Dodaj do ulubionych

o psychice trochę

19.09.18, 18:57
Pewnie wszyscy staramy się, o ile się da, żyć normalnie - zarobić jakąś kasę, zajmować się rodziną itp itd. A życie proste nie jest. Łatwo powiedzieć "nie wolno się denerwować"wink
Jak sobie radzicie gdy przychodzą wyzwania, coś poza chorobą dzieje się w pracy, w domu, macie wyjechać itp itd? Dajecie radę? Macie jakieś patenty?
Ja zauważyłam spadek odporności na stres, poza tym boję się, że mi się pogorszy i nie dam rady itp itd. Raz tak było, półtora roku temu, uraz został... Mam na sytuacje awaryjne tabletki z różeńca, na bardzo awaryjne opakowanie hydroksyzyny. Czasem myślę, że to mojej formy psychicznej, odwagi sprzed czasu choroby bardziej mi żal niż stanu czysto fizycznego...
Obserwuj wątek
    • rzene Re: o psychice trochę 19.09.18, 20:48
      Myślę że to sprawa indywidualna, każdy ma swój przypadek mam na myśli całokształt objawów jakie towarzyszą boreliozie i koinfekcjach, jak również nastawienie osób najbliższych lub brak takich osób czyli walka w pojedynkę bez wsparcia. Nie ma patentu na to. Są lepsze dni, które wcale nie wydają się lepsze, ale jak nadchodzą cięższe dni to jednak te lepsze które nie były wcześniej za takie uważane stają się nimi. Trzeba się oszczędzać w każdej sytuacji jeśli jest to możliwe. Do pracy trzeba chodzić, żyć trzeba, ale unikanie stresowych sytuacji, dbanie o sen i regularne jedzenie oraz nie odmawianie sobie przyjemności od czasu do czasu to jest jakaś recepta na spokój psychiczny. Sama choroba wywołuje stany lękowe, niechęć do otoczenia, ucieczka od wszystkiego, szukanie wyjścia z sytuacji gdzie wiadomo objawy są różne, leczenie długie i trudne często nieskuteczne, trudno z tym polemizować trzeba przyjąć do wiadomości i tyle, mając na uwadze że walka trwa i na tym się skupiać dostosowując się do sytuacji.
      • zenobek Re: o psychice trochę 21.09.18, 22:47
        rzene napisał(a):

        > Są lepsze dni, które wcale nie wydają się lepsze, ale jak n
        > adchodzą cięższe dni to jednak te lepsze które nie były wcześniej za takie uwa
        > żane stają się nimi.

        Święte słowa.
        smile
    • mariusz2074 Re: o psychice trochę 23.09.18, 16:03
      Nie jest lekko. Masz rację. Po wielu latach cierpienia w nieświadomości dowiedziałem się niedawno że choruję na boreliozę. przez tyle lat wszyscy mieli mnie za wariata i hipochondryka. Depresja przez dwa lata, myśli samobójcze. Rozpadł mi się związek i zbankrutowała firma. W tej chwili jestem po leczeniu ziołami ale poprawa była odczuwalna tylko w czasie brania ziół. szukam w tej chwili czegoś innego. Lekko nie jest.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka