jozefosmenda
29.12.07, 19:44
W Dzienniku Zachodnim w dodatku Ruda Ślaska z dnia 28 grudnia 2007 r, mamy
artykuł pt.”Potrząsanie skarbonką” gdzie w ramce pt."TAK BYŁO, TAK JEST" oto
co mamy zapisane:
·Dochody miasta:
rok 2003 ponad 276 mln.zł;
rok 2004 niecałe 369 mln.zł.;
rok 2005 ponad 367 mln.zł.;
rok 2006 ponad 451 mln.zł.;
rok 2007 przeszło 510 mln.zł.
rok 2008 ponad 433 mln.zł.
·Zadłużenie miasta:
rok 2003 ponad 82,5 mln.zł.;
rok 2004 ponad 80,0 mln.zł.;
rok 2005 przeszło 79 mln.zł.;
rok 2006 niespełna 133,5 mln.zł.;
rok 2007 niecałe 133 mln.zł.;
rok 2008 prawie 180mln.zł.
·Nakłady na inwestycje:
rok 2003 ponad 34 mln.zł.;
rok 2004 prawie 54,4 mln zł.;
rok 2005 niespełna 87 mln.zł.;
rok 2006 ponad 161,6 mln.zł.;
rok 2007 przeszło 203 mln.zł.;
rok 2008 niecałe 149,5 mlna.zł.
·Nakłady na oświatę:
rok 2003 ponad 113 mln zł.;
rok 2004 prawie 120 mln zł.;
rok 2005 ponad 124 mln.zł.;
rok 2006 ponad 130,5 mln zł.
rok 2007 przeszło 146,5 mln zł.;
rok 2008 ponad 138 mln.zł.
Zadajmy sobie pytanie czy w przypadku omawiania wyników operacji finansowych
tego rodzaju przymiotniki są normalnością?
Czy tego rodzaju ich stopniowanie ma jakiś sens czy zamierzony cel?
Który przymiotnik jest lepszy, który słabiej akcentuje a który daje do myślenia?
Jaka jest różnica pomiędzy: „ponad” a „przeszło”?
Pomiędzy „prawie” a „niespełna” czy „niecałe”?
Czy np. prawie 180 mln.zł. to 179.999 zł. czy wystarczy ze to jest 177.100 zł?
Czyli łamigłówka ,ze aż hej tylko prosty człowiek ma mętlik w głowie i śmiało
może powiedzieć, że :WIEM, ŻE NIC NIE WIEM!
Poza tym w przypadku zadłużenia miasta trzeba było w każdym roku użyć słowa
„niespełna”.
Lepiej by to i wyglądało i docierało do rozumu a i świadomość byłaby inaczej
ukształtowana!