Dodaj do ulubionych

Zielona herbata

09.03.10, 00:55
www.mikrobiolodzy.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=71&Itemid=2
Obserwuj wątek
      • izek.1 Re: Zielona herbata 10.03.10, 09:20
        anetaryd napisała:

        > Tak bardzo chciałam przeczytać artykuł ale niestety nie moge otworzyć tej stron
        > y...

        to Ci streszczę-tam jest napisane,że popijanie antybiotyków zieloną herbatą
        wzmaga ich działanie,a nawet w niektórych przypadkach sprawia,że oporne bakterie
        na dany antybityk stają się na niego wrażliwe-konkluzja:pić zieloną herbatę!
        • szila2008 Re: Zielona herbata 10.03.10, 16:23
          Eluniu pijam dwie z dodatkiem imbiru ale po tym artykule na pewno
          zwiększę ilość.Lubię zieloną herbatkę ale tą z cytryną.

          a co Ela myślałaś,że wogóle nie piję herbatki tylko mocne trunki?
            • tosho Re: Zielona herbata 10.03.10, 18:51
              Wg tego badania, zielona herbata działa również przeciwko Babesii, ale badanie
              było na zwierzakach:

              journals.cambridge.org/action/displayAbstract;jsessionid=5DB73A92C1A1008EF6E7D5CBCB2E2D3E.tomcat1?fromPage=online&aid=6901220
              Ja bym jednak trochę się obawiał pić jakieś duże ilości zielonej herbaty, żeby
              nie znosiło czasem działania leków.
    • kindddzia Re: Zielona herbata 11.03.10, 08:54
      to ja wlasnie sobie zaparzylam zielona herbatke smile

      a sluchajcie, kiedys gdzies czytalam, ze sa wazne zasady picia herbaty czerwonej
      i zielonej. Jedna nalezy spozywac tylko przed posilkiem, a druga tylko po. No i
      oczywiscie nie pamietam ktora kiedy. Macie moze jakas wiedze na ten temat?
      • fasolka_88 Re: Zielona herbata 11.03.10, 10:02
        ja pije o kazdej porze dnia czasami i nocy;] i od poczatku leczenie, odstawiłam inne specyfiki jak kawa i czarna herbata, na początku bałam sie bardzo grzybka wiec piłam tylko naturalna, ale teraz przerzuciłam sie na te z aromatemsmile
              • raf.99 Re: Zielona herbata 12.03.10, 21:41
                W książce "Pokonac grzybicę" była o ile pamiętam wzmianka że herbata
                zieloa jest nie polecana. Z drugiej strony pamiętam że w dwóch czy
                trzech punktach stwierdzenia tam zawarte mijały się z moim osobistym
                doświadczeniem...
                Zielonej herbaty piję b. dużo, to w zasadzie mój jedyny napój oprócz
                wody. Wpływu na grzyba (a z tym miewam problemy) nie potrafię ani
                potwierdzic ani wykluczyc. To w przypadku hebaty czystej i tej z
                miętą - bo aromatyzowane owocami faktycznie wyraźnie nasilały grzyba.
                Natomiast jeżeli zielona herbata wzmaga bakteriobójcze działanie
                abx, to to działanie dotyczy zapewne także pożytecznych bakterii w
                przewodzie pokarmowym. Czyli byc może pośrednio w ten sposób sprzyja
                grzybowi. Probiotyki z dala od abx powinny temu zaradzic.

                Natomiast to raczej nie przypadek że od kiedy piję dużo zielonej
                herbaty, zauważyłem pewną generalną poprawę jak chodzi o sprawnośc
                intelektualną (zapewne wpływ antyoksydantów).

                Co istotne, ważna jest temperatura parzenia, oczywiście nie należy
                jej zalewac wrzątkiem. NAtomiast jak się dowiedziałem w fachowym
                sklepie, parzenie w temp. 40st. sprawia, że ma ona działanie
                relaksujące i uspokajające (można ją tak zelwac 2 razy), zaś przy
                80st pobudza. Byc może chodzi tu właśnie o wyzwalanie teiny która
                tak jak kofeina jest w boreliozie nie polecana.
                Potwierdzam na sobie, wcześnej parząc w wyższej temperaturze nie
                mogłem jej pic wieczorem (powodowała problemy z zasypianiem), teraz
                piję ją o każdej porze i nie ma takiego efektu.
                  • margolcia_63 Re: Zielona herbata 13.03.10, 10:32
                    Jeśli chodzi o parzenie zielonej herbaty to są dość rygorystyczne
                    wymaganie dotyczące temperatury zaparzania i do tego uzależnione od jej
                    odmiany - wystarczy poszukać w necie. Czas zaparzania ma wpływ na
                    właściwości naparu bo jest on albo uspokajający albo pobudzający. Warto
                    kupować herbatę liściastą, dobrego gatunku, w ekspresówkach są odpady do
                    tego z klejem i wyciągiem z samej torebki. Poza tym, należało by, o ile
                    ktoś musi, poszukać własnego sposobu uszlachetniania smaku bo obawiam się,
                    że w herbatach obrabianych fabrycznie może być dużo syntetycznych
                    dodatków, grzybów i pleśni. Myślę, że można rozważyć kardamon, suszone
                    skórki z ekologicznie hodownych owoców, imbir.
                      • raf.99 Re: Zielona herbata 13.03.10, 18:54
                        Hmm... Z tym ochładzaniem organizmu to mnie osobiście się nie bardzo
                        zgadza. Mnie wyraźnie rozgrzewa, ale może to ja jestem jakiś inny? smile

                        Mówię o tej parzonej w 40-50st (tak czystej sypanej, jak i tej z
                        miętą, z Herbapolu) - więc ja piję ją zwykle ledwie ciepłą a nie
                        gorącą..
                        Jeszcze raz czepiłbym się tu owego wyzwalania teiny przy wyższej
                        temperaturze. Jeśli ktoś parzy (a nie powinien) w wysokiej
                        temperaturze, to herbata działa pobudzająco - zapewne przez
                        podniesienie ciśnienia krwi (czyli przez zwężenie naczyń
                        krwionośnych), tak jak np. kawa (to zapewne głównie z tego powodu
                        Burrascano zaleca wszystko bezkofeinowe, bo z reguły w boreliozie
                        wszyscy mamy problemy ze słabym krążeniem mózgowym). Wtedy, za
                        sprawą zwężenia naczyń rzeczywiście odczuwa się chłód...

                        Tak czy owak zieloną wszystkim polecam!
    • werrtor Re: Zielona herbata 17.03.10, 19:12
      Dzisiaj rozmawialem z panem, ktory herbatami zajmuje sie na codzien; sprawdza
      ich jakosc, sprowadza je z zagranicy, zajmuje sie ich parzeniem w dobrych
      restauracjach czy na spotkaniach dla gosci posiadajacych nadmiar kasy i majacych
      zachacianki typu, zeby herbate parzyl im znawca itp.
      Powiedzial mi ze:
      1. To mit, ze do torebek ekspresowych sa wrzucane tylko odpadki oraz, ze sa one
      formowane przy uzyciu kleju. Torebki ekspresowe dobrych i uznanych marek herbat
      jak np lipton czy dilmah nie zawieraja materialu odpadkowego czy smieciowego, a
      torebki sa formowane za pomoca malych metalowych klipsow lub sa po prostu
      zamykane za pomoca sznureczka. Torebki ekspresowe niektorych innych np te z
      herbapolu sa formowane za pomoca innej techniki ale tez bez uzycia kleju.
      Natomiast klej uzywany jest czesto w tych herbatkach z nizszych polek i tam
      pewnie tez sama herbata nie jest tej jakosci co w tych drozszych. Torebki
      ekspresowe jednak maja jedna wada, zazwyczaj (choc nie zawsze) sa wykonane z
      papieru i daltego odpada raczej ich wielokrotne parzenie, gdyz papier bedac
      dluzej w wodzie rozpuszcza sie.

      2. Na temat natomiast temperatury uslyszalem ze optymalna to 60-70 stopni C.
      Temperatura zbyt niska np 30 st. (a slyszalem, ze niektorzy w takiej wlasnie
      parza) nie pozwoli uwolnic wszystkich cennych skladnikow herbaty zielonej,
      natomiast zalewanie jej wrzatkiem zniszczy te skladniki.

      3. Herbata lisciata (taka nie w torebkach ekspresowych) nie musi byc wcale
      lepszej jakosci od tej rozdrobnionej w torebkach ekspresowych. Ale ma jedna
      wazna zalete mozna ja parzyc wielokrotnie (dokladnie mowiac jesli jest dobrej
      jakosci to mozna ja swobodnie zaparzyc 3-krotnie). Dzieki temu za kazdym razem
      uwalniaja sie inne skaldniki, z tym, ze za pierwszy parzeniem uwalnia sie
      najwiecej teiny, czyli herbata dziala popudzajaca, natomiast w kolejnych dwoch
      parzeniach herbata ma dzialanie uspokajace.
      • margolcia_63 Re: Zielona herbata 17.03.10, 19:45
        Ciężko jest dyskutować z opinią jakiegoś pana. Wiem a trochę już żyję, że
        wcale cena nie jest wskaźnikiem jakości i to, że towar jest skierowany do
        kasiastego klienta nie musi oznaczać, że jest on najwyższej jakości. Swego
        czasu opowiadał mi kolega, który prowadził warzywniak, że najgorszy towar
        trafiał właśnie do kuchni renomowanego hotelu. Pewnie działo się poza
        wiedzą właścicieli ale ludziom którzy byli po drodze przynosiło to
        korzyści, więc czemu nie.....
        Moje koty nie jedzą kupionego zmielonego wołowego, za to jedzą mięso
        zmielone w domu - ciekawe dlaczego??
        • szila2008 Re: Zielona herbata 17.03.10, 20:30
          Myślę jednak,że wysoka wartość produktu jest rónoważna z jego
          ceną.To rozumie sie samo przez się,że coś za coś.Przekonałam się też
          sama cherbata liściasta z niższą ceną miała oprócz liści mnósto
          ogonków które niefajnie się piło.Dilmah jest dobra,wydajna i ma
          różne smaki jeśli chodzi o zieloną.No i wydajność droższych herbat
          jest bez porównania.Jedna torebka dilmy starcza na dznabek a nie na
          szklankę.
          A Aro lub Tip to już wogóle szkoda gadać.
          • werrtor Re: Zielona herbata 17.03.10, 21:41
            Szila zgadzam sie z Toba. Jezeli chodzi o herbaty dostepne w polskich
            hipermarketach to juz probowalem ich wiele i stwierdzam, ze cena ma zwiazek z
            jakoscia ;> Natomiast jezeli chodzi o te kupowane na wage w sklepach
            herbacianych to nie moge wiele o nich powiedziec gdyz dopiero zaczelem z nich
            korzystac.

            Koty (choc osobiscie ich nie znosze) szczegolnie te kanapowe, rozpieszczone
            potrafia byc wybredne (wiem bo dawniej mialem je w domu) i potrafia wyczuc
            przekrety polskich firm masarniczych czy tam wedlinarskich, a powszechnie
            wiadomo ze producenci potrafia dodac do kielbas, parowek, konserw, miesa
            mielonego wszystkiego i wszystko zmielic.
            I tak na marginesie pracownicy warzywniakow to osoby bardzo wygadane i majace
            duza fantazje big_grin Ostatnio pani w moim warzywniaku na pytanie klientki dlaczego
            te buraki sa tak pomarszczone odpowiedziala z cala powaga, ze to na zmiane
            pogody tak wyglad zmieniaja ;p A co do ich znajomosci drogich hoteli i
            restauracji to mialby nieco watpliwosci gdyz takowe raczej zaopatruja sie w
            duzych hurtowniach, gieldach a czasem bezposrednio u rolnikow, a nie w
            osiedlowych budkach z warzywami.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka