Gość: wam
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
10.08.08, 23:14
Przez ponad dwa lata szukalem pracowników do mojej fabryki
(produkacja naczyn plastikowych). Zawsze powtarzalo sie to samo,
ciagle negocjacje placowe, brak szacunku do pracy, zwolnienia
chorobowe, kombinatorstwo jak tu pofolgowac...
W koncu skonczylo sie to wszystko, jak sprowadzilem sobie kilku
pracowników z Ukrainy (za posrednictwem firmy Pi-Trade z Przemysla,
za co jej dziękuje!!!).
Zauwazylem jedna ciekawa rzecz, pracownicy polscy zaczeli bardziej
przykladac sie do pracy, zobaczyli w koncu, ze nie są niezastapieni.
A jak wyglada Państwa wspolpraca z ukraincami?