Dodaj do ulubionych

Za tygodnikiem WPROST...o ZUS

23.02.06, 22:01
Wklejam:
ZUSstan
Tygodnik "Wprost", Nr 1205 (15 stycznia 2006)


Zakład Ubezpieczeń Społecznych jest jedną z najbardziej rozrzutnych firm w
Europie

Aleksander Piński
Jan Piński

To wydumany problem, w przeliczeniu na klienta ZUS to tylko trzy grosze" -
oświadczyła prezes ZUS Aleksandra Wiktorow po wydaniu w czerwcu 2004 r. pół
miliona złotych na bankiet dla uczestników konferencji Międzynarodowego
Stowarzyszenia Zabezpieczenia Społecznego w hotelu Sheraton w Krakowie i w
kopalni soli w Wieliczce. Sponsorem "światowego życia" pracowników ZUS było
13 mln płacących składki Polaków. ZUS wyrzuca w błoto miliony złotych
rocznie; na przykład kupuje i buduje siedziby, zamiast je wynajmować,
rozbudowuje własne ośrodki wypoczynkowe, tworzy etaty dla pracowników
potrzebnych okazjonalnie, zamawia zbędne ekspertyzy itp.
Ta największa instytucja finansowa w Polsce, przez którą przechodzi co roku
ponad 150 mld zł (jedna szósta polskiego PKB), wypłacająca emerytury i renty
7,5 mln Polaków, jest biurokratycznym molochem. ZUS wykorzystuje status
monopolisty, aby się nie rozliczać z otrzymywanych publicznych pieniędzy, nie
kontrolować wydatków, a nawet wydawać otrzymywane fundusze niezgodnie z
przeznaczeniem. Jak dowiedział się "Wprost", kilka tygodni temu władze ZUS
zażądały na posiedzeniu sejmowej Komisji Finansów Publicznych dotacji dla
zakładu w wysokości miliarda złotych, w ogóle tego nie uzasadniając. Koszty
działalności ZUS wynoszą już prawie 3 proc. wartości powierzonych tej
instytucji pieniędzy. Dla porównania: amerykańskie urzędy skarbowe na koszty
swojej działalności pobierają 1 proc. Wiceprezes ZUS Ireneusz Fąfara nie
potrafił wytłumaczyć posłom, jakie nowe zadania, które wymagałyby wzrostu
dotacji o 5 punktów procentowych powyżej inflacji, otrzymała w 2006 r. jego
instytucja. W ostatnich pięciu latach koszty działalności ZUS wzrosły o ponad
50 proc., z 2,5 mld zł do 4 mld zł. - Władze ZUS traktują publiczne pieniądze
jako coś, co im się należy. To nadużywanie pozycji monopolistycznej -
komentuje Maria Wiśniewska, poseł Platformy Obywatelskiej, członek sejmowej
Komisji Finansów Publicznych.
Sytuacja w ZUS przypomina motywy z filmów Stanisława Barei, który
dokumentował absurdy PRL. Jedna trzecia kosztów działalności ZUS (1,3 mld zł)
jest przeznaczana na ściganie pracodawców, którzy zalegają z płaceniem
składek za pracowników. Największym dłużnikiem ZUS są zaś państwowe zakłady,
takie jak służba zdrowia czy kopalnie. To oznacza, że państwowy ZUS za
państwowe pieniądze ściga zarządzane przez państwo firmy. Czyli państwo ściga
samo siebie, wydając na to pieniądze podatników.

ZUS, czyli PRL wiecznie żywy
W ZUS panują zasady obowiązujące w Polsce w okresie budowy realnego
socjalizmu. W ubiegłym miesiącu po serii krytycznych dla ZUS artykułów
prasowych kierownictwo zakładu zainicjowało akcję (formalnie dobrowolną,
faktycznie obowiązkową) pisemnego wyrażenia poparcia pracowników zakładu dla
polityki zarządu. Takich podobieństw jest więcej. O ile w Polsce Ludowej
należało chronić tajemnice przedsiębiorstw przed czyhającymi na nie
imperialistami, tak dziś ZUS stara się jak najmniej informować o swoich
działaniach (proste dane, o które prosiliśmy, otrzymaliśmy po tygodniu, wraz
z informacją, że należy je publikować z właściwym komentarzem). Dzięki temu
kontrola zakładu jest praktycznie niemożliwa. Posłowie, których zadaniem jest
kontrola wydatków publicznych, nie mogli się zapoznać z rozliczeniem
pieniędzy wydanych przez ZUS w ostatnich dwóch latach. Wiceprezes Fąfara
powiedział pytającym go posłom, że informacje na ten temat są ogólnodostępne,
jednak ostatnie udostępnione na stronie internetowej sprawozdanie finansowe
dotyczy roku 2003. Brak rozliczeń za lata 2004 i 2005 nie przeszkadza władzom
ZUS żądać większych dotacji w roku 2006. Dla porównania: spółki notowane na
warszawskiej giełdzie publikują sprawozdania trzy miesiące po zakończeniu
roku obrachunkowego.
ZUS również w innych sprawach traktowany jest jak święta krowa. Przedawnienie
długów okresowych następuje zasadniczo po trzech latach, urzędy skarbowe mają
zaś pięć lat na odzyskanie długu. Tymczasem zaległości wobec ZUS przedawniają
się dopiero po nie spotykanym w żadnym cywilizowanym państwie okresie 10 lat
(to oznacza, że ZUS ma prawo upomnieć się o zaległości pod koniec
dziesięcioletniego okresu, doliczając odsetki ustawowe za ten czas - obecnie
11,5 proc. rocznie).

ZUS nie wybiera
O ile w wypadku osób wyłudzających renty ZUS wykazuje znaczną bierność, o
tyle jeśli chodzi o przedsiębiorców, aktywność zakładu jest nadmierna. Na
początku grudnia Izba Pracodawców Polskich oskarżyła ZUS przed Komisją
Europejską o blokowanie wysyłania polskich pracowników do krajów UE. Legalną
pracę na Zachodzie straci kilkanaście tysięcy osób, bo biurokraci z ZUS
zaostrzyli kryteria wydawania dla pracodawcy zaświadczenia informującego, że
składki pracowników są opłacane w Polsce.
ZUS przegrywa co trzecią rozprawę sądową, w której kwestionowane są decyzje
zakładu. Najczęściej chodzi o bezprawne żądanie przez ZUS pieniędzy. Tak było
w wypadku Adriany Kubisiak, doradcy podatkowego z Grudziądza. Zdaniem ZUS,
Kubisiak, prowadząc działalność gospodarczą i pracując na etacie, powinna
płacić składki emerytalne, będąc na urlopie macierzyńskim. Przepisy jasno
mówiły, że składki muszą płacić tylko pracodawcy. Mimo to sprawę o zapłatę
zaległych składek i odsetek Kubisiak wygrała dopiero przed Sądem Najwyższym
po wieloletnim procesie. Michał Patelski z Piły zawiesił prowadzoną
działalność gospodarczą, uzgadniając to z pracownikami ZUS. Bez problemu
otrzymywał zaświadczenia o niezaleganiu ze składkami. W 2003 r. ZUS zmienił
interpretację przepisów i podczas kontroli zażądał zaległych składek wraz z
odsetkami (ponad 60 tys. zł) za okres, w którym zawieszono działalność. W
podobnej sytuacji znalazło się kilkadziesiąt tysięcy przedsiębiorców w całej
Polsce, dla większości z nich spełnienie żądań ZUS będzie oznaczać bankructwo
i przejście na utrzymanie państwa. Urzędnicy nie ponoszą odpowiedzialności za
wprowadzanie petentów w błąd, bo w siedzibach ZUS wywieszono kartki
informujące, że za ustne wypowiedzi pracowników urząd nie ponosi
odpowiedzialności. Interpretacje przepisów przez urzędników ZUS są czasem
wręcz absurdalne. Zgodnie z najnowszym ich pomysłem, właściciele
jednoosobowych firm (takich w Polsce jest najwięcej), aby mieć pewność, że
otrzymają emerytury, muszą przechowywać dokumenty wpłat przez 50 lat.

Odporni na rynek
Nieliczenie się z kosztami, a także właściwa dla bronionych przez państwo
monopolistów pogarda dla klientów to cechy charakterystyczne ZUS. Podczas gdy
prywatne firmy, aby oszczędzić, płacą za wszystkie usługi nie związane z ich
główną działalnością firmom zewnętrznym (tzw. outsourcing), ZUS tworzy
specjalne etaty w firmie. Oznacza to, że opłaca stale pracowników, którzy są
mu potrzebni okazjonalnie. Na przykład projekty budynków ZUS wykonują etatowi
architekci, a nie firmy wybrane w przetargu. ZUS wznosi nie tylko pałace.
Oddział ZUS w Szczecinie buduje dla pracowników i ich dzieci boisko z
przezroczystym dachem, by można było grać podczas deszczu. W Zakopanem ZUS
wyeksmitował przychodnię ginekologiczną, żeby urządzić tam ośrodek
wypoczynkowy dla swoich pracowników. Aż 113 mln zł ZUS chce wydać na swoją
nową siedzibę na warszawskim Żoliborzu. Z kolei nowa siedziba ZUS w Kielcach
ma kosztować 20 mln zł. Zdaniem dyrekcji kieleckiego ZUS, wydatek 20 mln zł
jest konieczny, by zaoszczędzić rocznie milion złotych płaconych obecnie za
wynajem biur przez zakład w Kielcach. - W prywatnych instytucjach finansowych
nie inwestuje się w nieruchomości przeznaczone na biura, ponieważ ich wynajem
umożliwia szybsze oraz łatwiejsze zmniejszanie kosztów działalności firmy w
przyszłości i jest tańszy
Obserwuj wątek
    • adam022 Re: Za tygodnikiem WPROST... 23.02.06, 22:09
      Co na to wszystkie "koty" i "yamadei" ? A może to jedna i ta sama osoba
      popierajaca się w wątkach nawzajem?
      Dziennikarze też - się mylą - ?
      • h2so43 Re: Za tygodnikiem WPROST... 23.02.06, 23:01
        No właśnie!
        W skondensowanej formie są tu podane nasze własne zarzuty. To musi rąbnąć, i
        lepiej żeby to się stało wcześniej niż później. Że też unia się nie dopatrzyła,
        jaką instytucją jest ZUS. Czy tam kiedykolwiek był NIK ? Dlaczego tam nikt za
        nic nie odpowiada? Aż sie prosi o prokuratora.
        • kot_behemot8 Re: Za tygodnikiem WPROST... 24.02.06, 11:12
          Zabawni jesteście, tak się entuzjazmowac jedym artykułem i to w dodatku we
          Wprost;)
          Sprawdźcie sobie moje posty - w jedym z pierwszych od razu napisałam, ze zus
          jako instytucja działająca w biednym kraju powinien mniej wydawać na
          reprezentację. Wyraziłam juz wtedy moje zdanie i na tym ten temat powinien się
          w ogóle zakończyć, tylko że wy ciągniecie go z jakimś tepym uporem mimo iz
          nijak się ma do dyskusji o tym jak zlikwidowac zus.
          Ale to dobrze, że zacytowałes ten artykuł, bo choć wiele w nim błędów to nawet
          takie dane mogą się na coś przydać - skoro ty uważasz je za prawdziwe, to
          znaczy że NIE MOŻESZ ich zbojkotować i twierdzić, że w nie nie wierzysz.
          Prawda, Adasiu? I ty Hasiu też. Zakładam, że wierzycie danym które podają
          dziennikarze Wprost?
          To mnie bardzo cieszy.
          Otóż w tym artykule podano, że koszty funkcjonowania zus sięgają 4 mld zł
          rocznie. Pomijam skąd dziennikarz może mieć takie dane jeśli nie ma aktualnego
          bilansu, ale to akurat nieistotne. Jak dla mnie mógł je nawet wymyślic na
          poczekaniu - grunt, ze wy mu wierzycie.
          Ten sam dziennikarz twierdzi, że zus obraca rocznie sumą 150 mld. W to też
          wierzycie, mam nadzieję?
          No więc obliczmy jak procent od 150 stanowi 4... wychodzi, że nieco ponad 2,6%
          A więc gdyby nawet zus zlikwidować a wszystko to czym zajmuje się obecnie
          przejeły krasnoludki, to NAWET WTEDY nasze składki mogłyby zmaleć zaledwie o
          2,6% - a i to uwzględniając wiarę w krasnoludki;)
          A więc, skoro wierzycie dziennikarzowi Wprost, to musicuie już teraz uwierzyć,
          że lwia część budżetu zus - 97,4% - nie jest wydawana na "marmury" lecz na
          statutowe zobowiązania czyli głównie wypłaty emerytur i rent. Czy może
          zamierzacie znowu temu przeczyć?

          Jeśli więc ktoś obecnie płaci 1000 zł to na likwidacji zus zaoszczędziłby "aż"
          26 zł. W dodatku musiłby uwierzyć w krasnoludki a nie każdy jest tak naiwny.
          Czy dotarło do was o czym piszę?
          Pewno nie, więc napiszę to wprost:
          Sprowadzanie rozmowy o tym jak zlikwidować zus do kwestii ich marmurów,
          bankietów i złotych kibli jest nonsensem. O tym, ze zus jest rozrzutny to wiemy
          wszyscy. Jednak problem polega na tym, że nawet największe oszczędności na
          wydatkach zusu czyli ograniczenie ich do zera (co jest niemozliwe, bo
          krasnoludki niestety nie istnieją) nie zmieni w znaczący sposób sytuacji nas,
          płatników.
          Dlatego taka rozmowa nie ma najmniejszego sensu.
          Artykuł w Wprost potwierdza prawdziwość tego wszystkiego o czym ja tutaj piszę
          a co wy dziecinnie bojkotujecie: że nie da się sfinansowac wypłat rent i
          emerytur oszczędnościami na wydatkach administracyjnych zus.
          NIE DA SIĘ...
          Przeczyajcie do sobie jeszcze parę razy i spróbujcie wreszcie spojrzeć prawdzie
          w oczy.
    • adam022 Re: Za tygodnikiem WPROST...o ZUS 23.02.06, 23:25

      > Ta największa instytucja finansowa w Polsce, przez którą przechodzi co roku
      > ponad 150 mld zł (jedna szósta polskiego PKB)
      ...............................................

      Podobno na emerytury potrzeba 120 mld zł...30 mld - gdzie się podziewa ? I w
      dodatku jeszcze ta instytucja rząda DOTACJI od rządu...

      Gdzie podział się kot_behemot, i jego WYLICZENIA ???
      Ha, ha, ha....
      • h2so43 Re: Za tygodnikiem WPROST...o ZUS 23.02.06, 23:58
        Kot_behemot ma na drugie imię Cienki bolek.
        Metr kwadratowy powierzchni budynków ZUS kot wycenił na 2 tys zł. Tak, jakby
        to gdzieś w stodole ZUS urzędował, a nie w najlepszych lokalizacjach i
        najlepszych standardach.
        • adam022 no właśnie... 24.02.06, 09:05
          Niedawno czytałem, że /przynajmniej/ w Warszawie, metr2 powierzchni to ok 4000
          zł,pod Warszawą najtaniej to 2700...
          Rzeczywiście te wyliczenia to chyba z 2003 roku :)
          • kot_behemot8 Re: no właśnie... 24.02.06, 11:36
            adam022 napisał:

            > Niedawno czytałem, że /przynajmniej/ w Warszawie, metr2 powierzchni to ok
            4000
            > zł,pod Warszawą najtaniej to 2700...
            > Rzeczywiście te wyliczenia to chyba z 2003 roku :)


            Przeciez wyraźnie napisałam, że te 2000 zł to tylko propozycja. Mogłes
            zaproponowac inną sumę, w czym problem? Przeciez wyraźnie, w prostych słowach
            cię do tego namawiałam. Mogło to być nawet 4000, dla mnie to bez znaczenia -
            zgodziłabym się przyjąć i takie założenie choć wtedy na pewno rachunki byłyby
            zawyżone. Suma uzyskanych oszczędności byłaby żałosnie mała nawet gdybyśmy
            ustalili najwyższą możliwą cenę nieruchomości i przyjeli że wszystkie gmachy
            zus znajdują sie w Warszawie gdzie ceny są najwyższe, komfort wykończenia
            (czyli twoje ukochane marmury) także.
            Tylko się ośmieszasz takimi uwagami.
            • adam022 Re: no właśnie... 24.02.06, 16:50
              kot_behemot8 napisała:

              >
              > Przeciez wyraźnie napisałam, że te 2000 zł to tylko propozycja.
              .............................................................
              My też tu przytaczamy propozycje, ale jak są dla Ciebie niewygodne - to
              podobno "się ośmieszamy" :)
              Tak samo mogę przyjąć taką "wycenę" nieruchomości - grubo zaniżoną, jako
              ośmieszanie się. Skoro dysponujesz RZETELNYMI informacjami, zgodnymi ze stanem
              rzeczy, nie powinnaś moim zdaniem podawać takich cen nieruchomości.
              Ktoś niespecjalnie zainteresowany w temacie je zna - podają we je wszystkich
              gazetach :)
              • kot_behemot8 Re: no właśnie... 24.02.06, 19:51
                adam022 napisał:

                > kot_behemot8 napisała:
                >
                > >
                > > Przeciez wyraźnie napisałam, że te 2000 zł to tylko propozycja.
                > .............................................................
                > My też tu przytaczamy propozycje, ale jak są dla Ciebie niewygodne - to
                > podobno "się ośmieszamy" :)


                Nie przytoczyliscie żadnej propozycji która byłaby dla mnie niewygodna.


                > Tak samo mogę przyjąć taką "wycenę" nieruchomości - grubo zaniżoną, jako
                > ośmieszanie się.


                Przecież zaproponowałam żebyś przedstawił swoją własną. Dlaczego tego nie
                zrobiłeś?


                Skoro dysponujesz RZETELNYMI informacjami, zgodnymi ze stanem
                > rzeczy, nie powinnaś moim zdaniem podawać takich cen nieruchomości.


                Niby dlaczego nie? To przeciez tylko forum dyskusyjne, możemy oszacować majątek
                zus w przybliżeniu. Nawet największe przybliżenie wystarczy aby wykazać, że z
                majątku zus na emerytury nie wystarczy. Możesz nawet przyjąć 20 000 zł m
                zamiast 2000 a i tak niewiele to zmieni. Weź kalkulator i policz.


                > Ktoś niespecjalnie zainteresowany w temacie je zna - podają we je wszystkich
                > gazetach :)


                No to weź i POLICZ! Czy kalkulator gryzie cię w palce ze nie możesz tego zrobić?
                Poza tym zadałam wyżej parę istotnych pytań i wolałabym żebyś to na nie
                odpowiedział zamiast koncentrować się na duperelach.
      • kot_behemot8 Re: Za tygodnikiem ... 24.02.06, 11:29
        >
        > > Ta największa instytucja finansowa w Polsce, przez którą przechodzi co ro
        > ku
        > > ponad 150 mld zł (jedna szósta polskiego PKB)
        > ...............................................
        >
        > Podobno na emerytury potrzeba 120 mld zł...30 mld - gdzie się podziewa ? I w
        > dodatku jeszcze ta instytucja rząda DOTACJI od rządu...
        >
        > Gdzie podział się kot_behemot, i jego WYLICZENIA ???
        > Ha, ha, ha....


        Adam, nie załamuj mnie. Ja wiem że ty się mało znasz na finansach, ale skoro
        zaczynasz dyskusję z kimś kto najwyraźniej się zna, to wypada jednak parę
        rzeczy sprawdzić żeby bez przerwy nie wychodzic na głupka.
        Na przykład: co składa się na płaconą przez nas składkę zus. Jest tam taka
        pozycja jak składka na ubezpieczenie zdrowotne wynosząca bodajże 8,25% podstawy
        wymiaru. Te pieniądze nie zasilają budżetu zusu gdyż są przekazywane do NFZ.
        Wiesz co to jestt NFZ i czym sie zajmuje? Mam nadzieję, ze tak bo nie mam siły
        juz tłumaczyć aż takiego elementarza. Jeżeli dziennikarz Wprost pisze o 150 mld
        którymi obraca zus, to zapewne do sumy stanowiącej sumę wydatków zus (czyli ok.
        100-110 mld) dodaje odpis na NFZ. Byc może dodaje takze i sumę odpisów na OKF
        (fundusze otwarte, nie będę ci tłumaczyła co to jest bo mi się nie chce) - o
        ile pamiętam stanowi to 17% składki zus w częsci na ubezpieczenia emerytalne.
        Razem dałoby to ok. 150 mld.
        Teraz jasne?
        • ek1111 Re: Za tygodnikiem ... 24.02.06, 11:43
          Kotku, ty się znasz na finansach?!!!
          8,25% to było dawno. Teraz jest 8,75.

          I zus ściąga te pieniądze, mimo, ze z lekarzy korzystamy na ogół prywatnie, za
          dodatkową opłatą.

          Skoro my, płatnicy nie rozumiemy ZUSu, to powinno się go zlikwidować, żebyśmy
          nie przeżywali tego stresu.

          Niepotrzeba, głupia, zachłanna instytucja.
          • kot_behemot8 Re: Za tygodnikiem ... 24.02.06, 13:01
            Hasiu, napisałam ten post tylko dlatego że Adam znowu czegoś nie zrozumiał -
            konkretnie nie zrozumiał skąd dziennikarzowi wzieło się 150 mld - i z typowym
            dla was obojga brakiem klasy próbował zasugerować ze to ja coś pomyliłam
            (apropos, ciągle czekam na przeprosiny z twojej strony...).
            Wyjasniłam, skąd się wzieła suma 150 mld i temat zamkniety, nad Adamem dłużej
            znęcac się nie zamierzam bo i po co.
            Jeżeli chcesz dyskutować ze mną o likwidacji NFZ, to może załóż na ten temat
            oddzielny wątek?
            Na razie proponuję jednak nie zmieniac tematu.
            • adam022 Re: Za tygodnikiem ... 27.02.06, 21:27
              Tak - to typowy brak "klasy" w naszym przypadku...Sorry, so soory :(
              Zapewne "klasą" jest ubliżanie innym w "merytorycznej" dyskusji :)
              Cienias.
              • kot_behemot8 Re: Za tygodnikiem ... 28.02.06, 14:16
                Czy nadal nie rozumiesz skąd się wzieła suma 150 mld, mam jeszcze raz wyjasnić?
                Bo jeśli rozumiesz, to powinieneś mnie teraz przeprosic za swoje śliskie
                aluzyjki o tym, ze rzekomo podaję nieprawdziwe dane.
                (wiem, ze nie przeprosisz, ale faktem jest że powinieneś)
        • adam022 Re: Za tygodnikiem ... 24.02.06, 16:56
          kot_behemot8 napisała:

          > Adam, nie załamuj mnie. Ja wiem że ty się mało znasz na finansach, ale skoro
          > zaczynasz dyskusję z kimś kto najwyraźniej się zna, to wypada jednak parę
          > rzeczy sprawdzić żeby bez przerwy nie wychodzic na głupka.
          ..........................
          Nie sądż ludzi po pozorach :) Rozumiem, że tylko Ty się znasz na finansach?
          .........................
          > Na przykład: co składa się na płaconą przez nas składkę zus. Jest tam taka
          > pozycja jak składka na ubezpieczenie zdrowotne wynosząca bodajże 8,25%
          podstawy
          >
          > wymiaru. Te pieniądze nie zasilają budżetu zusu gdyż są przekazywane do NFZ.
          > Wiesz co to jestt NFZ i czym sie zajmuje? Mam nadzieję, ze tak bo nie mam
          siły
          > juz tłumaczyć aż takiego elementarza.
          ........................................................................
          Wiem, co to NFZ - podobnie jak ZUS, też ma piękne elewacje i złote literki.
          Chcesz fotkę ???
          Pozatym juz o tym pisałem - nie czytasz dokładnie moich postów :)
          Nie pamiętam dokładnie...chyba w NFZ też były przekręty? Skoro były, to chyba
          było czym przekręcać...Mam na myśli pieniądze :)
          • kot_behemot8 Re: Za tygodnikiem ... 24.02.06, 19:45
            Nie ma to jak merytoryczna odpowiedź...
            Napisałam o NFZ tylko dlatego, ze zarzuciłes mi błąd w obliczeniach. Wyjaśniłam
            ci więc skąd wzieło się 150 mld oraz że żadnego mojego błędu nie było.
            Może byś tak więc zamiast zmieniać temat przeprosił za nieprawdziwy zarzut?
            A o NFZ jak chcesz rozmawiać, to może załóz nowy wątek albo nawet oddzielne
            forum.
            • adam022 Re: Za tygodnikiem ... 27.02.06, 21:36
              Nie mam zamiaru bawić się z tobą w wyliczenia, szukamy z innymi mozliwości
              likwidacji obciażeń, które nic nam nie zapweniają /zus/ na przyszłość, że nie
              wspomnę o innych problemach...
              Ate to z pewnością ciebie nie dotyczy...Siedzisz zapewne w budżetówce i płacimy
              ci z naszych podatków, byś nas pouczała, co mamy robić i jak się wysławiać...
              I kogo przepraszać, że żyjemy...
              Armageddon juz blisko :)
              • kot_behemot8 Re: Za tygodnikiem ... 28.02.06, 14:31
                adam022 napisał:

                > Nie mam zamiaru bawić się z tobą w wyliczenia, szukamy z innymi mozliwości
                > likwidacji obciażeń,



                Tego się nie daje zrobić bez dokładnych wyliczen. Bez wyliczeń to daje się
                robić tylko to co robsz teraz, czyli płakac i użalać się nad sobą.
                No i ględzić bez końca o marmurach "skrzących się przepychem".



                które nic nam nie zapweniają /zus/ na przyszłość, że nie
                > wspomnę o innych problemach...


                Racja, nie wspominaj o nich. Wszyscy i tak wiedzą jak straszne jest twoje
                zycie - niczego to zresztą nie wnosi do dyskusji.
                Apropos, dlaczego zamiast jęczeć nie załozysz nowej firmy?



                > Ate to z pewnością ciebie nie dotyczy...Siedzisz zapewne w budżetówce i
                płacimy
                >
                > ci z naszych podatków,



                Adasiu, naucz się gdzie leżą granice obciachu, bo przekraczasz je dramatycznie
                często. I przeczytaj to co napisałam do Hasi o argumentum ad personam.



                > byś nas pouczała, co mamy robić i jak się wysławiać...



                Ja was pouczam jak się macie wysławiac? To coś nowego... Jest mi równo obojętne
                jak się wysławiacie, bylebyście nie stosowali ataków personalnych typu "bo ty
                pewno pracujesz w zus" (bo to obrzydliwe i niemerytoryczne) oraz żebyście nie
                stawiali mi nieprawdziwych zarzutów zwłaszcza jeśli nie potraficie ich potem
                odwołać o przeprosinach nie wspominając (bo to jeszcze obrzydliwsze)


                > I kogo przepraszać, że żyjemy...


                Nie że zyjecie, tylko że stawiacie komuś nieprawdziwe zarzuty. Oboje
                zarzuciliście mi w różnych wątkach, że zrobiłam błędy rachunkowe lub podałam
                nieprawdziwe dane - tylko że żadne z was mi tego nie udowodniło, nawet zresztą
                nie próbowaliście bo sprawa była oczywista a wasze zarzuty bezpodstawne.
                Ludzie z klasą przepraszają gdy postawią komuś zarzut którego nie potrafią
                poprzeć dowodami.



                > Armageddon juz blisko :)


                Cukier krzepi margaryna jeszcze lepiej.
                Na zakończenie: pragnę zauważyć, że ano słowem nie odniosłeś się w tym wątku do
                moich argumentów, nie zrobiłeś nic poza atakami personalnymi różnego typu,
                mniej lub bardziej oślizłymi.
                Wyżej zadałam kilka bardzo rzeczowych pytań i to na nie powinieneś odpowiedzieć
                zamiast bawić się w takie przepychanki słowne.
                Chyba więc zadam je ponownie w osobnym wątku.
                • adam022 Re: Za tygodnikiem ... 01.03.06, 02:00
                  kot_behemot8 napisała:

                  > Tego się nie daje zrobić bez dokładnych wyliczen. Bez wyliczeń to daje się
                  > robić tylko to co robsz teraz, czyli płakac i użalać się nad sobą.
                  > No i ględzić bez końca o marmurach "skrzących się przepychem".
                  .............................
                  Zaprzeczasz faktom ???
                  .............................

                  > Apropos, dlaczego zamiast jęczeć nie załozysz nowej firmy?
                  > ................................................................
                  Nowej firmy ???
                  Ha, to cos nowego :) Nowa firma - i może załozona na "inną" osobę ? do czego
                  mnie namawiasz? Moja firma istnieje o 1997 roku, nie zamierzam się podszywać
                  pod kogoś innego. Mam już "markę" :)
                  ...................................

                  > Adasiu, naucz się gdzie leżą granice obciachu, bo przekraczasz je
                  dramatycznie
                  > często. I przeczytaj to co napisałam do Hasi o argumentum ad personam.
                  ...................................
                  Jakiego obciachu ??? Dyskutujemy na forum - ale ja zapomniałem, że to Ty
                  jesteś wyłącznie "cool" - wiesz o czym mówię ? :)
                  Mam w nosie, co sądzisz o mnie. Daj sobie spokój z atakami, bo wylądujesz w
                  Tworkach, a tego bym nie chciał - kto by podnosił adrenalinę na forum? :)
                  > ........................................................

                  > Ja was pouczam jak się macie wysławiac? To coś nowego... Jest mi równo
                  obojętne
                  >
                  > jak się wysławiacie, bylebyście nie stosowali ataków personalnych typu "bo ty
                  > pewno pracujesz w zus" (bo to obrzydliwe i niemerytoryczne)
                  ...............................................
                  A nie pracujesz? Ja się przyznałem do pracy w ZUS - miałem
                  stopień "inspektora" :) - i dlatego, ze znam tę instytucję "od środka" -
                  pozwalam sobie na wypowiedzi merytoryczne .
                  ................................................
                  oraz żebyście nie stawiali mi nieprawdziwych zarzutów zwłaszcza jeśli nie
                  potraficie ich potem odwołać o przeprosinach nie wspominając (bo to jeszcze
                  obrzydliwsze)
                  > ...............................................
                  A przeprosisz mnie, i Hasię za spoufalanie się ? To też - jak dla mnie -
                  obrzydliwe.
                  ....................................................
                  > Nie że zyjecie, tylko że stawiacie komuś nieprawdziwe zarzuty. Oboje
                  > zarzuciliście mi w różnych wątkach, że zrobiłam błędy rachunkowe lub podałam
                  > nieprawdziwe dane - tylko że żadne z was mi tego nie udowodniło, nawet
                  zresztą nie próbowaliście bo sprawa była oczywista (???) a wasze zarzuty
                  bezpodstawne. ( Ehhh...)
                  > Ludzie z klasą przepraszają gdy postawią komuś zarzut którego nie potrafią
                  > poprzeć dowodami.
                  ................................
                  Ciągle ta "klasa"... masz z tym wyrażny problem :(
                  ................................
                  > Na zakończenie: pragnę zauważyć, że ano słowem nie odniosłeś się w tym wątku
                  do moich argumentów, nie zrobiłeś nic poza atakami personalnymi różnego typu,
                  > mniej lub bardziej oślizłymi.
                  ...............................
                  ???? ;)
                  Nie wyobrażam się sobie w roli gada...jestem zbyt przystojny :)
                  ...............................
                  > Wyżej zadałam kilka bardzo rzeczowych pytań i to na nie powinieneś
                  odpowiedzieć zamiast bawić się w takie przepychanki słowne.
                  ................................
                  Rewolucja wszystko wyjaśni :) a winni zostaną osądzeni, Pani Kot :)
                  ................................
                  > Chyba więc zadam je ponownie w osobnym wątku.
                  ..........................
                  Jak na merytoryka - jesteś dość drażliwą osobą :)
                  Odpowieni specjalista pomoże Ci odzyskać spokój - musisz tylko TY tego chcieć :)
                  Z pozdrowieniami
                  • kot_behemot8 Re: Za tygodnikiem ... 01.03.06, 12:11
                    adam022 napisał:

                    > .............................
                    > Zaprzeczasz faktom ???



                    Nie, ale nie lubię frazeologii dla prostaczków typu "skrzący się przepychem". W
                    dyskusji najzupełniej wystarczy napisac raz, że zus powinien ograniczyć wydatki
                    administracyjne, więcej nie trzeba.



                    > Nowej firmy ???
                    > Ha, to cos nowego :) Nowa firma - i może załozona na "inną" osobę ? do czego
                    > mnie namawiasz? Moja firma istnieje o 1997 roku, nie zamierzam się podszywać
                    > pod kogoś innego. Mam już "markę" :)



                    Znowu OT, ale trudno - skoro nie potrafisz trzymać się tematu...
                    Co to za "marka" jesli dochody z niej nie wystarczają na życie?
                    Na wolnym rynku nikt nie reanimuje trupa a twoja firma to najwyraźniej trup.
                    Skoro jak pisałes całą twoja branża przeżywa kryzys, to znaczy że trzeba
                    zmienić branżę. Moja branża np kryzysu nie przeżywa, podobnie branża w której
                    firmę prowadzi mój mąż.


                    > ...................................
                    >
                    > ...................................
                    > Jakiego obciachu ???



                    Każdy argument ad personam uzyty w odpowiedzi na ad argumentum rozmówcy jest
                    obciachem. A ty w obciachu przekraczasz wszelkie normy.




                    > ...............................................
                    > A nie pracujesz?



                    Czy pracuję w zusie? Nie, nie pracuję i nigdy nie pracowałam. Podobnie nikt z
                    mojej rodziny aż do trzeciego pokolenia. Już raz to zresztą napisałam więc po
                    co takie głupie pytania zadajesz? Skoro i tak nie wierzysz jak ktoś odpowiada,
                    to po co w ogóle pytasz?



                    Ja się przyznałem do pracy w ZUS - miałem
                    > stopień "inspektora" :) - i dlatego, ze znam tę instytucję "od środka" -
                    > pozwalam sobie na wypowiedzi merytoryczne .



                    Więc oblicz merytorycznie ile można zaoszczędzić rocznie na zwolnieniu
                    wszystkich pracowników zusu i o ile procent zmalałaby wtedy składka zus. To
                    własnie byłaby wypowiedź merytoryczna. Miałes taką? Nie zauważyłam - podaj
                    link, może coś przeoczyłam...



                    > ................................................
                    > oraz żebyście nie stawiali mi nieprawdziwych zarzutów zwłaszcza jeśli nie
                    > potraficie ich potem odwołać o przeprosinach nie wspominając (bo to jeszcze
                    > obrzydliwsze)
                    > > ...............................................
                    > A przeprosisz mnie, i Hasię za spoufalanie się ? To też - jak dla mnie -
                    > obrzydliwe.


                    Tylko że to ty spoułalałeś się pierwszy. Mój pełny nick to Kot Behemot, który
                    nic nie ma wspólnego ze zwykłym kotem - a ty tak mnie nazywałeś od początku.
                    Mnie to akurat zwisa, bo zdrabnianie nicków jest na forum normalne i nikt nigdy
                    za to nie przeprasza, więc i ty za "kota" mnie przepraszać nie musisz.
                    Natomiast oskarżenie o fałszowanie danych i błedy rachunkowe to zupełnie inny
                    kaliber.
                    Nie rozumiesz tego? To trudno, i tak wiedziałam ze na odwołanie kłamliwych
                    oskarżeń cię nie stac więc temat zamkniety.




                    > ???? ;)
                    > Nie wyobrażam się sobie w roli gada...jestem zbyt przystojny :)



                    A ci mnie obchodzi czy ty jesteś przystojny... Tak samo nie obchodzi mnie to
                    ile zarabiasz. A ciebie nie powinno obchodzić to gdzie pracuję i jakie składki
                    płacę. To nie są argumenty w dyskusji!
                    I dam ci tę samą radę co Hasi: daj se siana z tymi próbami ironii i sarkazmu.
                    Po prostu ci to nie wychodzi. Ziew. Mnie tylko tym nudzisz zamiast obrażać a i
                    tak zawsze to ja cię przyszpilę argumentem merytorycznym a nie ty mnie - bo to
                    ja ich używam a nie ty.



                    • adam022 Re: Za tygodnikiem ... 01.03.06, 22:34
                      kot_behemot8 napisała:

                      > Znowu OT, ale trudno - skoro nie potrafisz trzymać się tematu...
                      > Co to za "marka" jesli dochody z niej nie wystarczają na życie?
                      > Na wolnym rynku nikt nie reanimuje trupa a twoja firma to najwyraźniej trup.
                      .....................................................................
                      Jeszcze nie taki trup :) To, ze firma przezywa kryzys, bo trafił się klient -
                      złodziej, to jeszcze nie oznacza tragedii :)
                      .....................................................................
                      > Skoro jak pisałes całą twoja branża przeżywa kryzys, to znaczy że trzeba
                      > zmienić branżę. Moja branża np kryzysu nie przeżywa, podobnie branża w której
                      > firmę prowadzi mój mąż.
                      .....................................................................
                      Wiele branz przeżywa kryzys - wiem po swoich znajomych...
                      ................................................................
                      > Każdy argument ad personam uzyty w odpowiedzi na ad argumentum rozmówcy jest
                      > obciachem. A ty w obciachu przekraczasz wszelkie normy.
                      > ............................................
                      Ulżyło Ci ? Super :)
                      .........................................................................
                      > Czy pracuję w zusie? Nie, nie pracuję i nigdy nie pracowałam. Podobnie nikt z
                      > mojej rodziny aż do trzeciego pokolenia. Już raz to zresztą napisałam więc po
                      > co takie głupie pytania zadajesz? Skoro i tak nie wierzysz jak ktoś
                      odpowiada,
                      > to po co w ogóle pytasz?
                      > .............................................................................
                      Jak to po co ? Gdybyś pracowała w tej instytucji, mógłbym zrozumieć
                      ZAANGAŻOWANIE w temat...Jaki masz w tym interes, by wykłócać się o "nie swoje"
                      na forum ?
                      Jeśli Ci tak dobrze, Twoja i męża branża to "och" i "ach"...po co piszesz na
                      tym forum ? Rajcuje cię ostrzenie zębów i pazurów na ludziach z problemami?
                      Nie masz problemów - nie pisz na forum.
                      Moje skromne zdanie.
                      ..................................................................

                      > Tylko że to ty spoułalałeś się pierwszy. Mój pełny nick to Kot Behemot, który
                      > nic nie ma wspólnego ze zwykłym kotem - a ty tak mnie nazywałeś od początku.
                      ............................................................................
                      OHHH...Drobny problem...szkoda, że nie pisałem "koteczku", jak Ty do
                      mnie "Adasiu"... To sobie wypraszam - tak mówią do mnie wyłącznie przyjaciele,
                      nie znasz zasad savoir-vivre ?
                      .............................................................................
                      > Mnie to akurat zwisa, bo zdrabnianie nicków jest na forum normalne i nikt
                      nigdy za to nie przeprasza, więc i ty za "kota" mnie przepraszać nie musisz.
                      > Natomiast oskarżenie o fałszowanie danych i błedy rachunkowe to zupełnie inny
                      > kaliber.
                      > Nie rozumiesz tego? To trudno, i tak wiedziałam ze na odwołanie kłamliwych
                      > oskarżeń cię nie stac więc temat zamkniety.
                      ...........................................................................
                      "FAŁSZOWANIE DANYCH" ? BŁĘDY RACHUNKOWE ?
                      Przytaczanie informacji z 2004 roku, które nie zostały zaaktualizowane przez
                      ZUS- w merytorycznej dyskusji o finansach ?
                      Czemu aż tak się angażujesz w ten problem ? Słaba samooakceptacja ? Lubisz się
                      kłócić i innym udowadniać ich "problemy" ?
                      Poczytaj "Psychoanalizę" Freuda :) Pomoże :)
                      A może psycholog by coś doradził ?
                      .................................................................
                      > I dam ci tę samą radę co Hasi: daj se siana z tymi próbami ironii i sarkazmu.
                      > Po prostu ci to nie wychodzi. Ziew. Mnie tylko tym nudzisz zamiast obrażać a
                      i tak zawsze to ja cię przyszpilę argumentem merytorycznym a nie ty mnie - bo
                      to ja ich używam a nie ty.
                      > ...............................................................
                      Nie wychodzi ??? Skoro się wkurzyłaś, to chyba jednak :)
                      Mam fakultet z psychologii ;)
                      Pozdroofka

                      Pozdroofka
                      • kot_behemot8 Re: Za tygodnikiem ... 02.03.06, 10:59
                        adam022 napisał:


                        > ....
                        > Jak to po co ? Gdybyś pracowała w tej instytucji, mógłbym zrozumieć
                        > ZAANGAŻOWANIE w temat...Jaki masz w tym interes, by wykłócać się o "nie
                        swoje"
                        > na forum ?


                        W tym własnie rzecz, że forum nie służy do "wykłócania się" tylko do
                        dyskutowania. Ty i Hasia macie z tym potężny problem, bo nie rozróżniacie tych
                        dwóch pojęć. Po prostu ludzie dyskutują na różne tematy a w dyskusji nie liczy
                        się ich osobisty interes tylko argumenty których uzywają. Wiem, że to dla
                        ciebie trudne do ogarnięcia ale prościej wytłumaczyć się nie da.



                        > Jeśli Ci tak dobrze, Twoja i męża branża to "och" i "ach"...po co piszesz na
                        > tym forum ? Rajcuje cię ostrzenie zębów i pazurów na ludziach z problemami?



                        Interesuje mnie temat i podchodze do niego w sposób rzeczowy i obiektywny, nie
                        emocjonalny jak ty i Hasia. Dlatego uzywam w dyskusji argumentów a nie
                        ozdobników typu "pałace skrzące się przepychem" czy żalów nad swoim ciężkim
                        losem.


                        > Nie masz problemów - nie pisz na forum.



                        I tu popełniasz błąd. Forum służy do dyskusji a nie do pisania o swoich
                        problemach. Jesli jesteś tu tylko po to, by się wyżalic i ponarzekać, to raczej
                        ty pomyliłes fora - własciwsze byłoby jakies forum terapeutyczne.
                        Problemu zusu nie da się załatwić ciągłym narzekaniem i ględzeniem o marmurach,
                        jak się chce coś sensownego zrobić to najpierw trzeba realistycznie ocenic
                        fakty.



                        > Mam fakultet z psychologii ;)


                        Nie, nie masz.



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka