorkiem. Może będzie placek ze śliwkami Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 28. 10.09.06, 09:10 Już otwieram, na wszelki wypadek. Kawa , herbata i wszelakie lakocie czekają. forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=12248&w=48344335&a=48356964 Odpowiedz Link
josarna Re: Herbata. Czajnik 28. 10.09.06, 14:37 Witam powracających: i Wędrowca (co się nie zabłąkał do mnie ) i Mammaję. Ja tak na chwilę z lodami (o, zgrozo!) zamiast herbaty. Ludzie, jak pięknie dzisiaj!! Ciepło, ani obłoczka. Za miesiąc kolory i stracę kontakt ze światem ludzi. Wyprawiłam z domu wszystkich oprócz najstarszego i psów; mam chwilę dla siebie. Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 28. 10.09.06, 19:42 A ja Earl Grey, tym razem z dodatkiem Lady. Witaj Omeri Odpowiedz Link
wodnik33 Re: Herbata. Czajnik 28. 10.09.06, 20:44 Dopiero teraz wróciłiśmy do domy z wyjazdu nad morze, a tu taki ruch. Witajcie kochani, Mammajko rączki całuję. Zaraz alfredka placek ze śliwkami przyniesie. Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 28. 10.09.06, 20:49 Dobry wieczór wszystkim. Jaka szkoda, że nie możemy spotkać się teraz w realnym świecie, naprawdę mam placek ze śliwkami i malinami, wyjątkowo udany. Piję kawę i cieszę się, że potrafimy radować się ze swojej obecności na Forum. A kiedyż to przekroczyło się 17 tysięcy i ktoto ach ktoto) Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 28. 10.09.06, 21:49 Ja zauwazylam ale juz nie pamietam kto) Jest taka herbata ktora nazywa sie Lady Earl Grey)) Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 28. 10.09.06, 22:30 Moj placek wyszedl doskonale, Omeri jest dla ciebie kawal specjalny, juz pol blachy rozdalam, jedyny ratunek, zeby nie popasc w lakomstwo, witam jeszcze raz wszystkich milych sercu Odpowiedz Link
jan.kran Re: Herbata. Czajnik 28. 10.09.06, 23:37 Ja piję czerwone australijskie. Podobno wszystko można w herbaciarni))) Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 28. 11.09.06, 00:35 wszystko można. Placki wspaniałe. mniam mniam miłe Panie Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Herbata. Czajnik 28. 11.09.06, 00:36 Witaj Mammajko)) NIe masz pojecia jak sie ucieszyłam, zobaczywszy Twój nick. A przepis na ten placek, o ile jest naprawdę łatwy możesz podać. Może chociaż jedno w życiu uda mi się upiec Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 28. 11.09.06, 13:49 Witaj Gaju, jasne ze moge, dla mnie najprostszy na swiecie! Posle ci na skrzynke, albo poszukam tu watku kulinarnego. Narazie kawka w poludnie, ale moze mnie stad nie wyrzuca Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 28. 11.09.06, 14:11 Była dzisiaj też kawa czekoladowo-migdałowa. Jakoś się schowala i uchowala była. Teraz juz po niej Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 28. 11.09.06, 14:13 Mammajko, ja też proszę o przepis, taki najprostszy naświecie to jest to Herbaciarnia to dobre miejsce na przepisy, potraktujemy je jako zakąskę do herbaty. Wędrowiec już jeden przepis wkleił, trochę dziwny ale może być. Gdy spotkamy się Mammajko w górach to skorzystamy w jej przepisu. Piję już drugą kawę . Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Herbata. Czajnik 28. 11.09.06, 14:14 Mammajko, Wędrowiec wielce tolerancyjny i pozwala wchodzić ze wszelakimi napojami i nie tylko Bardzo będe wdziączna jak podeślesz. Ja po wątkach kulinarnych nie chodze, bo jestem kuchenny antytalent i nie wiem gdzie szukać Też z kawą Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 28. 11.09.06, 14:38 Moje Mile! Jedyna to dla mnie szansa , by podać przepis, który sie mnie zawsze udaje. Tarte ciasto na śliwki (bądż inne owoce) 5 jaj 1 szklanka albo 1 1/2 cukru ( w zalezności od owocow- biore mniejszą) 1 łyżeczka proszku do pieczenia aromat - 1/2 5 lyżek stolowych oleju (oliwy) 2 szklanki maki pszennej ( ew. tortowej) Jaja i cukier zmiksować na puszystą masę. Mąkę wymieszać z proszkiem do pieczenia i stopniowo dodawać do jajek, na końcu olej i aromat. Piecyknagrzać na 160 stopni. Forme wysmarować maslem i posypac bulką tartą. Wlać ciasto, na wierzchu ulożyć owoce. Piec do zrumienienia (okolo 50-60 minut), sprawdzic wykałaczką. Dla malych gospodarstw polecam robić z połowy. Smacznego! Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Herbata. Czajnik 28. 11.09.06, 14:55 Omeri, przypomniałaś mi przepis mojej mamy Za długo nie żyje i wypadł mi z głowy, szczególnie proporcje. Dzięki)) Pamiętam, ze zawsze Jej sie udawało to ciacho Odpowiedz Link
mammaja Re: Herbata. Czajnik 28. 12.09.06, 22:02 Ja robie najprostsze na swiecie polkruche ciasto, tyle, ze proporcje zaleza od fantazji, ale tak mniej wiecej; Na duza blache: 1/2 maki (najlepiej pol na pol krupczatka i tortowa, ok 20 dag masla czy margaryny, 15 - 20 dag cukru (jak kto woli slodsze), 3 - jajka, ale tylko jedno cale i dwa zoltka, ze dwie lyzki smietany, mozna dodac lyzeczke proszku, no i normalnie: trzeba szybko posiekac tluszcz z maka, dorzucic jaja, cukier i zagniatac dodajac smi4tany zeby sie dobrze skleilo. Wszedzie pisza ze nalezy zrobic to szybko, ja robie szybko bo mnie wkurza to zagniatanie. Potem kule ciasta do lodowki na chociaz 1/2 godz. tymczasem umyte sliwki rozkrawamy, rozplaszczamy i kazda polowke sliwki ciach, ciach - zeby byly takie kwaitki ( o jak trudno pisac przepisy). POniewaz nie chce mi walkowac, wiec ciasto z kuli kroje na ok centymetra grubosci plastry i pieknie wyklejam blache, najlepiej taka co nie ma jednego brzegu, jak do mazurkow. Potem szybciutko sliweczki, jedna kolo drugiej jak najgesciej, cisto cienko, sliwki grubo, teraz sa jakies takie duze wegierki. Piec nagrzewam wczesniej a pieke w 125 stopni, zeby sie nie przypalil. Goracy posypuje curem pudrem i jest pycha i kazdy potrafi to zrobic. A ciasto Omeri natychmiast wyprobuje, bo jest super proste. Zycze smacznego. Herbatke pije z cytryna, ot tak sobie. Alfredko, kiedy wreszcie w te gory, znowu byliscie bezemnie Odpowiedz Link
gaja_1 Re: Herbata. Czajnik 28. 12.09.06, 22:28 Dzięki Najbardziej w tym przepisie mi się podoba to ciach, ciach w śliweczki to mogłabym robić cały dzień Jak już ustalicie termin, to nie zapomnijcie mnie o nim powiadomić. Już jestem prawie przekonana do wypadu w góry Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 28. 12.09.06, 22:39 Hej, nasze wpisy aż się przepychały ) oczywiście że spotkamy się razem, Wodnik będzie nas asekurował. Odpowiedz Link
omeri Re: Herbata. Czajnik 28. 12.09.06, 23:41 Ciekawa jestem, jak Wam wyjdzie i będzie smakować ) Odpowiedz Link
alfredka1 Re: Herbata. Czajnik 28. 12.09.06, 22:36 Za przepis dziękuję, zrobię już w piątek. Coś nam z tymi górami nie wychodzi.. Trza będzie umówić się konkretnie i wreszcie sptkać, oczywiście już nie w tym roku, ale w maju lub czerwcu przyszłego to może zgramy terminy. W tym roku nie bardzo się udało, upały były okrutne, a i żebro widocznie nie zrosło się należycie więc każde "pod górkę" czułam) Wypijam herbatę i zmykam jeszcze poczytać. cmok cmok - jak pisala Ada /a co a nia?? / Odpowiedz Link