nejaa
29.07.08, 16:31
To trochę nie bardzo da się uogólniać. Szczególnie, że np. kategoria A jest niższa od B. Mając kat. B raczej nie czuję się osobą właściwą do kierowania motocyklem.
Podobnie widzę sprawę z wyższymi kategoriami. Szczególnie w odróżnieniu pojazdów dużych od małych. Dynamika ich jazdy jest skrajnie różna i moim zdaniem powinno się sprawdzać kierowcę osobno dla małych i osobno dla dużych pojazdów.
Trudno mi jednak nie zgodzić się z przedmówcą, że przepis o uprawnieniach sam w sobie jest trochę za bardzo rozbudowany. Moim zdaniem powinno powstać rozróżnienie tylko na trzy kategorie - motocykle, pojazdy krótkie (przede wszystkim osobowe np. do iluś metrów długości) i pojazdy długie/duże. Czemu np. kierowca autobusu nie może prowadzić TIRa? Przecież dynamika jazdy jest bardzo zbliżona, tylko ładunek jest inny.
Ponieważ jednak logiczne jest, iż kierowca przewożący ludzi musi mieć dodatkowe kwalifikacje ze względu na ponoszoną odpowiedzialność za zdrowie i życie pasażerów dlatego proponuję wprowadzić poniższe rozwiązanie.
Kierowcy przewożący ludzi to konkretna grupa zawodowa. O ile tak nie jest teraz to wystarczy dodać im do badań okresowych coś takiego jak badania psychotechniczne i inne pozwalające określić ich zdolność do przewożenia ludzi. Jeśli tak jest już teraz (niestety nie orientuję się w tej tematyce dokładnie) to nawet lepiej. Wtedy wystarczy już tylko zredukować liczbę kategorii prawa jazdy.
Pozdrawiam