Dodaj do ulubionych

Zioła - kilka wątpliwości

11.05.11, 15:07
Mam kilka watpliwości związanych z wdrożeniem protokołu ziołowego - może ktoś coś wie w temacie..


1. Przy większości opisów ziół przeciwskazaniem jest planowanie ciąży. Czy orientujecie się, jak długo po zakończeniu terapii należy się wstrzymać z podjęciem starań?

2. Niektóre zioła (np. Cats Claw) obniżają poziom progesteronu. Czy potem (tzn. wycofaniu się z protokołu) jego poziom wzrasta samoistnie czy tez trzeba łykać go dodatkowo w celu wyregulowania poziomu?

3. Czy Buhner pisze gdzieś o leczeniu ziołami dzieci? Są jakieś wytyczne w tym temacie?

4. Czy leczycie jednocześnie bb i koinfekcje (wychodzi wtedy po kilka ziół równocześnie... jaki żołądek to udźwignie?), czy też zaczynacie od bb, a potem celujecie w pozostałych intruzów?
A może najpierw warto wziać się za koinfekcje (u mnie najprawdopodobniej BLO i na pewno myko) a potem bb? Co konkretnie bierzecie na bart (blo) i mykoplazy?

5. Jak chronicie układ pokarmowy przed podrażnieniami? Jest szansa wejscia na pełen protokół przy szwankujących jelitach?

Obserwuj wątek
    • izek.1 Re: Zioła - kilka wątpliwości 16.05.11, 09:58
      Witam, nie znam odpowiedzi na Twoje pytania,sama mam podobne wątpliwości. Wiem,że miałaś podejrzenie clostridium (tak jak ja-nie mam jeszcze wyniku). Czy zażywałaś metronidazol? Jak długo? Jak się teraz mają Twoje jelita?
      Życzę dobrych wyborów i pozdrawiam.
      • chorowitka85 Re: Zioła - kilka wątpliwości 16.05.11, 10:17
        Szkoda, że nikt nie zna odpowiedzi na Twoje pytania... Bo ja mam dokładnie takie same wątpliwości i nie mam kogo zapytać... uncertain
        Pozdrawiam!
      • slowianka_kr Re: Zioła - kilka wątpliwości 16.05.11, 12:45
        Izek - ja nie miałam podejrzenia, a stwierdzone w badaniach toksyny A i B Clostridium.
        Zażywałam przez 10 dni metronidazol (jeśli dobrze pamiętam najpierw przez kilka dni 3x 2, a potem 2 x 2. Badanie wykonane po miesiącu (w tym samym labie) nie wykazało obecności CD, zatem leczenie okazało się skuteczne.

        Ja akurat nie miałam typowych objawów (biegunek ze śluzem) a bardzo silne bóle brzucha, promieniujące do bioder i kolan oraz objawy neurologiczne (objaw Lhermitte'a) + leukocytozę + stan podgorączkowy (do 37,5). Na pogotowiu (gdzie w końcu wylądowałam po tym, jak przez 2 h nie mogłam się ruszyć z powodu potwornego bólu brzucha) skierowano mnie na ginekologię z podejrzeniem skrętu/ pęknięcia torbieli. Na zapalenie jelit i zakażenie Cliostridum nikt nie wpadł (no ba, trudno przypuszczać zap.jelit po blisko rocznej politerapii abx, o czym mówiłam każdemu lekarzowi, z którym miałam styczność) uncertain Po 3 dniach nicnierobienia (tzn. niepodawania mi żadnych leków, nawet przeciwbólowych, pomijając jeden zastrzyk zaaplikowany na izbie przyjęć) i namawiania mnie na laparoskopowe usunięcie torbieli, rzekomo odpowiadającej za moje problemy, wypisałam się na własne żądanie.
        Potem zaczęła się żmudna wędrówka po gastrologach:
        diagnoza gastrologa nr 1: poantybiotykowe zap. jelit (bez wykonania badań), na które zaalpikował mi rozkurczowy duspathalin retard + nospę forte + helicid.

        diagnoza gastrologa nr 2: tło nerwowe (bez zlecania i jakichkolwiek badań!!!) Pani dr (nota bene pracownik Kliniki Gastroenterologii, z tytułem naukowym). Tę wizytę uznałam za skandal (skandaliczna była ignorancja lekarki, która olała całkowicie fakt tak długiego leczenia abx, przerywała mi co chwilę, komentując, że nie pytała mnie o zdanie i po co w ogóle wspominam o boreliozie, skoro od tego są inni lekarze - no rzeczywiście, po co wspominać o takiej chorobie i blisko rocznym łykaniu ton abx w kontekście niezdiagnozowanych bardzo silnych bólów brzucha (tak intensywnych, że próba wykonania kolonoskopii bez znieczulenia kilka dni wcześniej zakończyło się niepowodzeniem - o mało nie zemdlałam z bólu) , wyskoku leukocytów, nudności, niskiego sodu i potasu i utrzymującej się przez 2 tyg. stanu podgorączkowego?

        - diagnoza lek. nr 3 (po zleceniu całej masy badań w kier. autoagresji, celiakii, chor. Crohna, CU, bakteriologicznych, gastro- i kolonoskopii - tym razem w pełnym znieczulenie): zapalenie jelit (z badania histopat.: przewlekły, silny stan zapalny z obfitym naciekiem leukocytowym), refluks przełyku i stan zapalny żołądka + zakażenie Clostridium.
        Przy okazji wyszły mi kilkaset razy ponad normę przeciwciała przeciwjądrowe (ANA, typ plamisty)...

        Odkąd poszły mi jelita (na Tavanicu...) wszystko zaczęło się chrzanić. Objawy (które cofnęły się na abx - osiągnęłam redukcję 80 %) stopniowo wracają, do tego doszły nowe, niepokojące neurologiczne, okresowo mocno nasilone. Z samym brzuchem jest lepiej (boli,ale mniej i rzadziej), ale ciągle mam zaburzenia trawienia i przyswajania składników pokarmowych, wzdęcia i inne cudawianki. Do tego ewidentnie nieszczelne jelita przepuszczają przeróżne toksyny (bakteryjne, grzybicze, pasożytów), które trują układ nerwowy (takich jazd neuro nie miałam nigdy - ani podczas 10 lat chorowania, ani 11 miesięcy leczenia, nawet przy bardzo mocnych poczatkowo herxaxh). Poleciały mi też hormony (progesteron w dóóół).

        Jestem przekonana, że zdrowy układ pokarmowy jest absolutną podstawą przy naszych przypadłościach a niestety abxy skutecznie go niszczą. Dlatego teraz najważniejsze jest dla mnie łatanie jelit, detoksykacja, odgrzybianie + usuwanie pasożytów, mądra dieta - próbuję 5 przemian przynajmniej 1 posiłek dziennie - bez smażonego, tłustego, z bardzo dużym ograniczeniem mięsa, zastąpieniem nabiału krowiego owczym i kozim, alkalizacja.
        Dopiero po opanowaniu jelit będę próbowała wdrażać zioła z protokołu - na razie stosuję lapacho (pau d'arco) na grzyby, pokrzywę (nie apteczną), mieszanki ziół na jelita (dobrze na mnie działa Gastrobonisan), rumianek, koper włoski, mieszanki oczyszczające benedyktynów.
        Dolegliwości łagodzi utrzymywanie diety lekkostrawnej (potrawy gotowane, ew. duszone, po smażonych mam boleści przez 2-3 dni), bez surowizny oraz regularne picie siemienia lnianego budwigowego (z dala od suplementów, bo upośledza ich wchłanianie).

        Ech, temat rzeka, nawet miałam osobny wątek zakładać, bo na razie plączę się z tym tematem po różnych, niekiedy na inny temat zakładanych...

        Pozdrawiam i daj znać koniecznie, co Ci wyszło w badaniach!
        Aha, przy Clostridium bardzo ważne jest zażywanie Enterolu w kapsułkach (brałam 2 x 250 mg)!
    • bzyka.bzyklewska Re: Zioła - kilka wątpliwości 16.05.11, 11:12
      Cześć,
      Myślę, że nikt nie odpowiada bo było już na ten temat wielokrotnie pisane w tematach ziołowych.

      1. Przy większości opisów ziół przeciwskazaniem jest planowanie ciąży. Czy orientujecie się, jak długo po zakończeniu terapii należy się wstrzymać z podjęciem starań?


      Myślę, że kilka tygodni w zupełności wystarczy, zioła nie utrzymują się miesiącami w organizmie metabolizm jednak działa.

      2. Niektóre zioła (np. Cats Claw) obniżają poziom progesteronu. Czy potem (tzn. wycofaniu się z protokołu) jego poziom wzrasta samoistnie czy tez trzeba łykać go dodatkowo w celu wyregulowania poziomu?

      Produkcje progesteronu hamuje andrographis nie cats claw.
      Ja mam od 2 lat bardzo niski poziom progesteronu. Biorę zioła a odstawiłam dufaston - o dziwno progesteron się polepszył (możliwe, że jest o zasługą dużych ilości cynku)


      3. Czy Buhner pisze gdzieś o leczeniu ziołami dzieci? Są jakieś wytyczne w tym temacie?


      Nie widziałam w książce ale mogłam przegapić, bo temat mnie nie interesował.

      4. Czy leczycie jednocześnie bb i koinfekcje (wychodzi wtedy po kilka ziół równocześnie... jaki żołądek to udźwignie?), czy też zaczynacie od bb, a potem celujecie w pozostałych intruzów?
      A może najpierw warto wziać się za koinfekcje (u mnie najprawdopodobniej BLO i na pewno myko) a potem bb? Co konkretnie bierzecie na bart (blo) i mykoplazy?


      Ja mam/miałam bb, chlamydię i toxocarozę - reszta pod znakiem zapytania. Biorę cholernie dużo ziół i nic się u mnie nie dzieje. Patrzę na objawy dołączam zioła i suplement zgodnie z nimi. Kup książkę Buhnera, tam jest masa informacji i odpowiedź na zadane pytania + na forum. Gneralnie według wytycznych wprowadza się najpierw podstawowy protokół potem można dołączyć kolejne zioła o ile organizm nie zaprotestuje po dużych dawkach rdestu, andro, cats i sarsa.

      5. Jak chronicie układ pokarmowy przed podrażnieniami? Jest szansa wejscia na pełen protokół przy szwankujących jelitach?

      Tego nie wiem, to kwestia osoby. Ja wprowadziłam zioła mając zapalenie żołądka i jelit. Przez pierwszy miesiąc brałam dodatkowo jak zawsze polprazol i optima. Potem odstawiłam inhibitory i jadę na ziołach bez dodatków leków chemicznych.

      Mój temat jest tu - forum.gazeta.pl/forum/w,26140,124536046,124536046,Moje_leczenie_wg_Buhnera_odnosi_skutek_Bzyka.html

      Na forum jest masa informacji o ziołach, o hormonach też było, poczytajcie tematy o leczeniu protokołem Buhnera + książkę.

      Bzyka
      • slowianka_kr Re: Zioła - kilka wątpliwości 17.05.11, 09:43
        Bzyko, wielkie dzięki za odpowiedzi smile Dużo wiedzy mam jeszcze do przyswojenia i przetrawienia...

        > Ja mam od 2 lat bardzo niski poziom progesteronu. Biorę zioła a odstawiłam dufa
        > ston - o dziwno progesteron się polepszył (możliwe, że jest o zasługą dużych il
        > ości cynku)
        Jakie ilości cynku łykasz?

        >> Ja wprowadziłam zioła mając zapalenie żołądka
        > i jelit. Przez pierwszy miesiąc brałam dodatkowo jak zawsze polprazol i optima.
        > Potem odstawiłam inhibitory i jadę na ziołach bez dodatków leków chemicznych.

        Napisz, proszę, jakie miałaś objawy zap. żołądka i jelit. Robiłaś gastro- i kolonoskopię? Monitorowałaś poziom leukocytów przy zaostrzeniach?
        Bierzesz coś dodatkowo, jako osłonę na jelita, przy kuracji ziołowej?
    • izek.1 Re: Zioła - kilka wątpliwości 16.05.11, 15:56
      Dzięki Ci za odpowiedź. Przeszłaś koszmar,a właściwie ciągle go przechodzisz. Nieźle się już obeznałaś w tych ziółkach na jelita,bo ja to zielona jestem, niby zgłębiam czytam, zapominam miesza mi się to wszystko. O tym enterolu czytałam ale boję się ,bo jak jelito przepuszcza to te grzybki w nim zawarte dostają się do krwi i wtedy są już be.
      Zrobiłaś też dużo badań,ja nawet z badaniem morfologii jestem na bakier aż się boję cokolwiek ruszyć. Jutro mam mieć wynik clostridii,dam znać ,choć wiem skądinąd, że negatywny też nie oznacza,że ich tam nie ma....
      Nurtuje mnie jeszcze jedno,czy przy tych ostrych bólach brzucha nie próbowałaś się skontaktować ze swoim lekarzem od boreliozy??? Ta droga przez szpital i pozostałych speców to istna męka. Ja dziś 5-ty dzień na metronidazolu i dopadł mnie tragiczny,boreliozowy ból głowy, musiałam brać zastrzyk przeciwbólowy,ulżyło,ale ten zastrzyk na jelita też nie bardzo(diklofenac) i bądź tu mądry.
      • slowianka_kr Re: Zioła - kilka wątpliwości 17.05.11, 09:27
        Izek, jasne, że próbowałam się skontaktować z lekarzem prowadzącym leczenie odkleszczówek. Nie jest to jednak takie łatwe - trudno się wstrzelić w czas, kiedy dr odbiera komórkę. Udało mi się raz ze szpitala (po kilku minutach połączenie się zerwało, potem już nie udało mi się dodzwonić), ale przez telefon lekarz niewiele jest w stanie Ci pomóc. Na kolejnej planowanej wizycie lekarz ilads-owski, u którego się leczyłam, próbował zanalizować przyczyny ataku - i nie udało się znaleźć jednoznacznej odpowiedzi (silne podrażnienie nadwyrężonych jelit kolejnym wprowadzanym abx?; nietypowy, bardzo mocny herx brzuszny od bart?; podkręcenie torbieli?). Lekarze ILADS nie są wyrocznią, sami wielokroć przyznają, że trudno ustalić źródło poszczególnych objawów i zachodzące związki przyczynowo-skutkowe.
        Dr zapisała mi czopki przeciwzapalne + lek na zap. śluzówki żołądka, ale też wskazywała na konieczność konsultacji z dobrym gastrologiem i wykonania badań zgodnie z jego sugestią. I to ona właśnie zasugerowała, żeby w tej sytuacji wycofać się z abx (odradzała również leki podawane dożylnie - podrażniają śluzówkę układu pokarmowego) i spróbować z podstawowym protokołem Buhnera (z jej relacji wynika, że pewna część jej pacjentów z różnych względów nie mogąca brać abx, dobrze reaguje na zioła).

        A Ty jak się czujesz? Lepiej Ci po metro? Nie bój się enterolu - jest ważnym składnikiem kuracji przeciw Clostridium. Może jednak warto rozważyć wykonanie morfo, żeby sprawdzić poziom leukocytów + OB, CRP + bad. bakteriologiczne kału?
        • izek.1 Re: Zioła - kilka wątpliwości 17.05.11, 17:26
          Tak,wiem coś na temat łatwości skontaktowania się z lekarzem i masz rację,że nie są wyrocznią,tylko ja mam tak dosyć tych innych...Mi żaden nie wierzył,że okropnie cierpię,nawet badania musiałam wymuszać ,mimo,że prywatnie!!!!!!!!!! jeden mówił,ze chce tomograf głowy po to,żeby sobie tam guza znaleźć, a ja jestem uzależniona od leków przeciwbólowych,notabene profesor...
          Czytałam o twoim napadzie tachykardii,współczuję,współczuję, u mnie ten objaw nigdy nie był aż tak silny.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka