mehehehe
26.10.05, 16:45
Im częściej tutaj zaglądam tym bardziej przeraża mnie zawartość tego forum, którą w głównej mierze stanowi elektroniczny bełkot sfrustrowanych urzędniczek/ów, lokalnych quasi-polityków i hochsztaplerów. Żyjących w swoim światku wpisanym w urzędy, rady, komisje, układy, zakłady, kadencje i wyimaginowane (w większości) intrygi.
Najbarzdiej wyzyskiwani są oczywiście urzędnicy (UM), którzy w chwilach wytchnienia pomiędzy kolejnymi kawkami i ciasteczkami, urozmaiconymi pierdzeniem w urzędnicze stołki maltretują (urzędowe) komputery żaląc się na cały net jak to im źle w tym mieście, z tym prezydentem, radami nadzorczymi, itd, itp.
Dajcie spokój... przynajmniej w godzinach "pracy".
PS. Nie pracuję w urzędzie, spółce komunalnej, nie jestem w radzie nadzorczej z nadania politycznego, nie jestem w PO, nie startowałem w wyborach i nie zamierzam, nie jestem żadną z osób tu szkalowanych ani jej krewnym.