...to nie cud tylko ciężka praca!
Temat boreliozy jest mi bliski od 2010 roku. Bardzo często zaglądałem na forum, niestety nie przekazując zdania na poszczególne tematy. Kiedy jest już po wszystkim, a przynajmniej kiedy tak się wydaje, chcę opisać moje doświadczenie. Wątek będzie długi zatem podzielę go na kilka wpisów, które mam nadzieję komuś posłużą lub dadzą nadzieję. Bo wiem, że nie jest łatwo. Obecnie jestem ponad miesiąc po zakończonej antybiotykoterapii (trwającej dokładnie 789 dni) oraz w trakcie stosowania protokołu Buhnera (ok. 340 dzień). Dawki ziół już zmniejszyłem, temat też wygaszam powoli. Pomimo ogólnego charakteru tego wątku, postaram się przekazywać również szczegółowe informacje dot. przebytej drogi leczenia. Niestety nie prowadziłem notatek przez ostatnie 3 lata, wszystko będę pisał z głowy. Chętnie odpowiem na różne pytania
Objawy
Zaczęło się niewinnie od napadającej sztywności karku oraz bólu nadgarstka. Objawy pojawiały się nagle, po kilku dniach ustępowały. I tak tygodniami od maja 2009 roku. Sztywność karku pojawiała się szczególnie w sytuacjach stresowych. Diagnoza lekarzy: więcej ruchu, mniej pracy przy komputerze. Zaznaczam, że prowadziłem w tym czasie dość aktywny tryb życia, więc wewnętrznie przyczynę związaną z brakiem ruchu odrzucałem. Skorzystałem w tym czasie z kilku masaży, które łagodziły problem. Z czasem pojawiły się objawy takie jak „kłucie serca”, uczucie braku powietrza, ogólna drażliwość, dziwne zmęczenie. Podobnie jak pozostali opisujący swoje przypadki, korzystałem z usług służby zdrowia, która dawała recepty na niepotrzebne lekarstwa (np. na uspokojenie).
Kulminacja wydarzeń nastąpiła w styczniu 2010 roku: oczopląs, podwójne widzenie, kompletny brak równowagi, brak kontroli ciała – uczucie stanu ostrego upica, pogorszenie ostrości widzenia. Leżenie, piana z buzi i czekanie na izbie przyjęć. Trochę poczekałem. Lekarze nie prędko wzięli mnie w obroty, na oddziale co kilka dni przeprowadzano różne badania. Diagnoza po MRI oraz punkcji pasowała do wszystkich objawów: „Idiopatyczna choroba demienilizacyjna. Przypadek do dalszej obserwacji”. [...]