Dodaj do ulubionych

Letko nie było...

06.05.13, 15:43
...ale sie udało!

Nie mieliśmy większych problemów z uzyskaniem odpowiedniej liczby podpisów - twierdzi Tadeusz Piątkowski, rzecznik prasowy grupy inicjatywnej. - Zebraliśmy ich nawet o ok. 20 procent więcej (dokładnie 13 024 - przyp. red.). Sami sprawdziliśmy i odrzuciliśmy pewną część.

Rok temu w 40 dni zebrano 17,5 tys w tym 14,5 ważnych.
W tym roku w 60 dni 13 tys.
Miejmy nadzieję ,że dobrze amarian je zweryfikował ,bo zaps tylko 1,5 tyięczny ;)
Obserwuj wątek
    • hepik1 Re: Letko nie było... 06.05.13, 15:57
      Z brakiem większych problemów ,to chyba Piatkowski lekko mija sie z prawdą ;)

      Zeszłoroczny manewr polegał:

      amarian2 napisał:

      > Oczywiście hepik, że to wynika z kalendarza i wyliczenia.
      > 60 dni zbierania podpisów, 30 dni komisarz plus 50 dni referendum. Czyli 22 li
      > pca lub 15 lipca.
      > Nie czekając na drugie zebranie Grupa inicjatywna miała do wyboru, albo refere
      > ndum przed wakacjami albo zgłosić dopiero zamiar w kwietniu i referendum po wak
      > acjach.
      > Zgłaszając 2 marca, z góry założyliśmy, że zbieramy 40 dni, aby nie przekroczyć
      > 13 kwietnia. Komisarz miał czas do 13 maja a dodać 50 dni czyli ostatni czerwi
      > ec.

      W tym roku referendum mamy w środku wakacji?
      • mrnatohk Re: Letko nie było... 06.05.13, 16:10
        Jako osoba która powątpiewała w to że zostaną zebrane podpisy chyba raczej nie powinieneś w tej kwestii pierwszy zabierać głosu.
        Ps. A co do terminu to nie baw się w wróżkę. Poczekaj na Komisarza bo znowu możesz być zaskoczony :)
        • hepik1 Re: Letko nie było... 06.05.13, 16:55
          Fakty i liczby nie kłamia-nie było lekko a nawet trudniej,mimo wsparcia popisoworasiodomzalskiego ;)

          >Ps. Poczekaj na Komisarza bo znowu możesz być zaskoczony

          Znasz jaki przykład,gdzie terminy były skracane przez komisarza?
          • aptykorz Re: Letko nie było... 06.05.13, 21:08
            hepik zaś zaczyna swoje autorskie występy
            zanim się rozkręcisz to zapoznaj się z ustawą , bo już nieraz trąbiłeś nie znając ustaw
            poza tym jak mi kasujesz moje wpisy to rób zgodnie z regulaminem
            te twoje rozmaitości poprawiają wielu ludziom humor , klupej tak dalej
            • hepik1 Re: Letko nie było... 06.05.13, 21:11
              O co chodzi?
              Wszystkie lokalne portale już podały niusa a na oficjalnej stronie referendalnej ostatni komunikat z 12 kwietnia?
            • volwer Re: Letko nie było... 06.05.13, 21:13
              hepikowe paluszki lepiej zamknąc do puszki.
            • hepik1 Re: Letko nie było... 06.05.13, 21:33
              Ustawę tłumaczył amarian.
              Dzięki temu,ze rok temu zebrali podpisy w 40 dni(17,5 tys ,z czego prawidłowych 14,5 tys) zdązyli ie załapać na otatni tydzień przed wakacjami.
              W tym roku zebrano tylko 13 tys w 60 dni,nawet dodając te 20 % Piatkowskiego,które w tym roku zostały wstępnie odrzucone to i tak poszło duzo gorzej niz rok temu.

              Teraz komisarz ma 30 dni na weryfikację podpisów a potem 50 dni na wyznaczenie daty referendum.
              W zapasie zostaje tylko 1,5 tys ale jesli weryfikacja była porządna to powinno wystarczyć.
              Tak czy siak -referendum gdzies w okolicach II połowy lipca.
              Reasumując-jeśli w zeszłym roku frekwencja była niewystarczająca mimo efektowi nowości,dobremu terminowi,duzej ilosci podpisów plus skrywanemu impulsowi(samobójstwo) to marnie to widzę.
              Ale nadzieja umiera ostatnia ;)
    • fast-kajfasz Re: Letko nie było... 06.05.13, 21:36
      Dzisiejsza rozmowa z jednym z kandydatów na radnego w ostatnich wyborach.
      - W ostatnim referendum podpisałem i uczestniczyłem w referendum, teraz podpisałem, ale w referendum nie będę uczestniczył. Po tych faktach, które dotarły do mnie teraz, nie będę wspierał tej ferajny. Choć sam jestem w PO, to nie będę uczestniczył w farsie.
      • jankolodziej Re: Letko nie było... 06.05.13, 22:02
        Dzisiejsza rozmowa z jednym z urzędników UM.
        - W ostatnim referendum nie podpisałem i nie uczestniczyłem w referendum, teraz podpisałem, i w referendum będę uczestniczył. Po tych faktach, które dotarły do mnie teraz, nie będę dalej wspierał tej przyprezydenckiej ferajny. Jestem w PO, więc będę czynnie uczestniczył zakończeniu tej w farsy.
        • agitka31 Re: Letko nie było... 06.05.13, 22:06
          jankolodziej napisał:

          Dzisiejsza rozmowa z jednym z urzędników UM.
          - W ostatnim referendum nie podpisałem i nie uczestniczyłem w referendum, teraz
          podpisałem, i w referendum będę uczestniczył.

          To na pewno był urzędnik?

          • hepik1 Re: Letko nie było... 06.05.13, 22:20
            Jako urzędnik z PO moze liczyć na zwycięstwo PO w przyszłych wyborach(albo koalicjantów z Pis-u czy Porozumienia Domżalskiego )czyli może spać spokojnie nie martwiąc się czystkami po wyborowymi ;)
        • fifik_rsl Re: Letko nie było... 06.05.13, 22:18
          jankolodziej napisał:

          > Dzisiejsza rozmowa z jednym z urzędników UM.
          > - W ostatnim referendum nie podpisałem i nie uczestniczyłem w referendum, teraz
          > podpisałem, i w referendum będę uczestniczył. Po tych faktach, które dotarły d
          > o mnie teraz, nie będę dalej wspierał tej przyprezydenckiej ferajny. Jestem w P
          > O, więc będę czynnie uczestniczył zakończeniu tej w farsy.

          To jak referendum nie uzyska ważności, będzie wakat, a potem nabór na wolne stanowisko urzędnicze ;)
    • fifik_rsl Re: Letko nie było... 06.05.13, 22:14
      To pozwolę sobie na swój komentarz.

      Po pierwsze słowa uznania za zebrane podpisy, bo zebrać ich tyle to niełatwa sztuka. Przekonaliśmy się o tym zbierając do petycji w sprawie ronda.

      Jednak porównując tegoroczne zbieranie z zeszłorocznym mam takie wrażenie że taraz było bardziej opornie. O ile mnie pamięć nie myli w zeszłym roku było ok 17 tyś w 40 dni natomiast teraz 14 tyś w 60 dni.
      Dziwi mnie to, gdyż od początku akcji referendalnej jest ciągle powtarzane że prawie wszystkie partie czy organizacje popierają. Skoro popierają to pewnie rąk "do pracy" znacznie więcej,a jakoś na efekt końcowy się nie przełożyło.
      Zastanawia mnie co było przyczyną, olanie sprawy przez członków partii czy mniejsza chęć rudzian do podpisywania?
      Argument zima też średnio do mnie przemawia, gdyż przez ostatni miesiąc już było wiosennie, a ponadto jak tłumaczył mi Pan Sławik w poprzedniej kampani, to zdecydowana większość głosów jest pozyskiwana poprzez "wizyty domowe" a nie np na targu, który jest uzupełnieniem. Skoro tak to zima w ogóle nie ma znaczenia.

      Kolejna kwestia termin:

      Wiemy że Komisarz ma 30 dni na weryfikację podpisów, a potem w terminie maksymalnie 50 dni wyznacza termin referendum. Jeśli wykorzysta swój czas maksymalnie to mamy ok 20 lipca, czyli termin koszmarny dla referendum.

      Zakładając optymistycznie że zweryfikuje to maksymalnie w 14 dni czyli na ok 20 maja, to wie ktoś jaki jest najkrótszy termin w jakim może ogłosić to referendum?
      • zzabciaa87 Re: Letko nie było... 06.05.13, 22:59
        fifik sam sobie odpowiedziałeś - dopiero przez ostatni miesiąc było wiosennie. Możesz wierzyć lub nie, ale akcja zbierania podpisów tak na prawdę ruszyła właśnie jak stopniały śniegi.
        Cięzko było się zebrać, gdy za oknem pogoda nie zachęcała do wyjścia.
        Co do chęci rudzian do podpisywania się - powiem Ci, że sama byłam w szoku, bo byłam przekonana, że ludzie będą sceptyczni, zwłaszcza, że to drugie podejście - Ci zaś podpisywali chętnie, jednocześnie wskazując braki ubiegłorocznego referendum oraz ich własne pomysły, aby w tym roku było inaczej.
        Powiem Ci, że rozmawiając z ludźmi utwierdziłam się w przekonaniu, że to wszystko ma sens.
        • skalar2011 Re: Letko nie było... 07.05.13, 00:48
          hepik cos taki zesztresowany o jakich czystkach piszesz o tych po ostatnich wyborach?
          • amarian2 Re: Letko nie było... 07.05.13, 08:36
            Krótkie informacje.
            Możemy dużo dyskutować czy zima blokowała zbieranie list. Faktem jest, że zbieranie podpisów zaczęło się po 10 kwietnia. Przyczyn kilka, z jednej strony aura , która niesprzyjana nawet zbieraniu po mieszkaniach a z drugiej strony przekonanie ( szczególnie tych którzy w tamtym roku nie zbierali), że to nic trudnego. Jak w tamtym roku nazbieraliśmy w 40 dni 17 tys podpisów to teraz to będzie w dwa tygodnie. Nic błędnego. Mieliśmy więcej osób które dostarczały 1-2 listy ale mniej wolontariuszy, którzy w tamtym roku byli siłą napędową. I żeby nie było znowu spekulacji, powody były różne (śmierć, choroba, praca). I tyle.
            Od tych osób które zbierały podpisy po mieszkaniach w tamtym i w tym roku wiem, że poparcie teraz było zdecydowanie większe i co mnie osobiście cieszy, większa też była świadomość mieszkańców.
            Niewątpliwie też w tym roku zbieranie było „ostrożniejsze”. Po kilku „przypadkach” listy były odbierane tylko od osób znanych i zaangażowanych w referendum. O wiele większa też była blokada, zastraszanie. 14 tys podpisów jest dobrym wynikiem choć oczywiście nie jest rewelacyjnym. Nie udało nam się dotrzeć z podpisami do większości mieszkańców. Trudno.
            Chciałbym jednak podziękować wszystkim którzy zbierali podpisy, szczególnie tym którzy to robili po raz drugi.
            Co do terminów. Nie znudziły ci się hepik spekulacje? W tamtym roku cała „wojna” o termin.
            Komisarz po sprawdzeniu list ogłasza decyzję. Ustawa pisana w „archaicznych czasach” dawał komisarzowi 30 dni na sprawdzenie, faktycznie trwa (przy obecnym oprogramowaniu) kilka dni.
            W tamtym roku oddaliśmy listy 11 kwietnia a liczenie zaczęło się… 29 kwietnia ( inne referenda przed nami).
            Hepik jak ma do wyboru 4 rozwiązania ( normalne, trudne, sensacyjne i spiskowe) to zawsze wybiera ostatnie. Teraz spokojnie poczekajmy na weryfikację i ogłoszenie terminu.
            Fifik nie wiem dokładnie ale po ogłoszeniu, komisarz musi zachować odpowiednie terminy ( powołanie np. komisji miejskiej, obwodowych) i najkrótszy czas to według mnie 35 dni.

            • hepik1 Re: Letko nie było... 07.05.13, 09:15
              Nie bardzo rozumiem na czym ta teoria spiskowa miałaby polegać?
              Zacytowałem tylko Twojego posta,gdzie opisałeś wasz genialny zeszłoroczny manewr ze skróceniem zbierania podpisów do 40 dni by sie wyrobić przed wakacjami.
              W tym roku sie to nie udało i jeśli działania komisarza beda standardowe to referendum bedzie w wakacje.
              I tyle.
              • aptykorz Re: Letko nie było... 07.05.13, 11:13
                hepik zajmij się swoim zdrowiem psychicznym bo już nie odróżniasz histerii od dezorientacji
                jak zaczynasz mieszać jednym i drugim referendum to pierdoły wychodzą i chyba sam już nie wiesz co piszesz
                Facet skup się na roku 2013
                • hepik1 Re: Letko nie było... 07.05.13, 11:52
                  Juz sie skupiam
                  Referendysci muszą społecznie ale musowo otworzyć Zdebla na lato(kasę na remont wyszarpcie od popisurasiu i porozumienia rowerowego.
                  Wtedy Rudzianie nie pojadą nad morze ,ani w góry ani nad jeziora ,zostana w mieście i z nudów wezmą udział w referendum ;)
                  • 22burza Re: Letko nie było... 07.05.13, 12:03
                    hepik skorzystaj z rady Aptykorza,dobrze cito zrobi,no i może staniesz się mniej upierdliwy.
                  • aptykorz Re: Letko nie było... 07.05.13, 12:28
                    hepik mam pomysł , zajmij się społecznie przeciągnięciem Tatr (może tak Rysy z Morskim Okiem) do Rudy Śląskiej , przy twoim temperamencie i nadpobudliwej aktywności to przed refrendum zdążysz , za to nikt z Rudy nie wyjedzie na wakacje jak to zobaczy
                    frekwencja na refrendum murowana
                    pomyśl o konkurencyjnych biletach wobec OTI
                    masz okazję do działania a nie pisania ,
                    bier sie chopie do roboty ........
            • karlikos666 Re: Letko nie było... 07.05.13, 12:19
              Panie Marianie nie wiem czy to jest zgodne z przepisami ale były Prezydent Miasta jeszcze w dniu 05.05.13 nagabywał ludzi do podpisania listy popierającej referendum po Mszy św. w Bykowinie po godz. 20.30. Czyli tak łatwo z podpisami nie było, skoro jeszcze była łapanka w ostatnich godzinach
              • amarian2 Re: Letko nie było... 07.05.13, 12:29
                Oczywiście zbierano podpisy do ostatniego momentu . Ustawa mówi, że na dostarczenie wniosku razem z listami Komitet ma 60 dni. Jeżeli dzień ten przypada na dzień ustawowo wolny to liczy się następny dzień. Niech pan nie wierzy, że te ostanie listy zmieniły obraz, zwiększyły „górkę” o kilka głosów. I to wszystko.
              • 22burza Re: Letko nie było... 07.05.13, 13:20
                karliko,jaka łapanka,po prostu im więcej tym lapiej,to jak w medycynie;lepiej wiadro krwi nie wykorzystanej oddać do przerobu niż by kropla miała braknąć dla chorego.Nazywasz to łapanką,a jak nazwać to,że zabrania się w pewnych środowiskach zbierania glosów bo........
                • aptykorz Re: Letko nie było... 07.05.13, 13:38
                  burzyczko takie działania jak straszenie, trzymanie za pysk, grożenie wyrzuceniem z pracy, zakaz podpisywania to jest w pełni profesjonalna demokratyczna antyłapanka
            • fifik_rsl Re: Letko nie było... 07.05.13, 12:30
              Proszę wybaczyć, ale to zaniechanie w zbieraniu podpisów może okazać się dla Waszej sprawy zgubne.
              Nie oszukujmy się, teraz jesteście na łasce komisarza. Jeśli się jego urząd spręży na maxa, a potem data będzie wyznaczona z terminem >40 dni to w najlepszym wypadku ostatni weekend czerwca. Chociaż będzie to już termin wakacyjny to jest szansa, że znaczna część rudzian nie zdąży jeszcze wyjechać, jeśli natomiast przeciągnie się to na lipiec... to sam Pan rozumie.

              Oczywiście zaraz tutaj wpadnie waple i zacznie pisać treści ku pokrzepienieniu serc, o tym że ludzie w tak ważnej sprawie będą urlopy przekładać czy wcześniej z nich wracać, jednak niezależnie od poglądu na referendum, warto pozostać realistą.
              • mietlorz707 Re: Letko nie było... 07.05.13, 14:09
                Fifik, czy można poważnie traktować opinie człowieka który organizując zbieranie podpisów, zebrał większość nieważnych?
                • agitka31 Re: Letko nie było... 07.05.13, 14:17
                  mietlorz707 napisał:

                  Fifik, czy można poważnie traktować opinie człowieka który organizując zbieranie podpisów, zebrał większość nieważnych?

                  Sabotażysta?!
                  • mietlorz707 Re: Letko nie było... 07.05.13, 15:21
                    Nie sądzę, po prostu tak bardzo starali się zebrać jak najwięcej, że powpisywało się fifikowi i jego kolesiom pełno przyjezdnych.
                    • fifik_rsl Re: Letko nie było... 07.05.13, 15:41
                      Już to tłumaczyłem, w stałych punktach (knajpy sklepy) była bardzo duza liczba podpisów z osób z miast ościennych.

                      Tak była to nasza wina, gdyż nie wyjaśniliśmy dokładnie że czekamy na podpisy Rudzian.
                      Teraz jesteśmy mądrzejsi, ale wybacz Mietlorzu nikt nie jest w stanie dorównać twojej wspaniałości i światłości.

                      • mietlorz707 Re: Letko nie było... 07.05.13, 16:51
                        > wybacz Mietlorzu nikt nie jest w stanie dorównać twojej wspaniałości i światłości.

                        Po co ta wycieczka? Jakieś kompleksy masz?
                        • fifik_rsl Re: Letko nie było... 07.05.13, 19:01
                          Kompleksy?? chyba żartujesz

                          To nie ja się czepiam prawie każdego twojego postu jak rzep psiego ogona. Nie ja pisze pseudo śmieszne komentarze w ogóle niezwiązane z omawianym tematem.

                          O ile na początku może to było śmieszne, ale z każdym kolejnym twoim wpisem staje się to coraz bardziej żałosne.
                          Nie przypominam sobie abyś tutaj w ostatnim czasie napisał cokolwiek merytorycznego, a jedynie skupiasz się na dogadywaniu innym. Po pewnym czasie twój sposób bycia jest zwyczajnie męczący dla większości użytkowników.
                          • mietlorz707 Re: Letko nie było... 07.05.13, 19:39
                            Nie śmiałbym żartować z tak poważnej sprawy jak twoje problemy, fificzku.
                            Merytorycznie z tobą nie bardzo jest o czym pogadać.
                            Bo tak naprawdę masz bardzo blade pojęcie o tym, jak funkcjonuje miasto i jego władze, a wymądrzasz się tutaj prawie codziennie pisząc wypracowania, których nikomu nie chce się czytać.
        • fast-kajfasz Re: Letko nie było... 07.05.13, 19:35
          Każde tłumaczenie jest dobre aby sumienie uspokoić. Prawda jest tak, że rudzianie przejrzeli. Zobaczyli, że są to zakusy na stanowiska, a nie o dobro Rudy Śl. chodzi
        • fast-kajfasz Re: Letko nie było... 07.05.13, 19:35
          Każde tłumaczenie jest dobre, aby sumienie uspokoić. Prawda jest tak, że rudzianie przejrzeli. Zobaczyli, że są to zakusy na stanowiska i kasiorkę, a nie o dobro Rudy Śl. chodzi
    • 22burza Re: Letko nie było... 07.05.13, 13:54
      hepik zaczął wątek "letko nie było ",a kto nam obiecał,że będzie "letko",co prawda,kiedyś wmawiano nam,że żyjemy w raju,bo ci na zachodzie to się mają źle,kapitalista ich gnębi,wykorzystuje,muszą płacić podatki itd.no udało się nam wymknąć z tego raju,uwolnić od opieki "wielkiego brata",aleznów kazano nam zaciskać pasa(tak jakby kiedykolwiek Polak mógł go poluzować),po tem wmawiano nam,że jesteśmy "zielona wyspą" ,a teraz znów zaciskamy pasy bo kryzys,a na górze afera,goni aferę,oni pasa nie zaciskają tylko szukają rajów podatkowych i myślą,jak tych na dole wyssać,nakładając kolejne podatki,dźwigając istniejące,bo my mamy kryzys,oni nie. tak więc hepiku "letko" krytykuje się innych i to wtedy jak się samemu nic nie robi.
      • meg114 wróżki? 07.05.13, 16:54
        Fifik, Hepik, mierzi mnie to wasze "zatroskanie" i wróżenie. Nie możecie poczekać? Fifik, komu jest potrzebne to twoje "politologowanie" z bożej łaski? Co chcesz osiągnąć? Opinię upierdliwego wszystkowiedzącego? No, chyba, że celujecie np. w to moje zniecierpliwienie wami. Jeżeli tak, gratulacje.

        • fifik_rsl Re: wróżki? 07.05.13, 19:08
          Zauważ proszę iż to jest forum miasta, na którym omawiane są tematy jego dotyczące, a także sprawy istotne dla jego Mieszkańców.
          Jeśli kilku użytkowników ma ochotę pogadać na temat przypuszczalnego terminu referendum to ma do tego prawo, a Tobie jak to przeszkadza masz święte prawo tego nie czytać.

          Zawsze możesz rozpocząć temat dotyczący miasta który Ciebie interesuje i jeśli znajdziesz dyskutantów to sobie piszcie, a jeśli mnie nie zainteresuje to sobie odpuszcze jego czytanie. Zawsze w takich sytuacjach tak robię.
          No i w przeciwieństwie do Ciebie nie będę obrażał uczestników tej dyskusji.
        • mietlorz707 Re: wróżki? 07.05.13, 19:46
          > Co chcesz osiągnąć?

          Być może miejsce na liście kandydatów w następnych wyborach samorządowych.
          • meg114 Re: wróżki? 07.05.13, 21:50
            Fifik, to ty obrażasz tu ludzi, którzy z siebie dają, ile mogą. Ciągle sugerujesz, że sami nie potrafią czegoś przemyśleć, zaplanować. "Proszę wybaczyć, ale to zaniechanie w zbieraniu podpisów może okazać się dla Waszej sprawy zgubne. Nie oszukujmy się, teraz jesteście na łasce komisarza" - komu i po co takie wytykanie ? Pieprzenie, że zrobili coś, co jest zgubne? Nawet, jeżeli tak, to co teraz? mają się tym biczować? A zauważyłeś, że oni robią to społecznie, poza swoją pracą, rodzinami i zwyczajnie mogą nie dać rady robić więcej? I o czym tu dyskutować? Dyskusja musi mieć swój temat i sens, dlatego pytałam o co ci chodzi. O tym nie chcesz podyskutować? A to miałoby większy sens. A jeżeli koniecznie chcesz dyskutować na temat innych, to może zacznij dyskusję np. nt. wypełniania obowiązków przez panią prezydent. Bo przecież referendum i tak się nie uda, bo referendyści popełnili za dużo błędów. A pani prezydent może skorzystać z takiej dyskusji i miasto ocalisz- cudownie, poprawnie, zupełnie inaczej niż ci nieudacznicy. Więc weź się do roboty, bo to nie boisko.
            • agitka31 Re: wróżki? 07.05.13, 22:17
              meg114 napisał(a):

              Więc weź się do roboty, bo to nie boisko.

              Czekałam, kiedy się ktoś doo tego dopieprzy.
              • aloes69 Krótka przerwa 07.05.13, 22:28
                Kiedyś myszka szara, mała
                otoczenia zmiany chciała
                więc wygryzła dużą dziurę,
                aby widzieć ładną chmurę.
                Deszczu się nie spodziewała
                i woda norkę zalała.
                Morał z tej bajki taki,
                miej w zapasie gumiaki.


                Wszelkie prawa zastrzeżone. Odtwarzanie, powielanie, cytowanie, kopiowanie, dorabianie jakiejkolwiek ideologii surowo wzbronione;).
                • aloes69 Re: Krótka przerwa 10.05.13, 22:06
                  A było zastrzeżenie by nie dorabiać ideologii........ Bajeczkę w uproszczeniu należy interpretować tak. Chcesz zmian, podgryzasz, wygryzasz by mieć inaczej np. ładniej, więcej - to licz się zawsze z konsekwencjami, także tymi z pozoru nieprzewidywalnymi. I zawsze miej w zapasie alternatywne rozwiązanie. Nie interpretujemy bajeczki w odniesieniu do siebie !!!, bo każdy przeczyta ją inaczej (choć przewrotnie rzecz ujmująć o to w tym chodzi). Celem tego wpisu było uzyskanie krótkiej przerwy ( bo na cóż więcej można liczyc na tym forum? ) w tym bezsensownym i coraz bardziej nieładnie wygladającym dokopywaniu sobie nawzajem. Czas na zastanowienie się lub rozważenie czegoś, także w odniesieniu do przyszłości. I tak jest z 99% moich wpisów. Ten 1 % to ewentualny błąd w sztuce wywołany faktem, że jestem tylko prostym człowiekiem ;)
            • fifik_rsl Re: wróżki? 07.05.13, 23:04
              Meg od kiedy krytyka wyrażona w sposób kulturalny i w mojej ocenie konstruktywny jest obrazą drugiej strony?
              Rozmawiamy w tym temacie o oddanych podpisach, więc wg mojej opini wyrażanie swoich opinii jest wskazane. Uważasz że jak ktoś robi coś społecznie to jest zakaz krytyki??
              Podczas naszej batalii o rondo byliśmy wielokrotnie krytykowani, część miała charakter konstruktywny, ludzie kilka razy starali nam doradzić co ich zdaniem robimy źle. Każdą z tych opinii z uwagą wysłuchałem i powiem Ci że z kilku wyciagnąłem wnioski, bo były trafne.
              Oczywiście pojawiały się też wyzwiska i obraźliwe hasła, ale takie głosy trzeba olać.

              Chcesz rozmawiać o działalności Prezydenta, zacznij dyskusje, będzie ciekawa i merytoryczna, z przyjemnością się dołącze.

              Do roboty się wziąłem w sprawie ronda, jak wiesz sprawa jest w toku i działamy. Mam zasadę że jak coś zaczynam, to staram się to doprowadzić do końca.

              Tak dla Twojej informacji, boisko to też niełatwy kawałek chleba.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka