Dodaj do ulubionych

jak wygladal wasz porod?????????????

12.07.05, 22:28
napiszcie mi cos dziewczyny , jestescie bardziej doswiadczone , a mnie
ciekawosc bierze, moj wujek pracuje w giason ale nie chce mie brac na sale
porodowe bo mowi ze nie wolno takich zeczy ogladac przed wlasnym porodem
takze jak chodze to tylko na badania bo nie moge go wyprosic wink napiszcie
jaki mieliscie p0rod , i jak bylo po porodzie ????????????????
Obserwuj wątek
    • sylwialew Re: jak wygladal wasz porod????????????? 17.07.05, 13:25
      To dluga troche bolesna ale tak poza tym wspaniala historia ale nie mam teraz
      czasu zeby napisac, jak tylko znajde wolna chwilke to napewno napisze.Buziaki
      dla brzuszka
      • sama16 Re: jak wygladal wasz porod????????????? 17.07.05, 22:32
        dziekuje sylwus jestes kochana wink
    • ewka2004 Re: jak wygladal wasz porod????????????? 18.07.05, 14:15
      Czesc Sama, ja rodzilam prawie 3 lata temu w Polsce, nie wiem czy takie
      doswiadczenie Cie interesuje. Pewnie bardziej jestes ciekawa jak to przebiega w
      Grecji. Ale w razie czego sluze moja opowiescia. Daj znac.
      Pozdrawiam, Ewa
    • olna Re: jak wygladal wasz porod????????????? 18.07.05, 22:22
      W skrocie:W Polsce 2x super(tzn.szybko,bezbolesnie i w milej atmosferze),W
      Grecji-koszmar.Kilkanascie godzin zwijalam sie z bolu,odmowiono mi
      znieczulenia,a w pamieci najbardziej utkwila mi pani doktor niosaca powolnym
      krokiem poranna kawe na porodowke.Aha potem jeszcze maz poszukiwal dziecka po
      calym oddziale bo zapomniano mam powiedziac,ze mala wsadzono do inkubatora...Po
      dwoch dniach wypisalam sie na wlasne zyczenie.
      Ale tobie to na pewno nie grozi,piszesz przeciez ze bedziesz pod dobra rodzinna
      opieka.
      A na sale porodowe to rzeczywiscie nie ma po co chodzic.
      A i jeszcze dobra rada mojej polskiej ,bardzo doswiadczonej pani doktor:duzo
      spaceruj,przynajmniej 20 min.kazdego dnia spokojnym krokiem i jesli nie
      chodzisz do szkoly rodzenia to cwicz codziennie w domu i rozciagaj miesnie.To
      ulatwi porod i dotleni dziecko.W drugiej ciazy nie cwiczylam i naprawde
      nameczylam sie
      • sama16 JESTESCIE KOCHANEEEEEEEEEEEEEEEEEEE 19.07.05, 22:14
        dziewczyny jestescie naprawde kochane !!!!!!!!!!!!!!! dziekuje za te informacje
        bardzo wsperaja mnie na duchu bo przeciesz boje sie przeD ;;nie znanym ;; jak
        wam sie jeszcze cos przypomni to piszcie DZIEKUJE Z GORY BUZKA
        P.S EWKA PEWNIE PISZ CO WIESZ wink
        • ewka2004 Re: JESTESCIE KOCHANEEEEEEEEEEEEEEEEEEE 20.07.05, 09:06
          No wiec bylo calkiem do przezycia, wiesz jak jest - z czasem sie zapomina. Moja
          cora niestety nie chciala wyjsc za zadne skarby, dopiero pod koniec 41 tygodnia
          lekarz skierowal mnie na wywolywanie porodu. Dostalam kroplowke i zaczela
          sie... jazda bez trzymanki. Dostalam dwa znieczulenia w kregoslup, ale i tak
          wylam z bolu. Bylam tak okropnie zmeczona dluuuga ciaza i ogromnym brzuchem ze
          chcialam miec to jak najszybciej za soba. W koncu jednak Timi zostala
          wypchnieta na ten swiat i wtedy zrozumialam ze sam porod to nic w porownaniu z
          tym co sie dzialo pozniej. Ze szpitala wypisali mnie na drugi dzien po porodzie
          (bo bylam zdrowa i blokowalam lozko), pan malzonek pracowal juz wtedy daleko i
          musial wracac do Szwajcarii, moja matka dostala okropnych boli kregoslupa,
          natomiast ojciec nie mogl wziasc urlopu (co za dziwny zbieg okolicznosci,
          nieprawdaz). Suma sumarum, zostalam sama bez opieki z noworodkiem, dostalam
          zapalenia piersi (dla mnie bol duzo silniejszy niz sam porod) i inne poporodowe
          komplikacje. Dlatego pamietaj zeby na okres poporodowy zorganizowac sobie pomoc
          do wszystkiego: gotowania, sprzatania, mycia niemowlaka, itd. Ja czulam sie
          okropnie po porodzie, nie mialam glowy do niczego a jednoczesnie trzeba bylo
          zajmowac sie calym domem. I dzieckiem tez.
          Ale szlyszalam ze Grecja to bardzo prorodzinny kraj, na pewno ktos Ci pomoze.
          Na pewno wszystko pojdzie dobrze i bedziesz to milo wspominac. Wiele kobiet
          mowi ze dzien narodzin ich dziecka to najwspanialsze przezycie w ich zyciu.
          Czego i Tobie zycze !
          Pozdrawiam, E.
    • sylwialew Zaczynam 19.07.05, 22:35
      Niedziela 30 czerwca 1996.Caly dzien spedzilam na kapieli w morzu i jak
      wrocilismy do domu to sie okazalo ze trzeba plecki wysmarowac jogurtem
      hehehehehe.O godzinie 19.30 pekly mi wody wiec trzeba sie bylo zbierac ,przyjazd
      do szpitala 20.00 i o 24.15 przyszedl na swiat Jorgo.Zapomnaialm napisac ze
      bardziej mnie bolaly spalone plecy niz porod hehehehehehe.
      Sobota 18 grudnia 2004.O 3 rano sie obudzilam bo jakos dziwnie sie poczulam wiec
      mowie sobie moze trzeba sie przygotowac powoli????????O 6 obudzialm meza bo
      zaczelo troche bolec.7.00 przyjazd do szpitala pielegniarka podlaczyla mi KTG i
      mowi ja tu nic nie widze ale zobaczymy jeszcze od dolu a tam co rozwarcie na 4
      palce hehehehehehe.Elena urodzila sie o 10.30
      Obydwa porody wspominam dobrze pewnie ze boli ale da sie przezyc.Jak juz
      dziewczyny pisaly duzo chodz ja robilam po pare km dziennie duzo plywalam chyba
      to mi pomoglo Bedzie dobrze zobaczysz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka