Dziwna skarbonka!

29.12.07, 19:44
W Dzienniku Zachodnim w dodatku Ruda Ślaska z dnia 28 grudnia 2007 r, mamy
artykuł pt.”Potrząsanie skarbonką” gdzie w ramce pt."TAK BYŁO, TAK JEST" oto
co mamy zapisane:
·Dochody miasta:
rok 2003 ponad 276 mln.zł;
rok 2004 niecałe 369 mln.zł.;
rok 2005 ponad 367 mln.zł.;
rok 2006 ponad 451 mln.zł.;
rok 2007 przeszło 510 mln.zł.
rok 2008 ponad 433 mln.zł.
·Zadłużenie miasta:
rok 2003 ponad 82,5 mln.zł.;
rok 2004 ponad 80,0 mln.zł.;
rok 2005 przeszło 79 mln.zł.;
rok 2006 niespełna 133,5 mln.zł.;
rok 2007 niecałe 133 mln.zł.;
rok 2008 prawie 180mln.zł.
·Nakłady na inwestycje:
rok 2003 ponad 34 mln.zł.;
rok 2004 prawie 54,4 mln zł.;
rok 2005 niespełna 87 mln.zł.;
rok 2006 ponad 161,6 mln.zł.;
rok 2007 przeszło 203 mln.zł.;
rok 2008 niecałe 149,5 mlna.zł.
·Nakłady na oświatę:
rok 2003 ponad 113 mln zł.;
rok 2004 prawie 120 mln zł.;
rok 2005 ponad 124 mln.zł.;
rok 2006 ponad 130,5 mln zł.
rok 2007 przeszło 146,5 mln zł.;
rok 2008 ponad 138 mln.zł.
Zadajmy sobie pytanie czy w przypadku omawiania wyników operacji finansowych
tego rodzaju przymiotniki są normalnością?
Czy tego rodzaju ich stopniowanie ma jakiś sens czy zamierzony cel?
Który przymiotnik jest lepszy, który słabiej akcentuje a który daje do myślenia?
Jaka jest różnica pomiędzy: „ponad” a „przeszło”?
Pomiędzy „prawie” a „niespełna” czy „niecałe”?
Czy np. prawie 180 mln.zł. to 179.999 zł. czy wystarczy ze to jest 177.100 zł?
Czyli łamigłówka ,ze aż hej tylko prosty człowiek ma mętlik w głowie i śmiało
może powiedzieć, że :WIEM, ŻE NIC NIE WIEM!
Poza tym w przypadku zadłużenia miasta trzeba było w każdym roku użyć słowa
„niespełna”.
Lepiej by to i wyglądało i docierało do rozumu a i świadomość byłaby inaczej
ukształtowana!
    • jozefosmenda Re: Dziwna skarbonka! 29.12.07, 20:31
      A troszkę więcej tutaj:
      www.blogger.com/post-create.g?blogID=2477875301879622754
      • zoro333 Zły budżet - zła władza. 31.12.07, 11:56
        Po raz kolejny okazało się, że prezydent Stania tak jak Ferdek
        Kiepski ma "pomysła". Od siedmiu lat budżety są składanką
        niezbędnych potrzeb i pomysłów prezydenta. Problem w tym, że
        prezydent ma każdym roku inne „pomysła”. Nie ma logicznej ciągłości
        w finansach miejskich przez ostatnich 7 lat a wynikiem jest coraz
        większe zadłużenie, brak istotnych inwestycji progospodarczych,
        rozbudowa administracji /tej oficjalnej i tej ukrytej w powstających
        jak grzyby spółkach miejskich/.
        A jakie koszty maja nie zrealizowane „pomysła” Fredka-prezydenta?
        Ogromne. Jest to praca dziesiątki urzędników, koszty koncepcji,
        dokumentacji, projektów, które później zalegają na półkach.
        Omówmy sztandarowe „pomysła” Stani w 2008 roku.
        1. Zjazd z DTŚ na 1 Maja. Pierwsze plany i decyzje zapadały za
        Żymełki. Zarząd za Sroki /bodaj w 1996/ przyjął koncepcję tzw.
        koniczynki. A później wszystko wstrzymano. Władza biła się
        wzajemnie, zamiast walczyć o N-S. Kiedy wreszcie DTŚ ruszyła przez
        Rudę Śląską naszym orłom przypomniał się zjad na 1 Maja i wysłali
        dokumenty do marszałka o dofinansowanie. Nie dostali! Po paplaninie
        Satały, marszałek wykazał, że dokumentacja była niepełna /brakowało
        najważniejszych elementów/, źle przygotowana. Po 10 latach od
        zatwierdzenia urząd nie miał przygotowanej dokumentacji???? I naraz
        Stania ma „pomysła” i chce zrobić zjazd.
        2. Przejazd przez tory kolejowe z drugiej strony 1 Maja. Sprawa
        ciągnie się od Żymełki poprzez Sroki. I wtedy też, zamiast walczyć
        wspólnie o to aby ten problem został wykonany w ramach
        autostrady /tak jak dzisiaj np. wiadukt na Niedurnego/ włądze
        walczyły ale pomiędzy sobą. Stania mający ambicje wystąpił z AWS i
        po rocznej walce /m.in. przed NSA/ pokonał swoich dawnych kumpli i
        sam siebie zrobił prezydentem. A sprawa i kasa nam uciekła. Po 2002
        mocna ten temat pilotowało kilku radnych, ba nawet ze dwa razy
        znalazły się pieniądze w budżecie. Rozpoczęto badania gruntu,
        przygotowano koncepcję i wszystko odłożono na półkę bo pojawił się
        mało prawdopodobny pomysł remontu nitki kolejowej za fundusze unijne
        i przy okazji zrobienia przejazdu. Tak dla przypomnienia w
        Katowicach Ligocie przejazd pod koleją zrobiono w 4 miesiące. U nas
        sprawa ciągnie się z 10 lat. I nareszcie Stania wpada na pomysła
        i…. No cóż zobaczymy.

        Warto przypomnieć inne „pomysła” Fredka-prezydenta:
        1. Droga Nowo Hallerska, mająca biec od skrzyżowania 1 Maja i
        Hallera za Tesco do Zabrza. Projekty, dokumentacja, koncepcje i
        ….nic. Ile to kosztowało? Dla porównania Tyl koncepcja Parku Wodnego
        to 300 tys. zł. Mniej więcej tyle kosztowała koncepcja parku w NB.
        2. Droga Nowo Hallerska II a raczej WalentyWawel..
        Dokumentacje, koncepcje przygotowywały dwie ekipy podległe w jakiś
        sposób prezydentowi. Jedną dokumentację przygotowywał wydz.
        Inwestycji drugą spółka Park Przemysłowy. Dlaczego robiono podwójnie
        tą sama robotę, widocznie nie maja się czym zajmować albo
        kierownictwo nie wie co dzieje się w ich działach. Nieważne! Fakt
        taki, ze wydano masę kasy, setki godz. Pracy i …znowu nic.
        3. Sławny Plac Jana Pawła II. Co wybory to „pomysła” . Najpierw
        po wzięciu władzy wymyślono na Placu parking podziemny, maławy, tak
        na kilka urzędniczych limuzyn. Prawie już dano kasę na tą
        inwestycję /miała kosztować 27 mln/, ale brakło na radio. Później
        plan zmieniono na inny, tylko 5 mln. Ładny szklany budyneczek miał
        oddzielać plac od Niedurnego. Do budżetu kasę włożono jak zawsze i …
        nic. Też jak zawsze. Dzisiaj to już trzeci pomysł prezydenta na ten
        sam plac. Ile do dzisiaj kosztowały te trzy koncepcje? Setki tys.
        złotych?
        4. Sławny już „pomysła” czyli Park Wodny „Otti”. Niewarto
        całego tego bałaganu na nowo opisywać. Wystarcza tylko pieniążki
        wydane. Ponad milion złotych na wykup gruntów, które można było
        otrzymać bezpłatnie /komunalizacja/. 300 tys na koncepcję, choć
        wcześnie dano na badania gruntu około 200 tys. Odszkodowanie spółce
        niemieckiej /450 tys. ale czego?/, no i koszty utrzymania Spółki
        Wodnej przez 3 lata. Do tego dodać pracę dziesiątek urzędników,
        wyjazdy służbowe do Niemiec czy ostatnia wycieczka radnych do
        Wrocławia. Ile zbierzemy? Grubo powyżej 2 mln zł?
        O następnych pomysłach Fredka-prezydenta w następnym odcinku. Będzie
        i basenach, radiu, handlowym Wirku czy o miejskim stadionie.
        Najambitniejszy „pomysła” na pewno jest zrobienie z Rudy Śląskiej
        Davos lub Hamburga jak zapowiadał sam prezydent w WR w temacie
        Giełdy towarowej. To też w następnym odcinku. Granic wyobraźni nasza
        władza nie ma. Pomysły rodzą się dosłownie na poczekaniu.

        • rudy107 Re: Zły budżet - zła władza. 31.12.07, 13:11
          Zoro, mam jedną uwagę: Stania nie "sam siebie zrobił prezydentem",
          tylko dzięki ówczesnym radnym. Nie rozgrzeszę ich tak łatwo. Ale
          dzięki za zgrabne zestawienie i czekam na odc. 2.
          • zoro333 Re: Zły budżet - zła władza. 31.12.07, 21:51
            Zgoda. Prezydentem wówczas zrobili go radni. Jednak specyficzny
            układ /19 radnych z AWS, 2 radnych unitów stojących twardo przy
            Sroce i kilku niepewnych/ spowodował, że „zmieniający barwy” /jak
            ładnie można nazwać zdradę/ mógł stawiać żądania i je otrzymał.
            Przepraszam za opisy zbyt skrótowe, ale temat rozległy a miejsca i
            czasu brak.
            Co do następnych „pomysła” prezydenta.
            1. W styczniu – luty 2003 roku rodzi się pomysł radia. Przez
            dwa miesiące trwa rozgrywka, aby ten idiotyczny pomysł zatrzymać.
            Udało się. Temat powrócił w 2005 z inną koncepcją. Niezależnie od
            efektów, „pomysła” te były kosztowne. Oprócz pracy urzędników, kilku
            posiedzeń komisji RM, kosztownych opracowań koncepcyjnych, rada
            wniosła dodatkowe środki na zwiększenie kapitału spółki Media
            Śląskie /WR/. Bodaj 300 tys. zł /?/W tym momencie zostały
            zablokowane wszelkie możliwości prywatyzacji tej gazetki /nie jest
            ona warta nawet 10%/, co pozoliło na dalsze funkcjonowanie tej
            upadłej instytucji. Dzisiaj po cichu pomysł radiowęzła
            prezydenckiego powraca.
            2. Trochę dawna sprawa, ale wskazuje jak nasza władza działa.
            Budowa Plazy. Miało być hepi, naj a wyszło jak zawsze. Budować miały
            rudzkie firmy /te które się załapały popłynęły, u popłynęły/.
            Kupcy /oczywiście rudzcy/ mieli otrzymać dobre miejsca do handlu.
            Nie otrzymali. A nasz ukochany prezydent na kilku spotkaniach, na
            których udowadniano mu, że Plaza jest fizyczną śmiercią dla
            Sienkiewicza, Dąbrowskiego czy Teatralnej obiecywał tak mocno jak
            tylko on to potrafi. A więc deptak wzdłuż odnowionych pawilonów,
            pomoc dla sklepów z w/w ulic. Stworzenie potężnego Centrum
            handlowego od ul Odrodzenia do Kubiny z słyną acz nieistniejącą
            fontanną. Oczywiście to nie prezydent jest winny tylko ci którzy go
            oszukali. Oni natomiast uważają, że jak dali haracz m.in. na
            wyznaczone kluby czy organizacje to już nic więcej nie dają.
            3. Warto przy pomysłach prezydenta sięgnąć po słyną już wkładkę
            do WR z 2002 roku z graficznym wykazem obietnic. Jest tam sprawa
            budowy w ciągu 4 lat stadionu miejskiego przy ul. Czarnoleśnej.
            Zaczął prezydent trochę dziwnie, bo kupił ten stadion pomimo, ze
            wcześniej huta oddawała go miastu za darmo. Już nieważne, że
            zapłacił za nieistniejące ogrodzenie, ale jak wykazało RIO zapłacił
            podwójnie. Ta działka kupiona za ciężkie pieniądze stoi sobie
            odłogiem, bo prezydent nie czuje bluesa i nie inwestuje w obiekty
            sportowe /zupełnie odwrotnie robią WSZYSCY prezydenci z sąsiednich
            miast/. Po wielu interwencjach coś ruszyło w drugiej kadencji /6 lat
            po obietnicy/ i podobno mamy projekt na który rada dała 300 tys. zl.
            Już wiadomo, że żadnej inwestycji tam nie będzie. Za to wydamy
            następne dziesiątki tys. złotych na przygotowanie dokumentacji o
            środki marszałka. Jak dotychczas to nas delikatnie olewali. Można
            jednak stwierdzić, ze w tej kadencji też nic z obietnic prezydenta
            nie wyjdzie. Może w następnych wyborach znowu będzie to tematem
            obietnic? Ten sam problem dotyczy obiektu na Orzegowie. Tam jednak
            powstanie po kilku latach i kilku zmianach dokumentacji - lodowisko.
            Co z resztą tego pięknego stadionu? Czekamy na fundusz norweski? Hii.
            4. Jak już jesteśmy na Orzegowie i przy obiektach rekreacyjnych
            warto zatrzymać się na sekundę przy ruinach kąpieliska w tej
            dzielnicy. Tu z obietnic nic nie wyszło. Kąpielisko w Nowym Bytomiu
            i Zdebel na Wirku to raczej zbiorniki mętnej wody. Jedyne takie
            skanseny brudu w dalszej i bliższej okolicy. Nie udało się dzięki
            całkowitej ignorancji byłego dyra MOSiRu wybudować filtrów na
            basenie nowobytomskim. Pomimo wielu obietnic prezydent raz
            zablokował środki innym razem po prostu nie dał na ten cel. Ale
            wrócmy do Orzegowa. Tam pieniądze były. Nie było dokumentacji,
            koncepcji, zgody radnych, ani pieniędzy w budżecie. A jednak ruszyła
            przebudowa basenu. Z dziwnych środków /jak później wykazał kontrola
            RM/ wybudowano ogrodzenie, zasypano część basenu, zatrudniono znana
            z kampanii 2002 roku firmę i wystąpiono o środki. Pieniądze
            otrzymano a po kilku miesiącach okazało się, że MOSiR się pomylił i
            wystąpił o jeden milion mniej niż to kosztuje. Brak środków
            spowodował, ze roboty najpierw wstrzymano, później zabrakło stróża i
            jak zwykle temat schowano pod dywan. Tylko holender kosztowna to
            była zabawa. Na rozwalenie tego co tam było wydano firmom obcym
            ponad 500 tys. złotych. Do tego doliczyć trzeba koszty pilnowania,
            no i prace i materiały poniesione przez MOSiR. Tak na okrągło 600
            000 złotych polskich wtopiono w te błoto. Dzisiaj przygotowuje się
            dokumentację za 3 a może 5 mln złotych. Tą dokumentacją się
            wymachuje na spotkaniach w Orzegowie i Goduli. Cudu nie będzie.
            Zapomniałem, przejęliśmy ten teren za długi /tak jakbyśmy to kupili/
            i ciągle na nim tracimy. NIKT nie został ukarany za tą
            niegospodarność, a odpowiedzialna wice została w nagrodę wybrana
            posłem. Można i tak.
            W trzecim trzeba trochę napisać o największym koszcie jaki ponosi
            miasto czyli co tak naprawdę jest ta ISPA i moje ukochane Davos.

            • zoro333 ISPA 02.01.08, 10:49
              Suche dane.
              Program ISPA czyli realizacja projektu „Oczyszczanie ścieków – Ruda
              Śląska” obejmował zakres 6 zadań /po zmniejszeniu/ na kwotę 43,7 mln
              euro z czego Miasto daje około 15,3 mln euro. Zadanie miało zostać
              wykonane w latach 2002-2007. Decyzją Komisji program został
              przedłużony do roku 2009. 2 zadania obejmowały budowę lub remont
              oczyszczalni, trzy zlewnie na które zostało podzielone Miasto, jedne
              zadanie obejmuje likwidację starych oczyszczalni. Rok temu zostały
              zerwane umowy z Hydrobudową realizująca budowę dwóch zlewni. Miesiąc
              temu zerwano umowę z spółką Budimex, która realizowała umowę
              trzeciej zlewni. Wypłacono także około 300tys. zł. odszkodowania
              firmie Budrym, która realizuje zadanie likwidacji starych
              oczyszczalni. W roku 2004, kiedy były przeprowadzane przetargi na
              zlewnie zostały one wszystkie unieważnione ponieważ najniższe koszty
              proponowane przez firmy były wielokrotnie wyższe niż zaprojektowane
              przez urząd.
              Pytania:
              1. Co dzieje się dalej z zlewniami? Dlaczego są robione /i na
              czyj koszt/ nowe projekty, kosztorysy i dokumentacja przetargowa/.
              Remont zlewni to duże obciążenie dla mieszkańców, wiele remontów
              dróg czy chodników jest wstrzymywane poprzez ISPA.
              2. Czy Miasto zdąży z wykonaniem wszystkich zadań do 2009 roku?
              3. Jakie będą konsekwencje w stosunku do firm którymi Miasto
              zerwało kontrakty?
              4. Dlaczego Miasto wybrało tak nierzetelne firmy i jaka była
              ich kontrola przez 2 lata?
              5. Dlaczego są tak duże różnice pomiędzy planowanymi kosztami
              poszczególnych zadań a ich wykonaniem?
              6. Jakie są rzeczywiste, pełne koszty Miasta związane z całym
              programem „Oczyszczaniem ścieków”?
              7. Czy prawdą jest, że tak zwane „negocjacje” z firmami w
              sprawie zmniejszenia kosztów poszczególnych zlewni przeprowadzone w
              2004 roku dot. m.in. obniżenia jakości materiałów, zmniejszenia
              średnic rur itd.?
              Kilka uwag:
              Program ISPA miał nie tylko pomóc w przebudowie zniszczonej
              infrastruktury ściekowej Rudy Śląskiej ale znacznie wpłynąć na
              zmniejszenie opłat za ścieki. Wprowadzona w tamtych latach ustawa
              podnosiła znacznie opłaty ściekowe dla tych, którzy te ścieki nie
              oczyszczają. Dzisiaj mamy odwrotnie. Mieszkańcy płacą bardzo dużo za
              ścieki, co tłumaczone… jest kosztami ISPA.
              Miasto ma wyjątkowego „pecha” z tym programem. Najpierw nie
              potrafimy w 2004 wyłonić wykonawcy na zlewnie, później
              prowadzimy „jakieś” negocjacje. Jak już wyłoniono dwie firmy po
              dwóch latach je wyrzucamy. Tłumaczenia są dziwne. Bo jeżeli firmy
              źle wykonywały zadania, to rodzą się pytania o kontrolę tych robót i
              odszkodowanie dla Miasta. O tym się nie mówi - dlaczego?
              Najważniejsze są koszty programu. Od kilku lat w budżetach
              zabezpieczano kilkadziesiąt milionów złotych na realizacje
              poszczególnych zadań a wykonanie było bardzo niskie. Dzisiaj, budżet
              jest obciążony ISPĄ. Jakie są rzeczywiste koszty i czy Miasto zdąży
              z programem. Rok temu zerwano umowy z Hydrobudową, do dzisiaj nie
              wyłoniono następnego wykonawcy – dlaczego?
              Pytań jest zbyt dużo, zbyt dużo mówi się w środowisku o dziwnych
              robotach i zbyt dużo kosztuje to Miasto i mieszkańców aby ISPA była
              tematem tabu, lub informacji o uroczystościach.

              • zoro333 Bombowy interes dla wybranych. 04.01.08, 10:42
                1. W 2005 roku trzy spółki /Inwestor, Inkubator oraz Park
                Przemysłowy/ powołały do życia spółkę, którą popularnie zwie się
                Giełda Towarową lub Węglową. Te trzy podmioty, w której pakiet
                kontrolny ma Miasto Ruda Śląska włożyły łącznie w kapitał
                założycielski Giełdy 1200000 zł. Założenie nowej spółki wykracza
                poza zadania, które mają te Miejskie spółki. Nie mogły one także
                podjąć takiej decyzji bez zgody właściciela /w tym przypadku –
                prezydenta/. Jeżeli wziąć pod uwagę, całkowity brak zainteresowania
                nowym podmiotem przez Zarządy spółek założycieli a wręcz odcięcie
                się od tej Giełdy można przyjąć, że powstanie Giełdy Towarowej
                zostało im narzucone i spółki były tylko dostarczycielem kasy na
                kapitał założycielski. Tu ważna uwaga: za rok 2005 Inkubator i Park
                przemysłowy wykazały stratę na sumę łączną – 1 000 000 zł. W ciągu
                tego roku wszystkie trzy podmioty otrzymywały różnego rodzaju
                dotację z kasy Miasta. Czy to oznacza, ze tak naprawdę pieniądze na
                założenie Giełdy były z budżetu gminy a spółki spełniały tylko rolę
                przekaźnika?
                Dodatkowymi udziałowcami Giełdy towarowej zostały trzy osoby
                prywatne oraz spółka związana z tymi osobami. Osoby te znane w
                mieście, wielokrotnie zasiadali, nadal zasiadają w Radach
                Nadzorczych Spółek Miejskich z ramienia Miasta /czyli są tam
                kierowani przez prezydenta/. Ciekawe, że jedna z tych osób zasiadała
                w RN Inwestora w czasie kiedy podejmował on decyzje o powołaniu
                Giełdy. Każda z tych osób wniosła do Giełdy 1000 zł /słownie: jeden
                tysiąc złotych/ a spółka powiązana 30 tys. zł. Razem udziały tych
                osób nie przekroczyły 3 % kapitału. Jednak to oni przejęli całkowitą
                władzę w Giełdzie Towarowej obejmując funkcje członków
                Zarządu /prezes i dwaj wiceprezesi/. Nie chciałby tu wspominać o
                powiązaniach rodzinnych z innym przedstawicielem „Naszych” władz.
                CZY NA FORUM JEST KTOŚ, KTO NIE CHCIAŁBY WEJSC W TAKI INTERES?
                Wpłacasz 1000 zł i zostajesz Wickiem z kasą wielokrotnie wyższą.
                Czyli w pierwszym miesiącu twój wkład zwraca ci się wielokrotnie!!!
                I to wszystko LEGALNIE. Kiedy sprawa po kilku miesiącach została
                ujawniona, zaczął się medialny festiwal „pomysła”.
                Najpierw próbowano w to wmanewrować Tobiszewskiego. Po jego ostrych
                wystąpieniach zaczęto m.in. w DZ i WR pisać o zyskach Miastach z
                tytułu powstania Giełdy. M.in. informowano o zatrudnionych
                specjalistach z różnych dziedzin /byli tam doradcy i pełnomocnik
                prezydenta, rozmowach na wysokim szczeblu itd./. Zaczęto pisać o
                nieuczciwości podmiotów zarabiających na handlu węglem /prawda/ o
                tym jak Giełda to zmieni/!?/, jak dobrze będzie górnikom i Kompanii
                a przede wszystkim jak wpłynie to na rozwój Miasta Ruda Śląska /!?/.
                Jak obiecywał prezydent mamy szansę stać się drugim Davos lub
                Hamburgiem. Hii, haa.
                Przepraszam, nie wytrzymałem.
                Po kilku miesiącach zaczęto pisać, ze to Giełda Towarowa jest
                blokowana przez Pawlaka i … cicho przez ostatni rok. Giełda nie
                powstała, spółka istnieje. Inni, zatrudnieni w tym podmiocie
                zarabiają nadal i nikt nie wie czy Miasto lub Miejskie spółki
                dofinansowały ten twór np. w postali zleceń. Jak silni i powiązani
                są osoby ze Giełdy towarowej niech świadczy fakt, ze udało im się
                zablokować /bodaj w październiku 2006 roku/ przygotowywany art. o
                Giełdzie w NIE.
                2. Pisząc o Davos warto wrócić do innego „pomysła” Naszego
                ukochanego Ferdka czyli lotniska na Walenciaku. Bo jak już ci
                obiecywani biznesmeni rusza na te Nasze Miasto to potrzebują
                lotniska i wiele innych rzeczy. Był pomysł, dużo szumu
                medialnego /jak zawsze/ i … nic. Rzucić pomysła, miesiąc istnieć w
                mediach, /które nie sprawdzają później pomysłów/ i zniknąć. Dewiza
                naszych władz.

                PS. Chciałbym przeprosić osobę, która podejrzewana o to, że jest
                ZORO, już dostała od władz po d..pie. Ale w takim mieście żyjemy, że
                krytyka nie jest dopuszczalna a wszystkich tych którzy kiedykolwiek
                byli dla władz „uciążliw” po prostu się wykańcza.Proste.
                • naturysta71 puls biznesu tą aferę opisywał 24.01.08, 20:49
                  tam podali wszystie nazwiska. Ci prywatni udziałowcy to
                  Jadwiszczoki. Ciekwe czemu wylecieli szefowie Inwestora i Inkubatora
                  zamieszani w tą aferę.
            • naturysta71 Re: Zły budżet - zła władza. 24.01.08, 20:46
              W dzieniku Wroński pisał o niegospodarności na Orzegowie, podał tam
              niższe sumy ale pewnie go kiwali. Jak wiem nikt za to nie
              odpowiedział. Nadal w mosirze robią ci sami co kantowali, zlecali
              roboty bez przetargu swoim rodzinom. te słyne już plakatowania.
              Dobrze że nowy dyro to znósł.
              Kontrole ostre protokoły gazety i g..wno.
              popisowa rzeczywistośc.
        • jozefosmenda Re: Zła władza - taki budżet? 31.12.07, 13:52
          Zoro333 jestem pod wrażeniem!
          Sam bym lepiej tego wskazać nie umiał ale tylko i wyłącznie z powodu już
          zniechęcenia i typowego "walenia" głową o ścianę.Jak pamiętasz dużo wcześniej
          mówiłem o tej komunalizacji.Ale teraz to nawet RIO nic nie stwierdza czyli po
          fakcie
          Niemniej jednak czekam na Twoje dalsze odcinki!
          • rudy107 Re: Zła władza - taki budżet? 02.01.08, 08:42
            Ja też czekam. Ale logiczne byłyby też Pana uzupełnienia - jestem
            pewien, że ma Pan sporo do dopowiedzenia. No i aż prosi się, żeby
            zapytać: skorzysta Pan z tych zestawień gdzieś na forum publicznym?
            Spróbuje Pan przynajmniej coś z tego przekazać szerszemu gremium
            (niż nasze forum)? Wprawdzie Zoro również kojarzy mi się z
            samorządem, ale Pan występuje tu jawnie i stąd oczekiwania te
            kieruję głównie do Pana. Nawiasem: wszystkiego dobrego w Nowym
            Roku!
            • jozefosmenda Re: Zła władza - budżet taki ? 06.01.08, 15:09
              Do Rudego:
              Na razie wklejam te dane do osobnego foldera po to by w wolnych chwilach przeczytać dokładnie i wyciągnąć wnioski.

              Do Zoro:Dziękuję za te obszerne dane.Podziwiam za wnikliwość i dotarcie do informacji. Nie wykluczam, że pytania będą!
              • aabrakarabra ??? 05.02.08, 17:19
                Wszystko to kłamstwa i podłość ludzka.
                • zoro333 Masz argumenty! 05.02.08, 23:34
                  abrakarabra to niestety prawda.
                  • rudy107 Re: Masz argumenty! 06.02.08, 07:54
                    kolejna "zaduzotego" nam się objawiła. "To nieplawda! Brzydkie
                    ludzie jesteście!" - będzie nam powtarzać. Bidulka strasznie cierpi
                    czytając bezkarne krytykowanie ukochanej władzy, z której czerpie
                    pełnymi garściami. Kochana, lepiej nie czytaj tego forum, bo za dużo
                    łez wylejesz. My je też wylewamy, ale warto, bo nad miastem, a
                    ty...?
                    • zoro333 Kosztowna propaganda sukcesu 25.02.08, 21:28
                      W normalnych miastach maja swoje miejskie czy regionalne czasopisma.
                      Z tą różnicą, że te wielonakładowe są w rękach prywatnych. U nas
                      właścicielem WR jest .. Rada Miejska. Dziwne?
                      Oczywiście jako właściciel na zebraniu akcjonariuszy występuje
                      prezydent Miasta, co nie zmienia faktu.
                      WR początkowo jako jednostka budżetowa w całości były finansowane
                      przez gminę. Po wywaleniu bodaj trzeciego naczelnego dwóch
                      kontrolach wśród radnych pojawiły się głosy o prywatyzacji gazety.
                      Niestety efektem tego było, że WR stała się za czasów Sroki spółką,
                      oczywiście 100% udziału Miasta. I tak jest do dzisiaj. Nadal
                      finansujemy te czasopismo, które systematycznie leci w dół, z małymi
                      przerwami /zmiany naczelnych/. Ostatnio chyba wyczerpały się zasoby
                      ludzkie na ten stołek. A teraz finansowanie.
                      Jak to jest możliwe, że spółka startuje w przetargach organizowanych
                      przez właściciela? Bodaj jedyny taki przypadek w Polsce? Europie?
                      Jakie ceny nam proponuje WR? Nam indywidualne, normalne. Ale te z
                      urzędu, czyli ile płacimy my podatnicy na tą szczekaczkę prezydenta.
                      Dane te trzymane są w głębokiej tajemnicy, bo niby radni mogą
                      uzyskać informację, ile pieniędzy poszło z konkursu, ale nie wiedzą
                      wszystkich dodatkowych „zleceń” poszczególnych wydziałów i!!! spółek
                      miejskich, które często w „trudnych” chwilach gazety wspomagały art.
                      sponsorowanymi specjalnym wykupem egzemplarzy. A wiec ładujemy w
                      jedną gazetkę prezydenta /takie pytanie; kto wykupił nakład
                      przedwyborczy ze panią poseł? I dlaczego był on rozdawany w spółkach
                      miejskich?/
                      Ale prezydent uważa i słusznie, ze propaganda sukcesu jest
                      ważniejsza od ..sukcesu. Po co coś budować, jak można wmówić, że złe
                      to powodu …../wstaw odpowiednie osoby lub siły/ a jak cos się udaje
                      to zasługa wodza i tylko wodza. Nikt nie będzie krytykował wodza za
                      bierność, ucieczkę kapitału i firm czy dziwną politykę personalną.
                      Nawet osobę, która powinna odpowiadać za miliony wyrzucone w błoto i
                      kilkanaście innych zarzutów, można przerobić na bohatera.
                      A wiec jedna gazetka to mało. Powstaje następna, Kurier Rudzki. Tu
                      już bez żenady w całości finansowane z budżetu gminy i co ciekawsze
                      nie podlegają kontroli Rady. Jak to możliwe?
                      Ponieważ możemy tylko snuć przypuszczenia, to łącznie dajemy na te
                      gazetki z naszych kieszeni przez różne instytucje z milion złotych?
                      Może więcej.
                      Czym więcej elementów propagandowych tym lepiej, więc ciągle
                      obracamy się wokół radia miejskiego. Pierwsze próby – przełom
                      2002/2003. nieudane w zarodku. Drugie już poważne w drugiej połowie
                      2005. Rada przyjęła uchwałę o utworzeniu, coś tam nie wyszło. Teraz
                      słyszymy, ze po cichu znowu się kombinuje. Tak żeby na wybory
                      zdążyć.
                      Prezydent twierdzi, że jesteśmy centrum Europy. Pójdźmy dalej.
                      Jesteśmy skansenem Europy i to w wielu negatywnych działaniach.
                      • rudy107 Re: Kosztowna propaganda sukcesu 26.02.08, 14:56
                        Zoro, a może przynajmniej pozbierajmy informacje na temat
                        stron "sponsorowanych" w tej gazecinie? Ja wiem, że miasto płaci za
                        strony firmowane jako "informacje o samorządzie". KOlejna cała
                        strona jest brana na przemian przez rózne wydziały czy referaty.
                        Więc raz są to relacje z pracy wydziałów, albo organizacje
                        pozarządowe, to zleca wiadoma pani, która również zawiaduje
                        stroną "historyczną". Kto wie coś jeszcze? Nawiasem opisujemuy
                        gorszący mechanizm: gazetka, która ma promować miasto i jego
                        mieszkańców, utrzymywane przez miasto, jeszcze zbiera kasę za
                        wykupione strony i naciąga nieświadomych, domorosłych "dziennikarzy"
                        na bezpłatne artykuły! Zastanawiam się czy ci ludzie, którzy
                        odpowiadają na prośby o takie artykuły, wiedzą, że nalezy im się
                        zapłata, jeżeli tekst jest wydrukowany?
                        • zoro333 Re: Kosztowna propaganda sukcesu 26.02.08, 16:37
                          Strona samorządowa, strona historyczna, strona informacyjna + strony
                          spółek np. MPGM czy PWiK. I wszystko to po „przetargach” które są
                          organizowane przez właściciela gazety i sam w nich startuje.
                          A ile rzeczywiście dopłacamy do tych gazetek to nawet prezydent nie
                          wie.
                          • barbi30-56 Re: Kosztowna propaganda sukcesu 26.02.08, 23:24
                            Już od dawna tego szmatławca nie kupuję. Najbardziej mnie
                            wkurza "Tydzień Prezydenta". Jak czytam , jak sie napracował p.
                            Prezydent - to głowa boli. Czy mamy to odczytywać jako sukces
                            prezydenta - podpisywanie zarządzeń, kumunikaty jakieś, ogłoszenia ,
                            przetargi itp? Przecież na tym polega praca Prezydenta i czym sie tu
                            chwlić? Za to ma wypłatę to nie byle jaką. Jak na cały tydzień (40
                            godzin) pracy - to czasem tej pracy jest niewiele. Mieszkańcy miasta
                            naprawdę nie są tym zainteresowani - taka jest rola i praca
                            Prezydenta. A co, może mamy Mu współczuc, że taki zapracowany? To
                            czas na emeryturkę. Miejsce przeznaczone dla posłów w gazecie - to
                            tez jakiś niewypał. Jak chę wiedzić czym zajmuja sie nasi posłowie -
                            to sobie wchodzena stronę sejmu - a tam mam czarno na białym kto ile
                            miał zapytań, interpelacji, oświadzeń itd. I wiem co robią i jak. No
                            a oczywiście na uwagi(a już broń Boże krytyczne) mieszkańców miejsca
                            nie ma. No przecież w Rudzie jest "super pod każdym względem.
                            Apeluje - nie kupować "Wiadomości rudzkich". Ostatecznie te głupoty
                            mozna poczytac na stronie internetowej.
                            • rudy107 Re: Kosztowna propaganda sukcesu 27.02.08, 10:46
                              Co do ostatniej wypowiedzi Zoro - wymieniasz strony, które właśnie
                              sa drukowane poza przetargiem! Przetarg dotyczy wyłącznie ogłoszeń,
                              druku uchwał itp., podczas gdy to wszystko o czym mówimy, to jest
                              kupowane przez wydziały bez żadnego przetargu! Bo i jak miałby
                              brzmieć taki przetarg: "publikowanie informacji na temat pracy
                              samorządu oraz innych zachowań", bądź "umieszczanie artykułów o
                              tematyce społecznej w tygodniku"?
                              A Barbie - masz rację, że to mało kogo obchodzi, ale wytłumacz to
                              prezydentowi, który przy takiej pracy otrzymuje w każdych wyborach
                              więcej głosów. Jego dwór przekonuje, że to zasługa takiej a nie
                              innej prezentacji w mediach. Dlatego też posłowie tak bardzo się
                              angazują, choć wczesniej oboje krytykowali poziom szmatławca i
                              umiejętnosci jego kadry. Najpiekniej skwitowała to pani Poseł
                              wyrażając zmianę poglądów: o ile kiedyś poziom jej przeszkadzał,
                              teraz twierdzi, że my "nie musimy mieć publicystyki z najwyższej
                              półki. To co mamy nam wystarcza". Pozostaje się uśmiechnąć,
                              zważywszy, że sama zalicza swoje wypociny do określonego poziomu...
                              Apel Barbi jest słuszny, ale i tak płacimy no to wątpliwe dzielo.
                              A-propos Kuriera: Zoro, orientujesz się kto drukuje to cudo? Jaki
                              wydawca, jaka drukarnia? Może tu również jest jakiś klucz do
                              zagadki?
                              • von-cymbergaj Re: Kosztowna propaganda sukcesu 27.02.08, 11:44
                                Kiedyś mogłem poczytać w WR na temat interpelacji radnych.Dawało to jakiś obraz działania samorządu.
                                Dzisiaj się tego nie uświadczy a przypuszczam,że dlatego iż odpowiedzi na te interpelacje pokazywały w jaki sposób władza wykonawcza podchodzi do spraw zwykłych szarych ludzi do których i ja się zaliczam!
                                I tego już nie ma ale za to niezłomnie mam czytać o posłach i prezydencie! Czyli cała trójka ma za darmo non stop reklamę wyborczą no i przy okazji ich ugrupowania!
                                • jozefosmenda Kosztowna propaganda sukcesu-czyżby? 27.02.08, 20:38
                                  Szanowny von-Cymbergaju?
                                  Ponieważ rano przed wyjściem przeczytałem twój post to to dzisiejszej popołudniowej sesji RM zapytałem dlaczego we Wiadomościach Rudzkich nie publikuje się już interpelacji radnych.Niestety odpowiedzi nie otrzymałem.
                                  Tak samo jak ci radni,którzy pytali na jakie kluby sportowe lub na co w sporcie zostanie przeznaczona kwota 500.000zł zdjęta z zadania modernizacji skrzyżowania na N.Bytomiu i budowy zatok autobusowych.Uchwała wprowadzona na sesję całkowicie znienacka czyli popularnie mówiąc "kuchennymi drzwiami"!
                                  A mówi się,że kto pyta to nie błądzi!
                                  • rudy107 Re: Kosztowna propaganda sukcesu-czyżby? 29.02.08, 08:40
                                    Panie Józefie, a jaki jest tryb powoływania przewodniczącego RM?
                                    Zwykła wiekszość głosów czy inaczej? I jakie było poparcie dla
                                    obecnego Przew. przy wyborze? Ile miał głosów za, ile przeciw?
                                    Trzecie pytanie: czy wobec takich faktów (drukarki, dziwne tematy)
                                    nie ma jakiegoś specjalnego trybu postępowania?
                                    • jozefosmenda Re: Kosztowna propaganda sukcesu-czyżby? 29.02.08, 22:43
                                      Nie pamiętam wyników głosowania przy wyborze pana przewodniczącego ale ja głosowałem "za"!
                                      Przewodniczący musi otrzymać bezwzględną większość głosów składu RM a więc minimum 13.Otrzymał więcej.
                                      Jest specjalny tryb polegający na tym,że 7-iu radnych składa wniosek o zwołanie sesji nadzwyczajnej.
                                      Gdyby wziąć pod uwagę,ze 8-miu radnych głosowało przeciwko zdjęciu z obrad sesji punktu w sprawie zmian w regulaminie RM w kwestii wydruków z glosowania to juz by to mogło "lecieć"!
                                  • grzegorz1948 Re: Kosztowna propaganda sukcesu-czyżby? 29.02.08, 23:20
                                    Ponieważ rano przed wyjściem przeczytałem twój post to to
                                    dzisiejszej popołudni
                                    > owej sesji RM zapytałem dlaczego we Wiadomościach Rudzkich nie
                                    publikuje się ju
                                    > ż interpelacji radnych.Niestety odpowiedzi nie otrzymałem.
                                    Ja ci na to odpowiem!
                                    Bo przy waszym gledzeniu"Wiadomosci Rudzkie "Musialy by miec
                                    przynajmniej 100stron i nikt by tego nie czytal.
                                    Przypominam ci tylko twoj wpis tu na forum ze forum to nie biuro
                                    informacyjne RM.
                              • barbi30-56 Re: Kosztowna propaganda sukcesu 29.02.08, 23:03
                                Przeglądając regulamin Rady Miasta czytamy m.in.że Radny utrzymuje
                                kontakt z wyborcami poprzez informowanie o stanie
                                miasta,konsultowanie spraw wnoszonych pod obrady,przyjmowani
                                epostulatów, wniosków, skarg itp. Co, gdzie i kiedy z nami -
                                wyborcami konsultowali? Zapomnieli, że są w Radzie dzięki nam -
                                wyborcom i że sa na "nasze uslugi" a nie na uslugi władzy. Przypomna
                                sobie o nas przed wyborami, ale to już będzie za późno. Ja bardzo
                                dokładnie obserwuje prace radnych z mojej dzielnicy. Praca radnego
                                jest jawana, dlatego domagam się ( mam nadzieję, że inni tez), aby w
                                protokołach z sesji były rowniez wyniki glosowań - z imienia i
                                nazwiska radnego. Ponadto mamy prawo wiedzieć,kto i jakie złożył
                                interpelacje, zapytania, oświadczenia, wnioski . Można to zrobic tak
                                jak jest na stonie sejmu - mozna "prześwietlic" każdego posła pod
                                tym kątem. Apeluje więc do przewodniczącego i samych radnych -
                                miejcie ODWAGĘ i utórzcie sobie zakładkę na stronei BIP - Urzędu
                                maista pt. 'PRACA RADNEGO - z podziałem na wyżej wymienione przez
                                mnie hasła. Jeśli się tego boicie, to zmaczy, że macie cos do
                                ukrycia a więc i następne wybory będziecie Miec "przesrane".
                                • jozefosmenda Re: Kosztowna propaganda sukcesu 01.03.08, 12:24
                                  Popieram w całej rozciągłości to o czym pisze Barbi!
                                  Tylko na realizację tego nie mam niestety żadnego wpływu.
                                  Ostania sesja dobitnie pokazała jak radni z koalicji są:
                                  1.pięknie uzależnieni,
                                  2.pozornie niekompetentni,
                                  3.nie "czujący" tematu,
                                  4.zatroskani o swoją przyszłość,
                                  5.bojący się odpowiedzialności.
                                  Czyli inaczej: przeciwni "reklamie" swoich nazwisk w sensie głosowanie "tak" ale wydruki "nie"!
                                  Jeden z nich(koalicja) był nawet tak przejęty,że zapytał czy jak radny nie dźwignie ręki przy głosowaniu to czy takie głosowanie jest ważne?
                                  Ale takie postawienie sprawy w ogóle nie przeszkodziło radnym koalicji,że zdjęli z obrad sesji(16 za zdjęciem,8 przeciw, nikt się nie wstrzymał) projekt uchwały wprowadzonej na wniosek radnych klubu LiD by wydruki z głosowania stanowiły załączniki do protokołu z sesji!
                              • barbi30-56 Re: Kosztowna propaganda sukcesu 29.02.08, 23:12
                                Jeszcze dodam, że par 56 regulaminu Rady stanowi: "Radni ponoszą
                                odpowiedzialność przed radą i wyborcami za udział i wyniki prac w
                                Radzie". Skąd więc mamy znac te wyniki? To powinien każdy
                                mieszkaniec Rudy sam sobie poczytac na stronie Urzędu Miasta. Jest
                                to tak zwana "dobra praktyka" . A ponoć w naszym Urzędzie jest
                                super, nawet cwertyfikat ISO jest. No przed wyborami będą się
                                chwalic, co to tez nie na robili w tej radzie i nam będą "wieszac
                                nudle" ....
                                • osi-ris propaganda niewiedzy 01.03.08, 07:43
                                  Wystarczy iść do U.M. do kancelarii Rady i poprosić -żądać stenogramów lub
                                  interpelacji od danego radnego lub poprosić o przygotowanie całego skoroszytu
                                  ze wszystkimi jego interpelacjami...
                                  ale po co to? chcesz sprawdzić które chodniki chciał naprawić? czy ulice
                                  załatać? czy oświetlenie "załatwić" to dopiero ruszy 1 rok przed wyborami, nawet
                                  dobre chodniki przed kościołami, przy głównych ulicach będą naprawiać ... nic
                                  nie zdziałasz taki już nasz los -wyborców... i znów będziemy wybierać Tych "ja
                                  nie gadam- ja działam"
              • woland.2 Re: Zła władza - budżet taki ? 11.05.08, 20:17
                Dawno radny J.O. wkleił podane informacje do osobnego folderu...Jeszcze czyta???
                Miał zadać pytania...A gdzie odpowiedzi???
                • jozefosmenda Zły budżet - władza taka ? 11.05.08, 21:45
                  Nie dostrzegasz pointy w tym co piszesz?
                  Ja jestem osobnikiem niezależnym! Od nikogo.
                  A na pewno nie wszystko jest cacy i ponad podziałami tylko stwarza się odpowiednie pozory.
                  A je tego nie kupuję ot i wszystko i dlatego też od czasu do czasu mam odrębne spojrzenie i opinię!
                  Dla świętego jednak spokoju ostatnio odpuściłem.
                  Niech to zatem tak leci! Do jakiegoś czasu przynajmniej.
Pełna wersja