pppeterson
27.07.05, 20:44
Szanowni Grupowicze,
Mam problem z ZUS, który dopomina się karnych odsetek za nieopłacone składki
w okresie zawieszenia działalności. Sytuacja wygląda tak, że kiedy firma
zaczęła się chwiać finansowo i mieć kłopoty z wypłacaniem podatków w Urzędzie
Skarbowym, jakiś urzędnik stamtąd poradził zawiesić działalność i nie
zadłużać się w US (sprawa była w formie rozmowy urzędnik-petent i nie ma
pokrycia w dokumentach pisemnych). Zgodnie z tą radą udaliśmy się do
zaprzyjaźnionej księgowej (firma własnej księgowej nie zatrudnia, rozliczając
się we własnych siłach), która potwierdziła, że można zawiesić działalność,
ale w ZUS trzeba się wyrejestrować jako płatnik ubezpieczeń. Po czym od tego
momentu (listopad 2003) firma większość czasu zgłaszała wyrejestrowanie
działalności tak w US jak w ZUS. W momencie, gdy były zlecenia firma była
odwieszana, rejestrowana i płaciła wszystkie podatki i ubezpieczenia, ale
oczywiście tylko za okres , w którym były jakieś dochody - zlecenia. I tak
trwało to dopóki firma nie padła - styczeń 2005. I w tym momencie obudził się
ZUS i zażądał wyjaśnień dlaczego nie płaciliśmy ubezpieczenia w ZUS. Cała ta
wyrywkową działalność została im opisana, ale oni teraz twierdzą, że powinno
się zapłacić za cały okres, bez względu na fakt, że firma się
wyrejestrowywała. I do tego chcą odsetek karnych, które u nich są
złodziejskie (obecnie ponad 16% ale w latach o które im chodzi były one
jeszcze grubo wyższe). Moim zdaniem, nie powinni żądać od klienta osetek, nie
powiadamiając go w międzyczasie, że zalega im ze składkami. Oni jednak
twierdzą , że są OK bo mają 10 lat czasu na wyłapanie dłużnika. Wygląda więc
to na polowanie z zanętą - najpierw czekają aż się klient nieświadomie będzie
pogrążął w długach, o których wcześniej nie informują aby mu potem jeszce
dowalić.
A wracając do mego pytania - chodzi o to aby ZUS nie naliczał odsetek jeżeli
nie raczył wcześniej upomnieć się o składki. Nie kwestionujemy składek, ale
czy muszą być odsetki karne jeżeli dłużnik nie był informowany, że popada w
zadłużenie i to zajęło im 2,5 roku. Czy jest podstawa prawna, aby w tej
sytuacji odstąpić od odsetek, które stanowią 50% zadłużenia? Moim zdaniem ZUS
powinien upomnieć się o zaległe opłaty bez czekania 2,5 roku aż narosną
odsetki, zwłaszcza, że ze strony firmy był informowany o zaprzestaniu
działalności gospodarczej i to kilka razy w roku (średnio 3-4 razy w roku) a
poźniej o jej wznowieniu.
Proszę o pomoc,
Petek