Dodaj do ulubionych

Chyba czas na diagnozę...

25.02.25, 21:53
Hej, przetrząsnęłam Wasze forum, jest pełne cennej wiedzy, za którą bardzo dziękuję. Przeczytałam tutejsze FAQ oraz pół internetu i chyba nawjyższy czas wykonać testy, bo od dłuższego czasu towarzyszy mi sporo niespecyficznych obiajów, a od kilku miesięcy zrobiło się juz tego za dużo.

Będę wdzięczna, jeśli ze swojego doświadczenia potwierdzicie, czy faktycznie powinnam zrobić diagnozę i jesli tak to czy rozpoczęcie od testu WB (w obu klasach) jest dobrym krokiem. Jestem z Warszawy.

W październiku 2024 wyciągnęłam kleszcza, siedział max kilka godzin i co prawda trzymał się mocno skóry, ale wyglądał na martwego... ze 2-3 dni później pojawiła się mała czerwona plamka (z 5mm), chyba w miejscu ukąszenia lub tuż obok. Zniknęła po około tygodniu.

Mniej więcej od tamtego czasu rozpoczęła się cała seria dziwnych objawów, z ogromnym zmęczeniem na czele, ale generalnie prowadzę dość instensywne życie, jestem zestresowana i niedosypiam, więc to też nieswoiste.

Oto te objawy:

-szum/tętnienie w uchu, czasem zależne od pozycji a czasem nie
-fale gorąca i potów, poty nocne
-ból stawu palcowego u dłoni (ale nie cały czas tylko jak np. cos podnoszę)
-sporadyczne bóle głowy jak czepek (od gory glowy)
-uczucie przyduszenia w klatce piersiowej przez ok 1.5h, na EKG wyszedł "blok sercowy", kardiolog nie uznał za powód do zmartwień
-czasem uczucie sztywności w karku
-mega chrupanie w kolanach, zwłaszcza jednym i sporadyczne pobolewanie
-ból biodra przy siadzie skrzyżnym
-ból obojczyka przy ruchu ramienia w górę
-mega zmęczenie zakrawajace o depresje/wypalenie, marzę o kilku miesiacach lub nawet roku wakacji
-bezsenność, moim marzeniem jest przespanie 8-9h
-znaczne przerzedzenie włosów
-bardzo nieregularne cykle miesiączkowe
-kłujące napadowe bóle w okolicach żołądka
-bóle w klatce piersiowej
-pogorszenie wzroku i plamki/błyski
-częstsze błędy ortograficzne (nigdy dotad ich nie robilam), mylenie liter podczas pisania
-trudności w rozumieniu dłuższych zdań
-mega sucha skóra, jak u jaszczurki (zwłaszcza na łydkach)

...i generalnie od niedawna czuje sie strasznie staro, a mam 42 lata. Niektóre z tych objawów pojawiają się i znikają, niektóre są stale. Część z tych objawów tłumaczyłam ogólnym stresem i przemęczeniem, częśc brakiem ruchu i nadwagą, część procesami starzenia i prawdopodobną perimenopauzą, no ale trochę się tego za dużo już robi i nastąpiło to trochę zbyt gwałtownie jak na typwe objawy starzenia, bo na przestrzeni kilku miesięcy... Inna sprawa, że od pazdziernika 2023 przez niemal rok życie dało mi trochę w kośc i dużo z tego to moze być ogromne przemęczenie i spadek formy, ale nie chcę wszystkiego tłumaczyć stresem, zmęczeniem itd, zeby nie przegapic czegos waznego.


W 2022 w okresie bardzo intensywnego zycia (zawodowo i naukowo) mialam pierwsze objawy tego typu:

-aura oczna bez migreny
-fale gorąca i poty
-drętwienie dłoni, stóp (srodkowych palcow) oraz takie dziwne uczucie jakby ciepla i dretwienie jakby tylko skory przedramion, łydek
-dretwienie skory twarzy (jak po wyjsciu na mroz), drganie podbrodka

Co ciekawe, tez mialam w tym okresie kleszcza, tycią nimfę, usunęłam również po max kilku godzinach żerowania. Ale wydaje mi się, że ta aura i drętwienia wystąpiły tuż przed tym kleszczem.
Bylam wtedy diagnozowana pod katem tężyczki utajonej, ktorej w rezultacie nie stwierdzono z cala pewnoscia.
Te dretwienia mam caly czas od tamtego czasu, pojawiaja sie i znikaja, raz rece, raz nogi, raz twarz.

Ponadto od lat towarzysza mi:

-arytmie typu przedwczesne pobudzenia, ponoć nic poważnego, do tego pare innych akcji, ktorych nigdy nie udalo mi się "złapac" na holterze/ekg, przyzwyczailam sie
-piski, syczenie, szumy w uszach (syczenie jest na stałe, piski i zmiana cisnienia sporadycznie)
-swedzaca wysypka na dloniach (kiedys tez w roznych miejscach na ciele, co ciekawe jeśli wracala, to zawsze w te same miejsca)
-zawroty glowy i poczucie niestabilnosc chodu zwiazane podobno z blokowaniem naczyn krwionosnych przez 1 i 2 krag szyjny (opinia fizjoterapeuty gdy juz wiele innych badan wykluczylo co sie dalo)
-zaburzenia koncentracji
-trudności w znalezieniu słowa
-niezdarność, nieuwaga
-problemy z pamięcią
-nadwrażliwość na zapachy

Trochę tego jest, do wielu rzeczy już się przyzwyczaiłam szczerze mówiąc, zwłaszcza, że wiadomo jak to wygląda z NFZ i na przykład teraz jak poszłam kilka razy do internistki znaleźć przyczynę tych ostatnich rzeczy, to juz mnie zaczyna spławiać i traktować jak natrętną wariatkę.
No ale jednak może warto wykluczyć borelię... teraz jeszcze da się żyć i łudzę się, że jak wreszcie porządnie odpocznę i się zregeneruję to będzie lepiej, ale nie chcę się obudzić z ręką w nocniku gdyby się okazało, że to nie tylko zmęczenie.

Sorry, że tak długo... będę wdzięczna za jakiś komentarz.
Obserwuj wątek
    • optymistyczna Re: Chyba czas na diagnozę... 25.02.25, 21:55
      Dodam tylko, że jedyne co kiedykolwiek u mnie klinicznie stwierdzono, to Hashimoto, o którym wiem od 2017, ale na szczęście nie potrzebuję brać hormonu, bo udaje mi się utrzymać w eutyrozie.
    • chocolate_dog123 Re: Chyba czas na diagnozę... 25.02.25, 22:03
      -uczucie przyduszenia w klatce piersiowej przez ok 1.5h, na EKG wyszedł "blok sercowy", kardiolog nie uznał za powód do zmartwień
      X
      Blok sercowy wyszedł i nie pogłębiono diagnostyki?
      • optymistyczna Re: Chyba czas na diagnozę... 26.02.25, 09:42
        dzięki za odzew smile dostałam skierowanie na echo i holtera, ale kardiolog powiedzial, ze ten blok nie byl znaczacy i nie trzeba sie martwic. Może to taka zagrywka psychologiczna big_grin
        • chocolate_dog123 Re: Chyba czas na diagnozę... 26.02.25, 12:23
          tomaszjezewski.pl/blok-serca-po-niewinnym-suplemencie/

          Bloki serca można mieć po różnych lekach i suplementach. Zagrywka psychologiczna powiadasz? Trzeba było powiedzieć lekarzowi że w zimnej celi to są dopiero zagrywki, że aż doope rozrywa ze szczęścia. Np. za niedopełnienie obowiązków lekarskich.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka