Dodaj do ulubionych

Nadmiar witaminy B a problem z chodzeniem

18.04.20, 21:07
Mój problem rozpoczął się w kwietniu 2018 r. od kłopotów z mową i bólu głowy. Zdarzało się, że mówiłam chwilami w spowolnionym tempie. Przez około miesiąc bolała mnie głowa. Od kilkunastu lat zmagałam się z bólami stawów. W związku z tym wykonałam rezonans magnetyczny głowy. Wyszły zmiany demielinizacyjne, w opisie napisane, że najprawdopodobniej obraz jak w przebiegu SM. Z taką diagnozą udałam się do szpitala na oddział neurologiczny. Tam od razu, na podstawie opisu rezonansu stwierdzono, że to SM. Zrobiono mi punkcję lędźwiową. Z płynu mózgowo-rdzeniowego SM nie wyszło, wynik boreliozy wyszedł graniczny, ale lekarze stwierdzili, że skoro graniczny to boreliozy nie ma. Wyszło, że mam zapalenie nerwu twarzowego. Mimo negatywnego wyniku w kierunku SM, uznano że je mam i zaczęto podawać mi steryd Solu-Medrol. Bardzo mi się po tym pogorszyło, problemy z mową nasiliły się, tak że nie była już jedynie spowolniona, a zaczęłam się zacinać, tak że wypowiadając poszczególne słowa, nie mogłam ich dokończyć, momentami pojawiło się uczucie odrealnienia. Do tego doszła potworna słabość, wymioty, ból głowy, ale to być może w wyniku punkcji. Ordynator oddziału sam wtedy przyznał, że z wykonywanych w szpitalu badań krwi wychodzi, że źle reaguję na lek, jednak dalej mi go podawano.
Po tygodniu wyszłam do domu. Przez pierwsze dwa tygodnie czułam się fatalnie, nic nie byłam w stanie zrobić, tylko leżeć. Z biegiem czasu odrobinę się poprawiało. Wątpiłam, że może być to borelioza, ale wykonałam badania na nią. Wyszły dodatnie, na wysokim poziomie, a nie graniczne. Trafiłam do lekarza leczącego połączonymi metodami alternatywnymi i farmakologicznymi. Tam miałam wykonane badania obciążeń organizmu różnymi pasożytami, wyszła też borelioza. Lekarz uznał, że wszelkie zmiany neurologiczne zostały wywołane przez neuroboreliozę, szedł w leczeniu dwutorowo, lecząc boreliozę naturalnymi sposobami, a także wspomagając układ nerwowy różnymi specyfikami, ale nie były to nigdy typowe leki na SM, nie sterydy. Oczyścił mi na początku organizm ziołami w połączeniu z antybiotykami, zalecił dietę pozbawioną glutenu i cukru, której początkowo się rygorystycznie trzymałam. Otrzymałam też kilka preparatów detoksykujących marki Joalis. Na początku kuracji czułam się źle, jednak z biegiem czasu poprawiało się. W końcu zaczęłam się czuć bardzo dobrze, wszelkie objawy ustąpiły. Niestety wtedy zaprzestałam rygorystycznej diety. Czułam się całkowicie zdrowa przez ponad rok. W kwietniu 2019 r., a więc po roku od pierwszego rezonansu, wykonałam rezonans porównawczy. Część zmian znacznie się zmniejszyła. W czasie tego roku nie przyjmowałam żadnych innych leków oprócz antybiotyków na początku kuracji, a potem ziół, naturalnych suplementów i preparatów Joalis. Jedynym wyjątkiem był zalecony jeszcze ze szpitala Neurovit zawierający witaminy B, ale myślałam że to nie jest w stanie mi zaszkodzić, dlatego przyjmowałam go przez jakiś rok. Pojawiły się też inne suplementy zawierające witaminę B, bo podobno działa pozytywnie w schorzeniach neurologicznych. Dawki te zostały jeszcze zwiększone w marcu 2019 r. w okresie kiedy miałam wysiłek na siłowni, dość intensywnie pracowałam, uczyłam się i potrzebowałam więcej energii. Tak zalecił mi lekarz. Nie wiem dokładnie jakie były to dawki, ale mogę domyślać się, że dość wysokie, bo pochodzące z kilku różnych suplementów naraz. Po kilku miesiącach pojawił się problem z chodzeniem, tzn. po przejściu dłuższego odcinka, np. po chodzeniu przez godzinę – dwie coś zaczynało dziać się z prawą nogą. Z biegiem czasu mogłam przejść bez problemu coraz mniej, brałam cały czas witaminy B.
W czerwcu 2019 r. na skutek pogorszenia zdrowia trafiłam do lekarza, który leczy boreliozę antybiotykami. Tam ponownie wykonano mi badania na boreliozę, które znowu wyszły dodatnie. Rozpoczęłam kurację antybiotykami. Przez około miesiąc brałam na zmianę Azycynę i Tinidazol. Czułam się bardzo źle. Po jakimś czasie dostałam potwornego uczulenia. Pojawiła się silna wysypka na całym ciele, puchły mi usta. Okazało się, że to po Tinidazolu. Zamieniono go na Matronidazol, po którym uczulenie ustąpiło. Potem jednak wróciłam do Tinidazolu i uczulenie wróciło. Zaprzestałam kuracji antybiotykami. Czułam się w miarę dobrze, ale problem z chodzeniem cały czas był.
W związku z tym w grudniu 2019 r. trafiłam do kliniki pod Wrocławiem, gdzie rzekomo zajmują się kompleksowym podejściem do zdrowia. Tam patrzono właściwie jedynie na rezonans, negowano wszystkie inne badania i lekarka stwierdziła, że dla niej to SM, bo rezonans nie kłamie. Poddałam się leczeniu tam, bo myślałam, że mi pomogą. Najpierw byłam tam na jednej wizycie, podczas której miałam ozonowanie krwi i wlew witaminowy z witamin B1, B6 i B12. Podczas powrotu do domu okropnie się czułam, wymiotowałam do tego stopnia, że się dusiłam. Zdecydowałam jednak, że zgodnie z zaleceniami lekarki, zostanę tam przez cały kolejny tydzień. Podczas tego tygodnia miałam liczne zabiegi jak osteopatia czy refleksologia, ale głównym punktem były codzienne wlewy witaminowe z witamin B. Czułam się coraz gorzej, problem z chodzeniem nasilał się, tak że ciężko było mi dojść już z pokoju na zabieg. Problem miałam już nie tylko z jedną nogą, ale ze sztywnością w całym ciele. Czułam mrowienie w stopach i dłoniach, ale kiedy informowałam lekarkę, że nigdy wcześniej nie miałam takich objawów, a pojawiły się dopiero na skutek ich działań, mówiła że to choroba. Wiedziałam, że coś jest nie tak, nigdy wcześniej się tak nie czułam, więc zaczęłam szukać informacji i dotarłam do tego, że możliwe jest przedawkowanie witaminy B. Kiedy poinformowałam o tym lekarkę, to stwierdziła tylko, że wszystkim z SM podaje takie wlewy i dotąd nie było skarg. Byłam w fatalnym stanie, nie mogłam chodzić. Pojechałam do mojego lekarza, gdzie dostałam kroplówki z soli fizjologicznej i glukozy na wypłukanie witaminy B. Po tym poprawiło się, drętwienia zaczęły ustępować. Po dwóch dniach od płukania zrobiłam badania poziomu witaminy B we krwi i B6 wyszła na poziomie 88 przy normie 16-80, a B12 - 10.780 przy normie 200-900. Obecnie przyjmuję różne leki od mojego lekarza mające stymulować układ nerwowy, które powinny działać zarówno w przypadku SM jak i neuroboreliozy. Oprócz tego biorę preparaty Joalis. Czuję się naprawdę dobrze, jednak problem z chodzeniem nie minął. Mam problem z przejściem dłuższego odcinka. W domu gdzie mogę w każdym momencie usiąść i odpocząć, poruszam się swobodnie. Zauważyłam, że problem dotyczy głównie stopy. Objawy wyglądają tak jak przy opadającej stopie, tzn. po przejściu dłuższego odcinka nie mogę unieść stopy i zawadzam palcami o podłoże.
Wiem, że witamina B może uszkadzać nerwy, dlatego wykonałam badanie EMG w kierunku polineuropatii, jednak uszkodzenia nerwów nie wyszły. Mimo wszystko wydaje mi się, że problem z chodzeniem mógł zostać spowodowany dużymi dawkami witaminy B, która u mnie najwyraźniej źle się przyswaja. Chciałabym pozbyć się jej nadmiaru, żeby zobaczyć jak z chodzeniem będzie wtedy, jednak nie wiem jak to zrobić i nikt nie umie mi powiedzieć jak. Czy ktoś miał podobną sytuację? Czy ktoś może podpowiedzieć mi co powinnam zrobić?
Bardzo proszę o pomoc.
Obserwuj wątek
    • the_kure Re: Nadmiar witaminy B a problem z chodzeniem 19.04.20, 18:49
      czyli po leczeniu antybiotykami zmainy deminilizacyjne sie cofnely ? z tego co czytalem to przedawkowanie witaminy b6 moze sporo namieszac w ukladzie nerwowym ! b12 chyba taka grozna nie jest. jestem ciekaw jak po tym wszystkim funkcjonuja twoje nerki i watroba ? zrob jakies badania wlasnie na nerki i watrobe. no i najwazniejsze odstaw te wszystkie suplementy . pij duzo wody . no i normalna diete trzymaj. moze sie organizm sam ogarnie.
      • kasia061294 Re: Nadmiar witaminy B a problem z chodzeniem 19.04.20, 20:15
        Tak, zmiany cofnęły się po antybiotykach, ziołach i kroplach Joalis. Nic innego nie brałam. Też czytałam o skutkach przedawkowania B6 i dokładnie takie u mnie występują, jednak B6 nie jest u mnie tak wysoka jak potencjalnie niegroźna B12.
        W tym momencie nie biorę już nic z witaminą B, jedynie zioła od zaufanego lekarza stymulujące układ nerwowy i walczące z neuroboreliozą. Czuję się bardzo dobrze, oprócz tego chodzenia. A z chodzeniem zaczęło się pogarszać po około roku stosowania witaminy B, jednak początkowo dawałam radę przejść dłuższe odcinki. Po wlewach, od grudnia, jest tragicznie z tym.
        • the_kure Re: Nadmiar witaminy B a problem z chodzeniem 20.04.20, 18:51
          masz moze jakies fascykulacje albo dretwienia ? jezeli tak to opsiz swoja historie na forum fascykulacje.cba.pl ja bym na twoim miejscu odstawil na jakis czas wszystko bo kto wie moze sie zatrulas jakimis metalami ciezkimi albo cos. moze ktores z tych ziol Cie strulo mozliwe ze to nawrot neurobolreliozy. powinnas za jakis czas nowe MRI zrobic moze ?
          • kasia061294 Re: Nadmiar witaminy B a problem z chodzeniem 20.04.20, 20:10
            Drętwienia i mrowienia w stopach i dłoniach miałam po wlewach z wit. B, nasilały się, dlatego odkryłam, że coś jest nie tak. Po płukaniu ustąpiło i nie pojawia się już. Jak czytałam o witaminie B6 to jest silnie neurotoksyczna i ludzie po odstawieniu odczuwają różne neuropatie. Ja brałam ją przez 2 lata i pogarszało się, ale nie wiedziałam, że to prawdopodobnie ona tak działa. Potem te wlewy mnie ostatecznie dobiły, ale dzięki temu odkryłam, że najprawdopodobniej to wina witaminy. Dlatego chciałabym się teraz jej pozbyć. MRI zrobię za jakiś czas.
          • kasia061294 Re: Nadmiar witaminy B a problem z chodzeniem 21.04.20, 10:34
            Biorę krople Joalis, koci pazur, szczeć, witaminę C. Oprócz tego jeszcze probiotyk Sanprobi i Gold Omega D3 + K2. Witaminę D3 też dodatkowo. Biorę jeszcze takie preparaty, ale nie umiem dokładnie powiedzieć co to jest. To jest od mojego lekarza, który leczy takimi nowoczesnymi metodami. Na jednym jest napisane Electrons preparate, a na drugim CRP-53 płukanka polifenolowa. I jeszcze preparat określany jako GcMAF - na nim napisane Vitamin D transport protein - sprowadzany zza granicy i dość kosztowny. Dzięki temu jakoś funkcjonuję, bo od grudnia, od czasu tych wlewów, mój stan zdrowia bardzo się pogorszył.
              • kasia061294 Re: Nadmiar witaminy B a problem z chodzeniem 21.04.20, 13:11
                Obecnie czuję się właściwie dobrze, tylko z chodzeniem jest ciężko. Jestem już prawie pewna, że jest to wynik tej witaminy. Znalazłam kilka wątków na polskich forach, a także więcej na amerykańskich, że witamina w nadmiarze działa neurotoksycznie i wywołuje m.in. neuropatie, a z czymś takim właśnie się zmagam. Brałam ją od kwietnia 2018 r. w coraz większych dawkach, potem wlewy...
                Joalis niestety nie powiem dokładnie które, bo ja kupuję je ze źródła, gdzie są oznaczone tylko numerami. Na pewno Spirobor na boreliozę.
                • the_kure Re: Nadmiar witaminy B a problem z chodzeniem 22.04.20, 00:54
                  tylko ze gdybys miala neuropatie od wit b6 to czy to by nie wyszl ow badaniach emg eng ? mozna jeszcze zrobic rezonans kregoslupa ? spraedzi watobe i nerki . sprawdz tez jak sie maja przeciwciala boreliozowe cy spadly ? co do tych preparatow ? mozesz podac jakies linki do tych specyfikow nic o tym znalesc nie moge . cghodzi mi o crp53 elektrons i ta plukanka. Natomiast jesli chodzi o krople joalis to to jest homeopatia i moim zdaniem sciema. juz lepszy zwykl buhner i tanszy .
                  • kasia061294 Re: Nadmiar witaminy B a problem z chodzeniem 22.04.20, 10:24
                    Nie jest to ściema, bo bardzo mi pomogły. Właśnie czytałam o kobiecie u której też podejrzewano polineuropatię, bo miała kłopot z chodzeniem, a EMG nic nie wykazywało. Ostatecznie okazało się, że to B6. Rezonans kręgosłupa robiłam. Wyszły jakieś zwyrodnienia, bez demielinizacji. Nie konsultowałam jeszcze go z lekarzem ze względy na panującą sytuację. Do preparatów nie podam linków, bo sama ich nie znajduję i nie wiem dokładnie co to, ale mam zaufanie do tego lekarza, więc biorę. Pomagają mi, a witamin B tam nie ma.
    • zenobek Re: Nadmiar witaminy B a problem z chodzeniem 23.04.20, 14:10
      Jak się pozbyć nadmiaru? Witaminy z grupy b są rozpuszczalne w wodzie i organizm nadmiar wydala przez nerki z moczem. A zatam pić. Naprawdę dużo pić. I sikać. Są duże szanse, że organizm pozbędzie się z moczem tego kolosalnego nadmiaru.
      Pij i sikaj bez umiaru.
      • the_kure Re: Nadmiar witaminy B a problem z chodzeniem 20.05.20, 22:51
        b6 jest niebezpiczna zrreszta w wiekszosci suplementow to i tak prawie tych witamin nie ma wiec sobie ciezko zrobic krzywde. musialbys kupowac jakis dobrych firm typu solgar czy jarrow albo jako leki to wtedy przedawkowanie takich witamin mogloby Ci krzywde zrobic brachu .
    • cheri91 Re: Nadmiar witaminy B a problem z chodzeniem 21.05.20, 23:34
      A czy przed suplementacja witamin mialas badany ich poziom? B12 była wtedy w niedoborze czy na poziomie ok?
      Sama witamina b12 jak wszyscy wspomnieli jest rozpuszczalna w wodzie i nieszkodliwa.
      Jej nadmiar pierwotny w organizmie przed suplementacja jest sygnałem kilku zaburzeń a czasem chorób. Zaznaczę ze w boreliozie często występują znacznie podwyższone stężenia b12 we krwi!!!

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka