Dodaj do ulubionych

Cukier mało polski

IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 03.10.09, 11:17
"Zwłaszcza że zdecydowanie twierdzimy, iż potencjał cukru, jaki mamy, czyli 550 tys. ton, jest zdecydowanie zbyt mały, aby KSC SA się rozwijała, aby wzmacniała swoją pozycję i aby w pewnym momencie nie została sprowadzona do pozycji małego lokalnego producenta, który będzie bardzo podatny na ogólnoeuropejskie działania grup producenckich, które niestety mogą doprowadzić do rzeczy najgorszej, czyli wyeliminowania nas z rynku."

to po jakiego kija KSC pozamykało cukrownie, nie będąc do tego zmuszonym.
Obserwuj wątek
    • Gość: haza Cukier mało polski IP: *.adsl.inetia.pl 03.10.09, 11:55
      Będzie konkurencja to może cukier stanieje i jakość jego będzie lepsza.
      Obecnie jest on podłej jakości.Od lat kupuję cukier czeski w Lidlu.Jest tańszy
      i bardziej słodki.
      • Gość: ret Re: Cukier mało polski IP: *.retsat1.com.pl 03.10.09, 11:58
        To nie jest cukier czeski, tylko dla Czechów produkowany. Poza tym to w ogóle te cukry są coraz mniej słodsze. Robią nas w bambuko i jak nic z trzciny je robią.
        • everettdasherbreed Re: Cukier mało polski 03.10.09, 20:58
          Z trzciny jest lepszy i bardziej ekologiczny.
          • Gość: Glinojeczczanin Re: Cukier mało polski IP: *.idnet.net 04.10.09, 11:22
            To bajka - moze pszczola rozróżni cukier trzcinowy od buraczanego
            (podobno trzcinowy jest dla nich zabójczy!), ale nie ja i ty słodząc
            herbate. Cukier to 99,9% sacharozy - zawsze tego samego zwiazku
            tlenu, wodoru i wegla. To 0,1% to woda, zwiazki organiczne pozostale
            po oczyszczaniu soku buraczanego i trzcinowego - tylko w takim
            procencie sie róznia. Wizualnie ponoc tez troche - sacharoza z
            trzciny ciut inaczej buduje kryształ niz ta z buraków - to wpływ
            pozostalych zwiazków obecnych w tych roslinach. A tak wlasciwie
            jedna z cukrowni w Polsce produkuje zarówno cukier z buraków, jak i
            przetwarza/rafinuje surowy cukier trzcinowy - wrzuca je do jednego
            silosu i pakuje w jednakowa torebkę - czy masz na niej napisane, ze
            to cukier z buraków czy trzciny, nie.
            Co do ekologicznosci tego cukru to nie bardzo rozumiem - trzcine
            sadzi sie na obszarach np. po wyrebie lasow Amazonii w Brazylii,
            nawadnia sie pola wypłukujac z nich minerały, tak, ze po kilku
            latach staja sie jałowa ziemią - np. W RPA, zużywa sie do tego
            mnóstwo energii - fakt w produkowanej możesz powiedziec z
            eklologicznych srodków - czyli celulozy - wycisnietych i
            podsuszonych pozostałosci trzciny; produkuje sie najpierw cukier
            surowy - nie wierz, jesli ktos ci powie, ze bez dodatku chemii,
            pózniej taki cukier na statkach - a te juz napedzane silnikami
            spalinowymi, wedruje do Europy i innych krajów, ktore nie maja
            wystarczajaco duzo swoich surowców i tam jest ponownie przerabiany -
            zeby mial parametry takie same jak cukier z buraków - znów chemia,
            surowce energetyczne itp. - Proces w całosci wydaje sie malo
            ekologiczny; Może masz na mysli cukier brazowy - czyli Demerary itp -
            ale znów jest to raczej cukier biały rafinowany (zreszta czasami
            nawet buraczany) pokrywany warstwa melasy trzcinowej - znów
            specjalnie preparowanej - a i czasem dodaje sie bodajze prafiny,
            zeby sie nie kleił. Smacznego!
      • olias Re: Cukier mało polski 04.10.09, 07:54
        zachowujesz się jak klasyczny pracownik Trabanta. Po wymianie marki
        wschodniej na zachodnią (po Zjednoczeniu) natychmiast kupił samochód
        zachodnioniemiecki a potem zdziwił się swoim zasiłkiem dla
        bezrobotnego.
        • zigzaur Re: Cukier mało polski 04.10.09, 09:30
          Gdy Waldziu Pawlak został premierem w 1993, kazał kupić Polonezy jako samochody
          służbowe dla rządu.
          Polonezy zostały oczywiście kupione (a kto by się liczył z pieniędzmi
          podatników?). Brak informacji, czy udało się je odpalić.

          A ty, olias, to jeździsz polonezem czy żukiem?
      • business3 Ile kosztuje cukier w RP a ile w BRD? Dziękuję... 04.10.09, 09:02
        Ile kosztuje cukier w RP a ile w BRD? Dziękuję...
        O jakości NA niemiecki i NA polski rynek nawet nie wspominam...


        Gość portalu: haza napisał(a):

        > Będzie konkurencja to może cukier stanieje i jakość jego będzie lepsza.
        > Obecnie jest on podłej jakości.Od lat kupuję cukier czeski w Lidlu.Jest tańszy
        > i bardziej słodki.
        • Gość: Glinojeczczanin Re: Ile kosztuje cukier w RP a ile w BRD? Dziękuj IP: *.idnet.net 04.10.09, 10:40
          Co do ceny i jakości masz racje. Niemcy są narodem bardzo mądrym i
          przewidującym. Mogli obawiac sie zalewu cukru z nowych krajów UE -
          zapewne tańszego w produkcji, wiec co zrobili - zgodzili się z
          klientami, ze beda miec na półkach tylko cukier tzw. I jakości UE -
          czyli troszkę bardziej biały, z mniejszą ilosćią popiołu - tj.
          związków organicznych, dających klarowniejszy roztwór - nie mów mi
          tylko, ze potrafiłbyś rozróżnic ten cukier produkowany w jednej
          cukrowni (miedzy cukrowniami bywa róz, bo choc parametry moga byc
          takie same wielkośc krysztalu i jego rownomierność sprawia, ze oko
          widzi lepszy/gorszy cukier). Niewiele cukrowni w Polsce potrafi taki
          cukier robić i na pewno jego wyprodukowanie kosztuje wiecej, wiec
          Niemcy spią spokojnie - ot mądrość narodowa
          • dobrusia_to_ja Re: Ile kosztuje cukier w RP a ile w BRD? Dziękuj 04.10.09, 12:41
            Gość portalu: Glinojeczczanin napisał(a):
            > Niewiele cukrowni w Polsce potrafi taki
            > cukier robić i na pewno jego wyprodukowanie kosztuje wiecej, wiec
            > Niemcy spią spokojnie - ot mądrość narodowa

            W Witaszycach była cukrownia, która już w pierwszej połowie lat
            osiemdziesiątych, może wcześniej również, produkowała cukier do Arabii
            Saudyjskiej. Kostki nie były wycinane, lecz łamane z wielkich, idealnie białych
            tafli. Kryształki przepięknie załamywały światło. Byliśmy tam na wycieczce w
            ramach zajęć z chemii. Tego cukru nie można było kupić w Polsce.
            Niestety, jak wiele w naszym kraju i to zniszczono.
            • everettdasherbreed Re: Ile kosztuje cukier w RP a ile w BRD? Dziękuj 04.10.09, 13:17
              To było za komuny?
              No widzisz, skąd były braki rynkowe i nawis inflacyjny?
              Produkowano na eksport, bo liczyły się "cenne dewizy", nawet jako centy czy
              fenigi. Pracownicy dostawali wypłaty w złotówkach bez pokrycia. Taki system nie
              mógł się utrzymać.
              • dobrusia_to_ja Re: Ile kosztuje cukier w RP a ile w BRD? Dziękuj 05.10.09, 09:42
                everettdasherbreed napisał:

                > To było za komuny?
                > No widzisz, skąd były braki rynkowe i nawis inflacyjny?
                Facet z kierownictwa, który oprowadzał nas wtedy po cukrowni mówił, że mają
                magazyny wypełnione po brzegi cukrem i nie mogą go "rzucić" na rynek, ponieważ
                takie były wymagania rządzących. W Polsce nie brakowało cukru, ale ludzie
                musieli być przekonani, że tak jest. Podejrzewam, że identyczna sytuacja mogła
                być z mięsem.
                Zastanawiam się, który to był rok. Albo 1982, albo 1983.
    • Gość: POLAND Cukier mało polski IP: 78.9.82.* 03.10.09, 12:48
      kupując POLSKIE PRODUKTY dajesz pracę
      • Gość: polish-clusterfuck Re: Cukier mało polski IP: *.fbx.proxad.net 03.10.09, 14:06
        Glupis!!! Cukrownia jest dalej w Polsce tyle ze zmienila wlasciciela.
        Jak sie nie ma drygu do interesow to lepiej buraki wykopywac niz
        produkowac i sprzedawac cukier z tych burakow.
        • olias Re: Cukier mało polski 04.10.09, 07:52
          drobne sprostowanie - tylko część cukrowni produkującej cukier dla
          nasd jest w PL. najlepszy interes w UE? 1. zmniejszyć polaczkom
          kwotę cukrowa i nadwyżkę pzrelać do Francji i Niemiec, 2. kupić od
          polaczków cukrownie wraz z resztką kwoty cukrowej i produkcję
          przenieść do Francji i Niemiec.
          • zigzaur Re: Cukier mało polski 04.10.09, 09:31
            Kwoty cukrowe są przypisane nie do firm ale do państw.
            • Gość: Glinojeczczanin Re: Cukier mało polski IP: *.idnet.net 04.10.09, 10:44
              Tak, ale zgodę na przeniesienie kwoty pomiedzy Państwami w ramach
              tej samej firmy może wydac bodjaże Agencja Rynku Rolnego -czy tez
              Minsiter Rolnictwa. My robiliśmy kiedys kwote angielską na polski
              rynek - oni mieli i maja jeszcze chyba nadprodukcje. Niemcy chcieli
              przeniesc kiedys mala czesc swojej, ale chyba im odmówiono - było to
              chyba spowodowane dość kiepskimi plonami, wiec raczej nic
              politycznego, ale chyba MR bało sie larum jakie sie podniesie
    • Gość: x Cukier mało polski IP: *.geod.agh.edu.pl 03.10.09, 12:55
      A czy ktoś pomyślał o zwróceniu Glinojecka prawowitym przedwojennym
      właścicielom tej cukrowni??? Mieszkają w Warszawie ...
      • Gość: ag Re: Cukier mało polski IP: 77.223.229.* 03.10.09, 13:24
        nie porównuj cukierniczki z cukrownią
        • zigzaur Re: Cukier mało polski 04.10.09, 09:32
          Ani z cukrzycą.
      • Gość: :))) Re: Cukier mało polski IP: 94.75.67.* 03.10.09, 14:56
        W Polsce "oddaje" się tylko kościołowi. Cała reszta dostanie figę z
        makiem. Przedwojenni właściciele nie są "prawowici", bo nie odtwarzamy
        tutaj II RP. Inaczej cała zamojszczyzna powinna przejść w ręce
        prywatne. A dobra Branickich? Radziwiłłów? W zamian za te,
        pozostawione za Bugiem powinni dostać większość Wielkopolski i
        Pomorza. Biorąc pod uwagę co zagarnął kościół, to możesz przyjąć, że
        już teraz mieszkasz "na pańskim".
        • trasat Re: Cukier mało polski 03.10.09, 20:00
          Zwolennikom reprywatyzacji warto przypomnieć, że właścicielami przed
          wojną byli bardziej Nimcy i Zydzi, niz Polacy. A akurat arystokracja
          to miała głównie długi, a nie majątek
      • Gość: glinojeczczanin Re: Cukier mało polski IP: *.idnet.net 04.10.09, 10:22
        dziwne, ze cukrownia zbudowana w latach - 70' i 80' jako najmłodsza
        w Polsce ma przedwojennych wlascicieli - pierwszy raz pracowala
        bodajze w 1985 roku czyli sporo lat po wojnie. W Glinojecku jest
        stara cukrownia Izabelin - i pewnie jezeli wlasciciel chcialby ja
        odzyskac i cos tam zrobic miasto byloby bardzo ustatysfakcjonowane -
        na razie stoja mury, ktore mocno niszczeja - choc sa prywatna
        wlasnoscia. Zapraszamy "prawowitego" wlasciciela z Warszawy
    • Gość: s3 Zlikwidowano konkurencje inne cukrownie IP: 83.1.196.* 03.10.09, 12:58
      A tej nie, zlikwidowano inne żeby tą kupić, znakomite posunięcie.
    • dolorata Dlaczego Unia likwiduje polskie cukrownie? 03.10.09, 13:03
      decyzja o restrukturyzacji spółki wynika z rozporządzeń Unii Europejskiej,
      która zamierza ograniczyć produkcję cukru do roku 2009/2010 o 6 mln ton. To
      drugi etap tej reformy - po likwidacji zakładów w Lublinie i Łapach.




      Dlaczego Unia likwiduje polskie cukrownie?

      Cukrownia znajdująca się w miejscowości Łapy jest jednym z
      najnowocześniejszych zakładów tego rodzaju w Polsce. Od czasów modernizacji
      produkcja cukru stale rośnie. W roku 2006 nastąpił wzrost do ok. 56 tys. ton,
      a w 2008 r. było to już niemal 60 tys. ton. Wspomniana modernizacja pochłonęła
      prawie 23 mln zł, ale z całą pewnością spełniła pokładane w niej nadzieje, o
      czym świadczą doskonałe wyniki cukrowni w ostatnich latach.



      Podlasie, a szczególnie okolice cukrowni, to region wybitnie rolniczy. Mimo to
      Krajowa Spółka Cukrowa S.A zmierza do podjęcia tragicznej w skutkach decyzji –
      wyłączenia całego regionu z uprawy buraka cukrowego. Tego typu rozwiązanie
      jest katastrofą nie tylko dla przemysłu cukrowniczego w Polsce, którego ważnym
      elementem jest cukrownia w Łapach, ale i tysięcy mieszkańców ubogiego,
      rolniczego Podlasia.



      Absurdalność tego rodzaju zamierzeń wypływa z faktu, że cukrownia robi rok
      rocznie wspaniałe postępy i spełnia oczekiwania w niej pokładane. Nie po to
      przecież zainwestowano tak ogromny kapitał na modernizację, by po kilku latach
      ( doskonale przepracowanych ) podejmować tak drastyczne decyzje. Jest to tym
      bardziej zastanawiające, gdyż według opinii wielu specjalistów są inne, mniej
      przykre w konsekwencjach sposoby zmiany kondycji cukrowni.



      Argumenty przedstawione przez Krajową Spółkę Cukrową S.A., które mają
      uzasadnić tą niezrozumiałą powszechnie decyzję, według wszelkich opinii
      pozbawione są treści. Nie mają podstaw poglądy mówiące o niezadowalających
      warunkach klimatycznych i glebowych – średni plon buraka cukrowego/ha sytuuje
      cukrownię w Łapach na 5 miejscu w Polsce. Również obciążenia środowiska
      naturalnego są najniższe w kraju. Ważne jest także konsekwentne rok rocznie
      powiększanie areałów w rejonie plantacyjnym cukrowni – w ciągu dziesięciu lat
      średnia plantacja zwiększyła się z 2ha do 4ha. Na uwagę zwracają doskonałe
      osiągnięcia w zakresie średniego biologicznego plonu cukru – w ciągu 5
      ostatnich lat wzrósł on z 6,4 ton do 8,4 ton. Dokonały wynik ( 7,87 ton
      cukru/ha) osiągnięto również w roku 2006, co dało Cukrowni Łapy 5 miejsce w
      kraju. Wszelkie wskaźniki gospodarcze, społeczne, wyniki z zakresu ochrony
      środowiska sprawiają, że decyzja Krajowej Spółki Cukrowej S.A. nie ma
      jakichkolwiek podstaw.



      Niewytłumaczalne rozstrzygnięcie, które doprowadziło do zamknięcie zakładu
      pozbawiło perspektyw tysiące mieszkańców Podlasia, których los związany był z
      przemysłem cukrowniczym. Liczba poszkodowanych będzie jeszcze większa, jeśli
      dodamy do tego osoby związane z przemysłem mleczarskim ściśle powiązanym z
      cukrownictwem. Dla wielu osób jest to osobista tragedia – dobre wyniki zakładu
      w ostatnich latach, zachęciły wielu plantatorów do ogromnych inwestycji. Wielu
      z nich zaciągnęło kredyty na kilkaset tysięcy a nawet ponad milion złotych.
      Dziś są to pieniądze stracone.
      http://chruszcz.blog.onet.pl/2,ID312161038,index.html

    • Gość: POLAND SPRAWIEDLI Cukier mało polski IP: 78.9.82.* 03.10.09, 13:20
      mniemcy i fani żab chca cały limit swiata na swa strone przejac
      a polscy nieudacznicy polityczni tylko im przytakuja zrobią z naszym cukrem to
      samo co ze stoczniami i cała gospodarka\
      jak mozna mniejszym krajom zabrac nawet to co maja a wziać sobie
      POLSKA NIBY DUżY KRAJ a w łunii ełropejski ma gó... do gadania
      połkna NAS chinole mniemcy rassija bolszaja i fryncja z obamą
      • Gość: podatnik Re: Cukier mało polski IP: 94.75.67.* 03.10.09, 14:52
        Gość portalu: POLAND SPRAWIEDLI napisał(a):

        > mniemcy i fani żab chca cały limit swiata na swa strone przejac
        > a polscy nieudacznicy polityczni tylko im przytakuja zrobią z
        naszym cukrem to
        > samo co ze stoczniami i cała gospodarka\ (...)

        Czyli co? To znaczy, że rząd przestanie mi zabierać moje dochody,
        aby dać je cukrownikom tak jak dawał je stoczniowcom? No to uwierz
        mi, nic lepszego nie mogło spotkać podatnika.
        • everettdasherbreed Re: Cukier mało polski 03.10.09, 21:03
          Dokładnie!
          Najpierw skubano podatnika, a właściwie miastowego frajera, bo rolnicy nie
          płacili dochodowego i VAT.
          Potem skubano konsumenta, a właściwie miastowego frajera, bo PSL chciało "ceł
          zaporowych".
          Potem skubano miastowych frajerów, bo trzeba było eksportować produkty rolne na
          "wielki rynek wschodni", oczywiście z dotacjami.

          Precz z polskim rolnictwem, precz z polskim przemysłem spożywczym!
          • Gość: Glinojeczczanin Re: Cukier mało polski IP: *.idnet.net 04.10.09, 11:24
            A jezeli rolnik sprzedaje swoje plony ponizej kosztów produkcji to
            czy nie jest to dotowanie miastowego? Mnie wydaje sie, ze tak.
            • everettdasherbreed Re: Cukier mało polski 04.10.09, 13:13
              No to niech tnie koszty!
              Po co rolnikowi Nissan Terrano albo Toyota RAV4?
              Po co rolnikowi dom o powierzchni mieszkalnej 300 m2?
    • Gość: POLAND Cukier mało polski IP: 78.9.82.* 03.10.09, 13:28
      ja wiem jak wygląda torebka cukru KSC i pajper langena niemieckiego nie tykam
      TY TEż POLAKU PATRZ CO KUPUJESZ
      TYLKO POLSKIE PRODUKTY ZNALEZC MOZEMY POLSKI CUKIER W bIEDRONCE A POZA TYM
      MOżNA żADAC OD SPRZEDAWCY ZE CHCEMY POLSKIE ALBO SIE ROZEJRZEC I POCHODZIC
      • Gość: Glinojeczczanin Re: Cukier mało polski IP: *.idnet.net 04.10.09, 10:26
        Radze popatrzec rowniez na opakowanie cukru w Biedronce - opakowanie
        i nazwa jest jedna - czyli bodajze Słodka Łyżeczka, ale robia je
        rozne firmy - robil British Sugar w Glinojecku, KSC, pewnie
        Sudezucker, Nordzucker i Peifer tez. Nie dam głowy, ze nie bylo
        równiez cukru importowanego - jak zobaczysz - wyprodukowano w UE -
        to cukier z pewnosćią nie pochodzi z polskich buraków
    • Gość: trombka Od dziś nie słodzę . n/t IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.09, 13:39
    • Gość: Zuckermann Oj wej, a wystarczyło poprosić IP: 77.236.0.* 03.10.09, 14:12
      my górale ze Wzgórz Golan jesteśmy zawsze gotowe na gieszeft, wystarczyło
      przyjść i powiedzieć: "wielmożny pan Zuckermann, my mamy cukrownię, pan masz
      pieniądze", i zrobilibyśmy fajn gieszeft, żadne tam Niemce, żadne francuziki,
      oj wej wszystko by zostało w rodzinie (oczywiście naszej rodzinie, Familie
      Zuckermann z Tel Aviv i Wall Street). A tak to teraz nie macie ani pieniędzy,
      ani cukrowni, a za chwilę nie będziecie mieli nawet cukru. No ale z wami,
      Polacy, zawsze robiliśmy najlepsze gieszefty, i niech tak już zostanie. Szabes
      git i szalom!
    • Gość: greenmark Cukier to bezwartościowy,chorobotwórczy produkt. IP: *.dialog.net.pl 03.10.09, 14:27
      Po co ta cała dyskusja. Cukier nikomu nie jest do szczęścia potrzebny. To
      niszcząca substancja chemiczna bez żadnych składników odżywczych. Jednocześnie
      silnie uzależniająca.
      • Gość: xyz Re: Cukier to bezwartościowy,chorobotwórczy produ IP: 94.254.194.* 03.10.09, 15:34
        właśnie o jednej z najwyższych liczbie glikemicznej , jeśli już to nierafinowany
        lub trzcinowy i w niewielkiej ilości..
      • everettdasherbreed Precz z uprawami buraków cukrowych w Polsce! 03.10.09, 21:07
        Przez całą jesień szosy są zawalone traktorami wiozącymi buraki. To utrudnia
        transport i stwarza zagrożenie wypadkowe.
        Z traktorów spadają buraki i błoto. Nawierzchnia jezdni jest śliska.
        Produkcja cukru strasznie zanieczyszcza środowisko naturalne. Cukrownie śmierdzą
        jak onuce radzieckiego żołnierza.
        Rolnicy uprawiający buraki cukrowe domagają się dopłat z kieszeni podatnika. A
        takiego!

        Obecnie po osiedlach krążą rolnicy oferujący sprzedaż ziemniaków na zimę. Gdy
        ktoś taki mnie pyta, czy kupię ziemniaki, odpowiadam pytaniem:
        "A kiedy zaczniecie płacić ZUS, VAT i PIT?"
    • danka2007 Niemcy traktują Polskę jak kolonię 03.10.09, 16:08
      To jest kolejny przykład monopolizowania rynku . Wystarczy przejąć
      zakłady przetwórcze , a polski rolnik sam się podda i będzie
      fellachem niemieckim.
      • guru133 A kto bronił byłemu zarządowi KSC stanąć w szranki 03.10.09, 16:57
        z Niemcami? To jest biznes a nie działalność charytatywna.
        • zigzaur Re: A kto bronił byłemu zarządowi KSC stanąć w sz 04.10.09, 09:37
          Chłopcy z krawacikami i włosami na żel potrafią tylko handlować obligacjami.
          Zarządzaniem przemysłem po prostu się nie interesują.
      • Gość: Zuckermann Re: Niemcy traktują Polskę jak kolonię IP: *.versanet.de 04.10.09, 10:10
        To moze wreszcie nauczy sie gospodarowac (choc watpie)!
    • Gość: POwalony wadzom odsunąć od wadzy przekrętuski bo wszystko oddadzom IP: 217.17.37.* 03.10.09, 17:18
      Niemcom.
    • Gość: cukiernik Kolesie z polskiego cukru to w biznesie chłopcy IP: *.chello.pl 03.10.09, 18:39
      w krótkich spodenkach . To jest przyczyna kolejnych klęsk - wina leży po
      naszej stronie , do czego oczywiście nikt nie chce się przyznać . Najlepiej
      winić Eskimosów .
    • Gość: wara Sprzedawczyki sprzedają IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.09, 20:11
      To nie Niemcy kupili, a polskie sprzedawczyki ją sprzedały. I
      sprzedadzą wszystko , co się da. Do ostatniego ziarnka piasku. W
      nagrodę Polacy znów ich wybiorą, jak wybrali Lewandowskiego i Buzka.
      • Gość: Glinojeczczanin Re: Sprzedawczyki sprzedają IP: *.idnet.net 04.10.09, 10:31
        Przykro powiedziec, ale Polacy w sprawie sprzedaży Glinojecka
        niewiele mieli do powiedzenia - sprzedaż odbywała się pomiedzy dwoma
        miedzynarodowymi koncernami - czyli rozmawial Anglik z Niemcem -
        polskie zarzady nawet do konca nie byly informane o przebiegu
        rozmów. Zreszta nie rozumiem o co chodzi - glinojeck nalezal do
        ANglików teraz do Niemców - co waszym zdaniem zmieniło się dla
        Polski? Fakt, gdyby cukrownie przejąl Polski Cukier byłby to spory
        sukces - ale coż nie obudzili się na czas
    • 1stanczyk W przeciwienstwie do tego co mowi Kulicki Twoj 03.10.09, 21:48
      komentarz "W UE rządzą Niemcy" nie jest przkonywujacy.
      Kulicki nawet w tym wywiadzie wskazywal przyczyny takiej sytuacji.
      I niekoniecznie byli to tylko Niemcy ktorzy "rzadza w UE"
      Musiales niedokladnie czytac.
      Re: UE rządzą Niemcy,którzy chcą opanować rynek
      • wojtek.08 Re: W przeciwienstwie do tego co mowi Kulicki Two 04.10.09, 13:36
        > I niekoniecznie byli to tylko Niemcy ktorzy "rzadza w UE"

        No właśnie, a ktoś wie kto z ramienia KSC.SA zaniechał przystąpienia
        do negocjacji? Ostawiamy z jakiej był partii?
        • Gość: cukier kszepi! Re: W przeciwienstwie do tego co mowi Kulicki Two IP: *.versanet.de 04.10.09, 17:44
          No widzicie Polacy - a obrazacie sie, jak wam sie mowi, ze kraj wasz siedzi
          jeszcze w feudalizmie!
          Jakis warchol postanowil nie negocjowac z drugim polskim warcholem - i sprawa
          sie rypla. Znowu pokazano, jacy to "patrioci" (pardon - idioci) u was decyduja o
          gospodarce (i nie tylko).
    • Gość: gosc67 Cukier mało polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.09, 22:11
      PO stoczniowcach, górnikach, zbrojeniówce, słuzbie zdrowia ... teraz
      przyszedł czas szczekać na rolników ! kim wy jestescie chołoto z PO
      że wszystkich oceniacie i szufladkujecie , do wszystkiego niby
      dopłacacie za wasze żyje wieksza część społeczeństwa, śmiac się
      chce , napinacze forumowi w rzeczywistości pewnie mali i
      zakompleksieni nic nie wytwarzający sprzedawcy kitu ściemy i
      chłamu ! żyjecie w matrix`ie !

      Kłamstwo nie staje się prawdą tylko dlatego, że wierzy w nie
      więcej osób.
      • Gość: podatnik Re: Cukier mało polski IP: 94.75.67.* 03.10.09, 22:58
        Gość portalu: gosc67 napisał(a): (...)o wszystkiego niby
        > dopłacacie za wasze żyje wieksza część społeczeństwa, śmiac się
        > chce , napinacze forumowi w rzeczywistości pewnie mali i
        > zakompleksieni (...)


        Ależ ja się zgadzam na "małego i zakompleksionego" bylebyś tylko
        przestał mnie okradać i zabrał się do roboty. A inwektywy od podleca
        okradającego innych mnie nie bolą. To my zarabiamy prawdziwe pieniądze
        i utrzymujemy ten kraj. I ciebie przy okazji (z najwyższym
        obrzydzeniem). Teraz pasożytujesz na nas i plujesz nam w twarze, bo
        masz poparcie zdrajców z Wiejskiej: Pawlaka, Komorowskiego i reszty
        złodziejskiej sitwy "rolniczej". Ale do czasu...
      • szefunio1 Re: Cukier mało polski 03.10.09, 23:34
        > PO stoczniowcach, górnikach, zbrojeniówce, słuzbie zdrowia ...
        > teraz przyszedł czas szczekać na rolników ! kim wy jestescie
        > (...) że wszystkich oceniacie (...)
        Tymi, którzy na w/w płacą. Płacę, więc mam prawo oceniać, tych
        których utrzymuję - ta zasada obowiązuje i domu (może z wyjątkiem
        domów patologicznych) i w państwie.
        Jak utrzymywani będą "na swoim" nikt ich oceniać nie będzie.
        Tak jak nie oceniamy się już hutników, którzy teraz są "na swoim" i
        teraz to oni mają prawo oceniać innych.
    • Gość: Obywatel RP Cukier mało polski IP: *.adsl.inetia.pl 03.10.09, 22:17
      "Rafał Ziemkiewicz
      Przeproście oszołomów!

      Piątek, 6 lutego (09:35)

      Spektakularna katastrofa złotego sprawiła, że w prasowych komentarzach na
      dobre zagościło słowo "spekulant". Gazetowi i telewizyjni mędrcy odmieniają je
      dziś na wszelkie sposoby, aby wytłumaczyć narodowi, że choć gołym okiem widać,
      że coś się dzieje, to jednak nic się nie dzieje.

      To tylko międzynarodowi spekulanci walutowi, cóż, dopust Boży. Zawzięli się na
      naszą walutę i ich skoordynowany atak sprawił, że traci ona nie tylko do euro,
      dolara i franka, ale nawet rupii i dinara.

      Bo, powiadają, generalnie polska gospodarka pod rządami miłości jest całkiem
      ok., ma zdrowe fundamenty i nie widać żadnego konkretnego powodu, żeby
      narodowa waluta leciała jak w studnię; to tylko ci wstrętni spekulanci!
      czytaj dalej


      Starszych pasażerów - jak ja na przykład - wszechobecność tej argumentacji
      może zdziwić. Kilkanaście lat temu powiedzieć gdzieś publicznie, że
      międzynarodowi spekulanci za cokolwiek odpowiadają, a zwłaszcza za
      wypłukiwanie polskiego systemu finansowego z pieniędzy, było niesamowitym
      oszołomstwem.

      Ktokolwiek bodaj tylko zauważał istnienie owych spekulantów, narażał się na
      gromkie szyderstwa i publiczne ustawienie na jednej półce z Gabrielem
      Janowskim i Kazimierzem Świtoniem.

      Archetypiczny spekulant, George Soros, był w Polsce fetowany jako omalże
      święty współczesnego kapitalizmu. Bronisław Geremek jako minister i szef
      dyplomacji Rzeczpospolitej piał na jego cześć peany, a Adam Michnik wieszał na
      piersi spekulanta jakieś medale, plotąc przy tym żenujące androny, że - cytuję
      z pamięci - jest on niczym słoń z dwoma trąbami, a każdą daje ludziom
      szczęście i radość.

      A teraz, nagle, masz - oszołomy miały rację? Znowu, bo przecież dopiero co
      okazało się, że miały ją i w kwestii banków, radośnie powyprzedawanych przez
      ostatnie kilkanaście lat, tak, jak alkoholik wyprzedaje rodzinne srebra i
      meble, przy jazgocie mędrków, że "kapitał nie ma narodowości"? Więc oto
      jednak, okazuje się, istnieje światowa spekulacja walutami, i Polska na tej
      spekulacji traci? Kto by pomyślał...

      Może któryś z czytelników spodziewa się, że w takim razie powinienem z
      satysfakcją przyjąć do wiadomości wyjaśnienia mediów, dodając ewentualnie
      "zawsze mówiłem", ewentualnie odsyłając do swoich starych tekstów.

      W takim razie się myli. Ja, owszem, zawsze mówiłem, ale co innego. Że
      spekulanci są na rynku finansowym tym, czym padlinożercy w przyrodzie. Tak,
      jak sępy czy hieny nie atakują zdrowych sztuk, tylko likwidują te i tak
      zdychające, tak i spekulanci nie atakują gospodarek dobrze prowadzonych.

      Pole do spekulacji pojawia się tam, gdzie najpierw spieprzył sprawę rząd.
      Hiena, owszem, jest stworzonkiem mało sympatycznym, spekulant też (stąd moja
      irytacja tymi hołdami dla Sorosa, który hojnie sponsorował tu swoich
      "pożytecznych idiotów", wmawiających Polakom, że to, co im urządzono, to
      kapitalizm, i że nie ma dla tego ustroju żadnej alternatywy), ale to nie
      spekulant jest winien osłabienia waluty, tylko złe rządzenie.

      W kryzysie pewną osłodą jest obserwowanie, jak teraz wspomniani pożyteczni
      idioci modyfikują swe teorie. Jak, powtórzmy, ci sami, którzy wyśmiewali
      ostrzeżenia przed polityką walutową wydającą Polskę na łup finansowych hien,
      teraz ronią krokodyle łzy nad atakiem spekulantów na naszą walutę.

      Albo jak ci sami, którzy pouczali naród, że kto traci pracę, winien rozumieć,
      że to nieunikniony koszt wolnorynkowej transformacji i powstrzymywać się od
      roszczeń, z przekonaniem zapewniają, że gdy pracę traci bankier albo wielki
      menadżer, to wtedy, zupełnie inaczej, państwo ma obowiązek zrekompensować mu
      utracone miliony z pieniędzy podatników - oczywiście, w imię pryncypiów
      wolnego rynku.

      Jest to pewną osłodą, ale bez przesady. Oni i tak są za głupi, by dostrzec,
      jak się plączą i jak są groteskowi; a szkoda stała się niepomierna, wszyscy
      zostaliśmy wpakowani w bagno, choć może większość wciąż jeszcze tego nie
      widzi, i teraz nie widać już najmniejszych szans na zapobieżenie ciężkiemu
      kryzysowi."
    • Gość: Ludzie wiedzą!!! A czy Sawicki maczał w tym swoje lobbystyczne IP: *.adsl.inetia.pl 03.10.09, 22:20
      paluchy????!!!! Szykują przekręt ze sprzedażą ziemi po PGR, to będzie lepsze
      jak afera z automatami!
    • abrahadabra Świat ma tani cukier z trzciny, a Europa buraki... 03.10.09, 22:57
      Czyżby cukier był strategicznym surowcem energetycznym?
      Czy to tylko środek do łupienia Europejczyków?
      • Gość: Glinojeczczanin Re: Świat ma tani cukier z trzciny, a Europa bura IP: *.idnet.net 04.10.09, 10:48
        Fakt - świat ma, a może miał tani cukier z trzciny. Ale w biznesie
        jak w naturze musi byc równowaga - dziura - czyli brak cukru z
        buraków w Europie powoduje, ze ceny cukru trzcinowego na swiecie
        rosną - za kilak lat może sie okazać, ze jednak buraki to nie tak
        glupia rzecz. Zresztą problem z trzcina jest taki, ze potrzebuje
        mnówstwa wody. Południowa Afryka tez produckuje cukier trzcinowy,
        tylko, ze ciągle nawadnia pola - ida na to masy energii, a jak wiesz
        woda to surowiec mocno deficytowy - dlatego np. w Egipcie buduja
        nowa CUKROWNIE BURACZANĄ a nie rafinerie cukru surowego. Moze cukier
        to nie jest produkt strategiczny, ale czy chcesz całkowicie polegac
        na innych
        • Gość: buraczino Re: Świat ma tani cukier z trzciny, a Europa bura IP: *.versanet.de 04.10.09, 10:58
          Okolo 2 miliony burakow wyjechalo myc gary i pisuary do UK i Irlandii; teraz
          przerobicie reszte na cukiej mniej slodki (ale polski) - i co wam zostanie??
        • abrahadabra historia buraka zaczęła się od blokady handlowej 04.10.09, 12:22
          Europy...
          Początek XIXw. ...
          I z burakami zaczęli pierwsi kombinować Niemcy
          i do dzisiaj najlepiej się na tym znają.
          :)
          • everettdasherbreed Re: historia buraka zaczęła się od blokady handlo 04.10.09, 13:18
            Co ciekawe, w Sudetach to było.
    • Gość: misiek Cukier mało polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.10.09, 23:01
      Firmą Pfeifer & Langen (nabywcą KSC) jest dr Bernhard Greubel.
      Dlaczego nie napisano jakiej jest narodowości?
      • Gość: Glinojeczczanin Re: Cukier mało polski IP: *.idnet.net 04.10.09, 10:35
        Śmieszne, zakompleksiony człowieczku nie potrafiacy nawet przeczytac
        kilku linijek tekstu - KSC nikt nie kupil i nikt żadnej cukrowni
        państwowej nie sprzedawał. Sprzedawali Anglicy. Z drugiej strony z
        tego co wiem, to na pewien czas negocjacje musialy byc przerwane bo
        facet z Pfeifera udawał sie z pielgrzymka do Lourdes. Nie
        wiedziałam, ze jest to punkt zborny dla tak potepianej przez ciebie
        grupy ludzi
    • olias Cukier mało polski 04.10.09, 07:46
      ocalenie resztek polskiego przemysłu cukrowniczego, który dawał dużą
      kasę rolnikom, pracę pracownikom i kasę budżetowi państwa pozostaje
      dla mnie nadal zagadką. Czy tę resztkę, czyli dzisiejszy Koncrn
      Polski Cukier ocalił człowiek z zaburzeniami psychicznymi czy też
      karmiono wówczas Janowskiego jakimiś specyfikami po których
      zachowywał się jak zachowywał?
      Innymi słowy - czy RP III to twór dziwek sprzedających siebie i
      państwo za swoją działkę i kilku "psychicznych" którzy ratowali
      okruchy ze stołu konsumpcji UE i polskich elit?
      • zigzaur Re: Cukier mało polski 04.10.09, 09:34
        Akurat do tego całego interesu podatnicy dopłacali:
        - do rolnictwa jako całości (zwolnienia z podatków, dotacje, zerowy VAT,
        symboliczny KRUS)
        - do eksportu (na "wielki rynek wschodni")
        - do ofiar wypadków drogowych spowodowanych zabłoceniem szos
        - do zatruwania środowiska przez cukrownie
    • olias Re: Cukier mało polski 04.10.09, 07:49
      ponieważ ma stałą ograniczającą ich wartość tonażu cukru jaki mogą
      wyprodukować. żeby przetrwać zwiększyli zdolność produkcyjną części
      cukrowni, doszli w nich do poziomu swojej "kwoty cukrowej" i musieli
      zgasić produkcję w pozostałych zakładach. To jest Unia, a nie wolny
      rynek.
    • Gość: stary Cukier mało polski IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.10.09, 08:37
      a pamiętacie kiedy cukier był tylko polski, ile to było miesięcznie na kartki
      ? Chyba 2 kg, całe lata. To były pierwsze kartki, długo późnej wprowadzono
      kartki na mięso, wędliny, buty, słodycze, wódkę. Też wszystko 100% polskie i
      'nasze'. Czy było lepiej ?
      • zigzaur Re: Cukier mało polski 04.10.09, 09:23
        To były inne czasy. NRD liczyła 17 mln mieszkańców, przy czym 100 tysięcy
        zdrowych chłopa służyło w wojsku a drugie tyle w StaSi. Na terytorium NRD
        stacjonowało pół miliona sowieckich wojsk, po 50 tysięcy w Czechosłowacji i w
        Polsce. Na Białorusi i Ukrainie stacjonował drugi sowiecki rzut w sile około 2
        mln. LWP liczyło około 200 tysięcy luda na stopie pokojowej. MO i SB drugie
        tyle. Dochodził jeszcze partyjny aparat propagandowy.

        I cała ta olbrzymia społeczność chciała dobrze zjeść, przynajmniej. Nic
        dziwnego, że żywności brakowało.
    • vinnetou1 gnojki rządowe okradły Polske z ostatniej koszuli 04.10.09, 08:37

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka