Niewygodny Polak Manager w Kanadzie

12.09.06, 05:15
Odpowiedzialny za 50 grupe produkcyjna w firmie farmauceutycznej zostaje
oskarzony za seksyzm (niechec do kobiet) tylko dlatego ze nie zgadza sie na
nowego kierownika zmiany... kobiete (kompletny brak kompetencji zawodowych-
brak wyksztalcenia, perfekcyjna manipulacja, nagminne omijanie procedur).
Sprawa zostala wycofana gdy kobieta zostaje powiadomiona ze jej osoba i
zachowanie takze bedzie brana pod uwage gdy zewnetrzna osoba bedzie
dochodzila przyczyn konfliktu. Rok pozniej, po zmianach w human resources
Manager HR (kobieta 3 miesiace w firmie) zada zwolnienia managera tlumaczac
konflikt jako "roznice kulturowe". Wiecej "info" jezeli ktos ma ochote!
    • anna.kostrzewska Re: Niewygodny Polak Manager w Kanadzie 14.09.06, 13:43
      Poruszony zostal bardzo drazliwy, ale wazny temat. Na pewno trzeba na takie
      tematy rozmawiac i zachecam innych do zabrania glosu i podzielenia sie swoimi
      historiami.
      Jak zawsze, gdy nie zna sie calego kontekstu i ludzi w taka sytuacje
      zaangazowanych, trudno o jednoznaczne oceny.

      Zdecydowanie jestem zwolennikiem oceny obiektywnej kompetencji zawodowych bez
      wzgledu na plec. Ale wiem, ze poprawnosc polityczna w Ameryce Polnocnej, czy
      np. w Niemczech doprowadza niektore sprawy do absurdu.



      • smiglo Re: Niewygodny Polak Manager w Kanadzie 15.09.06, 03:07
        Pani Anno,
        Zgadzam sie ze nie mozna bez znajomosci osob ocenic konflikt i sytuacje ktora
        miala miejsce. Ciekawa rzecz jest fakt ze HR rep. nie chce ujawnic zadnych
        informacji tlumaczac sie ochrona informacji. Ja rozumiem jej stanowisko
        jednoczesnie jestem zdziwiony gdy w rozmowie ze mna wyrazila opinie iz konflikt
        jest na tle kulturowym. Otoz wyrazila zdziwienie ze ja nie wstaje przy biurku w
        swoim biurze gdy ona wchodzi do pokoju natomiast robie to gdy Vice P.
        Wyjasnilem ze gdybysmy byli na prywatnym obiedzie to gdyby dochodzila do
        stolika ja wstalbym na jej powitanie natomiast w biurze majac identyczne tytuly
        robic tego wobec niej nie musze. Jakiez bylo moje zdziwienie gdy HR rep
        tlumaczyla to mojemu przelozonemu jako objaw roznic kulturowych w czym widzi i
        tlumaczy moje niestosowne zachowanie wobec wczesniej wymienionej pracownicy.
        Okreslenie mnie jako szowinisty na podstawie jej tylko znajomych faktow bez
        mozliwosci mojej wlasnej interpretacji nie daje mi zadnej mozliwosci obrony.
        Pozdrowienia
Pełna wersja