caroline1974
20.06.10, 20:08
Witam
Mam totalny mętlik w głowie, nie wiem co dalej robić. Mojego 19 mies. synka
dwa tygodnie temu ugryzł komar. Mały źle reaguje na komary, ale tym razem było
prawie dobrze ( niewielka opuchlizna), tyle, że po 11 dniach wokół ugryzienia
pojawiła się drobna wysypka ( kilka skupisk takich małych grudek-krostek)
Posmarowałam tormentiolem a to rozlało się wokół ugryzienia. na drugi dzień
grudki zniknęły a w tym miejscu dookoła ugryzienia wystąpił rumień, po
krostkach- wysypce nie było nawet sladu. Rumień prawie dokładnie taki jak ten
3 na górze w FAQ docs.google.com/Doc?id=dfs9jh96_2dtvkm7ff ( nie
wędrujący tzn. bez białego środka)
Pojechaliśmy z małym do szpitala zakaźnego, tam kazali obserwować rumień i
zgłosić się na następny dzień. Rumień miał ok. 4 cm średnicy. Posmarowaliśmy
go fenistilem i na drugi dzień rano był już dużo bledszy i mniejszy o jakieś
0,5 cm. Lekarz obejrzał i na tej podstawie wykluczył boreliozę. Dzisiaj jest
trzeci dzień istnienia rumienia i widać jak blednie i się zmniejsza, jednak
mimo tego szaleję z niepokoju.
Moje pytania
1. Czy nieleczony rumień w boreliozie może tak szybko znikać? ( smarujemy
cały czas fenistilem)
2.W jaki sposób wykluczyć boreliozę. Przeczytałam FAQ i dużo innych stron i
wiem, że nie ma super testu. Czy test PRC real time jest najwiarygodniejszy?
Chciałabym zaoszczędzić dziecku stresu i zrobić od razu najbardziej
wiarygodny. Wydaje mi się, że to ten, ale może się mylę.
3. Jak wygląda materiał do pobrania próbki, który przesyła laboratorium w
Poznaniu? Chodzi mi o zachowanie odpowiedniej temp. krwi podczas przesyłania.
Jak to zrobić?
4. Czy przy pobraniu krwi trzeba być na czczo i czy tej krwi dużo się pobiera?
Można np. z paluszka czy koniecznie trzeba z żyły?