deathrone
28.05.19, 19:23
Nie mam w sparcia w nim w temacie choroby do tego wali mi się życie zawodowe, pozwólcie, że najpierw się wyżale, a później zapytam o pomoc.
ŻAL:
leczyłem się już długo ILADsem, działał, ale po odstawieniu abx wszystko wraca. Wspierałem się ziółkami z buhnera, trochę pomagają. Szukałem nowego lekarza ILADS, bo u starego już nie było sensu się leczyć - każdemu te same abx, nie zwraca uwagi na to co na mnie działa a co nie + chamskie traktowanie.
Byłem u 3 rzekomych ILADS. Porażka. np. wizyta kosztowała mnie 1000 zł (urlop, dojazd, wizyta), a w zamian dostałem przepisane witaminki z ich zaprzyjaźnionego sklepu. Nie chcą mnie już leczyć skoro po kilku latach abx nie wyzdrowiałem. OK, nie muszę wyzdrowieć, ale niech nie zostawiają mnie samego!!!
Coraz trudniej mi pracować, choroba się będzie rozwijać, jeśli nie przyjmę abx.
Odczuwam panikę - co będzie jak mi nikt nie da abx, nie mam sił o nie walczyć. Jestem słaby.
PYTANIE:
Co robić? Do kogo uderzać, który by się zajął takim przewlekłym przypadkiem jak ja? Ktoś kto poratuje mnie abx, gdy dostanę pogorszenia.